Strona główna Kalendarz Motorsportu O Robercie Kubicy Filmy Kontakt English version

czwartek, 10 sierpnia 2017

Zaufajmy mu

Prawdopodobnie nastał dla nas dość trudny czas oczekiwania na nowe informacje w sprawie dalszej kariery Roberta Kubicy. I choć medialna (i nie tylko) machina jest już tak rozpędzona, że czas ten nie będzie zbyt długi, to jednak trzeba uzbroić się w cierpliwość, a przede wszystkim, zaufać Robertowi.


Zaufanie


To był dziwny moment. Wśród wielu świetnych wypowiedzi Roberta po testach na Węgrzech, mnie najbardziej uderzyła ta w gruncie rzeczy niepozorna. Pod koniec wywiadu dla Eleven Sports, Robert powiedział "Zaufajcie mi". I wtedy pomyślałem sobie: kurde, przecież rzeczywiście, z ludzkiego punktu widzenia, ja mu nie ufałem!

Nie ufałem Kubicy, że zrobi wszystko żeby wrócić do Formuły 1. Że upewni się, że nie będzie problemu z Superlicencją. Nie ufałem mu pytając na live chacie Olimpa, czy ma menadżera, który zadba o jego sprawy. Wiem również, że wiele osób z Was miało podobno.

Oczywiście, mogliśmy mieć pewne podstawy by mieć wątpliwości, ale podstawy te wynikały głównie z tego, że tak naprawdę mało wiedzieliśmy o tym, co działo się przez ostatnie kilkanaście miesięcy "za kulisami".

I w tych dwóch słowach Robert podsumował nasze obawy - jeżeli jest szansa, żeby wrócić do Formuły 1, to złapie ją i wyciśnie z niej wszystko, tak jak to robi z bolidami. Oczywiście Kubica mówi również, że nie chce wrócić do F1 tylko dla samego faktu i chce w niej jeszcze o coś powalczyć, ale jednocześnie podczas chatu z Eleven wyrwało mu się, że "nie jest to czas na wybrzydzanie".

Silly season


Ten termin w Formule 1 ma długą tradycję. I choć implikuje negatywne znacznie, to w tym roku dla nas jest to raczej bardzo pozytywny termin. Oto o Robercie Kubicy mówi się podczas tego silly season bardzo dużo i to nie na zasadzie marzeń, ale realnych plotek transferowych.

Przełamał się również Cyril Abiteboul, który przyznaje, że Robert Kubica jest jedną z opcji na przyszły sezon. Temat współpracy Roberta z Renault jest jednak odrębną kwestią, która warta jest odrębnego wpisu.



Wyciąganie


W tym chciałbym poruszyć jeszcze kwestię pochopnego wyciągania wniosków. Ostatnio bardzo często można usłyszeć zdania, których część kończy się członem: "...to już na pewno wróci":
- skoro testował z Renault... to już na pewno wróci
- skoro F1 daje filmik z nim...
- skoro Robert mówi "do zobacenia... itd.

Oczywiście, wszystkie te argumenty można brać za pewne przesłanki, ale na pewno nie możemy powiedzieć raczej nic. Nie możemy zatem posuwać się za daleko w naszym wnioskowaniu. Trzeba pamiętać, że o Robercie będzi się teraz dużo pisać i mówić, również dlatego, że ogromna jest jego...

Wartość marketingowa


Być może niektórzy z Was śledzili media społecznościowe podczas testów Roberta we Francji czy na Węgrzech, a raczej próbowali śledzić. Ogarnąć się bowiem tego nie dało. Informacje o testach i czasach Roberta przekazywali wszyscy - nie tylko ci, którzy regularnie śledzą motorsport.

Oprócz pięknego dowodu na to, jak wiele osób kibicuje Robertowi i jak ważny jest on dla kibiców, miało to również swoją wartość marketingową. Obliczyła to Abanana - agencja komunikacji marketingowej. Zbadała ona jedynie Twittera i tylko na tym medium w okresie od 24 lipca do 7 sierpnia interakcji na temat Roberta było 350 tys. przy 20 tys. wzmianek. Gdyby chcieć za to zapłacić, trzeba byłoby wydać na to blisko 900 tys. dolarów. A mówimy tylko o Twitterze i tylko do 7 sierpnia, a jak widzimy sami, artykuły o Robercie pojawiają się nadal.


Ufamy i czekamy


Wiemy zatem, co chce osiągnąć Robert i wiemy (już), że musimy mu zaufać. Pytanie, czego chce Renault i czy im możemy zaufać...

Jeżeli chodzi o mnie, uważam, że bardzo prawdopodobny jest występ Kubicy w którymś z pierwszych treningów F1, ale uważam, że nie stanie się to jeszcze, z kilku względów, na Spa. W tym ostatnim przewidywaniu chciałbym się jednak mylić.

W ostatecznym rozrachunku, trudno mi wyobrazić sobie jednak inny scenariusz niż powrót Roberta do F1. Tak rozpędzony pociąg niezwykle trudno zatrzymać, ale katastrofy kolejowe niestety się zdarzają.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

Brak komentarzy: