Strona główna Kalendarz Motorsportu O Robercie Kubicy Filmy Kontakt English version

środa, 26 lipca 2017

Tak blisko, a tak daleko? Co oznaczają testy na Węgrzech... [Aktualizacja]

Robert Kubica wraca do oficjalnej sesji Formuły 1. Po 6,5 roku znów będzie w padoku F1, podczas oficjalnych jazd - z kaskiem i w bolidzie. Tak jak zapowiadał. Jakie stoją teraz przed nim warianty? Przedstawiam moje przemyślenia o obecnej sytuacji Roberta i tego, czego możemy spodziewać się po testach na Węgrzech.

Witajcie


Kilka osób zwróciło mi uwagę w komentarzach czy w e-mailu, że brakuje im bardziej osobistej wypowiedzi na temat ostatnich wydarzeń z mojej strony. To prawda, w ostatnich miesiącach wyrażałem swoje zdanie rzadziej i działo się to tylko po części celowo. Mniej czasu na prowadzony wciąż hobbystycznie blog oraz częste niezrozumienie moich wypowiedzi sprawiły, że postanowiłem umieszczać tu mnie "publicystycznych" wpisów niż było to kiedyś. Teraz jednak sam poczułem potrzebę wyrażenia nieco większego spektrum moich przemyśleń niż np. w podcastach. Te ostatnie być może niebawem zmodyfikujemy nieco, aby niektóre z nich miały krótszą, częstszą formę monologu.


O testach


Z większością z Was znamy się nie od dziś, z niektórymi nawet od lutego 2011 roku. Dobrze wiecie, że nie jestem z tych entuzjastycznych optymistów i zawsze starałem się zachowywać chłodną głowę, choć nie zawsze dało się to zrobić.

W przypadku testów Roberta Kubicy na Węgrzech, jest podobnie. Jako że jednak moja wiara wydaje się być za mała, postaram się przyjąć dwa warianty - optymistyczny i pesymistyczny, choć ten drugi wcale taki fatalistyczny nie jest. Nie mniej, chyba nikt nie ma już wątpliwości, że zamiary Renault wobec Kubicy są bardzo poważne.

W wariancie optymistycznym, Robert Kubica jest obecnie dla Renault numerem jeden. Jeżeli jego testy wypadną pomyślnie, to zostanie zakontraktowany przez ten zespół - pytanie czy od jeszcze w tym sezonie, czy już w przyszłym. Jeżeli testy nie pójdą po myśli zespołu czy Kubicy, to wówczas zapewne zastanawiają się oni nad tym, co jest przyczyną i czy można to poprawić.

W wariancie pesymistycznym, ten test będzie rozstrzygający dla przyszłości Kubicy. Jeżeli spisze się dobrze, to będą z nim prowadzone dalsze rozmowy i być może zostaną mu przedstawione jakieś warunki do spełnienia, na przykład przyciągnięcie sponsora, który wniesie konkretny wkład. Jeżeli test nie wypadnie korzystnie (co znając Roberta Kubicę trudno sobie wyobrazić), wówczas Polakowi może zostać zaproponowana współpraca w innej serii z Renault.



A co to znaczy, że testy Kubicy wypadną dobrze? Otóż według mnie, to niekoniecznie musi oznaczać, że Robert uzyska lepsze czasy np. od weekendowych czasów Hulkenberga czy Palmera. Nawet taki geniusz jak Kubica, może nie być od razu tak szybki w nowym aucie, w nowych warunkach. Tempo zbliżone do obecnych kierowców i (po odpowiednim dostosowaniu przycisków na kierownicy) brak problemu ze zmianą ustawień podczas jazdy już będą świetnymi sygnałami.

Mimo, że staram się być ostrożny w ocenie szans Roberta Kubicy na pełny powrót do Formuły 1, to jednocześnie - i tu napiszę nieskromnie - jestem w nielicznym gronie tych kibiców, którzy potrafią docenić, jak ogromna rzecz już się wydarzyła - jak ogromną drogę fizyczną i psychiczną pokonał Robert. Bardzo dużo się już stało, ale musi się jeszcze coś zdarzyć i to wcale nie jest małe coś.




Moje przewidywania?


Pragnę zwrócić Wam uwagę na wczorajsze oświadczenie Renault. Cyril Abiteboul mówi w nim "w jakich warunkach Robert może wrócić do F1" a nie "czy Robert może wrócić".

Moje osobiste odczucia są następujące: Robert ma już podpisaną jakąś umowę z Renault, która zapewnia francuskiemu zespołowi pierwszeństwo przy podpisaniu umowy z Robertem na starty w F1. Według mnie, jeżeli Robert wróci do F1, to tylko z Renault. Decyzja dotycząca współpracy z Kubicą w F1 jest już bliska, ale testy na Węgrzech mają być atramentem, którym zostanie podisana umowa. Jeżeli Robert wypadnie dobrze (według powyższej definicji), to zostanie z nim podpisana umowa, ale na starty od roku 2018. Według mnie nie zastąpi on Joylona Palmera w tym roku, ale jest możliwy występ Polaka w kilku treningach przed Grand Prix, szczególnie np. w Singapurze. Nie sądzę jednak, aby podpisanie umowy było uzależnione od ściągnięcia sponsora.

Od siebie


"Szkoda" tylko, że dopiero teraz jestem taki mądry :) Moje nazbyt realistyczne podejście dotychczas sprawiało, że w ostatnich latach dość nisko oceniałem szanse Roberta na powrót Roberta do F1, ale chyba nie byłem jedyny. Wielu straciło już zupełnie nadzieje.

Nie mniej przez te 6,5 roku, gdzieś z tyłu głowy majaczył widok Kubicy w bolidzie F1 - bardziej lub mniej wyraźnie. To mamy już za sobą, teraz czekamy na więcej.

Na koniec chciałbym podziękować Wam, bo razem tworzymy świetną kibicowską historię i to w kraju, w którym ci, którym powinęła się noga, są od razu skazywani na straty. Nie zrobiliśmy tego z Robertem i mieliśmy rację. Dziękuję, że odwiedzacie bloga, dziękuję, że czytacie wpisy, dziękuję że komentujecie. Oby przed nami było jeszcze wiele świetnych chwil!

Aktualizacja


Jak informuje Autosport, Olivier Rowland będzie testował 5 sierpnia bolid Renault 5 sierpnia wraz z Nico Hulkenbergiem. Będą oni jednak jeździć bolidem z 2012 roku. Test będzie odbywał się na torze Assen w Holandii i będzie to pierwszy występ Rowlanda w aucie F1. Przypomnijmy, że kierowca ten narzekał na to, jak łatwo Robert Kubica dostaje swoje szanse w F1.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

Brak komentarzy: