Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

piątek, 22 kwietnia 2016

Coś się kończy, coś zaczyna

Tak to już w życiu bywa. Pewnych spraw nie jesteśmy w stanie doprowadzić do końca, a czasem musimy podejmować decyzje, których pewnie byśmy nie chcieli. Nie zawsze jednak mogą one okazać się gorsze w skutkach. Współpraca Roberta Kubicy z Lotosem póki co jest zakończona, ale powodów do załamywania rąk czy pretensji do kogokolwiek nie ma.

Nastąpiło oczekiwane?


Z jednej strony od dawna pojawiały się informacje, że Lotos nie będzie już sponsorował Roberta Kubicy, z drugiej strony były również doniesienia o programie europejskich rund dla Roberta. Paradoksalnie nie musiały być one sprzeczne ze sobą.

Coś wyszło


Wydaje mi się, że mimo wszystko jakaś propozycja, ale nie była ona dla Roberta satysfakcjonująca. Dlatego mówił powiedzieć, że "jeżeli pojawię się w Portugalii, to będzie oznaczało, że coś nie wyszło". Cieszyć się zatem należy z tego, że najwidoczniej wszystko wyszło, skoro umowa nie została przedłużona.

Ale co wyszło?



Wiele wskazuje jednak na to, że Robert Kubica na dobre wróci do wyścigów. Do jakiej serii? Tu ponownie mógłbym wkleić powyższy filmik.

Trzeba czekać


Ale chyba z każdym dniem coraz krócej. Oczekiwanie na ogłoszenie przez Roberta jego przyszłości jest w pewnym sensie ekscytujące, ale chyba wszyscy chcielibyśmy wiedzieć, na czym stoimy. Oczekiwanie może jednak potrwać jeszcze kilka/kilkanaście tygodni.


Trudno narzekać


Niektórzy już zaczęli wieszać psy na Lotosie za to, że być może nie dał Robertowi tyle pieniędzy, ile wystarczyłoby mu na pełny sezon WRC w dobrych warunkach. Trzeba jednak zdać sobie sprawę z tego, że nawet gdyby Lotos wyłożył dużo pieniędzy na cały sezon, to nadal Robert jeździłby jako prywaciarz, tocząc nierówną walkę z ekipami fabrycznymi.

Nie znamy jednak kulis negocjacji i powodów zakończenia współpracy - ani z jednej, ani z drugiej strony. Trzeba uczcuwie podziękować Lotosowi za ostatnie lata, gdyż przyznacie, że zrobili dla polskiego motorsportu wiele wspierając RSMP, Rajd Polski czy wreszcie Michała Kościuszkę, Kajetana Kajetanowicza czy Roberta Kubicę. A to, że mocniej zaangażowali się w piłkę nożną? Cóż, biznes is biznes.

W ciągu tych 3 lat sponsoringu, znakomity jeżeli chodzi o wyniki na metach rajdów był tylko ten pierwszy. Potem wiemy jak było, a niestety wielu ludzi nadal patrzyło właśnie tylko na wypadki, nie zważając na gorszy sprzęt i genialne tempo. Dla Lotosu nie była to dobra marketingowo kwestia. Na marketingową korzyść Kubicy nie działał również fakt, że nie mieszka w Polsce i nie mógł częściej brać udział w eventach promocyjnych. Zawodziła również komunikacja poprzez stronę internetową i media społecznościowe, przez co Lotos również nie zyskiwał pełnej wartości.

Polska jest dużym i licznym krajem, ale sami wiemy, że niewiele mamy firm, które mogłyby zostać poważnymi sponsorami w motorsporcie. Nie mniej Robert Kubica - przy odpowiednim podejściu menadżerskim - nie powinien mieć żadnych problemów ze znalezieniem sponsora.


Jeszcze poczekajmy


Być może za kilka miesięcy/lat będziemy bardzo cieszyć się z decyzji i zakończeniu współpracy Lotosu z Robertem. Trzeba jednak cierpliwości.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

Brak komentarzy: