Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 17 sierpnia 2016

Robert Kubica i Rajd Niemiec - historia startów [Aktualizacja - 130 km na rowerze]

Z występami Roberta Kubicy w Rajdzie Niemiec zawsze wiązaliśmy bardzo duże nadzieje, szczególnie po roku 2013, w którym osiągnął on swój najlepszy rezultat w karierze, jeszcze w aucie WRC2. W kolejnych latach nie bywało już tak dobrze. Nie brakowało awarii samochodu i wypadków. Zobaczcie, jak Robert radził sobie w ostatnich trzech latach w tym asfaltowym rajdzie.

Rok 2013


W Rajdzie Niemiec 2013 Robert, wspólnie jeszcze wtedy z Maciejem Baranem, rywalizował w kategorii WRC2. Już przed tą imprezą Kubica był na 2. miejscu w klasyfikacji mistrzostw, a ewentualna wygrana dawała mu pozycję lidera.

Kubica nie miał problemów z wygraniem dwóch pierwszych OS-ów rajdu, a już pierwszego dnia rywalizacji ubyło mu rywali w WRC i WRC2. Nad drugim w WRC2 Elfynem Evansem Robert miał 15 sekund przewagi.


Początek drugiego dnia był bardzo pechowy dla Michała Kościuszko, który po mocnej kompresji doznał urazu kręgosłupa, który w efekcie wyeliminował ro z rywalizacji w tym rajdzie, w kilku następnym rundach oraz sprawił, że Kościuszko nie startuje w tym sezonie.
fot. Citroen Racing
Dla Roberta poranek również nie był udany. Polak nie wygrał żadnego z pierwszych trzech OS-ów i skarżył się na wyciek płynu w środku auta, który sprawia, że stopa ślizga mu się na pedale. Przez to musiał zawracać. OS-y składały się dodatkowo z wielu nawrotów, które nie faworyzują naszego kierowcy.

Po pierwszej pętli Robert miał 8,3 sekundy przewagi nad Evansem. Jazdę Kubicy utrudniał również zły dobór opon, gdyż na trasie padało, a Polak jechał na twardej mieszance.


Następne 3 OS-y Polacy wygrali i w generalce po dwóch dniach mieli 12,4 sekundy przewagi nad Evansem, zajmując 8. miejsce. Kubica oceniał, że przez awarie, błędy i niedociągnięcia stracili około 30 sekund.

Warto dodać, że to właśnie drugiego dnia Rajdu Niemiec 2013, Robert i Maciej postanowili użyć dodatkowego spojlera:


Sobota również rozpoczęła się od problemów i odrabiania strat przez Evansa. Po obrocie na 9. OS-ie Kubica tracił do Evansa 3 sekundy. Po kolejnym OS-ie Robert odzyskał prowadzenie, ale przed końcem dnia jeszcze raz je stracił by ostatecznie mieć prawie 8 sekund przewagi nad Evansem. Wzięła się ona z genialnej jazdy na ostatniej próbie. Rajd został tego dnia skrócony z powodu tragicznego wypadku z rajdzie aut historycznych, w którym śmierć poniosła jedna z załóg.

Problemy miało wielu kierowców WRC, a po sobotnich OS-ach Kubica awansował na 5. miejsce.


Istniała realna groźba odwołania niedzielnych OS-ów, ale ostatecznie zdecydowano się je rozegrać. Mimo że zapowiadała się bardzo zacięta walka między Kubicą a Evansem, to Polak nie dał szans Walijczykowi i pewnie wygrał klasyfikację WRC2, osiągając jednocześnie 5. miejsce na mecie.

Jest to najwyższa pozycja dla polskiego kierowcy w historii WRC.


Tak Robert podsumował swój występ:


Rok 2014


Przed rokiem, chyba podobnie jak teraz, mieliśmy bardzo duże oczekiwania dotyczące występu Roberta Kubicy w Rajdzie Niemiec. Dość szybko jednak okazało się, że sukces będzie bardzo trudny do osiągnięcia.

Robert rozpoczął od dwóch dziewiątych miejsc na 1. i 2. OS-ie. Na 3. próbie niestety Robert wypadł z trasy, ześlizgując się do rowu. Auto nie było bardzo uszkodzone, ale przy wyjeżdżaniu Robertowi musieli pomagać kibice. Polak stracił 4 minuty.


"To była przygoda związana z ręką, być może za spokojnie do tego podszedłem. Przy wyjeździe z nawrotu wyślizgnęła mi się kierownica z ręki. Gdy się ocknąłem byłem za szeroko, za szybko. Kibice próbowali nas wypchnąć, ale zawisłem na drodze. Nie było żadnych uszkodzeń poza skrzywioną felgą. Potem kierownica bardzo biła dlatego nie mogliśmy jechać szybko." - powiedział Robert o przygodzie.


Na następnym Os-ie Kubica ponownie zajął 9. miejsce. Kłopoty mieli również inni kierowcy, m.in. Sebastien Ogier, Martin Prokop, Andreas Mikkelsen czy Kris Meeke. Po porannej pętli Kubica był daleko w klasyfikacji generalnej.

Podczas drugiej pętli Robert jechał bardzo ostrożnie - trasa była śliska i błotnista. Jej ofiarą padł m.in. Ogier, który po wypadnięciu nie był w stanie wrócić na trasę i postanowił pojechać bezpośrednio do serwisu.

Kubica na kolejnych próbach plasował się w pierwszej 10-tce, a dzień zakończył w trzeciej 10-tce klasyfikacji generalnej. Polak znów narzekał na kłopoty z hamulcem ręcznym.

Dzień 2. rozpoczął się od... wygranego OS-u! Robert Kubica był najszybszy na 7. próbie i przypomniał, jak świetnym kierowcą jest na asfalcie.


Na kolejnym OS-ie jadący jako pierwszy Sebastien Ogier zaliczył jeden z najefektowniejszych wypadków sezonu WRC 2014. Nie ma co opowiadać, to trzeba zobaczyć:


9. Os był przeciętny w wykonaniu Roberta, który był dopiero 11. Jak się okazało, po uderzeniu w kamień niestabilnie zachowywało się koło. Na kolejnej próbie był 10. czas.

Na 11. OS-ie Robert osiągnął prędkość aż 197 km/h. Nie dało to jednak świetnego czasu i Kubica był 11. Następna próba to sprawiła, że na swoim koncie zwycięstw OS-owych w WRC Robert Kubica mógł zapisać 4. Polak wygrał 12. próbę i zaliczył kolejny awans w klasyfikacji generalnej. Straty z 3. OS-u nadal powodowały jednak, że był w niej daleko.


Dwa kolejne OS-y przejechane niezłym tempem pozwoliły Kubicy na awans na 9. miejsce w klasyfikacji generalnej. Tak wyglądała ona na koniec drugiego dnia.

"To był udany dzień. Pod względem jazdy nawet bardzo dobry. Nie popełnialiśmy błędów i udało nam się wygrać dwa oesy. Trochę pomogła nam pogoda i kolejność przejazdu. Byłem też bardzo zadowolony z drugiego przejazdu na Panzerplatte. Czas tego nie pokazuje, bo pojawił się problem, ale jechaliśmy bardzo równo, szybko i pewnie. W tym przypadku kolejność przejazdu pomogła kierowcom za nami. Jutro wracamy na winnice. Charakterystyka tych odcinków jest zupełnie inna i zobaczymy, co przyniesie pogoda. Mam nadzieję, że będziemy mieli fun z jazdy." - powiedział Robert Kubica dla swojego oficjalnego fanpage na Facebooku.

Niestety, ostatni dzień zaczął się fatalnie. Kubica chciał powalczyć o wyższe punkty, ale zamiast tego musiał wycofać się z rywalizacji. Powodem było zacięcie się skrzyni biegów na jednym z przełożeń.

Kiedy wydawało się, że Jari Matti Latvala ma już rajd w kieszeni, słabe nerwy Fina znów dały o sobie znać. Kierowca Volkswagena wypadł w efektowny sposób z trasy na dół winnicy.


Na pierwszym miejscu był Kris Meeke, ale miał on tylko 4 sekundy przewagi nad Thierry Neuvillem. Nie udało się podtrzymać serii Citroena, który wówczas był jedynym zespołem, który wygrywał Rajd Niemiec WRC bowiem Meeke uderzył w ścianę i urwał tylne koło. Rajd wygrał Neuville, sięgając po swoje pierwsze zwycięstwo w Hyundaiu. Co ciekawe, Belg zaliczył potężną rolkę na shakedownie rajdu.



Rok 2015


W ubiegłym roku wiązaliśmy z występem Roberta i Macieja w Niemczech duże nadzieje. Emocje były ogromne, rajd był bardzo ciekawy, ale niestety dla Roberta fatalny. Polak jeszcze przed startem doświadczył problemów technicznych z silnikiem i musiał wymienić jednostkę napędową, otrzymując już na starcie 5 minut kary. Już podczas pierwszego OS-u Polak przyznał, że teraz pozostało mu już tylko przejechać ten rajd.

Na pierwszych trzech OS-ach Robert zajmował 11. i dwa razy 7. miejsce. Pętlę Kubica zakończył na 10. miejscu. W klasyfikacji generalnej był oczywiście daleko ze względu na karę.
fot. wrc.com



Po 10. miejscu na mecie pierwszego po przerwie OS-u, Kubica wykręcił szósty czas na kolejnej próbie. Potem zaczął rewelacyjnie, miał trzeci czas, ale przydarzyła mu się dość poważna przygoda, po której w ruch poszły... gogle. Tak wyglądali z Maćkiem na końcu OS-u.
fot. wrc

"Na odcinku, na którym korygowałem notatki wypadliśmy, złapaliśmy podsterowność, wypadliśmy w winnicę. Mogliśmy wrócić, ale szyba była bardzo zniszczona, zatrzymaliśmy się i wybiliśmy ją. Chyba podszedłem do tego zbyt optymistycznie. To moja pierwsza jazda bez szyby. Na prostych zwalniałem bo był duży ruch powietrza" - powiedział Robert na mecie.

Cała przygoda Kubicy wyglądała natomiast tak:


Przygoda przyniosła oczywiście stratę czasową. Kubica nie oszczędzał się podczas tego rajdu.

Na OS-ach porannej sobotniej pętli Polak otwierał drugą dziesiątkę w czasach. Niestety, na ostatnim z nich doszło do kolejnej przygody. Tm razem nasza załoga urwała koło w swoim aucie na jednym z hinkelsteinów. Oznaczało to koniec jazdy w sobotę.




Kubica i Szczepaniak wrócili do rywalizacji w niedzielę. Po 7. miejscu na pierwszym OS-ie, następnie Polacy dwukrotnie byli na 5. pozycji. Miejsce to było najlepszym dotychczasowym występem Kubicy na Power Stage. Cały rajd nie był jednak udany.


Oto ujęcia z przejazdów Roberta z ubiegłorocznego Rajdu Niemiec...


Już po rajdzie okazało się, że Robert przejechał go na specyfikacji szutrowej...

Aktualizacja piątek


Robert Kubica ma za sobą kolejny solidny trening rowerowy. Tym razem przejechał aż 130 kilometrów. Poniżej zdjęcie z "mety".
fot. Tobia Cavallini

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

Brak komentarzy: