Strona główna Kalendarz Motorsportu O Robercie Kubicy Filmy Kontakt English version

środa, 21 marca 2018

Historia występów Roberta Kubicy w Grand Prix Australii [Aktualizacja]

Robert Kubica Jenson Button Felipe Massa 2010 Australia F1
Wyścig zazwyczaj inaugurujący rywalizację kierowców w danym sezonie zazwyczaj nie był szczęśliwy dla Roberta Kubicy. Polak często padał ofiarą błędów rywali i nie kończył rywalizacji, ale stanął również na podium w 2010 roku. Zobaczcie, jak Robert radził sobie na torze Albert Park, na który teraz wraca w roli kierowcy rezerwowego Williams Martini Racing.

Dotychczas, gdy publikowałem tego rodzaju wpisy, pojawiały się głosy, że to "odgrzewanie kotleta" i nie mają one większego sensu. Wydarzenia ostatnich miesięcy sprawiły chyba, że tego rodzaju teksty nabrały jeszcze większego sensu. Na nieco ponad dzień przed startem rywalizacji w Melbourne przypomnijmy starty Roberta na Antypodach.

Tradycyjnie zaczynamy od onboardu - tym razem z 2010 roku, najlepszego dla Roberta w Australii:


Rok 2006

Grand Prix Australii było trzecim wyścigiem sezonu 2006. Robert wziął udział w dwóch sesjach treningowych - w pierwszej był ósmy, a w drugiej trzeci.

Rok 2007


W kwalifikacjach Kubica zajął 5. miejsce i z tej pozycji startował do wyścigu. Tuż po rozpoczęciu rywalizacji wyprzedził Hamiltona, jednak ten odzyskał swoje miejsce jeszcze na pierwszym kółku. Robert potem dzięki lepszej strategii pit-stopów wyprzedził Nicka Heidfelda. Niestety, na 37. kółku w bolidzie Roberta doszło do awarii skrzyni biegów i musiał wycofać się z rywalizacji.



Rok 2008


Grand Prix Australii, inaugurujące tamten sezon, ponownie nie było szczęśliwe dla Roberta. Zaczęło się jednak znakomicie bo od drugiego miejsca w kwalifikacjach, poprzedzonego 7., 15. i 1. miejscem w treningach.


Kubica pierwszy raz w swojej karierze startował z pierwszej linii. Oto konferencja prasowa po kwalifikacjach, podczas której Robert powiedział m.in. "Popełniłem błąd w 12. zakręcie, ale dużo ryzykowałem, tak to jest, gdy chce się osiągnąć jak najlepszy rezultat. Koniec końców nie opłaciło się, gdyż wydaje mi się, że mogłem być przed Lewisem. Myślę jednak, że to wielkie osiągnięcie całego zespołu, szczególnie, że początek sezonu, testy były dla nas ciężkie. Dzięki zespołowi jestem tu gdzie jestem. Mieliśmy pewne problemy, tegoroczny samochód jest trudny pod względem balastu".


Robertowi udało się bardzo dobrze wystartować, a po pierwszym postoju w boksach był czwarty. Oto start w wykonaniu Polaka:


Drugi wykonał w okresie samochodu bezpieczeństwa. Niestety, przy wznowieniu w tył bolidu Kubicy wjechał Kazuki Nakajima, a uszkodzone zawieszenie nie pozwoliło na kontynuowanie jazdy. Sytuację tę widać na tym filmie:


Najlepiej o tym wyścigu opowie Wam sam Robert - pada ty słynne zdanie o wymianie przedniego skrzydła po strzale w tył:


Rok 2009

Był to sezon zdecydowanie słabszy dla BMW Sauber, choć pierwszy wyścig mógł zakończyć się bardzo dobrze. Zaczęło się od 13., 15. i 9. miejsca w treningach, a potem BMW Sauber zastosował agresywną strategię, tankując bolid Roberta Kubicy najmniej w stawce. Dzięki temu Polak wywalczył 4. miejsce w kwalifikacjach. Kubica długo utrzymywał tę pozycję, a w drugiej fazie wyścigu dzięki dobrej strategii postojów awansował na 3. miejsce. Wówczas zaczęła się pogoń za jadącym na drugim miejscu Sebastianem Vettelem. Zobaczcie onboard z niej i z nieszczęśliwej kolizji Kubicy i Vettela (spójrzcie, jak blisko było koło głowy Roberta). Doszło do niej na 3 okrążenia przed końcem wyścigu.


Ani Kubica ani Vettel nie dojechali do mety, zobaczcie tę sytuację z innego ujęcia:


Robert po wyścigu nie miał wątpliwości, kto ponosi winę za to zdarzenie. Uważał również, że był w stanie powalczyć o zwycięstwo w tym wyścigu.


Nie mieli ich również sędziowie, którzy za spowodowanie incydentu z Kubicą, nałożyli na Vettela karę cofnięcia o 10 miejsc na starcie kolejnego Grand Prix.


Rok 2010

Dopiero w nim przyszedł sukces Roberta Kubicy w Grand Prix Australii. Polak w treningach był odpowiednio 1., 11. i 13. W kwalifikacjach wywalczył 9. miejsce. Dobra strategia oraz awarie i kolizje czołówki sprawiły, że Robert awansował na aż 2. miejsce, zdobywając swoje pierwsze podium w barwach Renault. Wyścig zaczął na oponach przejściowych i szybko awansował na 4. miejsce, również w wyniku kolizji pozostałych kierowców. Po zakończeniu neutralizacji Robert próbował wyprzedzić Marka Webbera, jednak bezskutecznie. Dzięki zjechaniu w odpowiednim momencie po opony typu slick, Robert wyprzedził Felipe Massę, ale został wyprzedzony przez Jensona Buttona. Gdy Webber zjechał do boksów, Robert wrócił na 3. miejsce. Gdy w bolidzie Sebastiana Vettela doszło do awarii hamulców, Robert był już drugi i tę pozycję, mimo nacisków Lewisa Hamiltona, utrzymał do mety. Oto ujęcia z Robertem z tego wyścigu.


Sam Kubica był nieco zaskoczony tym, jak potoczyły się wydarzenia w Australii:


Niestety, Roberta zabrakło na starcie kolejnego Grand Prix Australii - w 2011 roku. BBC przeprowadziło jednak rozmowy na temat jego sytuacji z Ericiem Boullier oraz Rubensem Barrichello.


Aktualizacja


"Powiedzieli, że wszystko będzie zależało od prędkości w aucie, nie tylko na jednym okrążeniu. Robert nie wyszedł z tej potyczki zwycięsko, ale myślę, że jest całkiem prawdopodobne, że z czasem wróci do bycia na szczycie. Ma bardzo dobry umysł i świetnie podchodzi do rzeczy. Oni dokonali oceny na podstawie testu w Abu Zabi i tam nie okazał się szybszy. Myślę, że to będzie nieco bolesne dla Paddiego, bo jest mocno wspierany przez dziennikarzy i wszyscy chcą by był kierowcą wyścigowym. Williams podjął się jednak zobowiązań, mają kontrakty i nie mogą powiedzieć "Robert jest nieco szybszy i to on pojedzie". Myślę, że Robert dużo doda jeżeli chodzi o wiedzę i dojrzałość i tu kwestia tego, na ile młodsi kierowcy będą przygotowani by go słuchać" - mówi współzałożyciel Williamsa, Patrick Head w wywiadzie dla Sky Sports.

W studiu obecny był również szef Manora, Greame Lowdon.


Brak komentarzy: