Strona główna Kalendarz Motorsportu O Robercie Kubicy Filmy Kontakt English version

niedziela, 16 lipca 2017

Jak Robert Kubica radził sobie w Grand Prix Wielkiej Brytanii

Jedna z flag w 2007 roku
Grand Prix Wielkiej Brytanii na torze Silverstone tylko raz było szczęśliwe dla Roberta Kubicy - w pierwszym starcie w 2007 roku. Potem bywało różnie, ale zawsze ciekawie. Sam Kubica przyznawał, że tego toru nie lubił. Oto podsumowanie dotychczasowych startów Roberta Kubicy na słynnym torze Silverstone.



Zacznijmy najpierw od pokonania okrążenia toru Silverstone z Robertem Kubicą:




2006 rok

W 2006 roku Robert był kierowcą testowym BMW Sauber. Występował w piątkowych seriach treningowych, dość często uzyskując najlepsze czasy. Jednym z takich przypadków był drugi trening przed Grand Prix Wielkiej Brytanii - co ciekawe, przewaga Roberta nad drugim w tej sesji Giancarlą Fisichela wynosiła... 1,2 sekundy! W pierwszym treningu Robert był 3.

2007 rok

To najlepszy start Roberta na Silverstone. Kwalifikacje ukończył na 5. miejscu, ale z powodu startu Felipe Massy z boksów, Polak startował z 4. pola. Tę pozycję dowiózł do mety, ale pod koniec wyścigu stoczył bardzo ciekawą walkę z Felipe Massą (oczywiście obronił swoją pozycję):


2008 rok

Pech zaczął się w 2008 roku. Robert bardzo dobrze jechał w kwalifikacjach, zajmując 5. miejsce w Q1 i 4. miejsce w Q2. Niestety, z powodu awarii zawieszenia nie wziął udziału w 3. części kwalifikacji i startował z 10. miejsca. W wyścigu, w którym padał deszcz, Robertowi szło świetnie - po wyprzedzeniu na starcie dwóch rywali, potem wyprzedził jeszcze Piqueta, Raikkonena i Kovalainena i jechał na 3. miejscu. Ten ostatni manewr możecie zobaczyć poniżej:


Niestety, potem Robert dwukrotnie przesadził - najpierw Aquaplanning sprawił, że wyjechał na trawę, a potem wypadł na pułapkę żwirową i nie ukończył wyścigu.




Rok 2009

Forma BMW Sauber w tym sezonie pozostawiała wiele do życzenia, podobnie jak strategia. Robert zakwalifikował się na 13. miejscu i wystartował z dużą ilością paliwa (kurcze, tęsknię za tym tankowaniem - było jeszcze więcej stretegii...) i na twardych oponach. W początkowej fazie wyścigu nie przyniosła ona efektu, a ostatecznie, po dwóch wizytach w boksie, Robert zajął 13. miejsce.

Rok 2010

Bardzo ciekawie było w 2010 roku. Robert był kierowcą Renault F1 Team i zaliczał dobry sezon. Już wtedy krążyły plotki, że może w przyszłości być kierowcą Ferrari. Dlatego poniższa sytuacja nie pozostała bez komentarza ekspertów BBC:


W samym wyścigu było również ciekawie, ale już nie tak miło pomiędzy Robertem a Fernando:


Trzeba zauważyć, że była to walka o 3. miejsce. Robert startował z 6. ale potem trzy świetne manewry dawały mu miejsca na podium. Niestety, już na 20. kółku Roberta dopadły problemy z układem przeniesienia napędu:


Wyścigu nie ukończył - po raz pierwszy w sezonie 2010. I ponownie mam nadzieję, że ten wpis zostanie zaktualizowany.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

Brak komentarzy: