Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 19 maja 2016

Jak Robert Kubica jeździł w Rajdzie Portugalii?

Rajd Portugalii zawsze był bardzo trudną rundą dla Roberta Kubicy. W każdym występie doświadczył pechowych zdarzeń, które przekreślały jego szanse na dobry wynik. Najlepiej jednak było w ubiegłym roku, kiedy Robert znalazł się na punktowanym miejscu, prezentując bardzo szybkie tempo na większości OS-ów. Zobaczcie, jak w ciągu 3 występów Robert Kubica radził sobie w Rajdzie Portugalii.

Rok 2013


Rajd Portugalii 2013 był dla Kubicy debiutem w rajdzie WRC. Polak walczył w klasyfikacji WRC2, a przystępował do rywalizacji z bardzo małym doświadczeniem.

Na pierwszym OS-ie Robert Kubica i wtedy jeszcze Maciej Baran zajęli 17. miejsce w generalce i 4. w swojej klasie.

Potem pojawiły się problemy z przegrzewającym się silnikiem i nasi musieli dokonać naprawy. Silnik przegrzewał się, gdyż Robert zaliczył wyjazd poza trasę, przedziurawiając chłodnicę i uszkadzając oponę.  Taką przygodę Robert zaliczył na 2. OS-ie:


Kolejne próby szły świetnie i nierzadko Kubica i Baran byli szybsi od jadącego autem klasy WRC Michała Kościuszki.

W 3. OS-ie Robert pojechał znakomicie i był nawet szybszy od Michała Kościuszki. Kubica był drugi w WRC2 i 15. w generalce. Na 4. OS-ie Kubica jechał znakomicie i wygrałby w klasie WRC2, ale pod koniec etapu zbyt agresywnie najechał na skarpę, opona spadła z felgi i uszkodziła się. Ostatecznie był 2., zaledwie 0,1 sekundy za Esapekką Lappim. W generalce Polak awansował na 13. miejsce (3. w swojej klasie). Niestety, przed Kubicą było jeszcze 190 kilometrów Odcinka Dojazdowego do Lizbony. Musiał go pokonać na tych samych oponach, a jedyną zapasową zużył już wcześniej.

Na 50 kilometrów przed Lizboną opona przegrzała się i rozpadła, a Kubica nie dojechał do startu 5. OS-u zgodnie z regulaminem. Polak pojechał dalej, ale otrzymał karę.

Kolejny dzień również obfitował w problemy. Już podczas pierwszego Odcinka Specjalnego w samochodzie Roberta doszło do awarii hydrauliki - przestał działać hamulec ręczny i pad ułatwiający Kubicy zmianę biegów. Polak musiał robić to w tradycyjny sposób, tyle że zmiana następowała 3-4 razy ciężej. Czasy osiągane przez naszego kierowcę jak na te usterki były i tak bardzo dobre. Po naprawie auta w przerwie między OS-ami system wytrzymał tylko kilka kilometrów, po czym ponownie się zepsuł, a do tego na 10. OS-ie doszło do awarii dyferencjału, która uniemożliwiła Kubicy dalszą jazdę.

To jak ten dzień zmęczył Kubicę widać choćby na tym zdjęciu:

Robert wrócił do rywalizacji w ostatnim dniu i walczył o pierwsze OS-owe zwycięstwo w swojej klasie w Rajdowych Mistrzostwach Świata. I udało się - na 14. OS-ie.

Ostatecznie rajd wygrał Sebastien Ogier, a Robert tak skomentował swój występ: "To było wielkie wyzwanie. Zebraliśmy wiele doświadczenia na szutrze. Prezentowaliśmy dobre tempo, którego się nie spodziewałem. Było trudno, na pewno nie było to wyzwanie życia, ale ostatniego okresu tak".

Rok 2014


Rajd Portugalii 2014 Robert i Maciej rozpoczęli od 8. miejsca na pierwszym, krótkim OS-ie po asfalcie, oto przejazd naszej załogi:


Podobnie było na 2. i 3. OS-ie, na których nasi również zajmowali 8. miejsce. Klasyfikacja po 3. OS-ach wyglądała następująco:

Niestety, na 4. OS-ie Robert zaliczył przygodę, która spowodowała, że jego auto zablokowało trasę.

Tak wyglądał wypadek Kubicy i Szczepaniaka:




Kolejnego dnia, już nie walcząc o punkty, Kubica i Szczepaniak zaczęli od 11. miejsca. Niestety, zaraz potem po raz kolejny usłyszeliśmy, że Kubica stoi na OS-ie. Mały wyjazd poza trasę spowodował, że gdy nasi chcieli wrócić, spalili sprzęgło. Tak to wyglądało:



Oznaczało to koniec Rajdu Portugalii, który ostatecznie został wygrany przez Sebastiena Ogiera.


Rok 2015


Występ w ubiegłorocznej edycji rajdu, Robert rozpoczął od 6. miejsca na Shakedownie i 4. na pierwszym OS-ie.


Piątkowe zmagania Polak rozpoczął od dwóch dziewiątych miejsc, ale potem niestety pojawiły się problemy ze schodzącymi z felgi oponami i na 4. OS-ie Robert stracił trochę czasu.


Na popołudniowej pętli Robert jechał już równo i dokonał pewnych zmian w aucie, kończąc OS-y pod koniec pierwszej 10-tki. W klasyfikacji generalnej był 10. po pierwszym dniu.


"To był dobry dzień z punktu widzenia kierowcy oprócz przebitej opony. Ale wszystko jest OK, mogę być zadowolony z jazdy" - powiedział Robert Kubica na mecie 7. OS-u, kończącego dzień.

Od początku sobotnich zmagań, problemy mieli inni kierowcy, m.in. Elfyn Evans i Thierry Neuville, ale unikali ich Kubica i Szczepaniak, kończąc OS-y porannej pętli na 8, 7 i dwukrotnie 9. miejscu.

Robert będąc świadomym problemów z oponami, musiał jechać bardzo ostrożnie, oszczędzając gumy. Mimo to nadal był szybki i na trzech popołudniowych OS-ach w sobotę zajmował miejsca 9, 7 i 6.

"Jestem bardzo zadowolony ze swojej jazdy. Jeżeli uda nam się jutro pojechać tak samo, myślę, że to będzie mój najlepszy rajd WRC. Trasy są bardzo wymagające, jedziemy gładko. Ale musimy finiszować tak jak teraz" - mówił Robert po zakończeniu dnia.

Pozwoliło mu to awansować na 9. miejsce w klasyfikacji generalnej całego rajdu.

W niedzielę chodziło o spokojne dojechanie do mety w punktach i udało się to, ale tak spokojnie nie było bowiem po 10. i 11. miejscu na dwóch pierwszych OS-ach, Robert pojechał bardzo szybko na Power Stage i zajął tam 6. miejsce.

Szczególnie skok Polaka na Fafe wyglądał imponująco...


W klasyfikacji generalnej Polak był 9. i zdobył pierwsze w sezonie 2015 punkty do klasyfikacji Mistrzostw Świata.


Robert tak podsumował swój cały występ:


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

Brak komentarzy: