Strona główna Kalendarz Motorsportu O Robercie Kubicy Wyjazdy na F1 Nasza historia Współpraca/Reklama

wtorek, 12 lutego 2019

O "opóźnieniu i zagrożeniach" [Aktualizacja]

Zazwyczaj w przypadku mniej zamożnych zespołów, zaraz po prezentacji pojawia się pytanie: "czy zdążą?". Wystarczy zatem jedna plotka by za chwilę pojawiły się szumne tytuły prasowe, a kibice zaczęli się przejmować. I nie mylicie się - tak jest w przypadku Williamsa. I tak było również w roku 2018.


Początek


Cała afera ma swoją przyczynę w tweecie @SimlexTech - dość znanego na Twitterze inżyniera z Włoch, który często ma dobre źródła w zespołach. Odnosząc się do wczorajszej prezentacji Williamsa, napisał on: "Nie ma dobrych wiadomości. Oprócz innych rzeczy, są bardzo opóźnieni ze składaniem samochodu. Sobotni dzień filmowy jest zagrożony i nawet pierwszy dzień testów".

Oczywiście, taka opinia nie jest niczym pozytywnym, a wszyscy chcielibyśmy, aby Williams przygotował najszybsze auto w stawce w rekordowym czasie. Ale nie zawsze się tak da, bo jak mówił w ciągu ostatnich miesięcy Robert Kubica, Formuła 1 to skomplikowany sport. A staje się on jeszcze bardziej zagmatwany, gdy przechodzisz restrukturyzację zespołu, nie masz wielu środków i próbujesz odbić się od dna klasyfikacji konstruktorów.

Z zespołu


Rzeczą jasną jest, że w przypadku takich plotek, źródła zespołowe tracą na wiarygodności bowiem co by się nie działo. Niemniej źródła zespołowe mówią, że nie ma opóźnień i zagrożeń przed testami. I nie mowa tu o wczorajszej wypowiedzi Claire Williams, że auto może zostać odpalone jeszcze dziś, bo akurat odpalenie bolidu nie jest wyznacznikiem postępu prac. O tym, że nie ma opóźnień mówią źródła nieoficjalne, które wielkich korzyści z utrzymywania, że wszystko jest cudownie nie mają.


Ale...


W ubiegłym roku również pod koniec stycznia hulała plotka o wielkich opóźnieniach Williamsa i tym, że mogą nie zdążyć na testy. Zdążyli. I co z tego?

Fakt, że dany zespół nie wyrobił się na testy z przygotowaniem auta nie jest pozytywem, ale nie musi również oznaczać dramatu. Jestem pewien, że Williams wolałby odpuścić wszystkie testy w sezonie 2018, gdyby na etapie produkcji trzeba było coś zacząć robić od nowa i okazałoby się to skuteczne.

Zrobienie czegoś dobrze, wymaga czasu, a w przypadku Williamsa aby osiągnąć to "dobre" trzeba było znacznie więcej czasu niż w przypadku innych ekip. Jeżeli zatem rzeczywiście jest opóźnienie i trzeba będzie poczekać na auto nieco dłużej, a sponsorzy otrzymają swoje materiały kilka dni później, to nie musi oznaczać, że Williams znów będzie ostatni w stawce.

Pozwólmy Williamsowi pracować, zaufajmy im i nie róbmy afery, bo już można wyczytać o "dużym problemie zespołu Kubicy". Notabene, w tym samym tekście czytamy, że przedsezonowe testy zaczynają się "już 17 lutego!". W takim przypadku Williams rzeczywiście, może pierwszego dnia nie pojechać.

Aktualizacja


Williams prawdopodobnie przełoży swój zaplanowany na sobotę dzień filmowy na piątek, 22 lutego. Nie ma jednak obecnie zagrożeń niewystąpienia w którymkolwiek dni testowych.

Opóźnienia ma również Renault, a Cyril Abiteboul również mówi o przesunięciu dnia filmowego.

Niezniszczalny

27 lutego ukaże się nowa książka dotycząca Roberta Kubicy. Więcej o niej przeczytacie TUTAJ.




Brak komentarzy: