Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 16 grudnia 2015

Meeke jednak zostaje w Citroenie, pojedzie w 2016

Kris Meeke jednak zostaje w zespole Citroena. Brytyjczyk podpisał 3-letni kontrakt i zapewnił sobie aż 10 startów w 2016 roku, w których towarzyszyć ma mu Stephane Lefebvre.

Meeke miał korzystniejszą finansowo ofertę z Toyoty, ale postanowił wybrać Citroena, który znacznie lepiej rokuje jeżeli chodzi o osiągi niż budowane przez Tommi Makinena auto.

Kontrakt obowiązuje przez 3 lata, do końca sezonu 2018 i co ważne, Meeke pojedzie w przyszłym sezonie w aż 10 rundach WRC w Citroenie DS3 WRC. Obslugiwać auto będzie PH Sport. Meeke będzie również testował auto francuskiego producenta na 2017 rok.


Na podpbnych zasadach jak Meeke, będzie w przyszłym roku startował Stephane Lefebvre, który nie ma jednak podpisanego kontraktu, ale Citroen wiąże z nim spore nadzieje.

Taką decyzją Meeke zawiedziony był Makinen, który teraz musi szukać innego kierowcy, który będzie rozwijał jego auto.
Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

29 komentarzy:

Tomasz Bednarowicz pisze...

Podano info, że kierowcami testowymi Toyoty ma być Mikko Hirvonen, Juho Hanninen oraz sam Tommy Makinen

Anonimowy pisze...

..uj dupa i kamieni kupa, Robert się nie załapie niestety do Citroena, a Do Toyoty też raczej watpie bo tam kierowców zatrudnia bardziej po znajomosci a Robert nie ma tam kontaktów :/ natomiast z punktu widzenia Meeka to mu sie nie dziwie ze taka decyzje podjął

Anonimowy pisze...

Kij z Maiknienem, Citroen teraz nie zatrudni Kubicy :/ była teoretycznie jakas szansa gdyby Meeke wybrał Toyote :/ fak dis szit :/

Anonimowy pisze...

Kurde tyle rotacji w składach zespołów, takie niespodzianki... a dla Roberta miejsca nie ma. Coś mi mowi ze w 2016 po raz ostatni zobaczymy Kubice na oesach:(

Anonimowy pisze...

Maciek ma dziś urodziny, z tej okazji życzymy mu kontynuacji rajdowej kariery u boku RK :) a ekipa bloga zaspała :)

Anonimowy pisze...

Porażka ani nie bedzie w fabryce ani na testowanie i rozwijanie sie nie załapał :(

Anonimowy pisze...

RK powinien pier... to całe WRC najlepszy kierowca nie może dostać fotela w fabrycznym aucie, żenada

Anonimowy pisze...

jeden wielki WRcyrk, jak to ktoś już kiedyś napisał....

Anonimowy pisze...

Toyota też może się jeszcze zainteresować Robertem bo z tego co widze to jako testerów mają samych "szutrowców", przyda się ktos na asfalt

Anonimowy pisze...

@10:47 mam dziwne wrażenie że Tomi ma w gdzieś aslfalt, finowie tak mają... poza tym jakby sie interesowali to bylby w gronie kierowcow testowych i tyle

HeavyRain pisze...

^poza tym ile tych asfaltów jest? 1 rajd, 1 mieszany..

Anonimowy pisze...

@CiężkiDeszcz, 2x mieszany(Monte ze śniegiem) + 3x Asfalt od 16'

Anonimowy pisze...

Nadzieja umiera ostatnia, czyli Kubica do Hyundaia 2017 :)

Anonimowy pisze...

Niemcy, Korsyka, Chiny + mieszana Hiszpania i Monte-Carlo. To bardziej 5 niż 1.

Anonimowy pisze...

3 asfaltowe i 1 mieszany bedzie w 2016 roku

Anonimowy pisze...

Cóż, ostatnia opcja pozwalająca na komfort pracy Roberta w przyszłym roku prysła, pozostaje prywatna fiesta i części od M-Sport, oby złotówek starczyło na porządne przygotowania i starty w wybranych rajdach.....

Anonimowy pisze...

Już pisałem dawno temu, że na blefowanie Roberta nikt w WRC się nie złapie i jedyną opcją w rajdach będzie prywatna paździerzowata Fiesta. Albo emerytura w DTM.

Anonimowy pisze...

Cicha nadzieja umarla. Teraz to Robert i my mozemy tylko liczyc na sponsorow. Miejmy nadzieje, ze bedzie ich wielu i starczy kasy choc na kilka rajdow. Mam nadzieje, ze Robert bedzie preferowal rajdy szutrowe, bo tam przede wszystkim potrzebuje doswiadczenia jesli chce kiedys walczyc o zwyciestwo. Poza tym chcialbym porownac tempo Roberta z tempem szutrowca Ostberga.
Mackowi wszystkiego najlepszego

Anonimowy pisze...

Był plan 3-letni. Pierwszym rokiem Robert otworzył sobie drogę do fabryk. Kolejnymi dwoma ją zamknął. Nie zdziwiłbym się gdybyśmy w 2017r. prędzej w fabryce zobaczyli Kajetana niż Roberta. Mam na myśli oczywiście albo 3-cie fabryczne auto, albo drugie M-Sportu. W 2017 r. może być nawet 14 miejsc fabrycznych, a kierowców z doświadczeniem jak na lekarstwo. Chyba, że Robert zaskoczy jeszcze w 2016 to może jakaś szansa została...

Anonimowy pisze...

@12:18 wiemy jak to było w tym roku, w przyszły może byc co najwyzej podobnie, Ta fiesta nie wytrzymuje długo tempa top3 nawet top 5-6 rzekłbym. Bedzie kolejny sezon genialnych czasów i ogromnej frustracji, co do fabryk, jest niestety tak jak mówisz...

Anonimowy pisze...

Podziwiam Kajto i mu kibicuję, ale jeśli chodzi o starty w WRC to jest już emerytem w dodatku bez doświadczenia w rajdach zaliczanych do WRC.

Anonimowy pisze...

No i znowu ploty, wciaz tylko ploty ale kolejny raz, o Craigu Breen'ie w DS3, nawet Roberta poza straszakiem na Meek'a nie brali poważnie, idź do DTM chłopie, szkoda zdrowia i nerwów na WRC

Anonimowy pisze...

Roberta trochę na wyrost porównuje się do Colina. Tyle, że po pierwsze czasy kierowców takich jak Colin troszkę minęły. Niestety. Po drugie Robertowi do niego daleko zarówno jeśli chodzi o szybkość jak i dojeżdżalność.
Colin w swoim pierwszym sezonie w WRC (1992 r.) pojechał w WRC 5 rajdów. Wygrał 24 oesy i zdobył 34 punkty. Spośród tych 5 rajdów nie ukończył jednego. W drugim roku odniósł już zwycięstwo, a nie ukończył 3-ech z 8 rajdów. Nie było wtedy Rally2.
Najgorszy pod względem dojeżdżania był dla niego rok 1999. Ukończył tylko 3 z 14 rajdów, ale dwa wygrał.

Także te porównania to trochę na wyrost...

Anonimowy pisze...

Blablabla, co to porównanie... Colin jak zaczynał w WRC to miał kilka lata za sobą jazdy w rajdach tak? Czyli opis i ogólnie zachowanie auta rajdowego już miał opanowane. Tylko laik może porównywać wyniki Roberta z zawodnikami siedzącymi w rajdówce od dziecka. Tego nie da się porównać, bo mają inne doświadczenia. Inną drogę nauki, czas na naukę itd. itd.

karluum pisze...

Colin startując w pierwszym sezonie w WRC miał za sobą 6 lat jazdy w rajdach na różnych poziomach, a od 1989 doświadczenie w jeździe 4 napędówką.
W 1992 roku nie było ograniczeń w zapoznaniu z trasą, a serwis był po każdym OS. Nie porównujmy tych czasów bo to były dwie różne epoki. Prywaciarzom było łatwiej.
Cóż - widocznie musi być coś jeszcze w tle o czym my nie wiemy. Może trudny charakter Robcia?

Anonimowy pisze...

Przecież Kubica wyraźnie mówił, że to co innym zajmuje 3 dni jemu zajmuje 3 godziny.

Anonimowy pisze...

Przypuszczam ze w Citroene wogole mogli nie brac pod uwage Kubicy, raz zaproponowali mu kontrakt to podziekował (powod był jaki był-trudno). Robert zeby dostac angaż w fabryce na 2017 bedzie musiał chyba zaliczyc podium i jezdzic szybciej niz inne Fiesty (pytanie czy auto na to pozwoli) to moze ktos wkoncu da mu szanse bo naprawde zasługuje na conajmniej roczny kontrakt w fabryce zeby mogl pokazac swoja szybkosc kiedy ma czysta glowe a nie musi myslec czy felgi kupic nowe czy prostowac...

Anonimowy pisze...

no i dokładnie info o Breen'ie sie potwierdza, DS3 na przyszły sezon w WRC

Anonimowy pisze...

Myślę, ze charakter tez ma wpływ. Robet nigdy nie będzie miał takiego podejscia do swojego pracodawcy jakie mial w F1. A takiego do zawodników, również w wrc, sie oczekuje.