Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 7 października 2015

Kubica o własnym zespole, Paddon o prywaciarzach [Aktualizacja]

Mamy kolejne bardzo ciekawe wypowiedzi Roberta Kubicy dotyczące nie tylko obecnego sezonu, ale również dalekiej przyszłości, w której nie wyklucza on prowadzenia własnej ekipy. Ciekawą opinię dotyczącą prywatnych zespołów w WRC wyraził również Hayden Paddon.

Na Eurosport Onet.pl ukazała się rozmowa Cezarego Gutowskiego z Robertem Kubicą, w której nasz kierowca mówi m.in. o tym sezonie i współpracy z ekipą A-Style. Całą rozmowę przeczytacie TUTAJ.

Paddon: Prywaciarze nie mają szans


Tradycyjnie jak po każdym rajdzie, Hayden Paddon czekał na swoim profilu na Twitterze na pytania kibiców. Nowozelandczyk udzielił kilku ciekawych odpowiedzi, odnoszących się również m.in. do zespołów prywatnych. Warto przeczytać kilka z jego wypowiedzi w kontekście startów Roberta.

W rozmowie kibiców z Paddonem padło m.in. takie pytanie: "Czy WRC powinno pomóc prywatnym zespołom, aby mogły być konkurencyjne dla ekip fabrycznych?"

Paddon odpowiedział: "To trudne pytanie. Jeżeli zespoły fabryczne inwestują w ten sport, to chcą widzieć swoje auta na pierwszych miejscach. Jeżeli jesteś prywaciarem, to twoim celem nie powinno być wygrywanie. Prywaciarze powinni chcieć pokazać swój potencjał i dzięki temu dostać szansę w fabrycznej ekipie."

Oczywiście, to samo od kilku miesięcy powtarza Robert Kubica, któremu i tak, jako jedynemu, udaje się w prywatnym aucie ucierać na OS-ach nosa ekipom fabrycznym.

Kierowca Hyundaia powiedział również, że w WRC2 szansa na walkę jest znacznie większa, bo tam budżety wydawane są lepiej i wielu kierowców ma szanse zabłysnąć.

Aktualizacja


Opublikowana została już lista zgłoszeń Rajdu Hiszpanii. Zobaczycie ją TUTAJ.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

19 komentarzy:

Anonimowy pisze...

No w sumie teraz to sytuacja stała się bardziej oczywista. Prywatny team nie ma szans, niestety na wygrywanie z fabrycznymi i to nie tylko z powodów finansowych jak widać. Wypowiedź Paddona tylko to potwierdza. To przykre, ale już w BMW Sauber Robertowi pod górkę robili. Wydaje mi się, ale obym się mylił, że Kubek raczej sobie nie poradzi z tymi dziwnymi "zbiegami okoliczności" ponieważ moim zdaniem będą one narastały, a pieniążki z nieba nie spadną etc...Trzeba szukać innych rozwiązań, może któreś okaże się trafione. Ewidentnie widać, że co niektórym ludziom w ciasnym światku WRC zależy na utrudnianiu życia Kubicy. Na szczęście otuchą są bardzo miłe słowa Macieja Pilota Super Gościa, które powinny pokazywać jak powinniśmy się odnosić z szacunkiem do Robsona. Za takie słowa szacun dla Maćka Sportowca.
Czas pokarze czy zmieni się na lepsze czy nie. Mam nadzieję, że się poukłada i poskłada wszystko w jedną spójną całość i zobaczymy Roberta czy to na polnej drodze czy na wyścigowym torze. Kubicuje dalej - od tego jestem.
MS

Anonimowy pisze...

"Większość ludzi błędnie zakłada, że od początku roku jeżdżę we własnej ekipie, a tak naprawdę na początku moja była tylko nazwa, a nie cały team."

Ciekawe, kto wiekszosc ludzi w ten blad wprowadzil chorobliwie broniac dostepu do informacji...

Anonimowy pisze...

Zgadzam się z Anonomowym z 14.25 w 100%! Mocno kibicuję Kubicy, ale faktem jest, że informacji od niego płynie niewiele. Chyba taki typ. Trza się z tym pogodzić. Jak będzie w fabryce w 2016 to będzie inaczej ;)

Anonimowy pisze...

nie będzie w fabryce, chyba że mercedesa w DTM ;-) życzę serii WRC jak najlepiej... wcale nie, za to że dzięki Kubicy przyciągnęli rzesze kibiców a i tak go olali, smutne ale prawdziwe

Anonimowy pisze...

Na tą chwilę pewne jest,że Lotos się wycofuje ze sponsorowania sportów motorowych i Robert jest w czarnej d....
Pozostaje wrócić na tor aby coś zarobić + ewentualnie jakiś rajd z własnych środków.Szkoda bo 3 sezony poszły na marne.
Polsat tak rzadko przeprowadzał transmisje,że Lotos nie widzi w tym interesu.Może Orlen ale wątpię.
Mechaników też ciężko znaleźć solidnych skoro nie mają gwarancji stałej pracy.
Kiepsko to widzę żeby jakiś nagle potężny sponsor się znalazł.
Malcolm dając kiepskiej jakości sprzęt sam sobie strzelił w kolano bo gdyby były wyniki byłby klient a tak......


Ireneusz Ciejka pisze...

Robert ma tylu kibiców, trzeba założyć stronę "Kubica in factory team " na Facebooku i pokazać światu WRC kogo kibice chcą widzieć za kółkiem fabrycznego samochodu. Trzeba mu pomóc za jego ciężką pracę i świetną jazdę. Może ktoś zauważy i zrozumi, że posiadanie go w swoim zespole to same korzyści. Myślę, że nie tylko Polacy tego chcą i jestem pewien że tą inicjatywę będą wspierać kibice z innych państw. Myślę, że samo gdynianie mu nie pomoże a spróbować można, a może uda się narobić szumu bo przecież Facebook jest wszędzie. Co wy kibice na to?

Anonimowy pisze...

A ja bardzo chetnie zobacze Kubice, ktory zostaje w WRC i rozpierd..a caly ten smierdzacy uklad :)

Anonimowy pisze...

Jeśli prywatny będzie dysponował dużą kasą, dlaczego miałby nie przebić fabrycznych?

Anonimowy pisze...

Anonimowy 18:06, skąd ta informacja że Lotos wycofuje się ze sponsorowania sportów motorowych?

Jaro75 pisze...

Wychodzi na to że Robertos chyba powinien przeprosić kolegów z WRC za te wygrane os-y w tym roku. Wszakże nie wypada prywaciarzowi oj nie wypada :))) buuuuuhahahahhahaahahahha :)
Ale do Haydena nic mam.Lupię chłopaka.
Trzeba się trochę pośmiać bo kiepsko jest jakoś tak.

Mateusz Cieślicki pisze...

Wg mnie bardzo mądra wypowiedź, w 100% zgodna z tym co mówił RK i nie rozumiem jakiegoś hejtu dla niej.

Anonimowy pisze...

Juz ten komentarz pisalem na innej stronie o tematyce F1 i tu chcialbym go wkleic:
widać, że sporo osób tutaj podąża utartą ścieżka wg znanej maksymy – „my polacy wiemy lepiej” albo jak kto woli „ja wiem lepiej od Ciebie bo…”
to i ja sam wskakuję i dodam tylko tyle, że to co robert mówił na temat silnika, kopcenia na biało i plucia olejem z rury wydechowej to już powinno dać do myślenia nam wszystkim. Jakie są tego powody? według mnie sa dwie opcje:
- Robert „niezbyt delikatnie” obchodzi się z nowym silnikiem na początku jego użytkowania, a swoją drogą ciekaw jestem jak wygląda docieranie takiej nowej rajdowej jednostki?,
- silniki które Robert dostaje od M-shrotu to „padalce” po tanaku i ewansie z niewiadomo jakim przebiegiem,
Zastanawiać się można czy M-shrot byłby do tego zdolny w imię poprawienia rezultatów swoich kierowców kosztem jakiegoś małego prywatnego zespołu? No bo jak to wyglada, że Robert jeździ lepszym i szybszym samochodem niż „fabryczni” z M-shrotu. Czy malkolm łilson był by do tego zdolny? Myśle, że tak. Pracuje z nimi już kilkanaście lat i z własnego doświadczenia powiem, że Anglicy są chyba największymi hipokrytami (jako nacja).
Brzmi to trochę niczym „…a ten pies jest groźny bo czarny” i oczywiście nie wszyscy tacy są ale jestem skłonny powiedzić, że byliby zdolni do sabotowania i tyle z mojej strony.
Co chodzi o powrót Roberta na tor to nie wydaje mi się, że do tego dojdzie z kilku co najmniej przyczyn.
Panowie z WRC wiedzą, że strata Robert cofnie ich z promocją sportu znów do „średniowiecza”. Robert zbyt wiele poświęcił rajdom by teraz zwyczajnie w świecie odejść i wierzę (choć wiem, że wiara mało ma tu do czynienia) że znajdzie w sobie znów radość z jazdy ale musi czuć nasze wsparcie. Myślę także, że w końcu dogada się ze swoją rajdówką i znów będzie na topie. Udowodnił to już nie raz i nie zapominajmy o tym, że jak tylko dysponował konkurencyjnym sprzętem to wygrywał wszystko w wrc2 gdzie też byli kierowcy nie z łapanki.
Martwi mnie tylko trochę wypowiedź Maćka bo tak trochę zalatuje jak by już było po ptakach.
Można by tak było w nieskończoność opowiadać a i tak decyzja należy do Roberta i my będziemu musieli się z nią pogodzić.
Bez podtekstów, łapania za słowka i złośliwości proszę :-)
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Myślę że pan który chce wesprzeć Pana Kubicę ma rację. Trzeba pokazać sponsorom jak wielka jest grupa ich potencjalnych klientów.

Anonimowy pisze...

W sumie to sie zastanawiam czemu Lefebre dostaje tak wiele od Citroena jak w wrc 2 niczym nie zablysnal, a na szutrach to chyba ma jeszcze mniejsze doswiadczenie od Roberta. Wiem ze jest rodzina Loeba ale wedlug mnie w ogole jeszcze nie zasluzyl zeby jezdzic samochodem WRC i byc obslugiwanym przez fabryke

Anonimowy pisze...

juz to pisalem na innym blogu o F1 ale postanowilem tu tez to wkleic:
widać, że sporo osób tutaj podąża utartą ścieżka wg znanej maksymy – „my polacy wiemy lepiej” albo jak kto woli „ja wiem lepiej od Ciebie bo…”
to i ja sam wskakuję i dodam tylko tyle, że to co robert mówił na temat silnika, kopcenia na biało i plucia olejem z rury wydechowej to już powinno dać do myślenia nam wszystkim. Jakie są tego powody? według mnie sa dwie opcje:
- Robert „niezbyt delikatnie” obchodzi się z nowym silnikiem na początku jego użytkowania, a swoją drogą ciekaw jestem jak wygląda docieranie takiej nowej rajdowej jednostki?,
- silniki które Robert dostaje od M-shrotu to „padalce” po tanaku i ewansie z niewiadomo jakim przebiegiem,
Zastanawiać się można czy M-shrot byłby do tego zdolny w imię poprawienia rezultatów swoich kierowców kosztem jakiegoś małego prywatnego zespołu? No bo jak to wyglada, że Robert jeździ lepszym i szybszym samochodem niż „fabryczni” z M-shrotu. Czy malkolm łilson był by do tego zdolny? Myśle, że tak. Pracuje z nimi już kilkanaście lat i z własnego doświadczenia powiem, że Anglicy są chyba największymi hipokrytami (jako nacja).
Brzmi to trochę niczym „…a ten pies jest groźny bo czarny” i oczywiście nie wszyscy tacy są ale jestem skłonny powiedzić, że byliby zdolni do sabotowania i tyle z mojej strony.
Co chodzi o powrót Roberta na tor to nie wydaje mi się, że do tego dojdzie z kilku co najmniej przyczyn.
Panowie z WRC wiedzą, że strata Robert cofnie ich z promocją sportu znów do „średniowiecza”. Robert zbyt wiele poświęcił rajdom by teraz zwyczajnie w świecie odejść i wierzę (choć wiem, że wiara mało ma tu do czynienia) że znajdzie w sobie znów radość z jazdy ale musi czuć nasze wsparcie. Myślę także, że w końcu dogada się ze swoją rajdówką i znów będzie na topie. Udowodnił to już nie raz i nie zapominajmy o tym, że jak tylko dysponował konkurencyjnym sprzętem to wygrywał wszystko w wrc2 gdzie też byli kierowcy nie z łapanki.
Martwi mnie tylko trochę wypowiedź Maćka bo tak trochę zalatuje jak by już było po ptakach.
Można by tak było w nieskończoność opowiadać a i tak decyzja należy do Roberta i my będziemu musieli się z nią pogodzić.
Bez podtekstów, łapania za słowka i złośliwości proszę :-)
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Skąd wiem,że Lotos się wycofuje z rajdów?
wystarczy posłuchać co mówi Robert i Maciek.
Nie mają żadnego planu na przyszły rok i szukają pracy.będzie ciężko ale cuda się zdarzają.
Gdyby Lotos chciał dalej sponsorować to Robert by nie wspominał o powrocie na tor tylko skupiłby się na przyszłym sezonie.
Fabryki nie mogą sobie pozwolić aby prywaciarz wygrywał bo jaka to reklama dla nich???
Także zawsze będzie dostawał trefny towar żeby przez przypadek nie wygrał.
Nawet gdybyśmy zrobili fundusz startowy i robili zrzutki na starty nic to nie da bo nikt nie pozwoli na dobry wynik.
Szkoda,że Robert nie został w cytrynie stracił sporo czasu ale czegoś to go na pewno nauczyło i teraz chętnie przyjąłby ofertę cytryny z łączonymi wyścigami w WTCC.
Czas pokaże.


Anonimowy pisze...

Pomysł z Funpagem na FB w stylu "Robert Kubica in factory team" albo "Robert Kubica - stay in WRC" byłby może nawet nie taki głupi... :D

adam k pisze...

Ale ani Robert, ani Maciek nie mowią nic o sponsorach. Kubica tylko powiedział, ze nie ma sensu kolejny pełny sezon jezdzic w rajdach, jesli ma byc tak jak do tej pory.

Anonimowy pisze...

Myślałem że jest to oczywiste dla tych którzy nazywają się fanami Wrc czy Kubicy...