Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

sobota, 5 września 2015

Robert Kubica - jak jeździł na torze Monza?

fot. AFP
Monza zawsze będzie nam się dobrze kojarzyła - nie tylko ze względu na wspaniały tor, znakomitych kibiców i wielkie emocje, ale przede wszystkim dlatego, że to właśnie na tym torze Robert Kubica zdobył swoje pierwsze podium w Formule 1. W kolejnych latach również było nieźle. Zobaczcie, jak polski kierowca radził sobie w "świątyni prędkości".


Tradycyjnie zacznijmy od okrążenia toru z Robertem Kubicą:


Starty Kubicy na torze Monza nie rozpoczęły się oczywiście w F1. Już wcześniej Polak miał okazję rywalizować na tym torze. Niepowodzeniem zakończyły się jego starty w World Series by Renault. Już jako mistrz, nie ukończył dwóch ostatnich rund sezonu na tym torze. Tak opowiadał o przyczynach odpadnięcia:



Rok 2006


Grand Prix Włoch było trzecim wyścigiem Roberta w Formule 1. Rozpoczęło się od 2. miejsca w pierwszym treningu. W kolejnych Kubica plasował się na 9. i 4. miejscu. Kwalifikacje ukończył na świetnej, 6. lokacie.

Jak było w wyścigu? Zobaczcie:


Robert zdobył pierwsze w historii punkty w Formule 1 dla Polski i pierwsze podium, wzbudzając zachwyt komentatorów. Tak cieszył się jego zespół:
fot.

Rok 2007


Robert nie był faworytem w 2007 roku, ale ponownie poradził sobie bardzo dobrze. Rozpoczęło się od 8., 4. i 5. miejsca w treningach. W kwalifikacjach ponownie był 6. Kubica świetnie wystartował i dzięki dobrej strategii oraz szybkiej jeździe był już na 2. miejscu. Niestety, po zjeździe do bosku na 23. kółku, zdarzyło się to:


Robert spadł po tym pit-stopie na 11. miejsce, a ostatecznie zdołał awansować na 5. miejsce co i tak było sukcesem.

Rok 2008


To kolejny sukces Roberta. Weekend nie zaczął się jednak udanie. W treningach były 17. , 2. i 12. miejsca. Niestety, kwalifikacje odbywały się w deszczu, a Robert po uślizgu na najlepszym kółku, nie zdołał awansować do Q3 i startował do wyścigu z 11. miejsca. Robert dobrze wystartował, wyprzedzając Heidfelda, ale później przez mocno zatankowany bolid tracił. Padający deszcz dał Kubicy możliwość awansu i dzięki świetnej strategii tylko jednego postoju, Robert wywalczył 3. miejsce. Swoje pierwsze zwycięstwo w karierze wtedy wywalczył... Sebastian Vettel.
fot. autoracing1.com

Rok 2009


To nie był udany sezon dla BMW Sauber. Robert w treningach był 11., 5. i 10. a zakwalifikował się na 13. miejscu. Start wyścigu miał genialny:


Niestety, po drugiej kolizji z Markiem Webberem, Polak musiał zakończyć wyścig, gdyż doszło do wycieku oleju.

Rok 2010


W Renault F1 Team Robert również miał szansę na bardzo dobry wynik. Mimo, że startował z 9. miejsca (4., 8. i 9. miejsca w treningach). Polak od razu przebił się do przodu i w pewnym momencie był już na 5. miejscu. Niestety, wydłużony pit-stop (problem z dokręceniem koła) spowodował, że Robert dojechał do mety na 8. pozycji.
fot.
Monza jest dla Roberta wyjątkowa. Nie dość, że zdobył tu swoje pierwsze punkty i podium, to jeszcze właśnie na tym torze najczęściej zdobywał punkty, najczęściej zajmował miejsce na podium oraz zaliczył największy awans w wyścigu w porównaniu z pozycją startową.Również na Monzy po raz pierwszy mieliśmy Polaka na prowadzeniu wyścigu F1.


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

12 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Robert wracaj tam gdzie Twoje miejsce - F1 !!!

MairW78 pisze...

No i wygrał już w nowej erze sportowej Monza Rally Show :)

Rafał Chmura pisze...

Dokładnie, bardzo bym chciał, żeby te czasy kiedy Robert jeździ na Monza wróciły....

Anonimowy pisze...

Widać, że wtedy Robert jadł jeszcze warzywa.

Jaro75 pisze...

Kolejny stary tor a nie lotnisko dla prawdziwych kierowców więc nic dziwnego.

marcin wawrzyszyn pisze...

Az Lezka w oku sie kreci....ale Gleboko wierze ze bedzie sie krecic nie raz....ze szczescia:-)...pozdr...Fanow i Roberta

Anonimowy pisze...

Kochany chłopak!

kamil zuber pisze...

Kubek niestety do f1 nie wroci,smotne ale prawdziwe,tez mialem nadzieje ze bedzie tam gdzie wczesniej wkrolowej motosportu ale nadzieje prysly teraz wrc tez fajnie.

Kiedy Obiad pisze...

Idę na obiad.

Anonimowy pisze...

Pewnie by wrócił, gdyby miał konkurencyjny bolid. A tak to nie ma gdzie wrócić bo wszystko zajęte.

kamil zuber pisze...

Byc moze a czy wogole chce wrocic.Jednak jakas pozycje f1 mial moze i ma dalej.Reka dalej jak np.widac na nowej reklamie lotosu dalej niezabardzo mobilna jak na f1 tak mysle

Anonimowy pisze...

Nic nie dzieje się bez przyczyny. Rajdy to przeznaczenie Roberta, jeszcze napisze kawałek historii.