Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 12 listopada 2015

Matton: Robiłbym wszystko, by zatrzymać Kubicę

W ciekawym wywiadzie dla Eurosport.onet.pl, szef Citroena Yves Matton podkreślił, że Robert Kubica jest niezwykle ważną postacią dla WRC i na miejscu promotorów serii robiłby wszystko, by zatrzymać Polaka. Matton powiedział jednak, że nie jest on teraz w stanie zaoferować Kubicy miejsca w fabrycznym zespole.

"W oficjalnym zespole teraz z pewnością to niemożliwe. Nie znaczy to jednak, że Robert nie może mieć najnowszej ewolucji samochodu WRC. Ja jednak nie jestem w stanie zaoferować mu fotela fabrycznego w przyszłym sezonie" - mówi Belg o szansach Kubicy na fabryczny fotel.

Matton zdaje się również wypominać Kubicy, że gdyby wcześniej przyjął propozycję Citroena, teraz nie miałby problemu.

"Nie ma tak wiele dobrych foteli w mistrzostwach świata. Zawsze jest to kwestia możliwości, jakie masz i podejmowania odpowiednich decyzji w dogodnym momencie. Może nie zawsze tak się działo..."

Szef Citroena uważa, że Kubica zrobił ogromne postępy i wie, że kuszą go promotorzy innych serii.

Cały wywiad możecie przeczytać TUTAJ.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

23 komentarze:

Anonimowy pisze...

Brzmi pieknie...szkoda tylko,ze nic nie robi,ani on ani inni możni z zespolów fabrycznych,jedynie słowa,słowa,słowa...
Nadzieja w Toyocie i to byloby najlepsze rozwiązanie dla Roberta,a Toyota z pewnoscią nic nie stracilaby angazujac takiego kierowce chociaz na jeden sezon.

Anonimowy pisze...

Raz citroen chciał wyszło jak wyszło jedynie opcja na podobnych zasadach jak ostatnio a więc tylko ford zostaje i to jeśli to Malcolm znów będzie przygotowywał auto Roberta tak jak w tamtym roku szansy na prywatny fotel już nie ma chyba że cudem w tym fordzie ale raczej nie tak jak Robert mówił będą rajdy tylko te w europie reszta odpada :-/

Anonimowy pisze...

Tylko ze Toyota chce Lappiego. Mi to wynila ze Matton mowi nie chcial wczesniej nie bedzie mial teraz miejsca u nas. Andy

Anonimowy pisze...

Niestety Toyota go na pewno nie weźmie. Nawet wyprosili go z testów na które przyjechał popatrzeć na własny koszt.

Anonimowy pisze...

Kolego, testy Toyoty na które pojechał Robert byly w marcu 2014 roku. To juz przeszlosc

Anonimowy pisze...

Pal licho z tym wszystkim :-( kurze szkoda Ale jeśli Kubica odpuści sezon czy tam dwa zobaczycie nie odpuści rajdów to już zostaje we krwi zobaczycie

Anonimowy pisze...

Przez brak profesjonalizmu ze strony M. Barana Robert był zmuszony odrzucić ofertę Citroena w 2013 r. Szkoda, że od razu nie trafił na Szczepaniaka, bo być może kończyłby teraz drugi sezon w Citroenie, a nie martwiłby się czy i czym pojedzie w następnym sezonie.

Ireneusz Ciejka pisze...

"W oficjalnym zespole teraz z pewnością to niemożliwe. Nie znaczy to jednak, że Robert nie może mieć najnowszej ewolucji samochodu WRC. Ja jednak nie jestem w stanie zaoferować mu fotela fabrycznego w przyszłym sezonie"

Może chcą sprzedać samochód Robertowi i wypożyczyć mechaników?

Anonimowy pisze...

Nadal nie wiemy dokladnie dlaczego nie doszlo do podpisania kontraktu z Citroenem,z pewnoscia kilka czynnikow na to zlozylo sie,miedzy innymi rezygnacja pilota Barana/gosc bez jaj,nie dotrzymał slowa Robertowi i caly plan na przyszlosc upadl/ i brak porozumienia ze sponsorami,a byc moze brak konkretnego wyboru sponsora.
Ale to juz przeszlosc,jak bylo wie dokladnie tylko Robert i kiedys dowiemy sie calej prawdy.Problemem nie do ogarnięcia jest brak propozycji ze strony ekip fabrycznych i nie chodzi tu o miejsce w zespole punktującym,ale jako czwarty czy nawet piąty kierowca.Postęp jaki Robert zrobil w ciagu 2 sezonow jest imponujacy i wszyscy znajacy wrc od kuchni wiedzą,ze jest to material juz gotowy na kierowce z najwyzszej półki,problemem glownym jest na dzisiaj auto,auto dobrze przygotowane na rajd przez fabryke.To jest to czego Robertowi brak na dzisiaj,dobre auto i wyniki będą.Zespoly fabryczne naleza do firm samochodowych,ktore obracaja poteznymi pieniedzmi,miliardami dochodow w skali rocznej i nie chce sie wierzyc,ze nie ma chetnych chociazby na 1 sezon zatrudnic kierowce fenomena...o cos tu chodzi w tej "zabawie" zwanej WRC,ale nie wiadomo o co...

Ireneusz Ciejka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

A ja ich po prostu nie rozumiem. W autach fabrycznych nie ma w tej chwili kierowcy, ktory bylby w stanie wygrywac z Volkswagenem. Nie chce umniejszac talentu kierowcow fabrycznych, ale poza Meekiem, ktory w tym sezonie rozbijal sie czesciej od Kubicy reszta jezdzi po 4 miejsce i liczy na problemy VW. I prosze mi nie mowic, ze Polo jest co fakt lepszym autem, bo gdyby nadal jezdzil Loeb to by nawet slabszym autem jezdil po zwyciestwa. Ogier w innym aucie fabrycznym, rowniez walczylby o zwyciestwa. Kubica na asfaltach dokonuje cudow, a ostatnio nawet na szutrach wygrywa oesy. I to wszystko autem majacym potencjal na 10-12 miejsce i z tak malym w porownaniu do innych kierowcow doswiadczeniem. Nie ma wiec watpliwosci, ze Kubica wyciaga z auta wiecej niz reszta. Ilosc bledow w tym sezonie rowniez miesci sie w normie ( i to pomimo jazdy powyzej mozliwosci auta). Zespoly fabryczne powinny stawac na jajach, aby sciagnac Kubice a tu tylko jakies pierd...enie jaki on super. Za czasow Kubicy w BMW-Sauber mialem wrazenie, ze BMW nie wierzy w zwyciestwo o poddaje sie juz na starcie walkowerem. Coz historia lubi sie powtarzac, szkoda tylko Kubicy, bo takie talenty nie rodza sie codziennie.
pozdro
Raubtier

kargul102 pisze...

ludzie dorosnijcie swiatem rzadzi pieniadz Colin mcrea był wieksza postacia niz Kubica , jego usuneli z zespołu fabrycznego! ZROZUMCIE to jest uklad .W f1 bogaci czasem jak im coś brakuje 0,5 sekundy to nawet zniżą się go pomocy" biednym".w WRC nie przypominam sobie czegoś takiego rajdy zawsze były zabawą dla bogatych.ALE czasem warto pomażyć ekscentryków naszczęście nie brakuje patrz sponsor citroena

Anonimowy pisze...

cytując klasyka, penis, pupa kamieni kupa :) go DTM Robert! plusy dla polskich mediów które robią szum, ale jak widac to za mało, szkoda tylko że Robert przyniósł do WRC mnóstwo fanów którzy już zostaną, w penym sensie przydała by się włodarzom WRC nauczka ;-)

Anonimowy pisze...

a na pytanie "czy udostępni pan Kubicy najnowszego citroena WRC poprzez PH Sport?"
odp YM "nie. dam szanse, żeby znalazł coś lepszego"

Jaro75 pisze...

Matton mówi że gdyby wtedy Robert podpisał kontrakt to teraz nie miałby problemu. Ok. Ale czy wytrzymałby te wszystkie ewentualne przygody jakie miałby Robert na etapie zdobywania doświadczenia ?
Oczywiście na pewno Robert miałby lepsze warunki do nauki ale swoje i tak musiałby podzwonić.
A co miał na myśli mówiąc o tej najnowszej specyfikacji ?

Anonimowy pisze...

Pewnie to że jakby Kubek miał $$$ to i nowszego DS-a mógłby miec, ale cos mi się wydaje że ten $$$ się trochu kurczy! Widac po fiescie :P

Anonimowy pisze...

Sygnał, dajcie kase a coś da się zrobić .....

Jaro75 pisze...

Tylko tej kasy "ni" ma.

JacekG pisze...

Belg niech nie wypomina, bo jak nie skorzysta z okazji wzięcia Kubicy dziś to już takiej szansy nigdy może nie dostać, i ktoś inny będzie świętował z Robertem mistrzostwo świata WRC!

Anonimowy pisze...

Matton mówi: Takim firmom jak my się nie odmawia. Może bardzo liczyli też na jego wystepy w wtcc i ogolnie maja mimo wszystko gdzies chowany żal do niego. Może to brzmi dzicinnie, ale tak postepuje wiekszosc korporacji. Jesli sie zwalnisz to już raczej tam nie wrocisz.

Anonimowy pisze...

Tak sobie czytam te wszystkie komentarze i strasznie mi się podoba to wszystko, co piszecie; pod każdym mógłbym tak naprawdę się podpisać i w każdym jednym znajduję coś prawdziwego, autentycznego i zgodnego z rzeczywistością, żeby nie powiedzieć, że większość.
A ja, 30 października, napisałem maila, do jednego z autorów i prowadzących tego Bloga, na który zresztą nie dostałem żadnej odpowiedzi (i w ogóle się nie gniewam), niemniej jednak wkleję go tutaj teraz i poczytajcie sobie, jaka "ułańska fantazja" poniosła mnie, pisząc wówczas do Mateusza Cieślickiego. Fantazja pt.: Polish WRT; aż sam nie mogę w to uwierzyć, kiedy teraz to czytam, jak bardzo mnie poniosło... :) ;)
"No ale chyba jeszcze wszystkiego nie wiemy, prawda?
Ja przynajmniej taką mam nadzieję cały czas, że coś nas jeszcze zaskoczy, jeśli chodzi o ten przyszły sezon...
Sam zobacz ile ciekawych i znaczących osób wypowiedziało się na Jego temat w bardzo pozytywnym tonie,
ostatnimi czasy; być może da to komuś do myślenia. Oby, przynajmniej.
Ja póki co jeszcze się łudzę...
Na pewno nie chciałbym, żeby On wracał teraz do wyścigów; psu w d.pę wtedy te 3 ostatnie lata pracy!
Wiesz Mateo, ja tak samo jak i Ty byłem zachwycony, że doczekaliśmy się w końcu pierwszego w historii
kierowcy w F1 , i to w dodatku z tak zaje..stym potencjałem, ale teraz uważam, że szkoda tej pracy, siana
i czasu włożonego w WRC. Zresztą, jakiego czasu; przecież On tak naprawdę dopiero od 3 lat zawodowo
i poważnie jeździ w tych rajdach (wcześniej przecież to była zabawa dla Niego), a sam zobacz ile czasu Mikkelsenowi
zajęło zdobycie pierwszego zwycięstwa na międzynarodowej arenie, a Robert JUŻ teraz, mając swój prywatny zespół,
po trzech latach, no, właściwie już czterech, jak depcze wszystkim po piętach i ile nauczył się przez ten cały ostatni czas,
zwłaszcza tych ostatnich trzech sezonów.
Pomyśl teraz; jazda w jakiejś wyścigowej serii, COFANIE się do WRC2? Przecież to jest krok do tyłu, a wiadomo przecież,
że dwóch srok za ogon nie da się trzymać, a żeby być w czymś naprawdę dobrym, tak jak zresztą On pragnie,
to trzeba poświęcić się temu bez reszty, bez żadnych kompromisów i półśrodków...
Nie wiem, ale ja jestem załamany tą perspektywą przyszłego sezonu; przynajmniej w takiej formie jak to zostało przedstawione
ostatnimi czasy.
Uważam, że jeśli do grudnia nie pojawi się jakaś konkretna rajdowa propozycja, nie wiem, może nawet fabryczna, jakaś nowa,
to moim zdaniem Robert powinien powierzyć prowadzenie zespołu jakiejś innej, zaufanej osobie (może Hołek by się zgodził),
a my, kibice, powinniśmy zrobić jakieś "pospolite ruszenie" i znaleźć sponsora, który udźwignął by cały przyszły sezon,
i wystawić do jazdy Roberta razem z Kajto w jednym zespole, którzy mogliby wówczas skupić się, tylko i wyłącznie,
na niczym innym, jak na jeździe i wynikach; uważam, że to jest realne i możliwe.
Pozdrawiam Cię Mateusz.
P.

Mateusz Cieślicki pisze...

P - Ale to był ostatni mail naszej wcześniejszej konwersacji :) przeczytałem, ale nie odpisałem.

Anonimowy pisze...

szczerze mówiąc to nie wiem co miałbym odpisać na takiego maila.
a końcówka na pograniczu fantasy.