Strona główna Kalendarz Motorsportu O Robercie Kubicy Filmy Kontakt English version

sobota, 16 grudnia 2017

Odważna zagrywka zespołu Kubicy? Czy trwa walka o (minimum) 7 wyścigów? [Aktualizacja wtorek]

fot. motorsport.com
Piątkowe "wydarzenia" czy raczej fakty medialne wlały nadzieję w serca kibiców Roberta Kubicy, że nie wszystko jeszcze stracone w kwestii powrotu Polaka do Formuły 1 w 2018 roku. Jak pisze Roberto Chinchero, Williams otrzymał telefonicznie pewną ofertę dotyczącą przyszłego roku, a jego kolega po fachu uważa, że była to oferta od Nico Rosberga, zgodnie z którą Robert miałby przejechać minimum 7 pierwszych wyścigów sezonu.

Massa prostuje


Zacznijmy od wyjaśnień Felipe Massy, z którym wywiad ukazał się wczoraj na portalu Grande Premio. Tytuł tego tekstu mówił, że Robert Kubica podpisał kontrakt z Williamsem po testach w Abu Zabi. W samym tekście takie stwierdzenie już nie padało, a Massa powiedział jedynie, że Robert miał taką umowę podpisać. Ten nieprawdziwy tytuł wynikał zapewne z przekonania brazylijskich dziennikarzy o tym, że było porozumienie między Robertem a ekipą z Grove.

Tak czy inaczej, widać, jak blisko było umowy, której przypieczętowaniem miał być test w Abu Zabi. Miał być...

Chinchero


Włoski dziennikarz opublikował wczoraj tekst, w którym analizuje sytuację w Williamsie i pisze, że nadal jest "część zespołu, która naciska na Kubicę", a jednocześnie, "w ostatniej chwili Paddy Lowe lub Mike O'Driscoll mieli otrzymać "alternatywną ofertę telefoniczną", która sprawiła, że decyzja została przełożona na styczeń. Chinchero nie pisze jednak, od kogo miała być owa oferta.


Teoria


Być może chodzi o ofertę, którą według doniesień portalu circusF1, miał przedłożyć Nico Rosberg Williamsowi. Menadżer Roberta Kubicy miał zaproponować, że Polak miałby przejechać minimum 7 wyścigów w przyszłym sezonie, wnosząc przy tym około 7 milionów dolarów do budżetu zespołu. Robert miałby dokończyć sezon, o ile jego wyniki w porównaniu z Lance Strollem byłyby zadowalające.

Jak pisze autor tekstu, Andrea Gallazzi, w te sposób Williams zmniejszyłby ryzyko, którego obawia się w związku ze startami Kubicy, który w razie słabszej formy miałby zostać zastąpiony Sergeyem Sirotkinem, który w takim wypadku wniósłby do ekipy 10 milionów dolarów. Miałby on również uczestniczyć w piątkowych treningach podczas rund, w których jechałby Kubica.


Benson wyjaśnia


Obszerny artykuł dotyczący sytuacji w Williamsie opublikował Andrew Benson na łamach BBC. Czytamy w nim, że według wewnętrznych danych Williamsa Sergey Sirotkin był szybszy od Roberta Kubicy podczas testu w Abu Zabi.

"Po przeanalizowaniu danych z testu, odczucie w Williamsie było takie, że były wystarczająco duże wątpliwości co do szybkości Kubicy, które sprawiały, że zakontraktowanie go będzie znaczącym ryzykiem. Kubica również prywatnie wyraził wątpliwości na temat tego, czy był wystarczająco szybki podczas testu by przekonać Williamsa do podpisania z nim umowy. Mowa była o tym, że jest to jego pierwsza jazda autem z 2017 roku i może poprawić się z czasem, ale nie było gwarancji tego i zespół czuł, że to duże ryzyko, nawet mimo tego, że za swoich czasów Kubica był jednym z największych talentów w sporcie. Zmusiło to Williamsa do ponownego przemyślenia sytuacji" - pisze Benson.

Przekazuje on również, że Williams cały czas utrzymuje, że jego decyzja będzie oparta wyłącznie na formie kandydatów. Jednocześnie zespół zdaje sobie sprawę z tego, jak negatywny wydźwięk będzie miało posiadanie dwóch młodych, niedoświadczonych kierowców, będących jednocześnie pay-driverami.

Co teraz


Pozostaje nam wierzyć, że jeżeli rzeczywiście nie wszystko jest jeszcze stracone, a Robert chce powrotu za wszelką cenę, to jego management zrobi wszystko co możliwe aby spełnić warunki niezbędne do osiągnięcia sukcesu. Możliwości są.

Musimy jednak pamiętać o tym, co mówił Robert (a zazwyczaj nie rzuca on słów na wiatr) - on musi czuć, że ma jeszcze sporo do ugrania w F1. Nie chce wracać dla samego nabijania numerków. Każdy z nas gdy coś utraci, za wszelką cenę dąży do odzyskania tego, choćby na chwilę. To naturalne i podświadome. Robert jednak to nie jest szablonowy facet i jego przekonania wydają się być inne niż ten schemat. Tak przynajmniej można wywnioskować z jego oficjalnych wypowiedzi. Te uwagi mogą tłumaczyć wydarzenia i artykuły ostatniego tygodnia.

Aktualizacja


"Nie lubię wyprzedzać wydarzeń. To tak jak w piłce nożnej - trzeba wygrać następny mecz i ewentualnie dopiero wtedy patrzeć dalej. Tu również trzeba wygrać konkretny etap aby wejść do Formuły 1. Wszyscy w to wierzymy i zrobimy wszystko by to osiągnąć. Nie wszystko zależy od nas i ważne, aby to wszyscy rozumieli. Niezależnie od wszystkiego, Sirotkin zasługuje na Formułę  1. Wygrał rywalizację - był szybszy od Kubicy i jeździł na podobnym poziomie jak Stroll. Mamy więc szansę wsadzenia go do auta" - powiedział Borys Rotenberg, założycie i prezes SMP Racing.

Aktualizacja wtorek


Ciekawe dane dotyczące wartości publikacji na temat Roberta Kubicy, które w ciągu ostatnich 2 miesięcy były warte 1,6 mln dolarów.


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

Brak komentarzy: