Strona główna Kalendarz Motorsportu O Robercie Kubicy Filmy Kontakt English version

niedziela, 27 maja 2018

Sirotkin zadowolony z tempa, Lance nie mógł zrobić nic więcej - podsumowanie Williamsa

Williams Grand Prix Monako 2018
Jeszcze rano nic nie wskazywało na to, że będzie to jeden z najgorszych wyścigów Williamsa w historii ich występów w Formule 1. Błędy ekipy i problemy z bolidem sprawiły, że to kolejne w tym sezonie grand prix do zapomnienia dla ekipy z Grove. Jak podsumowują je Paddy Lowe, Sergey Sirotkin i Lance Stroll?


"To bardzo rozczarowujące ponieważ mieliśmy dotychczas bardzo obiecujący weekend, szczególnie z Sergeyem startującym z lepszej pozycji niż ostatnio. Niestety mieliśmy problem z umocowaniem koła na polach startowych w jego aucie, co oznaczało, że nałożyliśmy koła po upływie terminu. W efekcie tego dostaliśmy karę 10 sekund stop&go, co zepchnęło go na koniec stawki. Jego wyścig został zrujnowany w tym momencie. Spędził popołudnie nieustannie nękany niebieskimi flagami. Uważaliśmy, że najlepszą strategią w tej sytuacji będzie ta dwóch postojów. Dobrze było zobaczyć, że był w stanie wykonywać szybkie okrążenia gdy miał trochę miejsca. Jeżeli chodzi o Lance`a, to miał przebitą oponę na 9 okrążeniu, spowodowaną przegrzewającymi się hamulcami, które przegrzewały obręcz. Nie byliśmy w stanie kontrolować tego później i złapał również drugiego kapcia. To sprawiło, że mając tyle wizyt w boksach i niebieskich flag uniemożliwiło mu walkę o jakąkolwiek pozycję" - powiedział Paddy Lowe.

Sergey Sirotkin jak zawsze stara się wyciągać pozytywy z sytuacji Williamsa, mimo że zespół zepsuł mu dziś wyścig.


"Finiszowanie tam, gdzie finiszowaliśmy nie jest idealne, ale w pewnych aspektach to był dobry wyścig. Mieliśmy samochód, który z pewnością pozwalał mi na walkę. Mieliśmy tempo i była szansa na punkty, ale trochę pecha z karą sprawiło, że nie byliśmy tam gdzie chcieliśmy. Myślę, że w kwalifikacjach pokazaliśmy poprawę. Również w wyścigu tempo było lepsze. Musimy nadal pracować - jeszcze ciężej, a uda nam się" - stwierdził Sergey Sirotkin.

Lance Stroll był dziś ostatni spośród tych, którzy dojechali do mety. Stracił aż dwa okrążenia, ale podobnie jak w przypadku kwalifikacji, nie mógł zrobić wiele więcej.

"To był fatalny dzień. Miałem przebitą oponę na 9. okrążeniu i straciłem mnóstwo czasu próbując dostać się do boksów. Później byłem zajęty przepuszczaniem dublujących mnie samochodów i byłem okrążenie straty. Potem mieliśmy problem z temperaturą przez cały wyścig więc nie było szansy na ściganie dziś. Czekam na mój domowy wyścig i mam nadzieję, że w Kanadzie pójdzie nam znacznie lepiej" - powiedział Lance Stroll.


Brak komentarzy: