Strona główna Kalendarz Motorsportu O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

piątek, 11 sierpnia 2017

Pogdybajmy z Autosportem: Gdyby Kubica nie miał wypadku

fot. Autosport
Ten tekst należy potraktować jako opowiadanie, którego wiele wątków zapewne by się zdarzyło gdyby nie pewien niedzielny poranek w północnych Włoszech. I choć pisanie o tym wszystkim może być bolesne psychicznie, to jednak biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, można sobie na nie pozwolić, mając nadzieję na happy end. Przeczytajcie, co dziennikarze Autosportu napisali w tekście pt. "Co gdyby Robert Kubica nie miał wypadku rajdowego".

Dla porządku, opowieść Edda Straw dzielimy na poszczególne sezony, w których Robert niestety już nie wystartował.

2011


Kubica nie wystartował w żadnym rajdzie przed sezonem i był zawiedziony, przede wszystkim brakiem startu w Monte Carlo. Oprócz tego przygotowania szły pomyślnie. R31 dobrze zaczął sezon, najszybszym czasem w pierwszych testach. Pierwsza część sezonu wypadła pomyślnie. Kubica stał na podium w czterech z sześciu wyścigów, a jedynym problemem było to, że zwycięstwa były poza jego zasięgiem. Później było gorzej bowiem rozwiązanie skierowanego do przodu wydechu okazało się nie tak wydajne jak spodziewał się James Allison i Kubica rzadziej stawał na podium, nadal punktując na niższych pozycjach. Stało się jasne, że swoją przyszłość wiąże poza Enstone.




2012


"Kubica podpisał dwuletni kontrakt z Ferrari z opcją przedłużenia na kolejny rok i dołączył do Fernando Alonso. Relacje między kierowcami mięzy ich długoletniej przyjaźni układały się dobrze. Kubica i Alonso zmieniali się na pozycji lidera w swoim zespole, ale nadal ostawali od Sebastiana Vettela. Wiele osób zwracało uwagę na to, że zabierają sobie wzajemnie punkty i dlatego nie mają szans z starciu z Vettelem. Po pierwsze zwycięstwo Kubica sięgnął w Monako, gdzie jechał genialnie i startował z pole position. Kubica był przez pewien czas kuszony przez Mercedesa przed sezonem 2013, ale ostatecznie został w Ferrari".

2013


"Kubica i Alonso nie mieli rewelacyjnego sezonu. Odnieśli po jednym zwycięstwie, ale słabnąca forma Ferrari sprawiła, że szybko odpuścili sezon, skupiając się na przygotowaniu auta na 2014 rok. Po raz pierwszy od dawna, kierowcy mieli w Ferrari bardzo duży wpływ na rozwój auta. Ferrari było pewne, że będzie miało lepsze auto w sezonie 2014.

2014


Sezon Alonso i Kubica rozpoczęli od 2. i 3. pozycji startowej w Grand Prix Australii za Lewisem Hamiltonem i przed Nico Rosbergie. Hamilton wcześnie odpadł z wyścigu i zwycięstwo stało przed Ferrari otworem. Wygrał jednak nie Alonso, ale Kubica, który atakując doprowadził do kontaktu i wypchnięcia Alonso poza tor, a Hiszpana wyprzedził jeszcze Rosberg. Kubica i Alonso współpracowali dalej, ale ziarno niepewności zostało zasiane i zmieniła się sytuacja w zespole. Ferrari nie było tak szybkie i mimo odnoszenia pojedynczych zwycięstw, nie było w stanie konkurować z Mercedesem. Sytuacja była podobna do tej z 2012 roku, gdy Kubica i Alonso zabierali sobie punkty. Gdyby nie to, jeden z nich byłby w stanie walczyć o mistrzostwo. Obaj uważali jednak, że Ferrari za bardzo skupia się na polityce a nie szybkości bolidu i każdy czuł, że drugi kierowca jest faworyzowany. Kubica próbował skupić się na rozwoju auta, a Alonso po spotkaniu z Sergio Marchione, na którym powiedział za dużo, odszedł z Ferrari.

2015


Mimo że do Ferrari bardzo chciał trafić Sebastian Vettel, zespół postawił na Kubicę w roli swojego nowego lidera, a jego partnerem został Valtteri Bottas, który przeszedł z Williamsa. Alonso trafił do Williamsa, gdzie był już Kimi Raikkonen, a Vettel z Red Bulla odszedł do McLarena, w którym jeździł z Jensonem Buttonem. Kubica w Ferrari zaczął wygrywać, a zmiany w bolidzie sprawiły, że Ferrari znów było konkurencyjne. Bottas mocno wspierał Kubicę, który walczył z Hamiltonem i Rosbergiem, a później tylko Hamiltonem. Mercedes miał niewielką przewagę dzięki czemu Hamiltonowi potrzebne było zwycięstwo w Abu Zabi by zdobyć tytuł. Sięgnął po nie, ale Kubica umocnił się na pozycji lidera Ferrari. Alons

o przeszedł do Renault, które mierzyło w sezon 2018 jako ten, w którym będzie walczyć o mistrzostwo.

2016


Ferrari nadal robiło powolne postępy i mimo, że Mercedes był szybszy, to awarie bolidu Lewisa Hamiltona pozwoliły Robertowi Kubicy sięgnąć po mistrzostwo świata, które zapewnił sobie dzięki drugiemu miejscu w Abu Zabi. Decydująca była awaria bolidu Hamiltona w Malezji.

2017


Dziś Kubica ma 14 punktów przewagi w klasyfikacji generalnej nad Lewisem Hamiltonem, a Rosberg nadal goni swój tytuł mistrzowski. Kolega Kubicy, Valtteri Bottas jest tuż za Hamiltonem.

Oczywiście, żadne z tych wydarzeń nie miało miejsca, ale forma Kubicy z Renault w ubiegłotygodniowym teście nadal przypomina nam, że mogło się to zdarzyć.

Źródło: Autosport.com

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

Brak komentarzy: