Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 13 września 2015

Ogier, Ogier, Ogier, Ogier

Wygrał wszystkie niedzielne OS-y, wygrał Power Stage, wygrał Rajd Australii i zdobył Mistrzostwo Świata - Sebastien Ogier po raz kolejny udowodnił moc swoją oraz swojego zespołu, który również zapewnił sobie Mistrzostwo Świata producentów. Zobaczcie skrót ostatniego dnia rywalizacji na Antypodach.


Po tym, jak wczoraj na prowadzenie w Rajdzie awansował Sebastien Ogier, wiele osób przeczuwało, że Francuz, jadący w niedzielę na końcu stawki, nie będzie miał problemów z zapewnieniem sobie zwycięstwa w imprezie. Pogoda rano była bardzo ładna, nic nie zapowiadało deszczu, ale było nieco chłodniej niż w poprzednich dniach - 13 stopni. Temperatura miała wzrosnąć w trakcie dania do 23 stopni.

OS 13 - Bucca Long 1 (21,95 km) 


Przed rozpoczęciem dnia Hyundai poprosił Daniego Sordo, jadącego w drugim zespole i niepunktującego, aby nie atakował pozycji Thierry Neuvilla. Już na tym OS-ie na drugie miejsce w rajdzie wyszedł Jari Matti Latvala. Kierowcy narzekali, że na trasie jest zaskakująco ślisko. Na szczęście, nie pojawiał się już tak mocno problem kurzu.

OS 14 - Wedding Bells 1 (9,23 km)


Przyczepność na tej próbie była już zdecydowanie lepsza i dla wielu kierowców był to spokojny OS, na którym zapewne wielu poprawiało notatki przed Power Stage. Ponownie najszybszy okazał się Ogier, a Latvala powiększył przewagę nad Meekem.

OS 15 - Settles Road (6,40 km)


Więcej działo się na tej próbie. Thierry Neuville wątplił, że Dani Sordo tak naprawdę zwolnił. Na dziwne dźwięki dobiegające ze skrzyni biegów swojego auta narzekał Ott Tanak, który miał jednak bezpieczne 6. miejsce. Bardzo mocno o podium walczył Andreas Mikkelsen, który deklarował, że naciera jak szalony. Brakowało mu bardzo niewiele.

OS 16 - Bucca Long 2 (21,95 km)


Po 15. OS-ie mieliśmy serwis. Jak się okazało, był on bardzo ważny dla losów układu na podium bo spóźnił się na niego Andreas Mikkelsen. Zaowocowało to karą 10 sekund i strata Norwega do Krisa Meeke wzrosła do 14,2 sekundy. Większość zawodników jechało spokojnie, oszczędzając opony na Power Stage. Chwile grozy przeżył Jari Matti Latvala, w którego samochodzie zaświeciły się lampki kontrolne od alternatora. Fin nie rozmawiał z mediami na mecie, zatrzymał się za nią i musiał wymienić pasek alternatora. Udało się

OS 17 - Wedding Bells 2 [Power Stage] (9,23 km) 


Power Stage początkowo przebiegał bez większych przygód. Kolejni kierowcy podsumowywali rywalizację, a o punkty walczyli kierowcy Volkswagena. Miejsca w pierwszej czwórce były już raczej pewne i tylko awaria lub wypadek mogły zmienić kolejność. Na 7,6 km zatrzymał się Bertelli, który dojechał na metę 4 minuty później.

Najlepszy na Power Stage okazał się Sebastien Ogier, zgarniając kolejne 3 punkty oraz tytuł Mistrza Świata - po raz trzeci z rzędu. Tak jechał po zwycięstwo i tak cieszył się z niego Francuz.




Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

14 komentarzy:

Hawelk pisze...

No i Ogier znowu został mistrzem :)

ITS ME STIG pisze...

Pozostaje tylko pogratulowac Sebowi swietna robota !

Anonimowy pisze...

To taka kombinacja Schumacher-Ferrari w najlepszym okresie. Tyle że Schumi miał znacznie łatwiej, bo miał giermka do pomocy...
Gratulacje dla Ogiera. Niestety Latvala nie ma szczęścia. Ale też jest niestety słabszym kierowcą.

Marek Wójcik pisze...

Niewątpliwie Ogier (a zwłaszcza jego zespół) wykonali kawał solidnej roboty. Wypada pogratulować, ale... ta rywalizacja staje się nieco monotonna.
Parafrazując powiedzonko o niemieckich piłkarzach - kilkunaście załóg gna na złamanie karku, a na koniec wygrywa Ogier.
No cóż pozostali muszą zakasać rękawy...

Dziękuję Mateuszowi i Jego ekipie(?) za relację z Antypodów, a zwłaszcza za poscony czas i wysiłek. Świetna robota!

Anonimowy pisze...

Gratulacje dla Ogiera za 3 tytuł to czekamy na rok 2016 i w 99 % sięgnie po czwarty ........... ciekawe czy będzie miał tyle motywacji i samozaparcia by dorównać Loebowi w tytułach . Dzięki Mateusz za kawał dobrej roboty :)
Kimii

Anonimowy pisze...

Robert bez ani jednej przygody!

Anonimowy pisze...

Takie komentarze jak ten o 19:49 w dniu 13.09.2015 powinny być kasowane. Jest to jedna z osób, które piszą na ogólnych portalach w celach gadzinowej propagandy, jaką stosowano w czasie II wojny światowej. Ktoś kręci takimi pyskówkami, a ci co piszą robią to na zlecenie, byle szydzić i obrażać. Nie popieram cenzury ale w tym przypadku to świadome działanie przeciw człowiekowi.

Anonimowy pisze...

Uspokoj sie anononimie z 8:18, bo ci zylka peknie w mózgu I kto dzieciom chleb do domu przyniesie. Cokolwiek cie ponioslo z tym porownaniem, a pisanie pod takim postem jak ten z 19:49 o zleceniach zakrawa o paranoje I swiadczy raczej o twoim odklejeniu od rzeczywistosci.

Marek Wójcik pisze...

@08:18
Po prostu ignoruj gnoja...

Anonimowy pisze...

było to już ?
https://www.youtube.com/watch?v=gswv1NqsVpc

pozdrowienia :)

Alex Webster

Anonimowy pisze...

@8:18
Trochę Cie poniosło.

Nic złego w tym nie ma.

Anonimowy pisze...

Witam, mam pytanie kiedy będzie ogłoszona lista nagrodzonych w konkursie na fb (typowanie pierwszej 5 w Rajdzie Australii)?

Anonimowy pisze...

@14 września 2015 08:18
W sumie to Robert zdobyl taka sama ilosc punktow jak zazwyczaj wiec rajd raczej udany a ile pieniedzy zaoszczedzonych i auto nie rozbite.
Nie widze w tym komentarzu o ktory sie tak zapiekliles nic niedobrego.

GT pisze...

a skad wiesz czyt by nie przywiozl punktow?masz kule?...doswiadczenie tez przepadlo...wiec jakbybyl budget to nalezaloby jechac na kazdy rajd...kazdy czegos uczy...