Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

sobota, 28 listopada 2015

Jak radził sobie Robert Kubica w Grand Prix Abu Zabi

W Abu Zabi Robert Kubica zaliczał niezłe wyścigi, szczególnie w swoim drugim starcie. Na Yas Marina Circuit odbywały się ostatnie wyścigi Roberta Kubicy - zarówno w BMW Sauber jak i Renault F1. Zobaczcie jak Polak radził sobie w finałach sezonów 2009 i 2010.

Rok 2009

W tym roku wyścig w Abu Zabi debiutował w kalendarzu Formuły 1. Po słabym sezonie był to ostatni wyścig Roberta w BMW Sauber i ostatni jak dotychczas wyścig dla BMW w F1. Piątkowe treningi nie były udane - Kubica zajmował 11. i 20. miejsce. Zacznie lepiej było w sobotę kiedy najpierw wywalczył 8. miejsce w 3. treningu, a potem był 7. w kwalifikacjach. Wyścig rozpoczął się dobrze, od awansu kosztem Trulliego. Wszystko szło po myśli Roberta aż do pierwszego pit-stopu. Nowe opony nie trzymały tak jak powinny i Robert miał słabsze tempo. Po drugim postoju tuż przed Kubicę wyjechał Buemi. Polak próbował wyprzedzić Szwajcara ale został wypchnięty lekko poza tor i zaliczył obrót. Ostatecznie dojechał do mety na 10. miejscu. Oto wspomniana sytuacja:


Rok 2010

To był ostatni start Roberta Kubicy w dotychczasowej karierze w F1. Przez cały weekend tempo kierowcy Renault było dobre. Kubica plasował się w treningach na 5., 5. i 9. miejscu. Najgorzej było w kwalifikacjach, w których Kubica zajął dopiero 11. miejsce. Wyścig był jednak prawie idealny dla naszego kierowcy.

Tuż po starcie doszło do neutralizacji, a Robert od razu zjechał na zmianę opon dzięki czemu zyskał jedno miejsce. Potem wyprzedził Sutila, a następnie zyskiwał pozycje po zjazdach do boksów rywali, którzy nie zrobili tego wcześniej. Gdy jechał na 5. miejscu mocno blokował go Kobayashi. Robert długo próbował, aż w końcu wyprzedził Japończyka w taki sposób:


Na 40. kółku Kubica był wiceliderem, ale czekała go jeszcze jedna wizyta w boksie, po której spadł na 5. miejsce.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com
 

8 komentarzy:

Jakub Zydorczak pisze...

Ach, gdy słyszę dwięki tych bolidów. Czasy gdy Polak ścigał się w F1 z powodzeniem. Gdy ostatnim bolidem Renault osiągał rewelacyjne czasy na treningach. Gdy zaczęły krążyć plotki o kontrakcie z Ferrari...
A potem wydarzył się ten straszny w kosekwencjach wypadek i wszystko się zawaliło. Nie mogę sobie wyobrazić co musiał czuć Robert po tym wypadku. Ja do dzisiejszego dnia załamuję ręcę. Taki prozaiczny wypadek...
cubici

Anonimowy pisze...

Nic straconego. Przecież Robert po zdobyciu mistrzostwa w WRC przejdzie operacje i zdobecie mistrzostwo F1. Zapomniałeś?

Anonimowy pisze...

W sumie racja. To pasmo problemów i strasznego pecha musi się kiedyś skończyć. A wtedy kto wie...

bleidd pisze...

Ja cały czas wierzę.. :)

Darek pisze...

Żenada ile można to sami zamieszczać ? ??? Toż to było 5 lat temu i co się człowieku zmieniło? ???

Anonimowy pisze...

No i co ze bylo?????????????? Nie ogladaj!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

Darek, widziałeś tytuł artykułu? Niezależnie od tego co odpowiesz i tak wyjdziesz na imbecyla :)

Jaro75 pisze...

Właśnie w tym wyścigu na koniec sezonu 2010 Robert jeden jedyny raz nie wszedł do Q3.Gdyby nie to byłby jedynym kierowcą w całym sezonie który w każdym wyścigu kończył kwalifikacje na Q3 :)
W wyścigu już samochód jakoś lepiej jechał.