Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 1 listopada 2015

M-Sport: Wilson stawia kierowcom warunki

fot. Aleksandra Wrońska
Podczas Rajdu Wielkiej Brytanii rozstrzygnie się przyszłość Elfyna Evansa i Otta Tanaka w fabrycznym zespole M-Sportu. Malcolm Wilson powiedział, że od ich wyniku w ostatnim rajdzie sezonu zależy, czy zostaną na przyszły sezon.

Elfyn Evans zajmuje 7. miejsce w klasyfikacji generalnej WRC, a 3 pozycje i 18 puntków za nim jest Ott Tanak. Evans dwukrotnie stawał na podium w tym roku - w Argentynie był 3. a na Korsyce 2. W pozostałych rajdach prezentował jednak dość słabe tempo. Szybciej zazwyczaj jeździł Tanak, który jednak zaliczał też wpadki. Podium zdobył tylko w Polsce.

"Nie mogę nic teraz zagwarantować, powiedziałem im obu, że porozmawiamy o przyszłości po następnym rajdzie. Są nowi kierowcy, pojawiający się na rynku i nie ma sensu żebym podpisywał coś wcześniej niż muszę" - mówi w rozmowie z Autosportem Malcolm Wilson, który dodaje, że zarówno Evans, jak i Tanak, pojadą w Walii po swoją przyszłość.



Wilson przyznaje również, że często jest zły na swoich zawodników. "Muszą głęboko poszukać i znaleźć wyjście z trudnych sytuacji. Mieli wystarczająco dużo okazji, ale nie wiem, czy mogą się jeszcze czegoś nauczyć i rozwinąć. Muszą skupić się na swojej pracy."

"Jeżdżę z presją cały czas więc nie da się dołożyć kolejnej. Wiem, że zrobiliśmy postęp w Hiszpanii, ale to nadal za mało. Chcę tu zostać, czuję, że trochę już pokazałem i mogę jeszcze więcej" - mówi natomiast Evans.

Tanak natomiast chce walczyć w Wielkiej Brytanii o podium i lubi ten rajd.

Nie wiadomo, czy Wilson rzeczywiście rozważa zwolnienie któregoś z kierowców, czy może chce tylko zrzucić winę za słabsze wyniki na zawodników, a nie na swoje auto.

Jeżeli jednak doszłoby do zmian w M-Sporcie, to należy spodziewać się, że miejsce straci Tanak. Evans ma tę przewagę, że jest Brytyjczykiem i częściej dojeżdża do mety bez problemów. Bardziej perspektywiczny jest jednak Tanak, ale jego starty to większe koszty i mała siła marketingowa.

Oczywiście, my chętnie widzielibyśmy w M-Sporcie któregoś z naszych kierowców, Roberta Kubicę czy Kajetana Kajetanowicza.

Źródło: Autosport.com
Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

28 komentarzy:

siwolong pisze...

4.42? Mateusz? Co Ty spać nie możesz? :)

Anonimowy pisze...

Kajtek+M-SPORT-mieszanka wybuchowa!!! Myślę że Malkolm miałby wreszcie dobrego i "RÓWNEGO" kierowcę.Niezależnie do kogo w przyszłym sezonie trafi Kajetan Kajetanowicz,myślę że będzie zadowolony-w sęsie marketingowym jak i w związku z wynikami na poszczególnych rajdach.Nie oszukujmy się bo Robert Kubica zrobił w WRC niezłą reklamę sportów rajdowych w Polsce więc tam gdzie są kibice-są i pieniądze-dlatego zatrudnienie kolejnego POLSKIEGO kierowcę jest tylko kwestią czasu!!!

Anonimowy pisze...

Polak w M-sporcie, widzę to. Albo i dwoch:) niech lotos gleboko siegnie do kieszeni

Anonimowy pisze...

NIE znowu ten pierdolony Msport :(

Mateusz Cieślicki pisze...

No jakoś nie mogłem siwolong :)

wezyr pisze...

Litości!!! Co wy z tym Kajtkiem w WRC?

Mateusz Cieślicki pisze...

Jeżeli, jak mówi Wilson, "pojawiają się nowe nazwiska na rynku" to jest niewielu kierowców dotychczas jeżdżących Fiestą i współpracujących z M-Sportem, którzy mogliby wejść.

Jaro75 pisze...

Ok, pytanie tylko o co chodzi tak do końca Malkolmowi. O równe dojeżdżanie bez błysku czy o walkę o zwycięstwa. Jak myślicie? :)

Anonimowy pisze...

Polski team w fabrycznym zespole, to byloby cos :D no ale Kajtek w WRC nie bedzie jezdzil bo nie zna wiekszosci rajdow, i nie beda chcieli poswiecac sezonu na to zeby je poznal

Anonimowy pisze...

Osobiście wolałbym Kubice w Toyocie w 2017 roku niż żeby teraz dołączył do m-sportu. Dlaczego? Ano dlatego że Toyota nie dołączy do WRC na 2 sezony i się wycofa, tylko dołączy na dłużej żeby się pokazać zyskać wizerunek i zwiększyć sprzedaż swoich samochodzików, a m-sport? Skąd wiece że nagle Malcol nie powie Kubicy bye bye, po jednym sezonie? Albo będzie robił takie cyrki na koniec sezonu jak teraz i każdy by się stresował czy Kubica zostanie czy nie.(oczywiście mówiąc hipotetycznie gdyby Kubica dołączył do m-sportu)

Lux Perpetua pisze...

Wilson to biznesmen. Nie ma wparcia Forda, sprzedaje samochody rajdowe i na tym zarabia. Zrobił nową Fiestę, twierdząc, że będzie to auto konkurencyjne do VW. Jego kierowcy nie byli w stanie tego pokazać, bo w nawet jak byli na podium, to bardziej niż dobre tempo decydował o tym splot okoliczności. W dodatku też popełniali niemało błędów, M-SPORT jest ostatnią fabryką w rankingu producentów.

Kubica też jeździł nową Fiestą, ale on w Monte Carlo, Korsyce i Hiszpanii jechał tempem w pierwszej trójce, a czasem na wygraną. Psujące się auto i małe zaplecze nie pozwoliło mu jednak tych rajdów ukończyć.

Prawdą jest, że Kubica robi ciągle błędy, ale jest ich coraz mniej, i coraz mniej poważne są skutki tych błędów. Ale nic tak nie zachęciłoby kierowców do kupienia/wypożyczenia prywatnej Fiesty od M-SPORT, jak pokazanie, że dobry kierowca może w niej wygrać nie tylko odcinki specjalne ale i cały rajd.

Dlatego trzymam kciuki za Kubicę.

Tym co narzekają i mówią: "tylko nie M-SPORT" tylko przypomnę, że kierowcą fabrycznym M-SPORTu Kubica nie był, a Tanakowi i Evansowi auta psuły się znacznie rzadziej. Jako kierowca fabryczny w ich zespole, Kubica miałby lepsze warunki niż dotychczas mu się zdarzyło w WRC.

Anonimowy pisze...

11:36

Oczywiście masz racje, że Kubica miałby lepsze warunki niż dotychczas, tylko pomyśl długoterminowo, co byś wybrał będąc kierowca WRC i mając 2 takie opcje?
Nie wiemy jak jest naprawdę, ale jeśli Toyota nie chciała by Kubicy to brałbym m-sport w ciemno:)

Anonimowy pisze...

W tym momencie celem dla Kubicy po tego rocznych zawirowaniach jest być w fabrycznym teamie więc nieważne czy m-sport czy hyundai czy ds... moe m-sport to najgorsza opcja ale co z tego? toyota to pewnie lepsza opcja ale na 2017 a nie 2016 rok:)

asertywny

Anonimowy pisze...

Gdyby w WRC mieli jeździć i Kajetanowicz i Kubica, to kasę musieli by wyłożyć i LOTOS i PKN Orlen. Zostawcie wy tego Kajetanowicza w spokoju i nie wabcie do WRC. Trzeba myśleć realnie.

Szymon pisze...

Ja myślę ze to tylko takie gadanie bo Evansa to chyba nawet jak by chciał to nie za bardzo morze wyrzucić a Tanakowi ciężko coś zarzucić jak na debiutanta

Anonimowy pisze...

Czy fabryki mają jakieś terminy do których muszą podać skład kierowców?

Anonimowy pisze...

Tanak to nie debiutant, bo to jego 2 rok juz w M-Sporcie tylko mial przerwe, bo za duzo rozbijal forda za pierwszym razem, a wedlug mnie Evans to taki Prokop tylko w fabrycznym teamie dlatego jest wyzej.

Anonimowy pisze...

Myślę że po rajdzie będzie coś wiadomo o składach na przyszły rok. Dziś bez sensu jest snucie jakichś teorii i gdybanie. Robert chce zostać w rajdach i to jest najważniejsze. Z pewnością wybierze najlepszą dla siebie opcję. Poczekajmy... Jeśli nie będzie opcji na WRC 2016 to trudno. Dobrze będzie zobaczyć go na torze...

Anonimowy pisze...

Myślę że Lotos zapewni Robertowi większy budżet i Robert wystartuje Fiesta WRC z większą ilością testów i pojedynczych rajdów treningowych i wybierze tylko rundy europejskie WRC. Lotos nie wypuści Roberta tak łatwo, no chyba że al-quassimi odda trzecia fabryczna cytryne Robertowi na sezon, wtedy będzie musiał zrezygnować z Lotosu.

Anonimowy pisze...

Ja tam o Roberta jestem spokojny bo miejsce w fabryce sie znajdzie, jesli citroen zostanie w WRC, a prawdopodobnie zespoly musza podac swoj sklad najpozniej w dniu konczacym zapisy na Monte Carlo.

Anonimowy pisze...

Kolego z 18:40 mysle ze jestes najblizszy prawdy.

Anonimowy pisze...

Gorzej jeśli się okaże, że w Monte-Carlo zabraknie ekipy VW...

oio pisze...

Ktoś wie jak jest z zatrudnianiem pilota?
Jeśli Robert dostanie miejsce w fabryce to Maćka biorą z marszu?

Anonimowy pisze...

Mam pewne przeczucie, ze jesli Al-Quassimi pozbedzie sie auta, to Cytryna automatycznie pozbedzie sie kasy z Aby Dhabi. Jeśli to będzie miało miejsce, to aut pozbeda się w nastepnej kolejnosci rowniez Mads i Kris.

Anonimowy pisze...

Pewnie cytryne stacna czwarte auto w krorym Al-Quassimi mogl by pobrykac po oesach , a Robert walczyl by o upragnione zwyciestwa.

Anonimowy pisze...

Toyota to nejgorsza opcja dla RK. A dlaczego - a no dlatego co napisał CG na fejsie:
Pewnie już słyszeliście, że powrotem Toyoty do WRC ma zarządzać Tommi Makinen. Niewątpliwie powrót takiego nazwiska, legendy, do Rajdowych Mistrzostw Świata bardzo ucieszy hardkorowych fanów WRC, ale w środowisku owe wiadomości - krążące w serwisie Rajdu Polski od środy - zostały odebrane z mieszanymi odczuciami. Biorąc pod uwagę zasady, na jakich działa obecnie ten sport człowiek się zastanawia, czy aby Toyota nie podchodzi do tematu niczym Honda do powrotu do F1. Dość lekkomyślnie.
Chodzi nie tyle o postać szefa, czterokrotnego mistrza świata, bo to człowiek, który żył i był rajdami większość życia. Bardziej zastanawiają informacje o tym, że baza Toyoty w Kolonii została odsunięta od tego projektu. Silne centrum technologiczne, w kraju, który rządzi w światowym motorsporcie. Zastanawiające, nieprawdaż? Mam nadzieję, że się na tym nie przejadą. Wspaniale, że dojdzie nowy producent, ale jeszcze lepiej by było, gdyby jeździli w czołówce.

Ktoś jeszcze chciałby widzieć RK w Toyocie? Ja dziękuję za taką opcje - Robert pewnie też.

Anonimowy pisze...

Jeżdżenie tylko w rajdach WRC na trasach europejskich to za mało by się rozwijać. Mam nadzieję, że pozwolą sobie na większy wysiłek finansowy. Tanak i Evans mogą pojechać wyjątkowo dobrze w GP W. Brytanii, bo czują co się święci. Boję się tego i jednocześnie paskudnie się czuję, bo to Robertowi życzę by zaczął jeździć jako kierowca fabryczny.

Anonimowy pisze...

Na dwoje babka wdrożyła. Równie dobrze Tanak i Evans mogą ostro popsuc ten rajd czując na sobie dużą presję.