Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Latvala przeprasza, a Volkswagen go wspiera

Jari - Matti Latvala przeprosił za incydent ze swoim udziałem podczas jednego z OS-ów Rajdu Monte Carlo, kiedy wypadł z trasy i potrącił jednego z kibiców. Fin otrzymał za to dość surową karę od FIA, choć według niektórych niewystarczającą. Murem za swoim kierowcą stoi Volkswagen.


Cała sytuacja wyglądała następująco:

Jak twierdzi Latvala, dopiero po odcinku zespół uświadomił go, że potrącił jednego z widzów. Kłóci się to z wypowiedzią Juliana Portera z WRC TV, który wyjawił, że jeszcze przed kontaktem z zespołem, Latvala był świadom, że kogoś uderzył. Ta sprzeczność mogła być powodem wymierzenia takiej kary Latvali.

Fin opublikował na swoim profilu na Facebooku oświadczenie:

"Chciałbym podkreślić, że jest mi bardzo przykro z powodu tego, co stało się w sobotę. Wypadliśmy na śliskiej sekcji po prawym zakręcie, przeskoczyłem rów i wypadłem na pole. Moja widoczność była ograniczona ze względu na parę oraz błoto, które było na polu. Zobaczyłem kibica, który odskakuje na bok i wróciłem na drogę. Po OS-ie zespół skontaktował się ze mną i powiedział, że dotknąłem kibica. Tak jak powiedziałem, jest mi bardzo przykro z powodu tego wypadku.



Fin otrzymał karę €5000 oraz jednego rajdu WRC. Ta druga część kary jest w zawieszeniu do końca sezonu.

"Myślę, że nie widział gościa na masce. Gdyby wiedział, że kogoś potrącił, na pewno by się zatrzymał, to taki typ faceta - on płacze, gdy mucha rozbije mu się na szybie" - powiedział Jost Capito.

Szef Volkswagena powiedział, że zespół probował odszukać kibica i skontaktować się z nim, ale nie udało się to. Ludzie będący na miejscu mówili jednak, że nic mu się nie stało.

"Jari-Matti jest profesjonalistą i dobrze wie, że zespół stoi za nim w tej sytuacji" - dodał Capito.
Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

Brak komentarzy: