Strona główna Kalendarz Motorsportu O Robercie Kubicy Filmy Kontakt English version

środa, 28 marca 2018

Cierpliwości, jeszcze nie wsadzajmy Kubicy do auta...

Robert Kubica Williams Martini Racing F1
Słaby występ Williamsa w Grand Prix Australii nasilił dyskusję na temat obsady kierowców przez brytyjską ekipę. I choć tak naprawdę Sergey Sirotkin nie dostał realnej szansy pokazania się w wyścigu, to jego kwalifikacje oraz pozostałe sesje pozostawiają wiele do życzenia. Nie sprawia to jednak, że Claire Williams i Paddy Lowe zastanawiają się już nad zastąpieniem Rosjanina Robertem Kubicą. Warto wstrzymać się z takimi teoriami by znów nie przeżywać rozczarowania. W dzisiejszym wpisie również o jutrzejszej konferencji prasowej Roberta Kubicy i Lotosu.

Cierpliwości...


W poprzednim roku również dość często używałem tego słowa i chyba wypada je powtórzyć, gdyż niektórzy już zaczynają wskazywać Grand Prix, w którym Robert Kubica zastąpi Sergeya Sirotkina. Do tego aby takie dywagacje miały sens, jedno nieudane grand prix to za mało. Dwa również. I trzy. Ale już po pięciu... to nadal będzie za mało.

Chciałbym się mylić, ale według mnie pozycja Sirotkina w Williamsie jest bardzo mocna i tylko choroba/kontuzja mogą mu odebrać miejsce w Williamsie w tym roku. Williams ma prawo uważać i tłumaczyć, że tak naprawdę Sirotkin nie miał jeszcze okazji by pokazać swój talent. I przez kilka pierwszych grand prix - szczególnie jeżeli nadal będą problemy z autem - to tłumaczenie będzie uzasadnione.

Nie będzie tak, że ktoś będzie chciał "ratować honor" Williamsa, bo w dzisiejszej F1 nie o honor chodzi i chyba o tym już zdążyliśmy się przekonać, prawda? Podpisy pod kontraktami są podpisami pod kontraktami, a pieniądze pieniędzmi - nie zapominajmy i nich.

Nie wsadzajmy zatem Roberta "od Węgier, Silverstone czy Singapuru" do bolidu, bo znów stworzymy balon, który pękając zostawi po sobie rozczarowanie. Kibicujmy Williamsowi i Robertowi Kubicy nie pastwiąc się nad tymi pierwszymi i nie heroizujmy Roberta Kubicy. Dzięki temu, jeżeli coś ciekawego zdarzy się w tym sezonie, nasza radość będzie większa.

Kontrast


Nie znam rutyny pracy Sergeya Sirotkina czy Lance Strolla, ale patrząc na nich okiem kibica i na tej podstawie porównując z Robertem Kubicą, daje się zauważyć kontrast. Dwaj młodzieńcy, których dotychczasowe życie układało się niemal jak w bajce kontra bardzo doświadczony - niestety nie tylko w karierze sportowej, ale też przez życie - Robert Kubica. Młodzi ludzie na początku kariery z kontraktem wyścigowym w jednej z najlepszych ekip w historii kontra kierowca, który był na szczycie i wydawało się, że wszystko stracił. A do tego z kontraktem kierowcy rezerwowego. I spójrzcie na to, kto w rozmowach z mediami jest uśmiechnięty i spokojny. Teoretycznie tymi zadowolonymi, pełnymi motywacji i werwy powinni być Stroll i Sirotkin. Jest jednak odwrotnie. To Kubica tryska humorem, zaangażowaniem i pewnością siebie. 19 i 23-latek wypowiadają się natomiast jakby byli obrażeni, źli i w ogóle byli w tej F1 za karę.


Wystarczy spojrzeć na to "medium", które powinno pokazywać zespół z jak najlepszej strony, czyli Williams TV. Stroll i Sirotkin nawet nie wstali i niemal nie oderwali się od posiłków, gdy podszedł do nich Karun Chandhok. Robert natomiast pełen uśmiechu rozmawiał z nim. Oczywiście, można stwierdzić, że mieli oni dużo obowiązków na torze, ale to tylko częściowe wytłumaczenie.

Dziwne to trochę i mnie jako kibica razi, ale być może takie już mają usposobienia i na pewno nie za to powinni być rozliczani a za wyniki na torze.

Williams


Tak naprawdę formy Williamsa nie znamy. Wiemy, że są problemy z jego niezawodnością, ale czy ta konstrukcja naprawdę jest trzecią od końca lub przedostatnią w stawce? Tego tak naprawdę się nie dowiemy. Nie wiemy bowiem, na co stać jego obecnych kierowców. Nie ma porównania Sirotkina do innego kierowcy z F1. Stroll może być porównywany jedynie do Massy, ale Felipe nie był już w swojej najwyższej formie. Biorąc jednak pod uwagę, że Felipe był gorszy kilka lat temu od Valtteriego Bottasa - na co zwracaliście uwagę w komentarzach to można stwierdzić, że Stroll nie posiada wysokiego poziomu.

A tylko wówczas, gdy w aucie będzie ktoś, kto potrafi wycisnąć z niego maksimum, możliwe będzie ocenienie jego potencjału. Załóżmy, że w Renault w 2010 roku byłoby dwóch kierowców pokroju Vitalija Pietrowa. Zespół zdobyłby wówczas 54 a nie 163 punkty i spadłby o 2 miejsca w klasyfikacji konstruktorów. Biorąc pod uwagę wypłaty za 2016 rok, byłoby to minimum 10 milionów dolarów mniej samej kasy od władz F1.

Ekipa miała jednak Roberta Kubicę, który był na podium trzykrotnie, tylko w 4 wyścigach nie punktował i zdobył 136 punktów. Vitalij Pietrow punktował w całym sezonie 5 razy.

Być może zatem Sirotkin lub Stroll potrafią wyciskać maksimum z bolidu, ale być może nie... Tu ponownie jest jeszcze za wcześnie na ocenę.

Konferencja


Na koniec dzisiejszego wpisu - którego ton może Wam wydać się nieco moralizatorski - za co przepraszam - chciałbym napisać 2 zdania o jutrzejszej konferencji prasowej Lotosu i Roberta Kubicy. Jako że już pojawiają się dziwne pomysły co to może zostać tam ogłoszone, to chyba muszę rozczarować niektórych. Nie spodziewajcie się ogłoszenia, że Lotos dokłada 20 mln euro i Robert wchodzi jako pierwszy kierowca. Nie liczcie też na poznanie decyzji Roberta w sprawie WEC.

Będzie to konferencja jaką zazwyczaj przeprowadza się ze sponsorowanym przez siebie zawodnikiem. Nie mniej będzie ciekawie zobaczyć Roberta w Polsce i być może dowiedzieć się od niego czegoś więcej niż to, co dotychczas wiemy.

Na blogu przeprowadzimy oczywiście relację live z tego wydarzenia - zapraszamy juz jutro.

Brak komentarzy: