Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

sobota, 3 października 2015

Robert Kubica w Rajdzie Korsyki - sobota (Relacja live) [Aktualizacja godz. 22:46 - Załamany Kubica wraca jutro]

fot. solo_rally_racing
Mimo że w piątek w Rajdzie Korsyki zaplanowane były tylko 3 OS-y, z których jeden został odwołany, to był to jeden z najbardziej intensywnych i ciekawych dni w tegorocznych Rajdowych Mistrzostwach Świata. Wyniki po pierwszym dniu rywalizacji są bardziej niż zaskakujące, co czyni dzisiejszy etap, również mocno skrócony, niezwykle ciekawym. Robert Kubica i Maciej Szczepaniak po dość nerwowym dniu, okraszonym zwycięstwem OS-owym, będą dziś walczyć o utrzymanie albo i poprawienie 5. miejsca w klasyfikacji generalnej. Zapraszam na pełną relację z dzisiejszych wydarzeń z filmami, zdjęciami, wypowiedziami i wynikami.

http://powrotroberta.blogspot.com/2010/10/robert-kubica-w-rajdzie-korsyki-zdjecia.html               http://powrotroberta.blogspot.com/2010/10/robert-kubica-w-rajdzie-korsyki-filmy.html
        http://powrotroberta.blogspot.com/search/label/Statystyki              http://powrotroberta.blogspot.com/2010/03/liga-fantasy-rajd-meksyku.html



Kolejność startowa

W niej zmienia się niewiele w porównaniu z wczoraj. Robert i Maciej będą jechać jako 12. załoga, a otwierał trasę będzie jadący z Rally 2 Thierry Neuville.

Jak było wczoraj


To był niezwykle intensywny dzień. Zaczęło się od genialnego dla Roberta Kubicy OS-u. Polak wygrał go wspólnie z Sebastianem Ogierem, ale na mecie był wręcz wściekły gdyż nie miał w samochodzie właściwego setupu. Trzeba było poprawić go podczas serwisu. Wtedy też okazało się, że 2. OS będzie odwołany ze względu na zniszczenia trasy spowodowane ulewami. Trzecia próba była dwukrotnie przekładana, a fantastycznym czasem popisał się na niej Elfyn Evans, który został liderem rajdu. Co więcej, na 2. miejsce wskoczył Kevin Abbring. Robert Kubica po spokojnym OS-ie dojechał na 11. miejscu i w generalce spadł na 5. miejsce. Pod koniec dnia okazało się jeszcze, że w drodze do parku zamkniętego awarii uległ system zmiany biegów w aucie Sebastiena Ogiera i musiał on skorzystać z Rally 2.

Co nas czeka dziś


Dziś rozegrane zostaną ostatecznie jedynie 2 OS-y o łącznej długości prawie 85 kilometrów. Kierowcy będą m.in. przejeżdżać OS Francardo - Sermano, który był jechany wczoraj i na którym Robert zajął 11. miejsce. Czy Elfyn Evans znów odstawi wszystkich?

Harmonogram


Sobota, 3 października
godz. 09:00 - OS 4 Casamozza - Ponte Leccia 2 (43,69 km) - ODWOŁANY
godz. 10:08 - OS 5 Francardo - Sermano 2 (36,43 km)
godz. 12:24 - Serwis C (Corte - Aerodrome)
godz. 13:52 - OS 6 Muracciole - Col de Sorba (48,46 km)
godz. 15:42 - Serwis D (Corte - Aerodrome)

TV


W polskiej telewizji nie zobaczymy dziś żadnego OS-u na żywo - będą jedynie skróty dnia - wczorajszego i dzisiejszego. Przypominam jednak, że oba OS-y będzie można oglądać na żywo na francuskim Canalu + Sport.

Sobota, 3 października
godz. 14:20 - Skrót dnia (30min)
godz. 20:10 - Skrót dnia (50min)

Mapy




Pogoda


Teoretycznie w bazie rajdu nie powinno dziś padać - będzie słonecznie, ale nieco chłodniej niż wczoraj. Opady na trasie mogą się jednak zdarzyć więc kierowcy będą uczestniczyć w loterii i zapewne będą w większości decydowali się mimo wszystko na miękkie opony.

Relacja


Jak zwykle na blogu przeprowadzona zostanie relacja live z rajdu. Przypominam, że można ustawiać automatyczne powiadomienia o aktualizacjach czy zmieniać kolejność pokazywania się nowości. Wystarczy zatem włączyć rano bloga i cieszyć się nowościami przez cały dzień, wyłącznie dzięki odświeżaniu strony.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

179 komentarzy:

Anonimowy pisze...

dlaczego odwołanie skoro pogoda dopisuje?

Anonimowy pisze...

Zniszczona droga

Anonimowy pisze...

Bo wczoraj tak dowaliło, że nie zdążyli posprzątać, zapewne

Anonimowy pisze...

Witam serdecznie wszystkich sprawozdawców oraz kibiców naszej załogi)
Z góry dziękuję za emocje i świetną relację)

Anonimowy pisze...

Bo tam po obfitych opadach było podtopienie widać na zd...

Anonimowy pisze...

Dzień dobry wszystkim! Czy Robert dziś zaryzykuje? Coś mi mówi, że tak własnie będzie! Najlepszy stream dzięki uprzejmości użytkownika Legat: http://live.realstreamunited.com/static/freepopups/3197812047391780.html
Tylko jedna reklama na początku i działa także na telefonach!

Ireneusz Ciejka pisze...

VW musi mieć czas na wymianę skrzyni biegów ;)

Paweł B. pisze...

A po czym mają jechac, jak woda zabrała drogę. :)

pio&aga pisze...

Robert narzekał że opony za mało odprowadzaja wody więc sucho to lepiej ale za to Pirelli szybko się przegrzewaja, także i tak czy tak nie dobrze. Najlepiej jak będzie zimno i wilgotno! Dajesz Robert!!!

Anonimowy pisze...

Niech żyją Nasze Kochane Chłopaki!)) Ściskam kciuki aż kości trzeszczą.
Spokojnego dnia i zadowolenia z przejazdów)

Anonimowy pisze...

Ciągle zastanawiam się dlaczego tak szybko pojechał Evans i Abring? Wyschnięcia droga? Inne gumy?

Anonimowy pisze...

@9:43

Po prostu więcej zaryzykowali. Bez urazy, ale na onboardzie Kubicy widać jazdę spacerową a nie rajd. I wcale nie mówię, że to źle!

Anonimowy pisze...

Gumki lepiej wodę odprowadzają - Robert mówił o tym w wywiadzie.

Anonimowy pisze...

Widze ze Abring ma przetestowac opony albo celowo ma na nich tracic... szkoda ze tak go zespol traktuje

Knysak Piotr pisze...

Jakis dzialajacy stream ?? ?? ?? ktos cos ?

Anonimowy pisze...

Link do streamu:
http://nowwatchtvlive.me/canal-sport-france-live-stream-watch-canal-sport-france-online/

Anonimowy pisze...

link do transmisji
http://foot.bsdillc.com/canalplus-sport.php

Marcin Gładkowski pisze...

Forza ROBERT!

Anonimowy pisze...

Na OS-ie świeci słońce ale trasa jest w wielu miejscach mokra i brudna

Anonimowy pisze...

Transmisje LIVE http://livelooker.com/pl/tv,22,wyscigi-samochodowe.html

Anonimowy pisze...

Już po zawodach... kur...

Anonimowy pisze...

I po co było się napalać? Robert dobrze studził oczekiwania. Tym co on dysponuje nie da się zagrozić czołówce, niestety

Anonimowy pisze...

No i koniec rywalizacji RK...

Anonimowy pisze...

to jakiś poyebany sport . szkoda nerwów

Anonimowy pisze...

http://m.streamlive.to/view/70467

Paweł pisze...

Jak nie urok to sraczka .... ehhh...

Grzegorz Bartosz pisze...

Dość znany scenariusz, w sumie rok kibicowania psu w dupę, czekasz dwa trzy tygodnie, 1 oes 2 oes 3 oes i koniec rajdu, mając nadzieje ze tym razem bedzie inaczej Ale nigdy nie jest inaczej.

Anonimowy pisze...

szkoda nerwów i czasu. racja!

Anonimowy pisze...

To nie może już być pech. Ciągle coś nie tak. Jakoś inni jadą. A jeśli chodzi o wymianę opony to też coś cienko. Wczoraj Ogier wymienił w 1min30sek a teraz Kubica w 2min40sek. Szkoda na to wszystko nerwów.

Anonimowy pisze...

To nie jest pojebany sport tylko tutaj za kazdy blad placi sie koncem rywalizacji o dobre miejsce.

asertywny

Anonimowy pisze...

a ja dla tej transmisji odpusciełem turniej golfowy.....
trawka , czysty relaks , a tu jakiś kapeć psuje całą zabawę..

Anonimowy pisze...

Oj kibice Kubiki nie mają łatwo, oj nie mają...

Paweł Bednarczyk pisze...

KUbek zjechał z trasy

Anonimowy pisze...

kubica stoi znowu

Anonimowy pisze...

Totalna katastrofa!

Anonimowy pisze...

k.... juz mnie to wszystko tak w......ia ze nie moge na to patrzec

Anonimowy pisze...

k.... wa juz mnie to to tak wszystko w...wia ze nie moge na to patrzec !!!!

Andrzej Śliwa pisze...

Był rajd nowy, nie znany dla wszystkich więc równe szanse, był asfalt, było dużo zakrętów, dzisiaj prawie sucho i co i koniec zabawy ;-(

Anonimowy pisze...

kubica gora!!!!

Anonimowy pisze...

kiedy skonczy sie ten cholerny pech...?

OZi pisze...

Wczoraj wszyscy ziomy Kubicy, a dzisiaj jedna trzecia psu w dupe?
To są rajdy...
Na dobre i na złe z RK WRT !!

FORZA!

Anonimowy pisze...

Robert z całym szacunkiem wracaj na tor WRC nie dla Ciebie szkoda czasu , nerwow rekreacyjnie pojaździć mozna zawsze a tylko na torze osiagniesz sukces .

Anonimowy pisze...

Mi sie wydaje ze jest za duzo zabawy z tymi ustawieniami i tak to sie konczy.

JJ pisze...

Pirellki to porażka jakaś

Anonimowy pisze...

A kto tu mówił o zagrazaniu czołówce? Chodzi o dojechanie do mety bez przygód, pomysl zanim napiszesz...

Daniel K pisze...

Najwyraźniej po prostu auto zdechło,,, Jak nie błąd to problem techniczny, jak nie problem to złe ustawienia. Oj w prywatnym zespole wiele nie zdziała. W WRC2 zbierał więcej punktów niż teraz...

Anonimowy pisze...

Sorry, ale to już kolejny rajd zmarnowany przez Pirelli! Powinien był trzymać się Michelin...

Anonimowy pisze...

Pierdziele...

Dick Laurent pisze...

Drugi kapec? ?

Anonimowy pisze...

Znawca wielki, pomysl zanim napiszesz

Anonimowy pisze...

Dwa kapcie to nie pech. To sposób jazdy Kubicy. Może być niesamowicie szybki, wielka część to talent, ale czasami kalkuluje mniej niż inni, jedzie mniej zachowawczo. Musi się jeszcze uczyć niestety. Ale wielki szacunek dla niego, że nie odpuszcza, że mimo tylu porażek wciąż to robi, musi to kochać. Mistrz Kubica!

Anonimowy pisze...

Hehe i się zaczyna polskie piekiełko...

Anonimowy pisze...

Robert , odpusć sobie te rajdy .
Robert w zyciu najważniejszy jest spokój.....

Anonimowy pisze...

1 zapas????

Anonimowy pisze...

Może powinien na każdy OS zabierać ze sobą przyczepkę z oponami pirelli???

Marek Wójcik pisze...

Kur...de, szkoda!
Jako przeciętny kibic jakoś nie potrafię pojąć, że auto śmiga na testach aż miło - a następnego (niemal) dnia okazuje się, że cały stup psu w d....
Takie wpadki można wybaczać ekipie, która przyjechała na swój pierwszy w karierze rajd. Ale u takiego perfekcjonisty jak Robert?
O co tu do groma chodzi?!
Cały ten rajd z asfaltowego stał się przeprawowo-szutrowo-asfalowym. Aura spłatała okrutnego figla, a organizatorzy zaparli się jednak doprowadzić rajd do końca.
Jutro Robert z Maćkiem w ramach testów pojadą dalej. Tyle, że przykro słuchać ciągle, że "takie są rajdy..."
Robert ciągle walczy o swoje w WRC ale jak widać nierówna to walka...

Anonimowy pisze...

It is all over

Anonimowy pisze...

a wczoraj ktoś cieszył się, że Ogier złapał kapcia... ale ten los bywa okrutny...

ITS ME STIG pisze...

Ano...bywa :(

Anonimowy pisze...

Jak nie urok to sraczka. Jak to mowila moja babcia.

Anonimowy pisze...

Jako ogromny fan RK, będe ogromnie zaskoczony, jeśli ktokolwiek wyłoży pieniądze na starty w przyszłym roku. Można lubieć i szanować jego osobowość, ale trzeba też czasem zejść na ziemie, a tam fakty są porażające.

Anonimowy pisze...

Tabela wygląda interesująco. Pirelli odniosło wielki sukces i 2 kierowcy są na ostatnich miejscach, a trzeci odpadł z rywalizacji! Ten wybór to był główny błąd Roberta...

Anonimowy pisze...

Dramat Kubicy. Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy.

PGM pisze...

witam wszystkich, niestety jak to stalo sie juz regularnoscia Teamu RK szybki koniec rajdu,stracone testy ktore koniec koncow nic nie wnosza,czas I pieniadze, a co najgorsze to wlasciwie ze wzgledu na charakterystyke rajdu mial byc przelomowy moment tak dla wyniku,samego Roberta ,nieszczesnego auta ktorym jezdzi no I oczywiscie super pozywka dla ewenyualnych sponsorow I calej reszty mocno zaangazowanych.Dzisiaj oczywiscie w mojej opinii wlasciwie czarka sie przelala I moim zdaniem Roberto powinien bardzo intensywnie przemyslec swoja przyszlosc bo ja juz nie widze worka z pieniedzmi ktory ta nazwijmy po imieniu rzeznie bedzie obslugiwal I firmowal swoim imieniem.Mozna byc super fanem (a ja do lat do nich naleze)ale tez trzeba miec obiektywne spojzenie na mozliwosci I rezultaty ,ktore sa bezwzgledne dla wszystkich.Calym sportowym sercem jestem z Robusiem ale dla mnie jego kariera WRC wlasnie sie zakonczla.Chcialbym to kiedys odszczekac (watpie) zycze milego weekendu PG

Anonimowy pisze...

11.07
Z tej wypowiedzi wnioskuję że jesteś tylko ogromnym fanem samego siebie)

Anonimowy pisze...

Marność nad marnościami. Wszystko marność.

Andrzej Śliwa pisze...

Pireli złe na wode bo zamknięte, złe na błoto bo za śliskie, złe na szuter bo spadają z felg, jedynie dają przewagę na asfalcie a takich rajdów czysto asfaltowych praktycznie nie ma. Dodatkowo asfalt nie może być zbyt mokry. Chyba tyle w tym temacie. Ciekawe jaki będzie poziom frustracji po tym występie, czy podejdzie jutro do rally 2.

Anonimowy pisze...

"Dramat Kubicy. Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy. "

Dramatem to jest cały ten sezon. W kolejnym ciężej będzie wyciągnąć kasę od sponsorów i może się skończyć ta zabawa w WRC...

Anonimowy pisze...

Anonimowy 11:07 Masz rację. Jest jego pełno w mediach z całego świata, ale liczą się również wyniki. Lotos pewnie ma specjalistów którzy sprawdza jakie korzyści płyną sponsorujac go a jakie nie, więc od nich zależy ta decyzja. Może być tak że opłaca wszystko w WRC Kajtowi, albo wystawia ich obu.

Leopoldix RSA pisze...

Człowiek się nie może doczekać rajdu, wierzy, że obędzie się bez większych problemów, ale nie jak nie silnik to kolejny raz pirrelki, ech...

Anonimowy pisze...

Nosz ja ciesz pierdolesz

joanna kusmierska pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
joanna kusmierska pisze...

z nieba do piekła... znów

Anonimowy pisze...

11.27
Kolega najlepiej podsumował ten dzień...Nic dodać nic ująć

Anonimowy pisze...

I tak sie moze stac ze sponsorzy powiedza dowidzenia.

Marek Wójcik pisze...

@up
Pozyskanie sponsorów to zmartwienie Roberta - nie Wasze.
Robert jeździ na Pirelli, bo zapewne sam Lotos nie podołałby sfinansowaniu działąlności całego zespołu Roberta. Zapewne ze wsparciem M-Sportu byłoby taniej. Aczkolwiek jest jak jest i trzeba się z tym pogodzić.
Przed każdym rajdem Robert studzi rozpalone głowy. Ale jak widać to mało...
Waunki na trasie, problemy sprzętowe i ograniczenia Roberta to jedno. Ale mnie jakoś bolą takie wpadki organizacyjno-obsługowe(?), które nie powinny mieć miejsca. Zwłaszcza pod koniec sezonu po dłuższej niż zwykle przerwie...

Ja tam dalej trzymam za Roberta i Maćka kciuki.

Anonimowy pisze...

to nie winne pirellki , kapcie łapie się na każdych oponach , tylko pełne są gwarancją , że kapcia nie będzie...

Anonimowy pisze...

a ja wam powiem o co chodzi..
"SZATAŃSKIE SZTUCZKI"

Anonimowy pisze...

Czyli co jakby jechał na innych oponach to by kapci nie było?
Ludzie ogarnijcie się trochę, kibicuje Robertowi ale ciężko mi się czyta takie pier*** i marudzenie, że to pech. On ma spore ograniczenia, kiepski sprzęt i... nie wiadomo czy w kolejnym roku wystartuje w wrc bo cierpliwość sponsorów ma swoje granice.

Proponuje zacząć patrzeć na to co jest realistycznie a nie bujać w obłokach i szukać usprawiedliwień na wszystko co złe.

Anonimowy pisze...

Jeszcze trochę a zmienią nazwę z Rally2 na RallyKubica ha ha ha... Jak długo tak ma być??

adam stańczyk pisze...

No idupa i rally 2 i tak co rajd

adam stańczyk pisze...

Właśnie

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 11:51

Slowa Bertelliego oddaja dosadnie na jakim etapie sa obecnie Pirelli...widac to rowniez po stratach Prokopa. Spadanie z obreczy na szutrach to w twoim mniemaniu rowniez wina Kubicy...kapcie na szutrze rowniez. Wszyscy mielismy wielkie nadzieje zwiazane z Pirelkami na poczatku sezonu i sezon je zweryfikowal in minus niestety...

Anonimowy pisze...

Najbardziej załamujące jest to, że najprawdopodobniej Pirelli niczego nie poprawiało przy swoich oponach przez cały sezon((((

Anonimowy pisze...

witam.Czemu chlopaki nie moga jechac dalej z karą dzisiaj ?

Anonimowy pisze...

Pirelli dla kubicy to strzał w stopę. Dobrze, że chociaż chleb z tego ma.

Anonimowy pisze...

Two punktures fack .

Kaczmar pisze...

Kolejny zje*any rajd, i tak będzie jeszcze przez co najmniej 2 lata.. to nie na moje nerwy, chyba czas zająć się czymś innym w wolnym czasie.

Kaczmar pisze...

Nie mam tym samym pretensji do R.K. w tym sezonie jego błędów przy błędach zespołu i innych nie było wiele ale na tym etapie rozwoju nie ma szans w przyszłym roku na fabykę, najwczesniej 2017.. Do tego czasu będzie amatorszczyzna w wielu aspektach a na to najlepszy kierowca na świecie nie pomoże..

Anonimowy pisze...

Fatalnie! Jakie to ma znaczenie, ze jezdzi w prywatnym, niedofinansowanym zespole? Tak zalatwiac opon jak on nikt nie potrafi :(
Pieniadze i brak szczescia nie maja tu znaczenia. Nie jest w tym dobry i tyle.

Anonimowy pisze...

A ja trochę mam bo mimo wszystko okazało się że dwa zapasy i/lub ostrożniejsza jazda pozwoliły by dowieźć fiestę do mety odcinka, ciekaw tez jestem jak by było na Twardych oponach. Robert po prostu nie błyszczy na tle konkurencji, ale w wielu przypadkach też ze swojej winy :P . Decyzji o ilości rodzaju opon nie podejmował nikt inny tylko on sam :) . No ale innego kierowcy w WRC nie mamy więc kibicujemy panowie. 3majmy kciuki moze na power stage powalczy Rob w końcu o pkt :) .

Anonimowy pisze...

Tak mnie zastanawia, skoro to był tylko kapec to nie mogł dojechac na feldze do konca os i zmienic opon na Serwisie C przed ostatnim dzisiejszym oesem?

Lux Perpetua pisze...

Obejrzałem sobie onboardy z 1 i 3 OS, oglądałem transmisję z 5 OS i powiem tak: Kubica cisnął tam, gdzie był czysty asfalt. Prawie cały 3 OS był pokryty strugami błota, kamieni, które spłynęły ze zboczy na drogę. Warunki na 5 OS były podobne. Nie wiem, czy na ilość kapci można jakoś wpłynąć jadąc tempem rajdowym (poza nie wypadaniem z drogi) ale wątpię. Gdyby asfalt był czysty, na pewno 2 kapci by nie złapał (co mam nadzieję potwierdzi onboard z 5 OS). Jeśli kapcie były z powodu jazdy ze zbyt wielką prędkością, to Pirelli w pakiecie do opon powinno dorzucać ogranicznik prędkości... lub poprawić opony w przyszłym sezonie.

Ale oni sami przecież nie znają limitów swojego ogumienia i właśnie do tego potrzebny jest im Kubica.

Jarosław Cichawa pisze...

nie wazne jak sie mowi, wazne ze sie mowi. Wbrew pozorom podstawowe zalozenie reklamy. O sponsorow bym sie nie martwil o Roberta tez nie bo chlop odporny psychicznie jest, inny po tylu niepowodzeniach by sie zalamal. Oczekujemy ciagle zbyt wiele od niego. To dopiero poczatki rajdowania. Dostaje wkosc z kazdej strony ale to nauka i dalej wierze wniego pomimo ograniczen jakie ma. A prawdziwy kibic jest na dobre i na zle :)

Anonimowy pisze...

Panowie opona po prostu strzeliła bo na początku osu jest mało powietrza gdyrz taka jest opona wyczynowa podczas kolejnych kilometrów ciśnienie wzrasta i z rad kapec niestety Pirelli nie są dopracowane chodź osobiście byłbym wkur....... Na miejscu Kubicy Ale raczej nie pogryzie ręki ktora go karmi

Anonimowy pisze...

Kolega Lux trafił w sedno. Jakoś wszyscy zapomnieli, że Robert jest testerem dla Pirelli i niestety wiąże się to z takimi problemami.

Anonimowy pisze...

Opony Pirelli nie najlepiej się spisują, ale Prokop jedzie dalej.

Co rajd będzie to samo i mówię to ja wierny kibic RK.

Anonimowy pisze...

Ja bym zaczął od szukania kreta w ekipie.Inni dojeżdżają na pirelkach a u Roberta jak nie opony to coś innego. Szukajcie w ekipie KRETA bo to jest nie możliwe aby to były przypadki.Oponę też można lekko naciąć i po pewnym czasie strzeli.

Anonimowy pisze...

Był tak wniesiony ze jeden h.... Czy przejedzie ten oes czy rally2 to proste

kargul102 pisze...

Słabej baletnicy to nawet rąbek. ..itd itp

Anonimowy pisze...

co to znaczy, że zawiodły felgi? na zdjęciu widać, że felga trzasnęła i dopiero potem pewnie uszkodzona została opona. a jeśli felga trzasnęła, to RK musiał w coś uderzyć. Ergo: wina nie leży wyłącznie po stronie Pirelli.

Alex Webster

Anonimowy pisze...

Kaczmar, bledy zespolu to bledy jego szefa. Nie ma sie co oszukiwac.

Anonimowy pisze...

Nic się nie zmieni jeśli nie będzie prywatnej ekipy. Będziemy tak mówić po każdym rajdzie, że za rok będzie lepiej.

Jeszcze nie jest za późno na powrót do ścigania.

Anonimowy pisze...

13:02
Idz czlowieku poszukac "KRETA" w ubikacji, bo ewidentnie na mozg (czy co tam masz) ci uciska.
To czego w innych ekipach nie ma to kierowca o niespotykanych umiejetnosciach, woli walki I determinacji. Niesie to ze soba niestety pewne ryzyko.

Anonimowy pisze...

No to niektórzy się cieszą. Czego jeszcze nie było? Zarzutu, że jest wariatem.

Jaro75 pisze...

O raju. Nie wierzę.

Anonimowy pisze...

Czy nie macie wrażenia że cały czas ktoś robi na złość RK

Anonimowy pisze...

Moim zdaniem czas najwyższy by Robert poważnie zastanowił się nad powrotem na tor. On ściganie i jazdę koło w koło ma w genach od dziecka. Tu jak widać najlepsze chęci i niezłe predyspozycje (nie wspominając sprzętu) nie wystarczą. Kierowca wyścigowy zawsze zostanie kierowcą wyścigowym i natury i przyzwyczajeń nawet taki mistrz jak sam Robert nie oszuka.

Marek Kaletka pisze...

Ja tam fachowiec żaden nie jestem, ale jak włączyć myślenie, to widać, że felga dostała mocnego strzała radialnie (znaczy się prostu z dołu do góry). A nie powinna, bo strzała powinna dostać opona.
Albo opony już tam nie było, bo tradycyjnie zeszła sobie z felgi, albo nie było już w niej powietrza.
Ale że dwa razy pod rząd krótko po sobie się to wydarzyło, to bym stawiał jednak na pirelli.
Życie rajdowego testera opon nie jest usłane różami niestety.
Ale RK i tak ma fun, a my sporą dawkę adrenaliny, więc w sumie wszyscy jesteśmy do przodu :-)

Jarosław Cichawa pisze...

Hmmm....znając siebie :) przełożyłbym przód na tył i mając w d... felgę i Pirelkę jechałbym by dojechać :) choćby z felgi pozostały same śruby ;) Nie takie cuda widywało się w WRC :)

Jarosław Cichawa pisze...

Anonimowy 13:56 - każdy z nas chciałby powrotu Roberta do F1 ale... bądźmy realistami. Wymagania fizyczne tam stawiane są o wiele większe. Nie tylko czas opuszczenia bolidu.
Życzę RK jak najlepiej ale szczerze mówiąc zapomniałam już o nim w F1.
Jeśli sponsorzy wytrzymają (a sądzę, że tak. Niepewne może być tylko Pirelli) to kwestią czasu i nauki jest zdobywanie punktów i czyste OSy.
Który to rok w WRC ? O ile dobrze kojarzę, po ilości wypitego piwa, chyba drugi.
Po prostu nie dajmy się zwariować bo i Kraków nie od razu zbudowano :)

Jaro75 pisze...

Zostaje w rajdach i basta. Tak nie może być wiecznie :)

Turemek pisze...

SS6 jak widzę na relacji zupełnie inny. Równa, sucha droga bez syfu. Sporo zakrętów, idealny pod Roberta.. Szkoda...

Anonimowy pisze...

No to się nasze chłopaki doigrali: Teraz Pirelli zakaże cięcia zakrętów i podniesie minimalne ciśnienia w kołach... buhahahah

Anonimowy pisze...

Pewnie Malkolm wypuścił kreta do zespołu Kubicy, żeby udowodnić, że zespół ciężko prowadzić jak mu się wydawało. Sam to podkreślał w wywiadzie.
Przecież korzystają z ludzi z M-Sportu

Choć ciężko mi w to uwierzyć, że mogą być takie działania, ale z drugiej strony głupio by wyglądało, że w M-Sporcie Robertowi nie szło a w prywatnym zespole na samochodzie M-Sportu nagle wygrywa. Malkolm spalił by majty jak by tak się stało.

Anonimowy pisze...

Robert , wracaj na tor!!!!!!!!!!!!!!
Zapier...sz miedzy kamieniami , skarpami z narażaniem życia , po co Ci to potrzebne , Ty masz alternatywę , jesteś wybitnym kierowcą wyscigowym . My kibice jesteśmy z Tobą na dobre i złe , Robert każdy w życiu powinien otrzymać nagrodę za swoją pracę , a Ty przede wszystkim.

Anonimowy pisze...

Do kargula: baletnica z jedną niesprawną nóżką to kaleka i do baletu nikt by jej nie dopuścił, Kubek jest niepełnosprawny, ale pokazuje, że można więcej niż ci się wydaje osiągać w życiu. Narzekacze to nie kibice, zwłaszcza, którzy za bardzo nie interesują się WRC tylko samym Kubicą. Wasze narzekanie i frustracje wsadźcie sobie w d..y...To jest sport dla mężczyzn, a nie dla dzieciaków ssących cyca mamuni. Panowie Perpetua i Cichawa chyba najtrafniej przedstawiają sytuacje i widać, że mają pojęcie o czym mówią.
Prokop jasno wypowiedział się na temat opon Pirelli. Jest jak jest a my powinniśmy chyba wspierać Roberta i Maćka dobrym słowem otuchy. Zapewne ich boli to bardziej niż nas.
MS

Kamil pisze...

No nie, taki jest ten sport ale kurcze, dlaczego znowu taki pech Robsona, miało być tak pięknie i znowu ten pech. Będzie dobrze, ale myślałem, że już dzisiaj da rade :)

Anonimowy pisze...

ZŁY SETUP... ZŁE OPONY... ZŁE FELGI...
Czy naprawdę tak ciężko o profesjonalistów w teamie, o profesjonalny sprzęt?

Anonimowy pisze...

Kolega Marek Kaletka ma 100% racji w racji. To gwałtowne pęknięcie opony Pirelli spowodowało gwałtowny kontakt obręczy z nawierzchnią i stąd to uszkodzenie felgi.

Anonimowy pisze...

poprosze o linka do os 6

Anonimowy pisze...

Co rajd, to to samo i tu na blogu podobnie. Wina tego tamtego, a to opona, a to silnik, a to skrzynia.

Anonimowy pisze...

Widocznie profesjonaliści z tych, czy innych powodów nie chcą pracować w RK WRT.

Anonimowy pisze...

Ja pierdolę czym on jedzie. To nie ma sensu. Jazda na pokrzywionych wyprostowanych felgach z rajdu Niemiec... To proszenie się o kłopoty, a potem dziwienie się, że "pech".

Anonimowy pisze...

Ja piernicze czytalem wywiad Robsona i rece mi tez opadly toz to nie jedt zaden profesjonalnh zespol tylko rzemieslniczy team jak mozna rajdowe krzywe felgi pewnie iles tam razy prostowac a potem dziwota ze material nie wytrzymal to nie stac team zeby kupic pare kompletow nowych ........ to co to za zabawa w kjs .

Anonimowy pisze...

wydaje mi się , że odpowiedz jest gotowa.
"prostowaliśmy felgi po rajdzie niemiec" polska robota nie zawsze się opłaca. przegżali felgi i dupa .... oszczędności konieczne ? trzeba utrzymać budżet wydatków. taki los prywaciarza....

Bambitzu pisze...

Panowie na litosc boska analizujcie to co Robert mowi tam jest zawarta cała prawda ..a jaka ona jest? Robert mowi" po rajdzie niemiec mielismy wszystkie felgi krzywe i były prostowane..." nooo z całym szacunkiem ale zeby w sporcie wyczynowym Roberta nie było stac na nowe felgi co rajd tylko zeby je prostował no to rece opadaja przeciez to logiczne ze taka felga ma min 30% mniej odpornosci na uszkodzenia. boze teraz widze co tam sie wyprawia i jak team funkcjonuje ..przeciez z takim budrzetem co on ma to zadnego sportu nie da sie profesjonalnie wykonywac ..to kpiny jakies. bardzo sie dziwie Robertowi ze zdecydował sie stratowac wiedzac jak to wszystko wyglada od kuchni a teraz powoli i My zaczynamy to widziec i ja osobiscie jestem przerazony. i jesli ktos ma chodz ksztę realizmu w sobie to od tego momentu nie powinnien sie ludzic ze Robert co kolwiek da rade w takiej sytuacji finansowej (przedewszsytkim) ugrac .nikt absolutnie nikt nie zdoła...!!! walczyc o czołowe lokaty z takim zapleczem finansowym. chyba ze sie jakis cud stanie jak to Robert sam powiedział. ale nie o to przeciez chodzi zeby liczyc na fart ze moze ktos sie pomyli przedemna a mi prowizorki budrzetowe wytrzymaja.... eh jestem zdruzgotany bo ze jest az tak tragicznie z kasa to nie wiedziałem

Anonimowy pisze...

Robert daj spokój z rajdami bo nigdy z mafią w wrc nie wygrasz. Niszczą cie od fenomenalnego występu w Monte Carlo, gdzie wielu ekspertów przecierało oczy ze zdumienia. Ich piramida sponsorów, koncernów olejowych i korporacji nie może się zawalić przez prywaciarza z Polski. Musisz wejść do fabryki jak chcesz troche z tych milionów ugrać.

Anonimowy pisze...

RAz półoska , raz felgi, co teraz, dziura w zbiorniku paliwa.... czemu nie

Anonimowy pisze...

Do anonimowy 13:56
O tak. Właśnie o to chodzi, by Robert zwolnił kasę dla kogoś godnego. Szczytem perfidii jest wiązać rolę Roberta ze zdarzeniami: z oponami, z ustawieniami. Jak myślicie? Po co on pauzował przez dwa miesiące? Chciał perfekcyjnie ustawić auto do rajdu. I na shakedownie było to do zauważenia. Wygrał bezdyskusyjnie. I rano następnego dnia ustawienia zostały zmienione. Nawet nieprzemakalny by się wnerwił na resztę dnia. A dzisiaj był koncert. Jeśli felga pęka, to jest wina Roberta? Zresztą ze zdjęcia nie wynika, by to było pęknięcie. Ci co liczą, że Robert odejdzie do DTM niech wiedzą, że 25 października są wybory. To jakaś paranoja z tą polityką. A może to obcojęzyczni nie chcą, byśmy mieli swojego idola znanego na całym świecie?

Anonimowy pisze...

Rzuć mu kilkanaście tyś euro na felgi na sezon to tego problemu nie będzie

Anonimowy pisze...

jak nie skrzynia to silnik, jak nie silnik to program, jak nie program to pogoda, jak nie pogoda to setup, jak nie setup to opony, jak nie opony to felgi, jak nie felgi to ręczny, jak nie ręczny to ciasne nawroty, jak nie ciasne nawroty to dyfer, jak nie dyfer to alternator... i ten nieszczęsny "kret" od Wilsona itd. Ludzie ile razy macie zamiar słuchać tych samych tłumaczeń?

Anonimowy pisze...

Jarosław Ciechawa 14.03
Tor to nie tylko F1. Każdy rozsądny wie, ze Robert na obecną chwilę nie dostałby licencji kierowcy F1 przez swoje ograniczenia, gdyż nie spełniłby chociażby wymagań czasowych związanych z opuszczeniem bolidu. Bez operacji i poprawy rotacji ręki można zapomnieć o F1. Ale są inne serie wyścigowe, które oczywiście nie dorównają F1, ale także mogą przynieść sławę, splendor i pieniądze, bo do rajdów jak sam Robert mówił dokłada z własnej kieszeni. A i majstra na torze szybciej wykręci niż w WRC !
Fan

Anonimowy pisze...

Tester Pirelli? Ale skąd uszkodzenia felg? Od opon? Robert przgyotowywał się do tego rajdu. Dlaczego wczoraj miał zmienione ustawienia? I to był według mnie powód, że w 3 oesie nie pojechał optymalnie. Jest tylko człowiekiem. A dzisiaj? co to za uszkodzenia? Jeśli się na coś najeżdża, to nie felga jest pęknięta, tylko opona. Ten rajd, to rajd asfaltowy. Ogier w pierwszym dniu też miał problemy. Fachowcy, odezwijcie się. Nie pozwólcie dyletantom jeźdżić po mistrzu.

Anonimowy pisze...

Pewnie mu "niechcący" przepalili te felgi przy prostowaniu. Moim zdaniem ktoś w WRC mocno pracuje nad tym, żeby Kubicy nie szło za dobrze. Wyobraźcie sobie, że kaleki Rober w prywatnej Fieścinie wygrywa rajdy. To byłaby kompromitacja fabrycznych zespołów WRC i ich kierowców, a właściwie całego WRC.

Anonimowy pisze...

Wtrącę się do starych bywalców i wyjadaczy na tym forum.
Nie ogarniam tematu. Czy to pech czy złe przygotowanie auta. Może brak pieniędzy i nie ma nic trwalszego nad prowizorkę.
To jest dziwne. najpierw świetny czas czyli pierwszy razem z Francuzem potem nagle regres 11 miejsce.
To nie jest logiczne. Można zjechać ale nie o 10 pozycji.
Lubię podziwiam i zawsze będę trzymał kciuki i śledził Roberta.
Jednak wyjaśnijcie mi tą nierówną jazdę. Ustawienia auta ? Do cholery przecież nie pracują z nim panowie ( z wyrazami szacunku ) z Polmozbytu gdzie naprawiano Fity 126p.
Panie Robercie musisz coś zmienić w zespole. Nie wiem co nie znam się ale coś zrobić trzeba.
Wiem jedno. Stać Pana na pierwszą szóstkę w generalce.

Anonimowy pisze...

Dziś mi się auto zepsuło. Coś z elektryką.. Jak tu wchodziłem to tak sobie myślałem, że będę się pewnie solidaryzować awarią samochodu z Robertem. O dziwo się nie myliłem. O dziwo, bo ile razy może się już to zdarzać Robertowi. Ja nie wiem. Człowiek-pech? Jak bym był Kubicą to chyba bym zaczął w klątwy wierzyć...
---
Qu

Anonimowy pisze...

Zjazd o 10 pozycji jest łatwy do wytłumaczenia.
Wygrał oes na ustawieniach, które zrobił mu zespół - efekt wygrany oes. Ustawienia się Robertowi nie podobały, zespół zebrał opierdol i Robert wyjechał na swoich ustawieniach. Efekt - 11 miejsce.

Anonimowy pisze...

Do Anonimowy.
Mieszka we Włoszech czyli sugerujesz, że ma najbliżej do Watykanu do jakiegoś egzorcysty.
W tym sporcie liczy się kasa. Jak nie masz kasy i zaplecza to byle popierdółka opona felga robi to co robi.

Anonimowy pisze...

Kanii
To co ja teraz napiszę to może bzdura ale...
Jakby Robert miał auto fabryczne z zapleczem na max. Tych szpiegów i innych popierdziel biegających fruwających sprawdzających wszystko co trzeba i nie trzeba.
Co by było? Czy dałby radę ?
Nie wiem nie mam pojęcia. To tylko takie moje sf-fi.

Jarosław Cichawa pisze...

Anonimowy 16:00
Problem w tym, że wielu tu piszących ględzi tylko o jednym Robert, wracaj do F1.
Oczywiście jest wiele możliwości ale . . . WRC daje Robertowi to czego nawet Nascar nie da.
Gdyby nie jego podskórne szukanie adrenaliny i perfekcji w jeździe na limicie nie było by wypadku we Włoszech i dalej byśmy się cieszyli (bądź nie - bo taki dziwny z nas naród, że wiecznie niezadowolony) z Polaka w F1.
Przyjdzie czas na osiągnięcia w WRC.
Przyjdzie czas na dobre opisywanie trasy.
Przyjdzie czas na wszystko wraz z zdobywanym doświadczeniem
WRC2 rozbudziło nadzieje wszystkich, rozbudziło aż nad to.
Tyle tylko że tam Robert był "fabryczny" a teraz tworzy coś, co nikomu przed nim się nie udało.
Dajmy sobie spokój z teoriami spiskowymi, że Malcolm mu świnie podkłada czy inne krety niszczą samochód bądź na trasie specjalnie pod Roberta kamienie ustawiają.
Przypomnijcie sobie początki innych z czołówki. Mieli podstawową przewagę już na starcie. Obie ręce sprawne i worek finansowy bez dna
U Roberta jest inaczej i tym większy szacun dla niego, dla jego determinacji i predyspozycji mimo posiadanych ograniczeń czysto fizycznych
I tak sezon 2015 jest w jego wykonaniu lepszy od 2014 co tylko niektórzy z Was dostrzegają. Robert się uczy wszystkiego w sporcie wymagającym jaj, gdzie albo jedziesz na krawędzi swych możliwości albo się nie rozwijasz i wleczesz się co prawda w pierwszej 10-ce ale bez realnych sukcesów.
Ja już wolę widzieć Roberta z dwoma flakami na OS5w dniu dzisiejszym ale i I czasem na Shakedownie w czwartek czy I miejscu wraz z Ogierem na OS1 wczoraj.
To, właśnie to a nie pęknięte gumy się liczy bo pokazują, że Robert się uczy i jest w stanie pokonać innych i jest w tym co robi naprawdę dobry by nie powiedzieć bardzo dobry

Anonimowy pisze...

To proste - w teamie jest szpieg sabotażysta. Mapowanie silnika, alternator, dyferencjał, felgi, silnik, zły setup. Common coś za dużo tych zbiegów okoliczności.

Anonimowy pisze...

Niestety, raczej na pewno brak pieniędzy. Brak testów, pomijanie imprez, oszczędzanie samochodu itp. Nie wiem czy w WRC prostuje się felgi i w jaki sposób (ludzie, ekspertyza, urządzenia do badania zmęczenia materiału itp.)Generalnie od zawsze Robert walczył o pieniądze - cała jego kariera bardzo mocno ucierpiała właśnie przez brak odpowiednich sponsorów (nie miał takich luksusów jak Senna, Schumacher, Hamilton, Vettel, Rosberg, Alonso itp.). Jego droga to jak praca Syzyfa - to ciągłe wtaczanie kuli.... Ile ten chłopak zdoła jeszcze wytrzymać tych ciągłych przeciwności losu? Nie wiemy czy po wyborach parlamentarnych nie zmienią się władze w pewnym koncernie paliwowym i czy to nie wpłynie na budżet zespołu Roberta. Powrót do trzeciorzędnych serii torowych (DTM, WEC, WTCC itp.) nie ma dla Roberta żadnego sensu poza zarabianiem dużych pieniędzy. To nie jest dla tego faceta żadne wyzwanie sportowe - to już raczej potwornie nudna emerytura. Ja wciąż bardzo mocno trzymam kciuki za naszą załogę) Cieszmy się z tego co mamy. Raczej już nigdy nie będziemy mieli polskiego zawodnika w F1 i WRC.

Anonimowy pisze...

Nie... no, prostowane felgi to można sobie ewentualnie na testach powykańczać jak bida skrzypi, ale żeby na rajd zakładać??????

Anonimowy pisze...

Powiem Tak!!!

To pokazuje jak proste na pozor wyscigi WRC sa kompleksowe musi byc do tego dobrze zorganizowany sztab ludzi!!! Jak narazie Robert probuje to sam ogarnac z przyczyn finansowych bycie u M sport tez powodowalo konflikt poniewaz zabieralby punkty dla m sport! dajac mu samochod i dostarczajac czesci z ich doswiadczenia maja kase ale oni wiedza ze maly team bez doswiadczenia tego nie ogarnie kilka bledow gdzie kosztowalo go dobre miejse w tym sezonie:

- jakas pomylka regulaminowa 5 min kary
- dyferencjal ale to chycha z poprzedniego sezonu
- opona z felgi spadla
- opona z felgi spadla
- alternator
- teraz te felgi
- moca silnika za wysoka 5 czy 10 min kary czy nawet dyskfalifikacja
- chamulce zawiodly Monte Carlo gdyz robert je zajechal;))

To juz mamy 2/3 sezonu !!! dokladajac do tego pomylki Roberta i jest jak jest!!!

Ja sie nie dziwie ze on mowi ze mu juz dawno rence opadly!!!

Ale - po zbujecku tlumaczone;)

''I've failed over and over and over again in my life and that is why I succeed'' Michael Jordan
--nie udawalo mi sie raz za razem w moim zyciu i dlatego osiagnalem sukces

“Giving up is the only sure way to fail.” - Gena Showalter
--podannie sie jest jedyna draga do porazki

“I have not failed. I’ve just found 10,000 ways that won’t work.” - Thomas A. Edison
--ja nie ponioslem porazki. ja tylko znalazlem 10000 sposobow ktore nie dzialaja

“I’d rather be partly great than entirely useless.” - Neal Shusterman
--ja raczej wole byc w czesci dobry, niz completnie bezuzyteczy

“The only real mistake is the one from which we learn nothing.” - Henry Ford
--jedyna prawdziwa pomylka jest to z ktorej niczego sie nie nauczylismy

Zimny

Anonimowy pisze...

Z jakiego materialu sa felgi w rajdowce Roberta?

oio pisze...

Robert nie poddawaj się. Nie zważaj na pecha. Skup się na tym, na co masz wpływ.
Jest taki wierszyk:

Czarny kot ci przebiegł drogę?
Nie myśl, że to pech.
Wyrwij kotu z dupy nogę,
Niech lata na trzech.

Anonimowy pisze...

Ja bym nie nazywał WEC trzecorzedną serią torową...

Anonimowy pisze...

Anonimowy 16 :00 popieram w 100%a prawda jest taka,,,jak się nie wywrócisz to się nie nauczysz .

Robi.z

kargul102 pisze...

Czekamy na kajetanowicza i tyle albo radykalne zmiany sam mówił na początku że w motosporcie nie ma pecha są umiejętności

kargul102 pisze...

No nie !!! Kubica twierdzi że rzadko łapie gumy to zakrawa oszustwo !! nas kibiców

Anonimowy pisze...

@oio: Robert tego kota już rozjechał w 58 Rajdzie du Var ;) Duch kota się mści :P

https://www.youtube.com/watch?v=bAxr-Dqc8To

Pozdrawiam, Krzysiek :)

Anonimowy pisze...

tego co czytam nie wychodzi mu ściganie się w rajdach, jedyną szansą na to żeby miał dobre wyniki w rajdach to zespół fabryczny, a jak nie to już wtedy DTM, bo jak Kubica dalej będzie chciał jeździć jako kierowca prywatny to wtedy nie uzyska dobrych wyników.

Anonimowy pisze...

To że opony mu spadały z felg nie znaczy że łapal kapcie... Różnica, której niektórzy nie chcą zauważyć...

Anonimowy pisze...

@18:39
No to się wyjaśniło. To nie kret, a kot :)

Piotr Dudzik pisze...

@17:52:
W zasadzie nie wiem jak VW bo się nie przyglądałem, ale Citroen i Ford ganiają na OZ Supertourismo. Są to kute felgi ze stopu magnezowego. Wiem dobrze bo mam takie 18x8 z niskim ET w 406 Coupe żony. Auto jest na srogiej glebie a profil opony to 40. Wczesniej miała Borbety LS w podobnej specyfice i wytrzymały 2 miesiące i popękały. Natomiast te OZ już 2gi rok i są w normalnym użytkowaniu niezniszczalne. Są drogie to fakt, ale mój święty spokój był wart tych pieniędzy. Teraz co do modelu. Nie wiem dokłądnie od jak dawna, ale model Supetourismo na którym jeździ Robert nie jest produkowany już co najmniej 10 lat. Citroen jeździ na bierzącej wersji, chociaż czasami widuję u nich też tą starszą.

Anonimowy pisze...

W F 1 by mu nie pękały zły jego wybór z rajdami niestety

Anonimowy pisze...

spiski, spiskami, ale te zdarzenia z setupami jak wczoraj nie są normalne. Może to sabotaż. W sumie dziwnie by to wyglądało gdyby batożył w prywatnej Fieścinie kierowców Msportu jak to miało miejsce w Monte Carlo. Z jednej strony Malcom ma interes dostarczać furę w odpowiednim specu, zdrugiej, nie po to ładują tyle kasy, że by prywaciarz ich klepał na OSach

Anonimowy pisze...

@ Anonimowy 3 października 2015 19:26

to sobie przypomnij sytuację Vettela w jednym z wyścigów...

Anonimowy pisze...

Robert uzywa felg OZ,bardzo dobre felgi,cena 4 sztuk waha sie w granicach 2800 - 4800 zlotych,zalezy od rozmiaru.Jezeli Robert jezdzi na prostowanych felgach!!?? to jest to jakas masakra.Absolutnie zabronionie powinno byc startowanie na takich felgach,felgi komisyjnie powinny byc sprawdzane i tylko jazda na nowych dopuszczana.
Finanse musza byc w slabej kondycji w zespole Roberta,skoro na takim sprzecie musza jezdzic i niestety żle to wrozy na przyszlosc...

Anonimowy pisze...

Oz supertourozmo nie są kute. Nie są tez magnezowe tylko aluminiowe z domieszką magnezu. Wszystko jest na stronie producenta. Nie opowiadajcie takich bajek...

Anonimowy pisze...

RK w wywiadach nie raz podkreślał, że większość kibiców w ogóle nie zdaje sobie sprawy czym on dysponuje (w sensie jakiej jakości sprzętem). Sytuacja z felgami dość dobrze to ilustruje – jak widać znacząca liczba tu komentujących osób tylko potwierdza te słowa. RK oczywiście nie może mówić pewnych rzeczy wprost. Na przykład w oficjalnym wywiadzie po wygranym odcinku testowym mówił, że opony Pirelli w niektórych okolicznościach dają przewagę, w innych lekką (podkreślmy słowo „lekką”) stratę. Po OS3 gdzie zanotował minutę straty do Evansa, na mecie odcinka mówił, że warunki były ekstremalnie trudne itp. Nie wspomniał nic o oponach, które były rzeczywistą przyczyną tak dużej straty. Przyznał to dopiero w (półoficjalnym) wywiadzie dla red. Gutowskiego.

dziurakrzysiek pisze...

Nie ma to, jak prawdziwi kibice.
Sami znawcy, jak zwykle w Polsce... Anonimowi bohaterowie klawiatury...
Amen

Jaro75 pisze...

Nie sądziłem że jest tak źle. Mam nadzieję że Robertowi starczy sił i los się uśmiechnie. Nie wyobrażam sobie odejścia Roberta w takim momencie...
Zobaczymy jak pójdzie jutro.

Anonimowy pisze...

Jestem zdruzgotany informacja o prostowaniu felg.

Anonimowy pisze...

Jutro 3pkt sa nasze max attack ;)

Anonimowy pisze...

To szef zespołu jest odpowiedzialny za cały sprzęt jakim jeździ zawodnik.
Jeśli Kubica może mieć pretensje za jazdę na starych, prostowanych felgach, to tylko do szefa zespołu, który nie jest w stanie zorganizować PODSTAWOWEGO sprzętu jakim są koła.
Nie wiecie kto jest szefem zespołu, w którym jeździ Kubica?

Obserwator.

Anonimowy pisze...

Pierwszy raz widze jak Robert wola o pomoc. Kurwa, taki gosc a musi sie wkurwiac na jakies detale, ktore ruinuja mu jazde. Oj ma ostro pod gore. Syzyf, to przy nim pierdek.

Anonimowy pisze...

Jest mi bardzo przykro z powodu problemów Robert

Anonimowy pisze...

jest mi bardzo przykro z powodu problemów z jakimi Robert musi się borykać i jestem pewien, że jemu jest jeszcze bardziej przykro, ale i tak Roberto wykazuje się niesamowitą siłą charakteru o której prawdopodobnie my wszyscy możemy tylko MARZYĆ !!! więc proponuje aby mędrcy którzy przekonują nas o błędach Roberta w prowadzeniu własnego zespołu nie mając o tym zielonego pojęcia przestały się ośmieszać. Robert żyje swoją pasją znów w przeciwieństwie do większości z nas. dziękuję dobranoc.
mały

Anonimowy pisze...

jest mi bardzo przykro z powodu problemów z jakimi Robert musi się borykać i jestem pewien, że jemu jest jeszcze bardziej przykro, ale i tak Roberto wykazuje się niesamowitą siłą charakteru o której prawdopodobnie my wszyscy możemy tylko MARZYĆ !!! więc proponuje aby mędrcy którzy przekonują nas o błędach Roberta w prowadzeniu własnego zespołu nie mając o tym zielonego pojęcia przestały się ośmieszać. Robert żyje swoją pasją znów w przeciwieństwie do większości z nas. dziękuję dobranoc.
mały

Anonimowy pisze...

Kasa, kasa, kasa ... Nie wierze, że RK nie jest w stanie złożyć porządnego budżetu. Skoro sponsorzy obecni tego nie zapewniają, to trzeba znaleźć innych. I koniec. Ktoś tylko musi to profesjonalnie wynegocjować

Lux Perpetua pisze...

5 OS obejrzałem, i trudno mi znaleźć wytłumaczenie dla 2 obręczy/opon.
Ale z chęcią bym się dowiedział.

Anonimowy pisze...

Puściłem sobie na WRC+ powtórkę onboardu z porównaniem Kubicy i Latvali i wynika z niej że do momentu pierwszego uszkodzenia koła prowadził on o około 2 sekundy z Latvalą. Widać że radził sobie nie źle i nie jechał zachowawczo, ale prostowane felgi nie wytrzymały. Swoją drogą jestem ciekaw czy prostowanie felg to standard w ekipach fabrycznych, czy tam po prostu dają nowe :)

Anonimowy pisze...

Kolejne niesamowite "emocje" w rajdzie....

Ireneusz Ciejka pisze...

Zmęczenie materiału daje o sobie znać, szkoda :(

Anonimowy pisze...

Szczerze mowiac nigdy do tej pory nie slyszalem o prostowaniu felg aluminiowych. Az mi sie skecz jeden przypomnial "szpachla, szpachla,szpachla", tyle ze zupelnie mi nie do smiechu :(

Anonimowy pisze...

Dzień Dobry!! Pobudka, zaraz startujemy. Czadu nasza załogo!!

Grzegorz Herda pisze...

Robert chodzi swoimi ścieżkami i ma swoje pomysły, jest człowiekiem i może się przeliczył, myślał, że szybciej znajdzie się w fabryce, albo, że jako prywatny szybciej będzie z fabrykami konkurował, cóż, nauczył się dużo i oby to nie poszło na marne.
Osobiście od dawna uważam, że naturalnym wejściem w WRC dla Roberta byłoby obsadzanie asfaltowych rajdów w jednej z fabryk i prywatna nauka szutrów na własną rękę z pomocą fabryki. On sam wybrał atak na wszystkich frontach jednocześnie.
Teraz może, jak piszą, opcja WTCC + ograniczony program
WRC fabryczną cytryną było by najlepszym rozwiązaniem. Jak się okaże, że fabryka rozwiązuje wszystkie problemy i jest sukces (np na asfaltach w WRC'2016) to może na 2017 więcej fabryk będzie się o niego starało.
Pytanie tylko, czy szefowie fabryk na prawdę potrzebują takich oczywistych dowodów, czy potrafią sobie teraz ocenić prawdziwy potencjał Roberta.