Strona główna Kalendarz Motorsportu O Robercie Kubicy Filmy Kontakt English version

poniedziałek, 4 września 2017

Silniki zamkną Kubicy drogę do powrotu? [Aktualizacja]

Słowa Helmuta Marko, że sytuacja Roberta Kubicy może wyjaśnić się na torze Monza mogły być bardzo prawdziwe. Kluczem do jej rozwiązania mogą się jednak okazać... silniki. Bardzo wiele wskazuje na to, że zespoły Formuły 1 osiągnęły porozumienie na mocy którego do Renault trafi Carlos Sainz, a w McLarenie pozostanie Fernando Alonso.

W ubiegłym tygodniu napisaliśmy, że chcemy informować teraz tylko o najważniejszych wydarzeniach związanych z Robertem, ale niestety ustalenia dotyczące silników chyba do takich właśnie należą i uznaliśmy, że powinniśmy o tym napisać dla pełniejszego obrazu skomplikowanej sytuacji Roberta.

Na Monzy odbyło się wiele spotkań dotyczących zmian w dostawcach jednostek napędowych w przyszłym roku. McLaren chciał pozbyć się Hondy, Renault nie chciało dokładać sobie kolejnego odbiorcy, a Toro Rosso zależało na pozyskaniu japońskiego producenta. Jeżeli chodzi o kierowców, to Renault zależało na Saizie, a McLaren chciał zatrzymać u siebie Alonso (warunkiem Hiszpana jest zmiana dostawcy silników).

Czytając doniesienia prasowe można wysnuć wniosek, że zespoły są już praktycznie dogadane. Renault będzie dostawcą silników dla McLarena, Toro Rosso jest gotowe przyjąć Hondę. Sainz miałby zostać zwolniony z obowiązującego do 2018 roku kontraktu z Toro Rosso (Red Bullem) i przejść do Renault - bo tylko pod takim warunkiem francuski producent zgodzi się na uwolnienie Toro Rosso z kontraktu.



Problemem jest "jedynie" Honda. Kilku bardzo ważnych przedstawicieli producenta, w tym szef wszystkich szefów, bylo na Monzy i jak twierdzą, "nie mają oni nic do ogłoszenia" i wracają do Japonii przedyskutować sprawę. Nawet jednak, jeżeli nie zgodzą się oni na transfer do Toro Rosso, to wygląda na to, że McLaren jest gotów nawet na batalię sądową i wypłacenie odszkodowania Hondzie, szczególnie, że w 2018 roku zyska nowego dużego sponsora (prawdopodobnie Apple). Honda postawiona przed takim stanem rzeczy, będzie musiała przejść do Toro Rosso, gdyż za dużo zainwestowali w dotychczasowe silniki.

Postawa Hondy może być zatem kluczowa w kontekście dalszych ruchów na rynku kierowców. Jeżeli jednak zespoły dopną swego, to w McLarenie jeździć będą Alonso i Stoffel Vandoorne, a duet z Hulkenbergiem w Renault stworzy Carlos Sainz. Do angażu w Toro Rosso jest już kolejka juniorów Red Bulla, a najbardziej prawdopodobnym jest Pierre Gasly. Sprawa nie jest przesądzona i jak wiemy w F1 wszystko może się dynamicznie zmienić w ciągu kilku dni. Pozostaje nam czekać na kolejne informacje.

Czyżby zatem po 7 latach, po tylu przejściach, Robert Kubica miał nie trafić do F1 przez pieniądze i politykę? Cóż, trudno w to uwierzyć, ale sami wiemy, że "life is brutal". Pamiętajmy jednak, że są jeszcze inne zespoły w stawce.

Źródło: Sky Sports F1, motorsport.com

Aktualizacja


Jak piszą Bild i Speedweek, Honda nie chce dostarczać silników do Toro Rosso i jeżeli McLaren nie przedłuży kontraktu z japońskim dostawcą, to może on całkowicie opuścić F1.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

Brak komentarzy: