Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 5 listopada 2015

Jak było w Rajdzie Wielkiej Brytanii w poprzednich latach

Rajd Wielkiej Brytanii zawsze będzie dla Roberta Kubicy wyjątkowy. To właśnie w nim Polak zadebiutował w Rajdowych Mistrzostwach Świata w aucie najwyższej klasy. Debiut ten nie poszedł po myśli Polaka, ale w ubiegłym roku udało mu się już przejechać czysty rajd. Jak wyglądała rywalizacja Roberta w Walii? Zobaczcie!

Rok 2013


Kluczowa decyzja

Walka w Rajdzie Wielkiej Brytanii zaczęła się na długo przed startem gdy Maciej Baran zdecydował się wycofać ze współpracy z Robertem Kubicą. Polak musiał szukać zastępstwa i znalazł je w osobie Michele Ferrary. Polak i Włoch nigdy nie jeździli ze sobą, a czas na zgranie mieli jedynie podczas jednodniowych testów.

Rajd

Podczas shakedownu było bardzo dobrze - 6. miejsce i identyczny czas z Latvalą. Na odcinku kwalifikacyjnym był 7. Pierwsze 3 OS-y polsko - włoska załoga skończyła na 7., 8. i 6. miejscu, a w generalce po pierwszym dniu Kubica i Ferrara byli na 7. pozycji.




Niestety, drugi dzień rajdu zaczął się tak:


Kubica i Ferrara wypadli juz na peirwszym piątkowym OS-ie i nie byli w stanie wrócić do rywalizacji. Dzięki Rally2, wystartowali w sobotnich OS-ach.

Robert i Michele wrócili z dobrym tempem, zajmując 8. miejsce na 10. OS-ie. Niestety, już 11 OS przyniósł kolejny wypadek:




Polak nie był już w stanie kontynuować jazdy i wycofał się z Rajdu Wielkiej Brytanii, który ostatecznie padł łupem Sebastiena Ogiera.



Rok 2014


Robert ubiegłoroczną rywalizację rozpoczął od świetnego, 4. miejsca na shakedownie.


Pierwszego dnia rajdu warunki na trasie pogorszały się wraz z przejazdem każdej załogi i jadący na końcu Kubica nie miał wiele do powiedzenia. Na pierwszej próbie był najwolniejszym spośród aut WRC, które dojeżdżały do mety. Podobnie było na drugim, trzecim i czwartym OS-ie. Na tym ostatnim Robert jechał bardzo dobrze, ale niestety tuż przed metą zaliczył obrót, który wiele go kosztował.

Kubica podczas pierwszej pętli podkreślał, że warunki są bardzo zdradliwe, a on sam jedzie ostrożnie.


"Jechałem dziś bardzo spokojnie, pod koniec popełniłem jeden błąd - poprawiałem notatki z poprzedniego zakrętu i minąłem nawrót, ale poza tym wszystko OK. Nie mam żadnego doświadczenia z poprzedniego roku, jechałem wtedy z nowym pilotem. Teraz warunki są ekstremalne. To unikalny rajd - warunki są bardzo podchwytliwe. OS-y są piękne, ale trzeba mieć bardzo dużo pewności siebie. Cały czas się uczę" - mówił Polak.

Podczas drugiej pętli, Robert i Maciej, byli już znacznie szybsi i pokonywali Paddona i Prokopa. Ponownie jednak zaliczyli małą przygodę.
fot. M-Sport

"Mieliśmy pecha, w wolnym zakręcie wypadłem lekko za linię jazdy i uderzyliśmy przodem, na tym OS-ie musiałem natomiast zawracać. Jest sporo błota"

Dzień zakończyli na 11. miejscu w klasyfikacji generalnej, a trzeba dodać, że wielu kierowców miało tego dnia problemy na trasie.

Początek sobotnich zmagań był bardzo podobny - Kubica i Szczepaniak byli szybsi od Paddona i Prokopa i notowali czasy tuż za pierwszą 10-tką. Sporo czasu stracił Jari-Matti Latvala, który utknął w rowie. Sebastien Ogier miał już ponad minutową przewagę nad kolejnymi kierowcami.
fot. M-Sport

Przełom nastąpił na 13. OS-ie, na którym Kubica i Szczepaniak zajęli świetne, 5. miejsce. Robert ponownie mówił, że jedzie bardzo spokojnie.

Na kolejnych próbach w sobotę Robert "walczył" w generalce z Prokopem i Paddonem i na koniec dnia tracił do nich bardzo niewiele, zajmując 12. miejsce w generalce.


Ostatni dzień to ponownie bardzo spokojna jazda Kubicy i Szczepaniaka i tym razem zero przygód. Niestety, w klasyfikacji generalnej Robert nie zdołał wyprzedzić ani Prokopa, ani Paddona. Zajął w niej 11. miejsce po odpadnięciu Hanninena. Oto klasyfikacja końcowa rajdu.


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

3 komentarze:

Jaro75 pisze...

Rajd z 2013r to było szaleństwo :) Nie wiem czy znalazł by się drugi taki aby pojechać pierwszy rajd w aucie WRC, rajd jak nie najtrudniejszy to na pewno ten z najtrudniejszych będąc na nim pierwszy raz, z nowym pilotem i w dodatku z opisem po włosku... no litości.
Rok temu nie było fajerwerków ale niby jak mogły być. Robert nawet jeżeli mógłby pojechać troszkę szybciej to wolał przejechać jak najwięcej kilometrów aby w tym roku... no właśnie, czego możemy się spodziewać. Na pewno Robert jeździ coraz pewniej na nawierzchni luźnej ale ten rajd to ma takie zmienne warunki że wszystko może się zdarzyć. Pytanie jaka będzie pogoda.
Ale smutek narasta niestety z każdym kolejnym dniem. Ech...

Roch68 pisze...

Jaro nie smuć się, ja jestem większym optymistą teraz niż w połowie sezonu, byłem, Robert jeździ coraz pewniej i piekielnie szybko progres jest ogromny nawet jak na Roba widzą to też decydenci i szfowie team-ów.
Jeszcze jakby udało się ukończyc w dobrym stylu ten tak trudny i zdradliwy rajd to wdaje mi się laikowi w WRC ale życiowo troche już zawanowanego, że są realne szanse na tak przecież oczekiwany przez nas cały sezon w tej tak trudnej serii motosportu.

Głowa do góry i jedziemy...


Jaro75 pisze...

Wierzę w Roberta bez granic i wierzę że los przyniesie trochę szczęścia na ten ostatni rajd...w tym roku :-))