Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 4 lipca 2016

Hubert Ptaszek: Sport uczy pokory

Polska runda Rajdowych Mistrzostw Świata nie ułożyła się po myśli jedynej załogi, która regularnie reprezentuje biało-czerwone barwy w światowym czempionacie. Hubert Ptaszek i Maciek Szczepaniak liczyli na bezproblemowy występ przed własną publicznością, w starciu z bardzo silną i liczną stawką WRC-2 w Rajdzie Polski.

Na ekstremalnie szybkich mazurskich szutrach nie udało się niestety nawiązać do odniesionych w poprzednich tegorocznych startach sukcesów, jakimi niewątpliwie były drugie lokaty w Meksyku i Argentynie. Doświadczenia zebrane w skrajnie różnych warunkach – od upału przez pierwsze dni rajdu po deszcz i błoto na koniec zmagań – z pewnością zaprocentują w kolejnych startach. Najbliższy z nich będzie miał miejsce już za niespełna cztery tygodnie. W ostatni weekend lipca na północy Europy najlepsze rajdowe załogi świata stoczą kolejną batalię o punkty w słynnym Rajdzie Finlandii, najszybszej imprezie w kalendarzu WRC: jedynej rundzie cyklu, podczas której uzyskuje się wyższe prędkości niż w zakończonym właśnie Rajdzie Polski.


Hubert Ptaszek: Darzę ten rajd dużym sentymentem ze względu na to, że nie mam wielu okazji do startowania w Polsce. Zawsze miło jest pokazać się na ojczystej ziemi, chociaż w tym rajdzie nie udało nam się zaprezentować z dobrej strony. Wydarzyło się sporo rzeczy, które nie powinny mieć miejsca. Pech nas nie opuszczał: jak nie nasz błąd, to utrata hamulców, awaria skrzyni biegów, wreszcie za wysoka temperatura wody z powodu zaklejonego błotem intercoolera. Zabrakło pierwiastka szczęścia, a jest to coś, czego nie da się wypracować – po prostu albo dopisze, albo nie. Pozytywne rzeczy to nasze tempo na niektórych odcinkach: kiedy wszystko grało z samochodem i z naszym opisem, to było widać, że jesteśmy w stanie uzyskiwać dobre czasy z przodu stawki WRC-2. Sport uczy pokory, my się nie załamujemy i myślami jesteśmy przy następnym rajdzie. Chcemy jak najlepiej przygotować się do Rajdu Finlandii, ale na razie kiedy zamykam oczy i pomyślę o Rajdzie Polski, to widzę przede wszystkim kibiców, którzy przynieśli uśmiech na nasze twarze. Bez ich wsparcia ten rajd byłby bezbarwny, a tak miał barwy biało-czerwone. Wspaniale jedzie się w szpalerze polskich flag, niektóre miały napis „Birdman” – cieszymy się, że nasza inicjatywa się przyjęła i bardzo dziękujemy za wsparcie na trasie Rajdu Polski.

Maciek Szczepaniak: Jedynego w tym roku weekendu przed polskimi kibicami na pewno nie możemy zaliczyć do udanych. Rajd nie ułożył się po naszej myśli, bo liczyliśmy na bezproblemowy start, a niestety nie obyło się bez kłopotów technicznych, przytrafiały się nam także błędy. Dużym plusem jest to, że na niektórych odcinkach Hubert pokazał bardzo dobre tempo i kiedy nie mieliśmy problemów, to uzyskiwał czasy blisko czołówki czy też blisko aktualnego rajdowego mistrza Europy. Dla 22-letniego kierowcy, który pierwszy raz startuje w Rajdzie Polski samochodem R5, jest to niewątpliwie bardzo optymistyczny akcent. W ekstremalnych warunkach wykonał kolejny krok na drabinie zbierania doświadczenia. Szczeble tej drabiny były jednak w ten weekend wyjątkowo strome i rajd był naprawdę dużym wyzwaniem. Jak zwykle spotkaliśmy się z bardzo życzliwym przyjęciem ze strony kibiców i bardzo miło było spotkać się z fanami, którzy na co dzień kibicują nam przez internet. Wielkie dzięki, tworzycie naprawdę wyjątkową atmosferę!

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

Brak komentarzy: