Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 26 maja 2016

Jak Robert Kubica radził sobie w Grand Prix Monako?

fot. f1fanatic.co.uk
Legendarny tor wytyczony po ulicach Monte Carlo był zawsze jednym z najbardziej ulubionych dla Roberta Kubicy. Polak spisywał się na nim znakomicie, praktycznie zawsze zachwycając swoją jazdą. Zawsze jednak brakowało małego szczegółu, który pozwoliłby mu na zwycięstwo w tym arcyważnym wyścigu. Zobaczcie, jak Robertowi szło w Grand Prix Monako.

Rok 2006


Kubica był wtedy jeszcze kierowcą testowym BMW Sauber. W pierwszym treningu uplasował się na 6. miejscu, a w drugim był dopiero na 26. pozycji.


Rok 2007


Robert wrócił do Monte Carlo już jako pierwszy kierowca F1. Wziął udział we wszystkich sesjach treningowych, w których był odpowiednio 9., 7. i 16. W kwalifikacjach było nieźle, bowiem Robert wykręcił 8. czas. Tuż po starcie wyścigu spadł o jedno miejsce, ale strategia jednego pit-stopu sprawiła, że awansował o kolejne pozycje, aż do piątego miejsca. Należy podkreślić, że nie tylko udana strategia była kluczem do dobrego wyniku Kubicy. Robert przez dłuższy czas kręcił najlepsze czasy wyścigu i ostatecznie skończył rywalizację właśnie na 5. pozycji.


Rok 2008


W swoim najlepszym sezonie w F1, Kubica przyjeżdżał do Monte Carlo w roli faworyta. Wszyscy znali jego precyzyjne prowadzenie oraz zamiłowanie do ulicznych obiektów. W dwóch pierwszych treningach Kubica był szósty, a w ostatnim wykręcił piąty czas. Powtórzył to w kwalifikacjach i miał dobrą pozycję do ataku. Szybsi od niego byli tylko kierowcy McLarena i Ferrari. Ostatecznie Robert wystartował z 4. pozycji po problemach Kovalainena.


Wyścig był uznany za deszczowy. Po tym, jak błąd popełnił Lewis Hamilton, Robert awansował na 2. miejsce. Pomylił się także Raikkonen, który ustąpił miejsca Kubicy w wyniku nałożonej na siebie kary. Już po 26 kółkach Robert był wiceliderem rywalizacji i mimo kolejnej serii pit-stopów, utrzymał ją aż do mety.


Rok 2009


Był to najsłabszy sezon Kubicy w karierze, a jego problemy były spowodowane przede wszystkim słabym prowadzeniem się bolidu. A prowadzenie na takich torach jak Monako jest niezwykle ważne, co było widać już w treningach. Robert zajmował w nich odpowiednio 16., 20. i 18. miejsca. W kwalifikacjach był dopiero 18. Wystartował jedno miejsce wyżej, ale i tak była to jego najniższa dotychczasowa pozycja startowa. Niestety, po awarii układu hamulcowego, jadąc na 15. lokacie, Robert musiał wycofać się z wyścigu.


Rok 2010


Kubica znów pokazał swój kunszt. Za kierownicą Renault R30 w treningach zajmował kolejno 3. i 6. miejsce, a ostatnią sesję wygrał. W kwalifikacjach Polak jechał genialnie i przegrał jedynie z Markiem Webberem w bardzo mocnym Red Bullu. Okrążenie kwalifikacyjne Roberta i onboard z niego przeszły do legendy. Zobaczcie sami:


I konferencja po kwalifikacjach:


Robert miał gorszą pozycję na starcie - był po zewnętrznej - i stracił przed pierwszym zakrętem drugie miejsce na rzecz Sebasiana Vettela. Zespół Kubicy przyjął strategię jednego postoju i okazała się ona poprawna. Robert jechał bez żadnych błędów i dowiózł miejsce na podium do mety.

I świetna wypowiedź po wyścigu:


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

Brak komentarzy: