Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 9 grudnia 2015

Sezon bez kropki

Podsumowanie minionego sezonu WRC w wykonaniu Roberta Kubicy nie jest zadaniem łatwym. Z jednej strony mieliśmy kilka wpadek w pierwszej części sezonu, z drugiej znakomite tempo w niektórych rajdach a z trzeciej mnóstwo przeciwności "losu". Pewne jest natomiast, że W tym sezonie brakowało "kropki". Zarówno "nad i" jak i kropki na zakończenie. Robert w motorsporcie nie powiedział jeszcze ostatniego zdania.

Słodko-gorzki


Swój drugi pełny (przynajmniej w planach) sezon w WRC Robert Kubica rozpoczął genialnie. Polak wygrał 4 OS-y w Rajdzie Monte Carlo, dwukrotnie będąc drugim. Niestety, mega szybkiej jeździe w czwartym samochodzie w stawce towarzyszyły też przygody i na dobrą sprawę już pierwsze wypadnięcie mogło zakończyć rajd. Ostatecznie Robert zaliczył w niedzielę wypadek, gdy przestały pracować jego hamulce. I ten Rajd utwierdził nas w przekonaniu, że Robert potrafi być bardzo szybki, również w swoim aucie. Warto podkreślić, że na czystych OS-ach Kubica był zdecydowanie najszybszy.

Rajd Szwecji zdominowały problemy techniczne, ale mimo nich Robert był w stanie wygrać OS. Tempo, w porównaniu z rokiem 2014, było bardzo dobre. W Meksyku było już gorzej. Tempo Roberta i Macieja było najgorsze w całym sezonie - średnio tracili aż 1,84 s/km.

Lepiej było w Portugalii, gdzie Kubica zdobył pierwsze punkty w tym sezonie, zajmując 9. miejsce. Był to dobry szutrowy rajd w wykonaniu naszej załogi.

Nadzieje wiązaliśmy z Rajdem Sardynii, ale niestety Robert nie przejechał w nim nawet połowy OS-ów. Najlepsze tempo pokazał ostatniego dnia, gdy na jednej z prób był nawet 4.

Pewnym przełamaniem był Rajd Polski, w którym Robert dojechał na najwyższym w tym sezonie miejscu - 7. A gdyby nie kapeć na ostatnim OS-ie mielibyśmy miejsce 6. Tempo było bardzo dobre i strata Roberta na kilometrze wyniosła tylko 0,43 s. Co ważne, po raz drugi udało się przejechać wszystkie OS-y.

W Rajdzie Finlandii znów mogliśmy się czuć rozczarowani. Mimo niezłego tempa, Kubica przejechał tylko 12 OS-ów. Nadzieje wiązaliśmy z asfaltowym Rajdem Niemiec, ale niestety, awaria pokrzyżowała plany Roberta i Macieja.

W Rajdzie Korsyki tempo naszej załogi było znakomite, ale niestety znów nie obyło się bez problemów - tym razem z oponami. Skończyło się na 2 punktach za 2. miejsce na Power Stage.

Swoje nieprzeciętne umiejętności Robert Kubica pokazał w Rajdzie Hiszpanii, w którym wygrał dwa OS-y. Niestety, ponownie na drodze do sukcesu stanęły problemy z oponami.

Bardzo podnoszący na duchu był Rajd Wielkiej Brytanii - kolejny, w którym Kubicy udało się zdobyć punkty, a co więcej, na Power Stage dojechał jako trzeci.

Robert nie wystartował w dwóch rajdach w tym sezonie. Zapewne nie taki był plan, ale biorąc pod uwagę to, co wydarzyło się przed Rajdem Argentyny (choć tak naprawdę nie wiemy, co się stało, to jednak problem był bardzo poważny), to i tak mało opuszczonych rund.

W tym sezonie było zatem wszystko - i świetne tempo i słabe tempo. Były wygrane OS-y i były błędy, które kosztowały Rally 2. Było też niestety sporo awarii, które przeszkodziły w osiąganiu dobrych rezultatów. Najważniejszy jednak jest...

...postęp


Kubica, co sam podkreślał, poczynił niebywały postęp w ciągu ostatniego roku. W drugiej połowie sezonu był znacznie regularniejszym kierowcą i wielokrotnie podkreślał, że jego jazda mu się podoba. A znamy Roberta i wiemy, że rzadko jest z czegoś w 100% zadowolony.

Taki postęp wymaga kontynuowania, gdyż jeszcze nigdy Kubica nie był tak dobrym kierowcą rajdowym, co również sam podkreślał.


Liczby


Myślę, że ciekawe będzie przedstawić liczby z tego sezonu. Posłużę się tu statystykami przygotowywanymi przez Lux Perpetua podczas każdego rajdu, za co jeszcze raz serdecznie dziękuję.

Liczba startów: 11
Liczba OS-ów przejechanych: 162
Liczba czystych OS-ów (bez większych problemów technicznych, kapci, wyjazdów poza trasę): 152
Liczba OS-ów opuszczonych: 40
Liczba wygranych OS-ów: 9
2. miejsca na OS-ach: 10
3. miejsca na OS-ach: 4
Średnie miejsce na czystych OS-ach: 7,27
Średnia strata do zwycięzcy czystych OS-ów: 0,626 s/km

Oczywiście, liczba czystych OS-ów, gdyby odjąć drobne problemy ze zmianą biegów, oponami, hamulcami, dyferencjałem itp. które też kosztowały Roberta czas, byłaby znacznie niższa.

Statystyki pokazują w zasadzie to, co zostało już napisane - Kubica potrafi jeździć genialnie, ale niestety 20% nieprzejechanych OS-ów to nadal sporo.

Praca


Robert był zdecydowanie najbardziej zapracowanym kierowcą w tym sezonie WRC i niestety - co sam powiedział - najmniej czasu poświęcał na jazdę. Musiał wszystko organizować i nad wszystkim czuwać, wykonując pracę, którą w ekipach fabrycznych ma w obowiązkach kilka, jeśli nie kilkanaście osób. I jakoś dał radę, choć pewnie wolałby tych obowiązków nie mieć na głowie.

Plusy i minusy


Tu pokuszę się o bardziej subiektywne zestawienie. Według mnie największym plusem tego sezonu była jego druga część i postęp, jaki wykonał Robert. Wygrane OS-y cZasem mogą być kwestią szczęścia (choć nie twierdzę, że w przypadku Roberta tak było) i nie są zbyt wymierne, choć oczywiście bardzo mnie cieszyły. Równa i dobra jazda mimo przeciwności i dwa Power Stage zakończone punktami w drugiej części sezonu to według mnie ogromne plusy.

A minusy? Na pewno jest nim obecna sytuacja Roberta. Pytanie tylko, czy byłaby ona lepsza gdyby ukończył kilka rajdów więcej i w dwóch z nich byłby blisko podium (na przykład). Według mnie - niestety nie. Po stronie minusów zapisałbym jeszcze np. brak gadżetów zespołu Roberta, o które pytały setki osób. Według mnie na takim ruchu nikt nie mógł stracić, a zyskaliby wszyscy.

Przyszłość...


O tym, jakie są opcje Roberta Kubicy na przyszły sezon już pisano, również tu, wielokrotnie. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jakie są najbardziej prawdopodobne - wybrane rundy WRC, DTM, WRC, rallycross, WRC2. Dla mnie ta kolejność nie jest przypadkowa. Na podstawie osobistych przekonań uważam, że Roberta zobaczymy w przyszłym sezonie w kilku europejskich i asfaltowych rajdach w barwach Lotosu, a jego auto będzie przygotowywał M-Sport. Czy do tych startów coś dojdzie? Tego nie wiem, ale opcja DTM wydaje się prawdopodobna. Gdybym jednak miał oceniać procentowo, to opcji startów w niemieckiej serii dałbym mniej niż 50%. Nie wyciągam jednak wniosków ze składu Mercedesa na testy DTM. Do rozpoczęcia sezonu jest jeszcze pół roku więc czasu na testy również. Jeżeli Robert nie wystartuje w Monte Carlo (a wg mnie wystartuje) to z każdym dniem będą większe szanse, że pojedzie właśnie w DTM.

Nie ma się co oszukiwać. Gdyby Robert Kubica urodził się 15 lat później, to nawet ze swoim talentem bez poważnego sponsora (a takiego w swojej wyścigowej karierze RK nigdy nie miał) nie dostałby się do F1. Dziś motorsportem rządzą pieniądze i nawet "wartość marketingowa" jaka idzie za kierowcą, nie odgrywa już takiej roli jak kiedyś. Nierówności sprzętowe powodują, że najlepsze zespoły nie muszą mieć wybitnych kierowców. Wystarczą im dobrzy. Ekipy ze środka stawki muszą już sięgać po paydriverów, ale nadal tych niezłych. Najgorsze ekipy mają paydriverów, którzy zwyczajnie wyłożą najwięcej.

Taki stan rzeczy niestety dotyka również WRC. Szczerze mówiąc wierzyłem, że Malcolm Wilson może sięgnąć po Roberta. Myślałem, że będzie to dla niego szansa na pokazanie, że Fiesta to dobre auto i pozbycie się złego wizerunku, jaki mógł pozostać po tym sezonie. Tak się jednak nie stało. Malcolm wybrał pieniądze. Na bok możemy odłożyć PR-owe gadki, że Camilli to wielki talent. Wilson mówi, że nigdy nie był tak podekscytowany nowym kierowcą. A zatem pewnie Eric wnosi sporo do budżetu. Pieniądze wnosi też Ostberg, nie mówiąc o Bertellim. Ale nie ma się co dziwić Wilsonowi i wieszać na nim psów. Podobnie jak Citroen woli on poświęcić sezon 2016 na przygotowanie auta i szczerze mówiąc z biznesowego punktu widzenia podjął dobrą decyzję.

