Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 28 października 2015

Ogier tłumaczy swój wypadek

To był najbardziej szokujący moment Rajdu Hiszpanii - Sebastien Ogier rozbił swoje Polo WRC na barierze podczas ostatniego OS-u Rajdu Hiszpanii i w ten sposób podarował pierwsze zwycięstwo w karierze Andreasowi Mikkelsenowi. Jak Francuz tłumaczy swój błąd?

"Nie muszę już rywalizować z innymi, ale lubię to robić i zawsze chcę dawać z siebie wszystko. Z jakiegoś powodu to nie był zbyt ekscytujący rajd. Od sobotniego popołudnia jechałem spokojnie i kontrolowałem sytuację, bo miałem duże prowadzenie. W tym momencie chciałem mieć trochę frajdy i podkręcić tempo na finiszu" - powiedział Ogier w wywiadzie dla strony wrc.com.

Francuz został po wszystkim przetransportowany do szpitala, ale okazało się, że jego wypadek skończył się tylko drobnymi stłuczeniami.


"Podczas pierwszej pętli poprawiłem opis, ponieważ wyjście z tego zakrętu było szybsze niż myślałem. Zmieniłem więc opis na szybszy. Problem polegał na tym, że szybsze było tylko wyjście z zakrętu - nie wejście. Wjechałem w łuk trochę za szybko, nieznacznie, może o 10 centymetrów za szeroko. Wypchnęło nas na barierę, zatrzymaliśmy się na słupku i urwaliśmy koło. To był zdecydowanie głupi błąd, ale to nie koniec świata. Ten błąd nie kosztował wiele zespołu, a przynajmniej dwaj moi koledzy zajęli dwa pierwsze miejsca" - dodał Ogier.

Poniżej możecie zobaczyć przygodę Ogiera:


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Szacun dla niego, ze majac wygrana w kieszeni chcial wygrac ten powerstage, wiem ze mogl sobie na to pozwolic bo ma juz tytul, ale i tak wiekszosc na jego miejscu chcialaby dowiesc bezpiecznie wygrana niz miec jak to Seb nazwal fun z jazdy. Przez caly sezon myslalem ze on wygrywal te wszystkie powerstage bez wiekszego wysilku dzieki autu ktorym dysponuje, jednak ogladajac ten wypadek widac na jak cienkiej granicy bezpieczenstwa jechal, gdyby ta droga byla 5cm albo i mniej szersza to pojechalby dalej, chyba pierwszy raz w tym sezonie zabraklo szczescia.

Seweryn F1 pisze...

szczęście w nieszczęściu, że barierka była prawidłowo przymocowana

Anonimowy pisze...

@Seweryn
mocne

Jaro75 pisze...

Ale to nie była raczej prędkość Roberta z Ronde...