Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 19 listopada 2015

Zakończenie (?) godne mistrza

Być może wielu z nas narzekało w trakcie tego sezonu na rajdy, ale kiedy zakończył się Power Stage Rajdu Wielkiej Brytanii, w którym Robert Kubica zwieńczył bardzo udany rajd, myślę, że większość z nas poczuła smutek i żal, że mógł to być ostatni (przed dłuższą przerwą) rajd Roberta w WRC. Walijskie trasy pokazały, jak wiele nauczył się Kubica i szkoda byłoby zatrzymywać ten marsz.

Wielka Brytania


Niedawno pisaliśmy, że Robert Kubica przeszedł od popełniania małych błędów, które kosztują go Rally2 do małych błędów, z którymi jest w stanie ukończyć rajd. Teraz możemy napisać, że jest już w momencie, gdy popełnia małe błędy i jest w stanie zdobywać punkty.

W zasadzie, wiemy o tylko dwóch błędach Kubicy w Rajdzie Wielkiej Brytanii - jeden, bardzo efektowny, zakończył się małą stratą czasową i uszkodzeniem chłodnicy. Drugim było przegapienie jednego hamowania i konieczność cofania, ale tu również strata czasowa była bardzo mała.

Spore straty czasowe, które poniósł w Wielkiej Brytanii wynikały niemal wyłącznie z awarii i to takich, które nawet pośrednio nie były winą Polaka.

Ponownie można by zapytać, co byłoby, gdyby nie awarie. Zapewne walka o 5. miejsce w Paddonem i Evansem. Swoją wartość Kubica pokazał na Power Stage. Oczywiście, niewielu kierowców na nim cisnęło, ale Kubica tak i pokazał, że potrafi jechać bardzo szybko i zostać na trasie.

Robert czwarty raz w tym sezonie przejechał wszystkie OS-y rajdu WRC, ale pierwszy raz w dwóch imprezach z rzędu. Mimo sporych problemów technicznych, głównie z oponami.

Postęp, jaki wykonał Kubica jeszcze nigdy nie był tak widoczny, jak teraz i bardzo szkoda byłoby zatrzymywać ten marsz...



RK WRT


To już zapewne koniec tego zespołu, choć niekoniecznie z nazwy. Projektu niezwykle ambitnego i niesamowicie trudnego. Robert wziął na siebie ogromne ryzyko i odpowiedzialność i w trzeba przyznać, że udało mu się dokonać wiele.

Nie ma sensu pisać o sytuacjach, z jakimi przyszło mu się zmierzyć w minionym sezonie, bo on sam to wielokrotnie podkreślał, ale mocno zapadły mi w pamięć słowa z wywiadu, który ukazał się wczoraj na Eurosport.onet.pl, w którym Kubica mówi, że w tym roku wykonywał 5 różnych zawodów, a najmniej czasu poświęcał na profesję kierowcy... Możemy sobie to porównać z warunkami, jakie mają kierowcy zespołów fabrycznych.

Jestem pewien, że jeżeli zapadną takie decyzje, że Kubica będzie mógł pokonać tylko kilka rund WRC w przyszłym roku i to w Fieście, to obsługiwał wszystko będzie M-Sport, a Robert będzie chciał skupić się na nauce.

Maciej


Robert jest profesjonalistą w każdym calu. Podchodzi do wszystkiego z pełnym zaangażowaniem i chce dać z siebie wszystko w osiągnięciu celu. Takim ludziom potrzebni są współpracownicy również będący profesjonalistami w 100%. Kubica ma jednocześnie mocny charakter, a taki typ osobowości potrzebuje współpracowników, którzy potrafią się dostosować, są cierpliwi i spokojni.

Dlaczego to piszę? A no dlatego, że Maciej Szczepaniak to według mnie idealny współpracownik dla Roberta. Pełen profesjonalizm, spokój, zaangażowanie, lojalność i dyskrecja. Nie potrafię sobie wyobrazić lepszego pilota dla Roberta i choć oczywiście nie wiem, jak on sam ocenia współpracę z Maciejem, to dla mnie Szczepaniak jest w pewnym sensie wzorem osoby, z którą chciałbym współpracować.

Przyznam się też jednak, że czasem odnosiłem wrażenie, iż już podczas samego OS-u, Robertowi mógł nieco bardziej odpowiadać styl pracy czy głos Macieja Barana, ale może to jedynie mylny obraz wywołany dobrymi wynikami Kubicy w słabszej klasie i lepszym (relatywnie do rywali) samochodzie.

Wiem, że dość rzadko pada tu nazwisko Macieja, szczególnie podczas relacji, ale wynika to jedynie z pośpiechu. Gdzieś z tyłu głowy wszyscy mamy świadomość, jak ważnym członkiem tego duetu jest Szczepaniak, jak ważną pracę wykonuje i należą mu się ogromne podziękowania, za te "dwa ekscytujące lata". Niezależnie od tego, jakie będą kolejne decyzje, myślę, że to był bardzo mocny filar postępów Roberta w tych dwóch sezonach.

Właściwie ta część powinna znaleźć się w podsumowaniu sezonu, które niebawem planuję napisać, ale wpis Macieja na Facebooku, który prezentowaliśmy TUTAJ, skłonił mnie do zawarcia tych słów już teraz i z chęcią powtórzę je w owym podsumowaniu.

Przyszłość


Pytań o przyszłość jest wiele. Możliwych odpowiedzi mamy jeszcze więcej. Choćbyśmy nie wiem ile rozmyślali, jest duże prawdopodobieństwo, że Robert "wykombinuje" coś, czego nigdy się nie spodziewaliśmy.

On sam podkreśla, że nie będzie się spieszył. Ja muszę podkreślić, że nie zawsze wszystko jest takie proste, jak się może wydawać. Przecież 2 lata temu na pytanie o przyjęcie propozycji Citroena odpowiedzielibyśmy bez wahania, ale jednak Robert z niej nie skorzystał.

W motorsporcie często niestety decydują kwestie finansowe, marketingowe i wizerunkowe i nie zazdroszczę teraz Robertowi konieczności kluczenia pomiędzy ofertami, marzeniami i czystym biznesem.

Rozpoczęta właśnie, bardzo intensywna, kampania Lotosu może świadczyć o tym, że koncern ten będzie chciał dalej współpracować z Kubicą. Ale wszystko okaże się w kolejnych tygodniach.

My ponownie musimy uzbroić się w cierpliwość i śledzić też doniesienia z innych zespołów. Jeżeli miałbym wyrokować, to według mnie jeżeli Robert zostanie w WRC, to będzie jeździł w barwach M-Sportu. Jeżeli nie, to trafi zapewne do DTM i jeżeli Mercedesowi nie będzie to przeszkadzało, ze wsparciem Lotosu zrobi kilka rund WRC z obsługą M-Sportu. Ale czas pokaże...
Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com


30 komentarzy:

Anonimowy pisze...

bijesz te posty, a w każdym to samo... przecież o tym wszystkim co tutaj jest było napisane już sto razy

marecki pisze...

Nie chcesz nie czytaj. Po co sie spinasz. Dla sztuki czy samouwielbienia?

marecki pisze...

Wielki szacun dla RK i Macka za to co zrobili w tym sezonie. Powiem tylko jedno. Przez 2 miesiace mialem unieruchomiony staw łokciowy i nadgarstek (gips). Jazda samochodem z takim balastem to byl koszmar. Skrzynia biegow automatyczna ale skrecanie przy troche szybszej jezdzie bardzo problematyczne. Wiec to co zrobil RK przez ten rok to naprawde wielki sukces.

Sylwek_GSi pisze...

Wróble ćwierkają, że Citroen ograniczy występy w sezonie 2016 do 6-8 rund. więc albo się wycofują, albo ograniczają starty by skupić się na nowym aucie do sezonu 2017. Może tych kilka występów o którym mówił Kubica to program z Citroenem? Chociaż kłóóci sie to ze słowami Mattona o Robercie. W sumie to nic nie wiadomo. I tak co roku o tej porze. A to co zrobi Robert to i tak będzie zaskoczeniem. Zresztą jak co roku.

karluum pisze...

Wspomnieć należy też o Rafale Cebuli. To on poskładał to do kupy i nie pojawiły się już więcej problemy regulaminowe.
Może dalej Panowie będą współpracować?

Unknown pisze...

Moim zdaniem Robert przejeździ pelen sezon WRC w barwach M- sport. Po zdobyciu mistrzostwa przez Kajto Lotos dalej będzie wykładał dużą kasę na polskich kierowców. Kubica jest bardziej popularny od Kajetana dlatego dla Lotosu jest najlepszym polskim ambasadorem marki. Nowa kampania Lotosu ewidentnie świadczy o przedłużeniu sponsoringu. Oprócz lotosu pojawi sie Jeszcze dobry sponsor w przyszłym roku. Robert z odpowiednim budżetem i bez obowiązków związanych z prowadzeniem własnego zespołu w przyszłym roku wygra swój pierwszy rajd. Tak będzie wyglądał pełen emocji rok 2016 ..... Pazdro dla wszystkich

Anonimowy pisze...

Na twitterze jest akcja pod hashtagiem #WorksCarForKubica ;)

Anonimowy pisze...

@10:42
Tak Ci się śniło ?

Anonimowy pisze...

Jak wspomniał Sylwek_GSi, pojawiły się plotki nt. ograniczenia przyszłorocznych startów przez Citroena. Jeśli decyzja ta znajdzie odzwierciedlenie w rzeczywistości, to ja widzę tu jedną ważną (z punktu widzenia kibiców Roberta) implikację. Mianowicie Citroen nie będzie się liczyć w przyszłorocznej walce o punkty producenckie (ba, nie będzie mógł nawet zgłosić się jako producent). Tu upatruję szansę dla Roberta na starty w fabryce w przyszłym sezonie (Szczególnie w kontekście ostatnich info od Meeka i Ostberga).
Tylko co po sezonie 2016? Jeśli ograniczone starty Fancuzów to zapowiedź ich odejścia z WRC (a PSA nie zadecyduje jednocześnie o przekierowaniu rajdowego programu na Peugeota), to zostaną nam VW, Hyundai, M-Sport i Toyota. Choć i tego nie można być pewnym.

Pozdrawiam, JD

Anonimowy pisze...

Koniec tych domysłów. Dzownie do Roberta! Dam znać.

Robert pisze...

Czego by nie zrobił, możemy być pewni że będzie to zaskoczenie.

Anonimowy pisze...

Jeśli chodzi Citroena, to sprawa ma sie rozstrzygnac w ciagu dwoch tygodni, wiec poczekajmy. Citroen dominuje w WTCC jednak nie przekłąda się to na popularność marki, z powodu braku małego zainteresowania serią.
Podejrzewam, że zainteresowanie rajdami jest podobne, natomiast koszty uczestnictwa pewnie niższe. Z drugiej strony w WRC przescigniecie VW jest mało możliwe.
Dla odmiany ja upatruje szansy dla Roberta nie w stopniowym wycofaniu Citroena z rajdów ale właśnie w pełnym zaangażowaniu. Jeśli producent zdecyduje się na opuszczenie WTCC (gdzie domunija) i postawienie na WRC to z pewnościa nie po to, żeby być ciagle drugim zespołem. Do tego oprocz samochodu, ktorego rozwoj trwa, potrzebni sa szybcy kierowcy, ktorzy byliby w stanie zniwelowac strate do VW.

Anonimowy pisze...

Taki kierowca szczególnie jest potrzebny w fazie kiedy trwałyby prace inzynieryjne nad samochodem. Po pierwsze ze wzgledu na pomoc w rozwoju samochodu, po drugie ze wzgledu na to, że taki kierowca jest w stanie "pokazac" zespoł. Mysle, ze Robert jest tu idealnym kandydatem, bo nawet pomimo tego, ze przytrafi mu sie pewnie jeszcze niejeden dzwon, to tylko on potrafi błysnac na tyle, zeby od czasu do czasy było o marce głosno.
Teraz dalej, samochod jest juz gotowy (ulepszony) i co dalej? Bedzie to zalezało od tego jak Robert poradzi sobie w 2016. Jesli bedzie na zmiane błyszczał i dzwonił to pewnie odpadnie, jesli bedzie dojezdzal ale bez spektakularnych wystepow tez pewnie odpadnie. Wiec Robert musiałby przejechac sezon w miare dobrym tepem, bez duzej ilosci dzwonow, a do tego kilka razy pokazac cos wiecej.

P.S. Nie czytajcie przypadkiem tych głupot, strata czasu.

Seweryn F1 pisze...

@Anonim - 13:55 - żeby tak było to samochód musiałby być zbudowany pod danego kierowcę. Szczerze to nie sądzę aby firma wywaliła kasę na budowę takiego auta dla kierowcy nie do końca sprawnego (bez urazy oczywiście) i bez większych sukcesów (dla nas one są duże, a dla szefów ekip chyba nie bardzo). Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Najnowsze spekulacje - Martin Holmes twierdzi, że najprawdopodobniej Meeke wypadnie ze składu Citroena i zostanie zastąpiony przez Lefebvre (Ostberg zostaje).

Nieco więcej: https://www.facebook.com/wojciech.garbarz

kargul102 pisze...

He he brawo

kargul102 pisze...

Ale cię poniosło, miło :)

Anonimowy pisze...

Bardzo interesujące wyznania Malcolma odnośnie oczekiwań od Otta i Elfyna w ostatnich dwóch rajdach:

http://beta.autosport.com/news/report.php/id/121855/evans-tanak-could-share-2016-seat

Widać Malcolm szuka kierowcy który ma prędkość, a jego kierowcy zawiedli. Czy jeżeli będą jeździć w 2016 roku na zmianę, to w drugim samochodzie będzie jeździł kierowca, który ma tą prędkość? Rzekomo dużo łatwiej jest nauczyć szybkiego kierowcę stabilności, niż stabilnego kierowcę prędkości... Wszyscy pewnie mielibyśmy dobrą radę dla Malcolma - kogo ma wybrać, ale czy Robert był rzeczywiście dużo szybszy od Otta i Elfyna w ostatnich dwóch rajdach na tych odcinkach kiedy nie miał problemów? Chyba tak, ale dobrze byłoby to sprawdzić w statystykach.

Pozdrawiam;
Bartek

Anonimowy pisze...

Meeke jest dużo lepszy od Lefebvre i Ostbera razem wziętych więc jak ktoś ma wylecieć to Ostberg.

Anonimowy pisze...

@17:35 o to to to !

Anonimowy pisze...

@17:32
Obserwując logikę, albo jej braki jaki panuję w WRC to pewnie Wilson weźmie Ostberga z walizką pieniędzy od jego tatusia. W końcu jest to kierowca zaraz za VW w punktacji to pewni musi być cholernie szybki...

A ten Lefebvre musi mieć ładne plecy, skoro ledwo co przesiadł się z ośki, a już go wsadzają do wurca, mimo, że w RC2 nie pokazał niczego godnego uwagi. Jeżeli potwierdzą się ploty, że będzie tworzyć duet z Ostbergiem to w generalce mogą powalczyć z II teamem VW...

Do czego to zmierza, że w cyklu zostają bezbarwne, plastikowe chłopczyki, a kierowcy którzy starają się walczyć o coś więcej nie mają zapewnionej przyszłości

Lux Perpetua pisze...

Do Bartka,

Przygotowuję statystyki na podsumowanie sezonu, chętnie dorzucę tam porównanie tempa Kubicy do Evansa i Tanaka. Myślę, że to dobry pomysł. Już takie statystyki robiłem w niektórych rajdach (Kubica vs M-SPORT, Kubica vs Ford) i są one dostępne na blogu.

W rajdzie GB, na czystych odcinkach Evans był szybszy od Kubicy, ale Tanak był odrobinę wolniejszy.

Anonimowy pisze...

... panie Macieju Szczepaniak,
Dzięki za wspaniałą jazdę,
szybkie tempo dyktowania
nerwy ze stali
wspaniałą bezproblemową współpracę
... prosimy o dalszy ciąg w TYM SAMYM SKŁADZIE
ps
ma pan jaja, raz z Kuzajem siedziałem na pana miejscu w czasie treningowego przejazdu w lesie...

Anonimowy pisze...

https://www.facebook.com/KubicaOfficial/photos/ms.c.eJxFzNsNwEAMAsGOosPGD~;pvLFKs~_H5HLDgJiAFvKcgHA7QPwn9wlbl1axc9SS1gFnWTE5lm~_0FNki~_SmhgC.bps.a.1061194327232896.1073741901.555335824485418/1061194423899553/?type=3&theater

Przypadek..?

Unknown pisze...

A może wszyscy zostanmy sponsorem,zbiorka hajsu i PolandTea?

Anonimowy pisze...

A co, jeśli ktoś nie jest fanem "polskaherbata"? ;)

Seweryn F1 pisze...

:)

Anonimowy pisze...

Filmik na fb Roberta fajny.

Anonimowy pisze...

Oby to był koniec !

Anonimowy pisze...

Wywiad z Maćkiem Szczepaniakiem:
http://www.przegladsportowy.pl/motosporty,szczepaniak-robert-moglby-byc-mistrzem-swiata,artykul,622464,1,286.html
A czy może wiadomo jakie są plany świeżo upieczonego mistrza Europy?