Strona główna Kalendarz Motorsportu O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Znaleźć punkt wyjścia

Czy Robert Kubica pozostanie profesjonalnym kierowcą i wznowi karierę na dużym poziomie czy pozostanie przy rekreacyjnych startach? Odpowiedzi na te pytania mogą być już znane lub proces odpowiadania na nie jest w toku. Nasza cierpliwość jest ponownie wystawiana na dużą próbę, ale trudno nam sobie wyobrazić, aby Robert pozostał bez kontraktu na 2017 rok.


Ostatnio pojawia się tu mniej wpisów. Jest to celowe działanie. W obecnej sytuacji niektórzy komentować nic nie chcą, inni wolą poczekać, a jeszcze inni czekania mają już dość. Dlatego powstrzymuję się od pisania i czekam na rozwój sytuacji.

Granica


Mam wrażenie, że jesteśmy w ważnym momencie kariery Roberta Kubicy - tej liczonej po wypadku. Rozstrzyga się bowiem teraz, czy Robert Kubica nadal będzie profesjonalnym kierowcą. Profesjonalnym w sensie podpisanego kontraktu na starty w konkretnej serii wyścigowej - z planami i wyznaczonym celem. Kubica zawsze będzie profesjonalistą w sensie podejścia, przygotowań, ambicji, jednak teraz chodzi o konkretne starty.

Boję się, że jeżeli teraz Robert nie będzie startował w żadnej z serii, to może być mu trudno w kolejnych latach osiągać coraz to wyższe szczeble i stawiać sobie coraz wyższe cele. Nikogo z nas, łącznie z Robertem, nie interesują okazjonalne starty. Potrzebujemy walki o mistrzostwo jakiejś serii. Kubica musi znaleźć...

Punkt wyjścia


Jeżeli Kubica zdecyduje się na wyścigi, a wiele na to wskazuje, to niezależnie od tego, jaka to będzie seria, nastąpi w niej nowe otwarcie. To, że osiągał sukcesy w Formule 1 będzie miało znaczenie tylko pozorne, medialne. Kubica będzie musiał pokazać szybkość i mieć wyniki.

Nie uważam, że jeżeli Robert nie będzie startował w najwyższej możliwej dla siebie obecnie serii, biorąc pod uwagę stan ręki, to nie będzie to żadna ujma czy wstyd. Przeciwnie. Czasem trzeba zrobić krok w tył żeby się rozpędzić. Wydaje się, że obecny stan zdrowia Kubicy pozwoliłby mu, z drobnymi modyfikacjami, na starty w LMP1 w WEC. Jeżeli jednak miejsc zabraknie dla naszego kierowcy, to nie będzie to tragedia. Kubica potrzebuje punktu wyjścia do swojej dalszej kariery. To co było w F1, a później w rajdach, nie będzie się zbytnio liczyło. W pewnym sensie starty w regularnej serii, walka o tytuł, to będzie nowy początek. Operując konkretnymi nazwami, wydaje mi się, że opcja LMP2 nie byłaby złą. Jeżeli jednak będzie to jeszcze niższa seria, to dramatu również nie będzie. Ważne, aby coś było.



Dezinformacja


Ostatnio, dla celów innego projektu, przeglądałem wszystkie wpisy od początku istnienia bloga. Konkluzja z lektury wyłącznie tytułów była dość smutna. Wiemy bardzo mało z tego, co dzieje się u Roberta Kubicy. Wiem, że było wiele wpisów opartych na plotkach, ale było również wiele takich, opartych na wypowiedziach osób, które powinny być dobrze zorientowane w temacie. Mieliśmy z bardzo mocnych źródeł potwierdzane informacje, że ręka jest w pełni sprawna, ale "potrzeba treningu" oraz torpedowane twierdzenia, że Robert nie może utrzymać szklanki w ręce. Jaka jest rzeczywistość - dziś już niestety wiemy.

Podobnie może być i teraz. Być może wszystko już jest prawie rozstrzygnięte i pozostaje tylko ogłosić decyzję, a być może Robert nadal zupełnie nie wie, co będzie robił w 2017 roku. Za kulisami chyba dzieje się wiele, ale to, co widzimy my, to przejażdżki rowerowe.

Poszlaki


Ostatnie miesiące pokazały nam, że Robert nadal ma duże znajomości w świecie wyścigów - starty z Renault, testy w ByKolles - pokazują one, że Frederic Vasseur czy Colin Kolles pamiętają o Robercie i jego potencjale. Mam jednak wrażenie, że dotychczas Robertowi brakowało wyrażenia jasnego stanowiska - wracam do wyścigów, zróbmy coś razem.

Kontakty w motorsporcie znaczą wiele. Nie tak dużo jak pieniądze, ale nadal sporo. Czy pomogą one Kubicy w znalezieniu angażu? Być może, jednak jak widać, nie będzie to taka prosta kwestia, szczególnie jeżeli Robert mierzy wysoko.

Co z rajdami?


Ostatnio pojawiła się kolejna informacja, świadcząca o tym, że rozmowy z Toyotą były naprawdę zaawansowane, jednak my oficjalnie nic o tym nie wiemy. Wydaje się, że jedyne starty w aucie rajdowym Robert może zaliczać we Włoszech.

A my co?


Co oznacza obecne milczenie? Czy to dobry znak? A może wręcz przeciwnie? Według mnie im dłużej nic nie wiemy, tym gorzej, bo dużym projektom towarzyszy większe zainteresowanie, a wtedy, nawet gdyby chciano przed nami ukryć plany Roberta, będzie o to trudniej. Tradycyjnie jednak pozostaje czekać i być cierpliwym.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

Brak komentarzy: