Strona główna Kalendarz Motorsportu O Robercie Kubicy Filmy Kontakt Wyjazdy na F1

piątek, 4 stycznia 2019

Kubica: Nie było łatwo odrzucić ofertę Ferrari

Robert Kubica mówi, że teraz będzie musiał podczas jazdy myśleć nie tylko o dostarczaniu informacji dla zespołu, ale również o sobie i swoim ściganiu. Polak cieszy się, że podjął się bardzo trudnego zadania ponownego zadomowienia się w Formule 1 choć przyznaje jednocześnie, że nie było łatwo odrzucić szansę nałożenia czerwonego kombinezonu.

"Czasem rzeczy są trochę bardziej skomplikowane niż wyglądają z zewnątrz przy podejmowaniu decyzji. Miałem szanse, które według mnie były interesujące i nie było łatwo je odrzucić. Koniec końców jednak jestem kierowcą wyścigowym, nawet jeżeli nie ścigałem się przez długi czas i ta wyścigowa mentalność wygrała. Jestem zadowolony z decyzji, którą podjąłem bo jest to duże wyzwanie" - mówi Robert Kubica w rozmowie z Autosportem.

Mówi się, że Polak otrzymał od Ferrari ofertę bycia kierowcą symulatora zespołu z opcją jazdy w którymś z zespołów używających silników ekipy w testach.

"Nie jest łatwo stać się kierowcą Formuły 1. Nie jest łatwo przekonać ludzi, że będziesz w stanie zadomowić się w padoku Formuły 1. Trzeba mieć do tego dużo determinacji, ale dokonałem tego 12 lat temu i teraz powiedziałem sobie, że mam w sobie na tyle dużo energii, by uczynić to ponownie. Nie jestem zmartwiony czy przerażony tym wyzwaniem i myślę, że to może się udać. Mam wielką szansę i cieszę się z pozytywnego zakończenia długiej podróży, w której byłem" - dodaje Polak.


Robert przyznaje, że przejście z roli kierowcy rozwojowego na wyścigowego będzie wymagało nieco pracy.

"Kiedy jadę bolidem, muszę pamiętać o tym, by dać zespołowi wartościowe informacje i feedback, jadąc jednocześnie dobrym tempem i nie podejmując ryzyka. Muszę zmienić to podejście ponieważ teraz muszę pracować nie tylko dla zespołu, jak dotychczas, ale również dla siebie. Muszę skupić się na różnych rzeczach, które mogą być przydatne, gdy będę się ścigał, to nieco inne podejście" - kończy Kubica.

Źródło: Autosport


Brak komentarzy: