Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 16 grudnia 2015

"Kubica robi nieprawdopodobną robotę, powinien zostać w WRC"

Były kierowca rajdowy Tomasz Czopik nie wyobraża sobie innej opcji, jak pozostanie Roberta Kubicy w WRC w przyszłym sezonie. Według niego Robert jeździ genialnie i wielu nie docenia pracy, jaką wykonuje. Poniżej możecie wysłuchać ciekawego wywiadu z polskim kierowcą.


Czopik był gościem Karola Ferenca w audycji Odcinek Specjalny. Rozmowa była poświęcona polskim rajdom, ale nie mogło zabraknąć również tematu Roberta Kubicy.

"Byłem w ubiegłym roku m.in. na Rajdzie Niemiec i jestem jednym z tych, którzy są zachwyceni Robertem K. Muszę powiedzieć, że nie rozumiem ludzi związanych ze sportem, którzy wypominają mu jeżdżenie jedną ręką, jego ułomności i wypadkowość i mówią, że "nie, jednak się nie da.". Wielu ludzi, nawet znających się na tym sporcie, nadal nie rozumie, że on jeździ autem prywatnym. Jak ktoś był na rajdzie do Mistrzostw Świata to wystarczy się przejść do parku serwisowego i porównać. Jeżeli facet wyjeżdża spod jednego małego namiotu, a potem w aucie prywatnym, które według mnie jest pół sekundy na kilometrze wolniejsze od fabrycznego, klepie czołówkę to nie można tu nie mówić o geniuszu".


"Robert robi nieprawdopodobną Robotę. Ani wokół Loeba ani wokół Ogiera nie ma takiego tłumu nie ma takiego, jaki jest wokół Roberta" - mówi Czopik, który porównuje styl jazdy Roberta do Colina McRae i Sebastiena Loeba.

Czopik przyznaje, że nie przyjmuje innej opcji niż pozostanie Kubicy w WRC.

"Jest kierowcą genialnym i powinien za wszelką cenę pozostać w WRC, nawet jeżeli by mu wszystko nie wychodziło."

Poniżej możecie wysłuchać całego wywiadu:

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

25 komentarzy:

Anonimowy pisze...

To że powinien zostać to wszyscy wiedzą, a i tak nikt z tym nic nie robi.

Anonimowy pisze...

Która to już taka opinia osoby ze środowiska i nic....

Anonimowy pisze...

Który to raz, który to raz? Padasz na kolana i nie możesz wstać, który to raz dajesz z siebie wszystko ile tylko masz? A fabryki głuche i ślepe... Smutne to, Ale Robert i Maciek i w tej fiescie zrobią parę dobrych wyników! A czy Hundai nie może udostępnić starszego modelu auta prywaciarzowi?

Anonimowy pisze...

Nie obiektywna opinia.

HeavyRain pisze...

Powinien zostać, jakby to tylko od Roberta zależało. Takie za przeproszeniem pieprzenie.

Anonimowy pisze...

No dobra...Toyota też może być.

Anonimowy pisze...

Myślę że brak ofert czy też brak kontraktu z fabryką nie jest wynikiem jazdy Roberta a problem leży gdzie indziej. Robert odrzucił już oferty Hyundaia i Citroena i tym samym mógł zamknąć sobie drzwi w tych zespołach na lata... VW nie musi nic zmieniać w składzie więc odpada. Ogólnie brakuje Robertowi Managmentu...

Anonimowy pisze...

Nigdy nie miał ocerty z Hyundaia, a tym bardziej jej nie odrzucił! Hyundai powiedzał tylko ze mu sie przyglądali w trakcie sezonu i brali go pod uwage ale w momencie kiedy Paddon zaczał robic wyniki przestali sie interesowac Robertem

Anonimowy pisze...

Proponuję sięgnąć pamięcią do roku 2013 a jeśli to za dużo to poszperać w internecie...

Anonimowy pisze...

Kubica nie dostał nigdy propozycji od Hyundaia, to była plotka dziennikarska. Robert sam to zdemetował potem. Zresztą tych plotek już tyle nawypuszczali że trudno się nieraz połapać, ale nie należy brać wszystkiego co pisza dziennikarze na serio. Nawet w motorsporcie mamy coś na kształt szmatławców:P

Anonimowy pisze...

Miał, ale na niepełny sezon, a to go nie urządzało. Jak daje się kosza dwóm z trzech fabryk to trudno się dziwić, że trzeba się bujać na własną rękę. Robert wchodził do WRC z przeświadczeniem o wyższości F1 nad WRC. Odrzucił oferty Citroena i Hyundaia to oni już ręki nie wyciągną. Z dwóch powodów - nie ma już efektu "wow" kierowcy F1 po wypadku, a drugi powód to taki, że uważają kierowców rajdowych za lepszych od wyścigowych i głupio byłoby dać argumenty przeciwnej stronie.

Anonimowy pisze...

"Miał, ale na niepełny sezon..." Udowodnij, albo zamilcz

Anonimowy pisze...

Odrzucił te oferty dlatego, że nie był wtedy gotowy na rajdowanie w fabryce. Gdyby skorzystał wtedy to by pewnie wyleciał z hukiem po jednym roku. Teraz to już jednak gdybanie.

Anonimowy pisze...

Sam zamilcz, bo nie sądzę abyś był tutaj moderatorem. Weź przejrzyj wiadomości z tego okresu choćby z tego bloga, bo mi się nie chce udowadniać tobie niczego.

Anonimowy pisze...

@ 21:08

Sęk w tym, że skorzystał. Tyle, że z oferty pół-fabryki czyli M-Sportu. I właśnie wyleciał z hukiem i to daleko przed upływem roku. Tzn. sezon dojeździł do końca, ale Malcolm przestał się do niego przyznawać jako do kierowcy fabrycznego zanim minęło pół roku. No może trochę więcej jak pół roku. W Argentynie na pewno traktował go jeszcze jak swojego fabrycznego. Po Niemczech już raczej nie. A czarę goryczy u Malcolma dopełniła Francja 2014.

Anonimowy pisze...

@21:07
Cześć Burzak

Anonimowy pisze...

@21:19
Ja tam huku nie widziałem, ale rzeczywiście czym dalej w sezon tym przyznawanie się do Roberta było coraz słabsze. Przed Monte Malcolm pokazywał Roberta jakby to był trzeci samochód M-Sportu, ale być może to była tylko próba ogrzania się przy sławie Roberta po 2013 roku, a kiedy już nie było różowo to weszło to w tryb zwyczajnego wynajmowania samochodu.

Anonimowy pisze...

@ 21:31

Ok. Lepiej to ująłeś. Ja mam pewną skłonność do przesady ;)

Anonimowy pisze...

Szkoda tylko, że to co wy piszecie nie ma kompletnie żadnego znaczenia, bo co jest faktem w fabryce nie był, wiec nie miał skad wyjechać. Jeżdżąc w prywatnym zespole liczyt się tylko kasa a nie kto sie do kogo przyznaje. Na co to ma niby wpływ?

Anonimowy pisze...

Zgodnie z Twoim tokiem rozumiowania to Neuville wyjeździł wicemistrzostwo świata prywatną Fiestą...

Anonimowy pisze...

Sory ale o czym my tu rozmawiamy. Chcesz komuś wmówić, że Robert jeżdził w fabrycznym teamie? Ogarnij się człowieku.

Anonimowy pisze...

Z tego co mówili Robert i Malcolm to tak...

marian burzak pisze...

Trudno się dziwić, 3 zespoły, praktycznie zero przekazu TV - jednym słowem dyscyplina nie tyle niszowa co elitarna
Mam wrażenie, że i Robert zniechęcony tym wszystkim bo 'lotosowe' wsparcie niewiele ma wspólnego z jego potrzebami ... szkoda!

Anonimowy pisze...

A któż to twierdzi, że nic w sprawie Roberta nie da się zrobić? Oczywiście, że się da zrestrukturyzować wydatki na sponsoring. Tutaj wielu piszących to osoby, które walczą o odepchnięcie Kubicy od kasy. Tak trudno dotrzeć do decydentów i ich oświecić co jest cenne dla Polski i nas kibiców?

Anonimowy pisze...

Jeśli szczupły to może jednak musiał zrzucić wagę na tor ? .....