Wracając do Roberta, z nim zawsze jest tak, że trzeba "oczekiwać nieoczekiwanego". Zapewne Kubica wymyśli takie rozwiązanie, którym będziemy wszyscy zaskoczeni. Ale trzeba być przygotowanym na to, że może nie być to rozwiązanie, które nas bardzo ucieszy.

Tak czy siak czekają nas nerwowe dni. Jestem niemal pewien, że nie poznamy przyszłości Roberta przed ogłoszeniem listy zgłoszeń na Monte Carlo.

Tradycyjnie na koniec, podsumowanie filmowe:


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

58 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Brak gadżetów RK WRT to jedno, ale bardziej żenujące jest prowadzenie fanpage'a na FB (nawet nie było wpisu w dniu urodzin RK), brak oficjalnego konta na Twitterze i Youtube. Nie potrafią wykorzystać darmowych narzędzi do marketingu. No i jeszcze "super" strona www na której nic nie ma (ostatnia galeria z rajdu Meksyku - szał ciał).

Anonimowy pisze...

Dla mnie to sezon z gigantyczną kropką. Postęp w doświadczeniu i umiejętnościach rajdowych Roberta to wielgachna kropa). A Robert jak zwykle, wybierze optymalną w danym momencie wersję na kolejny sezon. I będę się cieszył z każdego wyboru. Już nigdy nie będziemy mieli polskiego kierowcy o takim talencie. Chyba trzeba to częściej przypominać. Tym bardziej że przyszłość sportów motorowych nie będzie zbyt długa. "Eko" lobbing i brak zainteresowania kolejnych pokoleń zrobią swoje.

Smolar pisze...

Witam.
Jakiś debil na wp.pl sieje ploty 'Kubica wraca na tor!!!' Jak mnie tacy irytują! Pozdrawiam.

HeavyRain pisze...

^przeczytaj poprzedni wpis na tym blogu...

Anonimowy pisze...

Mateusz, też tak obstawiałem DTM :) ale teraz coraz wiecej znaków na niebie i ziemi wskazuje że to może byc jednak to :) pamietaj że nawet Tobie wiele razy zdarzyło się przestrzelic w typowaniu najbliższych posuniec Roberta :)
Ile można jezdzic jak Prokop, nawet Martin się już zmęczył tym byciem prywaciarzem...

Piotr Dudzik pisze...

Anonimowy z 7:42 ma rację, Idealnym przykładem może być tu Andreas Mikkelsen, gdybym mial się sugerowac mediami społecznościowymi to pomyślałbym, że jest on największą gwiazdą WRC, wszędzie go pełno. Na instagramie konto niby jest, ale jego aktywność to katastrofa. Powinna byc jakaś nowa fota minimum co 2gi dzień. na Twiterze, jakiś dziwny agregator newsów - nie wiem jak działa i kto to zdziełał, no ale lepsze to niż nic.

Karol Moździerz pisze...

Sorry chłopy, ale w motorsporcie to nie z twittera, fejsbuka i instagrama jest kasa. Dlatego tak naprawdę RK ma na to wywalone, bo nawet 10000 15-letnich followersów nic nie zmieni w kwestii budżetu, na który trzeba kilka milionów euro. Finansów w motorsporcie nie można postrzegać kategoriami, którymi normalnie się patrzy.

Anonimowy pisze...

Uważam, że nie poznamy co planuje Robert nawet po zgłoszeniu na mc. Nawet jeśli pojedzie to na liście zgłoszeń może pojawić się informacja podobna do tej z zeszłego roku czyli, że się zgłosił i tyle.

hq pisze...

Dokładnie to samo miałem napisać - To że na MC prawie na 100% będzie RK i jego Fiesta zupełnie nic nie znaczy w kontekście całego sezonu.

Dopóki nie będzie oficjalnego newsa od przyszłego pracodawcy Roberta albo sam Robert nie poinformuje o tym w jednym z filmików przed/po rajdzie albo na omnicorse, nie ma co wyciągać żadnych wniosków z byle listy zgłoszeń.

Anonimowy pisze...

Gdyby RK był lepiej promowany w social mediach to na pewno znaleźli by się jacyś dodatkowi sponsorzy. A tu marketing leży i kwiczy. Nawet głupiego konkursu nie potrafią zrobić. Żadnych ciekawych pomysłów.

Anonimowy pisze...

Ja jednak twierdzę, że będzie to itroen. Przekonało mnie info o Meekim, ktory prawdopodobnie zwiaze sie z Toyotą. A jesli jednak z Citroenem to pozostaje jeszcze Toyota. Ale Meeke chyba wybierze Toyotę, bo pewnie zaproponują mu paroletni kontrakt.

Anonimowy pisze...

NIestety ale pewnych rzeczy nie da sie przeskoczyc. Chociaz marka RK jest przeolbrzymia to niestety nie przeklada sie ona na wartosc marketingowa. NIestety prawa reka jest niepelnosprawna co widac i w kamerze i na zdjeciach (zobaczcie reklame Lotosu) co ogladajac nie pozostawia przyjemnsego wrazenia...nie chodzi o krytyke a o chlodne spojrzenie na ta kawestie. Popatrzcie co reklamuja kierowcy fabryczni..np prawie kazdy zegarki.. czy RK jest odpowiednim aktorem do takiej reklamy ? Oto jak patrza teamy fabryczne i ich marketingowcy.. Dlategeo pomimo ogromnego talentu fabryki nie ebdzie...:(

Anonimowy pisze...

Będzie, będzie.

Anonimowy pisze...

@13:44, nie przyszlo Ci do głowy że RK nie reklamuje zegarków bo nie chce :D stary każdy wolaloby kierowce pokroju Roberta w reklamie jak nawet Ogiera xD, powód jest prosty, wiecej osób na swiecie zna nazwisko Kubica niż Ogier ;]

dziurakrzysiek pisze...

Witam,
Kolejne plotki wyłapane z Twitter:

Akcje Użytkownika
Obserwuj

BILLIOT Jérémie
‏@planetemarcus
#WRC Rumours speak about Kubica return with DS3WRC with partial program Wrc 2016

:)

Anonimowy pisze...

WRC Review 2015: Robert Kubica / Maciek Szczepaniak
RK World Rally Team
Photos: @World

https://www.facebook.com/WorldRally/posts/10153315326750678

Krzysztof Stanek pisze...

https://www.facebook.com/WorldRally/posts/10153315326750678

Warto polajkować, niech WRC widzi ile kibiców ma RK :)

Anonimowy pisze...

A mi sie wydaje że błędem jest patrzenie kategoriami tylko najbliższego sezonu. Biorąc pod uwagę ze seon 2016 i 17 bedą kluczowe dla Roberta z racji jego wieku(po prostu to jest ten moment), myśle że ma głębszy plan niż tylko przejeździć fiesta kilka rajdów pomiedzy DTM. Jeśli siadał z kimkolwiek do rozmów to na pewno dotyczył one tego i następnego sezonu.

Anonimowy pisze...

Wszyscy mu kibicujemy i chcielibyśmy wid w WRC. Nie dostrzegamy zaniedbań w kwestii marketingu i PRu oraz bardzo słabego managementu, który już dawno powinien zostać zwolniony...o ile istnieje. Przymykamy też oko na fakt, że najmłodszy już nie jest. Nie jes też w pełni sprawnym sprotowcem. Dodatkowo nie ma sponsora, placacego za jego starty tyle co inni sponsorzy, innych zawodników. Zapominamy tez zatem że w nowoczesnym świecie - nie twierdzę, że lepszym - akurat to wszystko co wymienił wyżej jest nierzadko ważniejsze, niż ambicją, zawzietosc czy talent. Niestety. I niestety nie da się nawet na takie takie rzeczy obrazic za bardzo. No bo coz... Kubicy zabraknie w WRC ale większość z tych co n rajdu jeździli, pojadą znowu. A Ci którzy n jeździli, ni pojadą tym bardziej. WRC poradzi sobie bez RK tak samo jak on poradzi sobie bez WRC. Tylko, że my kibice nie potrafimy tego pojąć. I to jest to jest w tym całym kubicowaniu najfajniejsze - nasz totalny brak racjonalizm! Forza :

Anonimowy pisze...

@23:17
Bardzo fajna wypowiedź. Szerokie racjonalne spojrzenie i bardzo zgrabne połączenie przeciwieństw. Sam nie pomyślałem o tym w ten sposób. Brakuje mi tu takich komentarzy, dzięki :).

Anonimowy pisze...

Anonimowy pisze...

@13:44, nie przyszlo Ci do głowy że RK nie reklamuje zegarków bo nie chce :D stary każdy wolaloby kierowce pokroju Roberta w reklamie jak nawet Ogiera xD, powód jest prosty, wiecej osób na swiecie zna nazwisko Kubica niż Ogier ;]
9 grudnia 2015 14:44

To jakiś żart ??
naprawdę uważasz, że więcej osób zna nazwisko Kubica niz 3krotnego mistrza świata ??
pora wychylić się ze swojego podwórka i zobaczyć, ze świat jest trochę inny ...

pozdro 4All

Seweryn F1 pisze...

Anonim 8:03 - ja tez uważam, że nazwisko Kubica jest bardziej znane chociażby z tego względu, że F1 ma ogromną rzesze fanów, którzy np. tak jak ja mają WRC w d... w nosie:) F1 jest tak popularna, że WRC nigdy jej popularnością nie dorówna! Możesz sobie krzyczeć, możesz wieszać na mnie psy, ale jedno wiem na pewno - ludzie chcą walki koło w koło, a nie jakieś zmaganie się z czasem odcinków bo to jest po prostu nudne i tyle. I nikt mnie, ani milionów, powtarzam - milionów kibiców F1 nie przestawi na rajdy i nie zmusi do tego, aby uważać je za super wydarzenie! tak więc popieram wypowiedź z której kpisz - KUB jest bardziej znany na świecie niż OGI. Tyle w temacie, a teraz czekam na hejt bo prawda kole w oczy....
ps. żeby nie być zaściankowym - zapytaj Włochów kto jest znany bardziej:)
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Z bólem serca, ale mimo wszystko popieram Seweryna. Generalnie skąd ludzie maja się dowiedzieć o Ogierze? Z relacji telewizyjnych, których nigdzie nie ma? A może z tych zakopanych w dziale motoryzacja artow na portalach, do których docierają tylko ci najbardziej zdeterminowani? F1 to dla mnie padlina ostatnio (odkąd nie ma Roberta), ale WRC w porównaniu do F1 jest zakopane pod kilkoma metrami szlamu.

Anonimowy pisze...

F1 jest popularna nie dlatego że jest tak "ekscytująca" ale dlatego że to produkt telewizyjny o globalnym zasięgu.I dlatego nazwisko Kubica jest znane bardziej niż Ogier.W tej kwestii względy sportowe nie mają żadnego znaczenia.

Anonimowy pisze...

@Anoninmowy 9 grudnia 14:44
"nie przyszlo Ci do głowy że RK nie reklamuje zegarków bo nie chce :D"

Robert musiałby wykazać się wyjątkowym brakiem logiki i profesjonalizmu, by nie korzystać z takich ofert w kontekście wielokrotnie wspominanego braku budżetu i jazdy rozkraczającą się co krok, czy raczej OS, Fiestą. Widzę tu tym samym dwie możliwości - brak jest takich ofert lub zabrania mu tego kontrakt z Lotosem.

@Seweryn F1
"F1 jest tak popularna, że WRC nigdy jej popularnością nie dorówna! Możesz sobie krzyczeć, możesz wieszać na mnie psy, ale jedno wiem na pewno - ludzie chcą walki koło w koło, a nie jakieś zmaganie się z czasem odcinków bo to jest po prostu nudne i tyle. I nikt mnie, ani milionów, powtarzam - milionów kibiców F1 nie przestawi na rajdy i nie zmusi do tego, aby uważać je za super wydarzenie! tak więc popieram wypowiedź z której kpisz - KUB jest bardziej znany na świecie niż OGI. Tyle w temacie, a teraz czekam na hejt bo prawda kole w oczy..."

Znam kilku wieloletnich hardkorowych fanów F1, którzy odwrócili się od swojej religii na rzecz m.in. właśnie rajdów (choć nie tylko sportów motorowych!) i chyba przeoczyłeś, że zarówno tu, jak i na fejsbogowym profilu widać rosnąca popularność rajdów, co manifestowane jest poprzez wolę dużej części fanów Roberta, by został w rajdach (a także samych stwierdzeniach, że F1 jest po prostu mniej ciekawe). Ale rozumiem, że swoją opinię w kwestii tego, jaki rodzaj ścigania wolą i na jakich atrybutach opierają swój gust ludzie, opierasz na badaniach kilku niezależnych instytutów naukowych, a nie na swoim zafiksowanym na F1 "widzimisię"? Wyższej popularności F1 negować nie zamierzam, ale bardziej ciekawi mnie tutaj jej geneza, - sam sport może być nudny, ale bywa, że działacze tworzą wokół niego celebrycką otoczkę, co działa jak lep na muchy, a czy tacy kibice to prawdziwi fani? Bo, jak wiesz jeszcze więcej ludzi woli piłkę nożną lub Lady Gagę ;).

"ps. żeby nie być zaściankowym - zapytaj Włochów kto jest znany bardziej:)"

Jako, że wszyscy wiemy, że Robert jest popularny we Włoszech... równie dobrze możesz zapytać o to Francuzów ;)

Pozdrawiam, JD

Anonimowy pisze...

Seweryn F1 - nie jesteś sam w tym co piszesz - popieram 10/10.

Anonimowy pisze...

ludzie probujacy udowodnic ze f1 jest mniej ppularna od rajdów, ogarnijcie sie :) mozecie miec swoje zdanie ale nawet na tym blogu nie jeden nei wiedzial kto jest mistrzem swiata nim zaczal brac w tym cyklu Robert, taka prawda, wrc jest w porownaniu do f1 niszowe, u nas jak nie startowal Kosciuszko/Kubica to nawet o wynikach w sporcie nie mowili...

Seweryn F1 pisze...

@Anonim 11:34 - odwróciło się parę fanów od F1 - zgadzam się, dlaczego nie? cyt.: "i chyba przeoczyłeś, że zarówno tu, jak i na fejsbogowym profilu widać rosnąca popularność rajdów, co manifestowane jest poprzez wolę dużej części fanów Roberta, by został w rajdach" ok, tylko weź pod uwagę, że większość "wolących" WRC co piszą na tym blogu to są Ci co zawsze woleli WRC od F1, a więc dla nich to bajka - KUB w WRC. Dla fanów F1 i samego Roberta ścigającego się w niej - wyścigi są priorytetem.
Co do wyższej popularność F1 nad WRC dyskutować nie zamierzam, bo jest to oczywista oczywistość. TV działa cudaaaaa. Poza tym wystarczy pojechać na wyścig aby się przekonać ile osób kibicuje wyścigom, a jest to średnio 80-100 tyś. Na rajdzie też byłem i jest to "garstka" sympatyków porównując z wyścigami.

@Anonim 11:38 - dzięki :)

Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Ta liczność kibiców może być złudna. Na wyścigach te 80 tys jest na czterech kilometrach. W rajdach nieznana liczba kibiców jest na 300 km. Dlatego nie wszędzie sprawiają wrażenie "tłumu".

Anonimowy pisze...

Nie ma rady. LOTOS powinien się sprężyć i zapewnić Robertowi wsparcie umożliwiające starty w każdym rajdzie bez stresu, że na wszystko brakuje kasy. Moim zdaniem nowa władza pasjonuje się i F1 i WRC. Piłka nożna i skoczkowe mogą mieć poparcie gdzie indziej.

Lux Perpetua pisze...

Odnośnie liczebności kibiców na wyścigach F1 i rajdach WRC to można przecież sprawdzić. Jeśli na wyścigach jest po 80 tys kibiców, to w Rajdzie Polski 2014 i także w tegorocznym było ich więcej (ponad 100 000). Z pewnością nie jesteśmy rekordzistami i w krajach takich jak Francja czy Finlandia trzeba liczyć ich w setkach tysięcy (w 2008 dla przykładu było to 250 000).

Anonimowy pisze...

A Ile jest przed telewizorami?

Grzegorz Herda pisze...

w kwestii dyskusji o sile marketingowej, rozpoznawalności itp:
http://www.sportspromedia.com/most_marketable
http://www.forbes.com/athletes/list/2/#tab:overall
http://www.forbes.com/sites/kurtbadenhausen/2015/06/10/cristiano-ronaldo-heads-the-most-popular-athletes-on-social-media/

dla mniej ciekawych lub bardziej leniwych napiszę od razu, że w tych zestawieniach motorsportu jest mało, jedynymi przedstawicielami są kierowcy F1, Nascar, MotoGP i jeden z WEC, o rajdach zapomnijcie.
Oczywiście nie ma tam wielu innych popularnych w naszym regionie dyscyplin, bo są to zestawienia globalne.

Anonimowy pisze...

Hehe, dokładnie. Liczą sie te miliony przed telewizorami.

Anonimowy pisze...

Pokusi się ktos o statystyki telewidzów? ;)

Anonimowy pisze...

Miliony przed telewizorami są bezdyskusyjne. Złudne są te tysiące na żywo oglądające.

Anonimowy pisze...

A nie przyszło wam do głowy fani Roberta pójdą za nim wszędzie, nawet jeśli będzie jeździł np. W DTM czy eallycrossie... Wzrost zainteresowania rajdami w Polsce związany jest tylko i wyłącznie z pojawieniem się w nich Roberta. To samo było z F1 kiedy się tam pojawił i tak będzie z każdą serią na którą się zdecyduje. To która seria jest popularniejsza wyjasnijcie sobie mailowo lub przez tel. bo nie da się czytać tej dziecinady, którą tu uprawiacie. To nie miejsce do takich dyskusji. Rozmawiamy tu o Robercie, aktualnie o jego przyszłości więc może przestaniecie zaśmiecać rzeczową dyskusję tymi dziecinnymi sporami. Wnieście tu coś sensownego a nie tysiące bezsensownych kliknięć...

Anonimowy pisze...

"A nie przyszło wam do głowy fani Roberta pójdą za nim wszędzie" - czyli równie dobrze może zmienić dyscyplinę na bieg przez płotki? Gdzieś jest granica, ja tam jakichś badziewnych wyścigów oglądał nie będę. Pewnie wielu jest takich jak ja...

Seweryn F1 pisze...

@Anonimowy 14:32 - wypraszam sobie swoje posty nazywać dziecinnymi! są jak najbardziej poważne, a że nie zrozumiałeś o czym w nich mowa... no cóż. a pro po to zobacz jeszcze raz nazwę tego bloga i później pouczaj innych co mogą, a czego im wg ciebie pisać nie wypada Panie dorosły!

Anonimowy pisze...

Ja oglądam rajdy od zawsze. F1 też przez długie lata. Oglądałem też wyścigi WSbR z udziałem Roberta. Lubię też Le Mans. Niestety DTM próbowałem oglądać parę razy w ciągu ostatnich dwóch lat na Sportklubie i z przykrością stwierdzam, że to jest dla mnie ta granica. DTM-u z udziałem Roberta, czy też bez niego oglądał nie będę, bo zasypiam.

Anonimowy pisze...

m.onet.pl/sport/motorowe/rajdy-samochodowe,m34nyc

Anonimowy pisze...

Wiecie co...? Najbardziej dziwi mnie fakt że szefowie zespołów fabrycznych wyżej cenią sobie umiejętności takich kierowców jak Meeke, Neuwile, Ostberg, Sordo czy Mikelsen niż Kubicy. Przecież to oczywiste że Robert połknąłby ich bez problemu dysponujac rakim autem jakim oni dysponowali. O co tu chodzi? Po co walczyć o Krisa skoro Robert jest do wzięcia?

Anonimowy pisze...

Wiecie co...? Najbardziej dziwi mnie fakt że szefowie zespołów fabrycznych wyżej cenią sobie umiejętności takich kierowców jak Meeke, Neuwile, Ostberg, Sordo czy Mikelsen niż Kubicy.

.. nie boją się cam pokazującej jak prowadzą , sorry za OT ale ukrywanie tego do dzisiaj w jaki sposób Robert prowadzi jest jedną z utopijnych rzeczy jak dla mnie może i łopatkę nosem popychać ale czemu to ukrywać ..

Grzegorz Herda pisze...

zgadzam się z Sewerynem.
A pana anonimowego zapytam jakie to wielce poważne rozmowy toczymy o przyszłości Roberta, że nie ma w nich miejsca na dygresje?
Czy ktoś w zeszłym roku, w takich samych poważnych dywagacjach przewidział prywatny zespół, Pirelli, czy ktoś wiedział co się dzieje przed Argentyną, czy ktoś wie co dokładnie się stało...?
Wróżymy sobie tu z fusów, rozpatrujemy różne warianty karmieni tweetami ludzi z branży. Każdy może przy okazji przedstawić swoje preferencje co do przyszłości naszego idola, i jak widać blog się klei bo Kubica ma 'spoko' fanów.

@ 21:46 Co do nierozumienia szefów to ja ich poniekąd rozumiem, coś ich musi jednak powstrzymywać i nie chodzi mi o względy marketingowe i inne układy. Przy puszczam, że we wszystkich fabrykach przejazdy Roberta są wielokrotnie analizowane, choćby po to, żeby zobaczyć jak on to robi i czy my też tak możemy, więc zakładam, że o jego możliwościach wiedzą więcej niż my.
Może uznali, że jego styl jest zbyt ryzykowny (moje dywagacje), może nie wieżą, że jego tempo pozwala na regularność, bo wszyscy jeżdżą inaczej.
Z dyskusji w F1 pamiętam powiedzenie dotyczące konstrukcji bolidów, że znacznie łatwiej jest z szybkiego samochodu zrobić niezawodny niż z niezawodnego szybki i być może tak jest z Robertem, ale historia zna i takich, którzy nigdy nie osiągnęli regularności choć byli bardzo szybcy.

Anonimowy pisze...


No to już jest fajnie))

Emocje do pełna
Emocje do pełna Grzegorzu, Robert przygotowuje się do kolejnego sezonu Emotikon wink
20 godz.

Anonimowy pisze...

Czy ty naprawde myslisz, ze pracownik firmy PR obslugujacej ten fanpage wie co slychac u Roberta? Ludzie, ogarnijcie sie. Taki frazes ze "Robert sie przygotowuje" to kazdy moze napisac. Litosci.

KRK

Anonimowy pisze...

Co to ma być? Plotek brak? Przecież już koniec roku za chwilę a tu cisza. O wszystkich wszystko wiemy tylko RK jak zawsze z tyłu.

Anonimowy pisze...

Nie moge znaleźć tego wpisu. Usuęli?

Anonimowy pisze...

Z ostatnich informacji, jakie posiadam wynika, że Lotos i Azoty nadal będą wykładać kasę na sponsoring Kubicy. Pojawiła się również opcja sponsoringu tytularnego Pirelli, co byłoby odpowiedzią na zespół Dmacka. Dzięki temu byłaby szansa na pełny sezon w Pirelli WRT (Fiestą). Robert się waha, bo myśli perspektywicznie o sezonie 2017 i opcji w Citroenie. Jeżeli będzie miał pewność, że dostanie miejsce w fabryce na 2017, to skłania się ku opcji kilku rajdów w DS przy obsłudze PH Sportu. Wtedy z kolei wchodzi w grę wynajmowanie Fiesty dla Kajto. W grę wchodzi dużo zależności i decyzji, które pociągają za sobą kolejne przetasowania.

PS. W kuluarach mówi się, że Toyota chce jednego doświadczonego i dwóch młodych wilków. W grę wchodzi od tego sezonu (niestety lub... stety - przeznaczonego na testy) przede wszystkim Meeke, ew. Kubica. Jeżeli nie uda się z nimi - możliwa jest opcja z Latvala, który dobrze się zna z Makkinenem.

Anonimowy pisze...

@14:27 moglbys pisac takie rzeczy zawodowo, w fakcie czy na plotek.pl angaż pewny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Anonimowy pisze...

A kim jestes Panie Anonimowy? Skad te informacje. Troszkę szczegółow proszę abysmy mogli zweryfikowac ich prawdopodobienstwo. Takie domysły mam I ja ale nie mam potwierdzenia z zadnego info...

Łukasz pisze...

No dobra plotka, tylko Kajto w wrc to troszkę za grubo, ale tak to fajnie się czyta, dzieki. Prędzej by dołożyli kasę na kilka pozostałych rund w ds i prawie cały sezon by wyszedł, takie życzenie na dziś. Opcja z pirelli brzmi nawet logicznie

Anonimowy pisze...

Jeszcze 7 dni gdybania i przynajmniej część się wyjaśni. Wtedy też rozstrzygnie się sytuacja Meeka, jak pójdzie do Toyoty (czego mu życzę) to Citroen moim zdaniem zacznie się dopiero zastanawiać nad Kubicą co może być odrobine kłopotliwe dla Roberta jeżeli zwiąże się wcześniej umową z Lotosem na określoną liczbę rajdów, ale w przypadku otrzymania propozycji kontraktu od fabryki powinno się dać rozwiązać taką umowę. A osobiście jakoś wątpie w DTM, może coś tam potestuje i pojedyńczy start zaliczy.

Anonimowy pisze...

Zluzujcie. Już wiadomo, że do 18 grudnia napewno sie niczego nie dowiemy, a jak nie po 18 grudnia to pewnie dopiero po rajdzie Monte Carlo, gdzie na 90% Robert pojedzie swoją Fiestą. Z tym, ze nie wiadomo ile po rajdzie.

Anonimowy pisze...

Celem jest zostać kierowcą fabrycznym. Do tego czasu jedynym rozwiązaniem są starty jako prywatny kierowca. Tylko na miłość ..... z kasą, za którą można opłacić niezbędny zespół fachowców, części zamienne, transport i wszelkie pozostałe konieczne wydatki. Nie tylko Robert zasługuje na tę pulę środków od sponsorów z naszego kraju ale i my - kibice. Rajd Polski jest dowodem, że dla Kubicy może zjechać na imprezę 100 tys. ludzi. Zainteresowanych, śledzących rajd w komputerze też da się łatwo policzyć. Uważam, że stanowimy nielichą grupę. A jak dotąd telewizja traktuje nas po macoszemu. WRC stało się w Polsce popularne dzięki Robertowi. Wcześniej to było śladowe zainteresowanie. Tak to widzę. Przykre dla LOTOSU? Powinni być zadowoleni, że mają takiego sportowca do obdzielenia kasą. Oczywiście, że wszystkim nie mogą dogodzić. Coś za coś. Tylko niech nie gadają, że powodem oszczędności jest argument, że Kubica nie dojeżdża do mety, bo to perfidia w krysztale, zwłaszcza po roku 2015.

Paweł pisze...

Akurat Kajto sam mówi o Wrc2 jako jednej z dwóch opcji

intel pisze...

http://www.blackmorevale.co.uk/Petter-Solberg-calls-Kris-Meeke-choose-Toyota-Jon/story-28347530-detail/story.html

Anonimowy pisze...

Trochę mneij pecha w tym sezoniea byłyby ze dwa podia i może jedno zwyciestwo. Wtedy zamiast czytac info o Meekem byłoby o Kubicy...eh