Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 24 lipca 2016

Robert Kubica i Hungaroring - historia startów

fot. Piotr Ciesielski
Grand Prix Węgier zawsze było wyjątkowe dla Roberta Kubicy - to tu debiutował w Formule 1, to tu zawsze mógł liczyć na doping swoich polskich kibiców. Jeżeli natomiast chodzi o wyniki, Hungaroring nigdy nie był dla Kubicy szczęśliwy. Zawsze coś stawało mu na drodze do osiągnięcia dobrego rezultatu. Poniżej przeczytacie, jak szło mu w pięciu startach na Węgrzech i obejrzycie najciekawsze filmy z Węgier.


Tradycyjnie zaczynamy od okrążenia toru Hungaroring z Robertem:


Rok 2006


Tydzień przed Grand Prix Węgier Robert Kubica dowiedział się, że zaledwie po kilku miesiącach jazdy jako pierwca testowy, dostanie szansę wystartowania w Grand Prix. Debiut nie mógł przydarzyć się w lepszym dla Polaków miejscu - na torze Hungaroring.

Robert nie startował w pierwszej serii treningowej, w drugiej zajął 10. miejsce, a trzecią wygrał. W kwalifikacjach spisał się lepiej od Nicka Heidfelda i zajął 10. lokatę. Startował z 9.

Debiutancki wyścig Formuły 1 dla Roberta Kubicy miał miejsce 6 sierpnia. Kubica szybko po starcie nadrobił 2 miejsca, ale później stracił aż 9 po blędzie na wyjściu z szykany. Potem zaczął wyprzedzać i awansował na 11. pozycję, kiedy na śliskiej nawierzchni wpadł w bandę i uszkodził bolid. Jak się później okazało, ta przygoda kosztowała go znacznie więcej niż uszkodzone przednie skrzydło. Na kolejnych okrążeniach Robert zyskiwal kolejne miejsca, zaliczając bardzo ciekawy wyścig, który dojechał w punktach - na 7. miejscu i byłby to jeden z najlepszych debiutów w historii, gdyby nie 2 kilogramy.

Po wyścigu okazało się, że o tyle za lekki był bolid Roberta. Początkowo podejrzewano zbyt zużyte opony, ale potem okazało się, że podczas uderzenia w bandę doszło do uszkodzenia gaśnicy, której zawartość wylała się, powodując niedowagę.

Poniżej możecie zobaczyć skrót debiutu Roberta:


Rok 2007


W 2007 roku Robert w treningach plasował się na 1., 10. i 12. miejscu. W kwalifikacjach wywalczył 7. pozycję startową. Ponownie zaliczył dobre pierwsze kółko, wyprzedzając Fernando Alonso. Kubica jechał równo, będąc już nawet w pewnym momencie na podium. Ostatecznie dojechał jednak jako 5.

Rok 2008


W 2008 roku Robert był jednym z faworytów. W treningach był 7., 8. i 18. W kwalifikacjach poszło mu znacznie lepiej i ruszał z 4. pola. Niestety, słaba strategia zespołu, połączona z drobnymi problemami z nadstarownością, spowodowały, że Robert zajął dopiero 8. miejsce.

Ponownie mógł jednak liczyć na doping swoich kibiców. Tak wyglądał on w tym roku. Mechanicy Kubicy chyba jednak znali strategię zespołu...

Rok 2009


Rok później Węgry były podwójnie wyjątkowe dla Kubicy, bowiem jechał na Hungarorngu swój 50 wyścig w F1. Niestety, forma bolidu pozostawiała bardzo dużo do życzenia. Robert w żadnym z treningów nie wszedł do pierwszej 10-tki, a w kwalifikacjach obaj kierowcy BMW Sauber odpadli już w Q1. Dla Roberta był to pierwszy taki przypadek w karierze w F1.

Startując z 19. miejsca Robert był w stanie przebić się na 13. pozycję.

Rok 2010


W swoim ostatnim jak dotąd starcie na Hungaroringu, już w barwach Renault, Robert dysponował niezłym bolidem. W treningach był 3., 7. i 4., a w kwalifikacjach zajął 8. miejsce. Długo zajmował tę pozycję - aż do zjazdu do boksów. na 15. kółku. Potem stało się to:


Niestety, Robert spadł to tym incydencie na 21. miejsce, potem dostał karę, a w połowie wyścigu wycofał się z niego.

Przez wszystkie swoje lata startów Robert zawsze mógł liczyć na polską publiczność na Węgrzech i tak jest również teraz - co widać na tegorocznym zdjęciu na górze ekranu.


Co ciekawe, na Hungaroringu pojawiali się nie tylko kibic, ale również stacje telewizyjne, na co dzień mniej zajmujące się sportem:


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

Brak komentarzy: