Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 23 marca 2016

Powrót do wyścigu [Aktualizacja czwartek]

fot. Martin Prokop Official
Fajnie się to śledziło, prawda? Nawet mimo awarii, było ciekawie. Być może, wszystkim nam, łącznie z Robertem, michy cieszyły się dlatego, że za wyścigami z jego udziałem tęskniliśmy? Na pewno tak. Ale lepszy humor zawsze daje nam nadzieja. A gdy podstaw do niej jest więcej, to i o uśmiech łatwiej. A chyba wielu z nas nadal ma nadzieję, prawda? Na WRC? Na WEC? Na F1?

Bez rekreacji


Dla Roberta nie była to pierwsza jazda na torze. W ciągu tych 5 lat był na halowych i odkrytych torach kartingowych, testował Mercedesa DTM, Lamborgini Super Trofeo i jeszcze pewnie z 500 innych fur, tyle że o tych jazdach się nie dowiedzieliśmy. Nie zapominajmy też, że spędził sporo godzin w symulatorze Mercedesa.

Był to dla niego jednak pierwszy start na torze od ponad 5 lat. Testy testami, ale tu będzie prawdziwa walka, a pod kaskami wielu rywali mocno pulsowała w rytm słów "pokonać Kubicę" będzie jedna z żyłek.

Wiadomo, wszyscy życzą mu dobrze, wiedzą jakie ma ograniczenia, ale to jest sport i zawsze chce się być szybszym od innego kierowcy, szczególnie zwycięzcy wyścigu Formuły 1.

Kubica zapowiadał, że na Mugello jedzie dla funu, ale takich wypowiedzi to my już nie łykamy. Kubica zawsze chce być najszybszy, a ten start różnił się tylko tym, że nie miał presji wyniku i była jedynie presja tempa.

I był szybki - bardzo szybki! Porównując z innymi SLS-ami (które jak podejrzewam były lepiej przygotowane niż ten z MP-Sport) był szybszy o minimum 2 dziesiąte w kwalifikacjach oraz o pół sekundy w wyścigu. A to dużo.


Tempo załogi Kubica - Prokop - przy dobrej strategii i braku awarii, zapewne dałoby im podium. A to byłaby sensacja.

Kubica cisnął nie tylko na torze, ale też w garażu - co potem przyznał Martin Prokop. Ale taką już ma etykę pracy. Bo zawsze może być lepiej.

Kubica nie zapomniał jak się jeździ. W kontrolowanych warunkach potrafi jeździć szybko, potrafi wyprzedzać, jak zachowywać się na torze. Problemem są te niekontrolowane warunki. Na onboardzie z awarii zawieszenia widać, że musiał zdjąć prawą rękę z kierownicy. Nie możemy się oszukiwać - nie ozdrowiała cudowanie - nadal ma duże ograniczenia. Ale nie sprawiają one, że Kubica nie może być szybki, a to niezwykle ważne. Wystarczy spojrzeć na poniższy film. Załoga Equipe Verschuur, jadąca Renault RS01 FGT3 (takie samo, jak to, które wygrało cały wyścig) zajęła 5. miejsce w 12H Italy Mugello. Fragment onboardu z ich przejazdu. Zwróćcie uwagę na lewe lusterko.

How to overtake with Robert Kubica
Załoga Equipe Verschuur, jadąca Renault RS01 FGT3 (takie samo, jak to, które wygrało cały wyścig) zajęła 5. miejsce w 12H Italy Mugello. Fragment onboardu z ich przejazdu. Zwróćcie uwagę na lewe lusterko.Jakieś pytania?Cały film: https://www.youtube.com/watch?v=qjaKpuVfbVQpowrotroberta.blogspot.com #Kubica
Opublikowany przez powrotroberta.blogspot.com na 22 marca 2016


Na pewno było widać, że Kubicy się podoba, że czuje się na Mugello jak ryba w wodzie. Zastanawia mnie tylko jedno. Czy Robert po tym weekendzie nie powiedział sobie pod nosem: "Cholera, dlaczego tak późno to zrobiłem"...

To był bardzo pożyteczny weekend, pełen fajnych wyścigowych emocji i myślę, że Wy też tak to odebraliście. Ale... to jeszcze nie był ten weekend, to jeszcze nie był ten samochód i to jeszcze nie był ten powrót. Słowo "ten" każdy może sobie zamienić wedle własnego uznania.

Mam tak samo, jak ty


miasto moje a w nim... swoich ludzi. No cóż, mieszkając w Kielcach muszę znać ten tekst. A przywołuję go nie bez powodu. Każdy z nas ma swoje środowisko. Miejsce, do którego wchodzi z podekscytowaniem i uśmiechem na twarzy. Ja mam tak gdy wchodzę na tor kartingowy, a Robert chyba ma tak, gdy wchodzi na jakikolwiek tor, do jakiejkolwiek wyścigówki. Ale wiąże się to nie tylko z samopoczuciem. Prosty przykład - Robert miał problem ze swoim fotelem, który dla kierowcy jest jeszcze ważniejszy niż na przykład kask. Od razu znalazł na torze znajomego, z którym poprawili fotel. Od razu otrzymał również propozycję testowania Lambo.

Jeżeli ktoś uważnie śledził live streaming, to mógł też zauważyć sytuacje, gdy Robert wida się z kimś serdecznie robiąc kultowego misia. Oczywiście, w innym kraju poza Włochami takich spotkań pewnie byłoby mniej, ale clue tego wywodu jest fakt, że w świecie wyścigowym Robert ma mnóstwo znajomych, kontaktów i ludzi, którzy doskonale rozumieją o czym mówi i co mu może leżeć na sercu.


Długodystansowe?


Wszelkie dyskusje dotyczące przyszłości Roberta są jak wróżenie z fusów, a on i tak zawsze wymyśli coś, co nas zaskoczy. Czyż nie byliśmy zaskoczeni w przypadku obu tegorocznych startów (w przypadku Monte mówię o zespole)?

Teorie się jednak pojawiają i trudno jest znaleźć dwie osoby, które miałyby podobne. Choćby wewnątrz naszej redakcji jest kilka, ba, idą nawet zakłady ;) Jeżeli jednak miałbym coś wnioskować z tego występu, to że Robert może utwierdzić się po nim w przekonaniu, że tor to jest właśnie to.

Nie traktowałbym startu z Prokopem jako "sprawdzianu" czy "przygotowań" do wyścigów długodystansowych. Nie wykluczam, że taka opcja jest prawdopodobna, ale według mnie, nie miał z nią wiele wspólnego start w miniony weekend.

Le Mans na pewno byłoby czymś ekscytującym, ale zauważcie, że tam wchodzą już giganci motorsportu, ekipy producenckie i aby mieć szansę na zwycięstwo, trzeba znaleźć się we właściwym. I od razu zaznaczę, że nie twierdzę, że jest to dla Kubicy nieosiągalne.

Ale co z WRC?



Piszę to z żalem, bo polubiłem rajdy i naprawdę chciałbym aby Robert osiągnął w nich wielki sukces, bo dla kierowcy wyścigowego, jakim jest, byłaby to wielka sprawa. Nie zanosi się jednak, aby Robert miał otrzymać niezbędne narzędzia do osiągnięcia tego sukcesu. A bez nich jest skazany na jazdę "hobbystyczną". A ta - jak pisałem wyżej - nie jest dla niego.

A w ogóle to najlepiej jakby jeździł w zespole Volkswagena w WRC i Mercedesa w...

F1


Planuję opublikować osobny wpis dotyczący Formuły 1, a dziś napiszę jedynie, że bardzo śmieszą mnie te wszystkie tytuły prasowe z wykrzyknikami, że "Kubica chce wrócić do F1". Nie lubię pisać o rzeczach oczywistych. Przecież to jasne, że Robert chce wrócić - od początku i przez całe 5 lat. To tak, jakbym kogoś z Was zapytał, czy chce milion złotych. No pewnie że chce... Tak jak zapowiedziałem, więcej o F1 postaram się napisać w kolejnych dniach.

Aktualizacja


Poniżej możecie zobaczyć najszybsze okrążenie Roberta Kubicy z weekendu na Mugello. Czas 1:47,970, jaki wykręcił, dałby mu 2. miejsce w kwalifikacjach, 61 tysięcznych za Christianem Engelhartem.

Okrążenie na Mugello
Fastest Lap Around Mugello 1'47.97
Opublikowany przez Robert Kubica na 24 marca 2016


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

Brak komentarzy: