Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 30 września 2015

Kubica wraca do WRC na Korsyce [Aktualizacja]

fot. Gemari Film
Przeczytajcie oficjalną informację prasową zespołu Roberta Kubicy przed rozpoczynającymi się jutro zmaganiami w Rajdzie Korsyki. Polak mówi m.in. o ostatnich testach, swoich oczekiwaniach na rajd i jego trasie.


Francuska runda WRC wraca w tym roku na Korsykę po siedmioletniej nieobecności. Długie i kręte trasy na śródziemnomorskiej wyspie będą więc prawie całkowitą nowością dla niemal całej stawki WRC. Każdego z trzech dni rywalizacji załogi pokonają jedynie po trzy odcinki specjalne. Wydawać by się mogło, że kierowców czeka więc dość spokojny weekend, szczególnie w porównaniu do rajdów, podczas których dziennie planowanych jest nawet po osiem oesów. To jednak tylko pozory.

Do pokonania jest bowiem seria najdłuższych odcinków w tym sezonie. Żaden z nich nie jest krótszy niż 29 kilometrów, a aż cztery liczą po ponad 40. Trasa jest też jedną z najbardziej krętych i wymagających, wijąc się od zakrętu do zakrętu niemal bez chwili wytchnienia i dłuższych prostych. Nie bez powodu przed laty Tour de Corse zyskał przydomek „Rajdu 10,000 Zakrętów”.

Robert Kubica startował już w Rajdzie Korsyki w 2013 roku, kiedy zmagania te odbywały się w ramach mistrzostw Europy ERC. Polak wygrał jeden odcinek specjalny, ale jego walkę o zwycięstwo w całej imprezie w mocno obsadzonej stawce przerwały problemy techniczne. Charakterystykę asfaltowych odcinków specjalnych na śródziemnomorskiej wyspie poznał już wcześniej także pilot polskiej załogi, Maciek Szczepaniak.

Ekipa RK World Rally Team opuściła co prawda ostatnią, szutrową rundę WRC w Australii, ale wykorzystała ten czas na testy i przygotowania do asfaltowych zmagań w dwóch najbliższych rajdach. Kubica przez dwa dni testował we wrześniu właśnie na Korsyce, skupiając się nie tylko na szukaniu najlepszych asfaltowych ustawień Forda Fiesty RS WRC w specyfikacji 2015, ale także na testowaniu nowych opon Pirelli.

Kubica i jego rywale na Korsyce pokonają w ten weekend blisko tysiąc kilometrów, w tym 332 podzielone na dziewięć odcinków specjalnych. Ostatni oes rozpocznie się w niedzielę w południe i odbędzie się w formacie Power Stage z bezpośrednią relacją na antenie Polsatu Sport Extra i w serwisie WRC+.

Korsyka wraca do kalendarza WRC po siedmioletniej przerwie, dlatego niemal dla wszystkich w stawce oznacza zupełnie nowe wyzwanie i start z czystą kartką papieru. Rywalizowałem tam dwa lata temu w ERC i dobrze wspominam te drogi. Rajd zna także mój pilot Maciek. Z uwagi na długie i kręte odcinki to będzie ciekawy weekend. Takiej typowo asfaltowej rundy brakowało w kalendarzu WRC, dlatego nie możemy doczekać się powrotu na trasę. Nasz pierwszy kontakt z Fiestą w specyfikacji 2015 na asfalcie miał miejsce podczas sierpniowego Rajdu Niemiec, ale dopiero podczas testów na Korsyce mogliśmy skupić się na ustawieniach auta. Testy były udane, choć możemy jeszcze poprawić kilka aspektów jeśli chodzi o wolne zakręty. Wciąż jesteśmy z zespołem RK World Rally Team na etapie nauki, ale chcemy też pokazać się z jak najlepszej strony i walczyć o jak najlepszy wynik” - mówi Robert Kubica.

Aktualizacja


Auto Roberta prawie gotowe do jutrzejszego shakedownu.



Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

15 komentarzy:

Jaro75 pisze...

Czuję na-pięcie w stopach :)

Anonimowy pisze...

Bedzie ogien cos mi sie wydaje ze bedzie walka o podium. andy

dziurakrzysiek pisze...

Będzie się działo :)

Andrzej Śliwa pisze...

Hmmm, wywalczyć jak najlepsze miejsce. Coś drgnęło, Robert nie mówi o nauce i zbieraniu doświadczenia. Powodzenia, OGIEŃ Robert!!! Czekamy na foty z pudła.

Anonimowy pisze...

Mogę się mylić ale wydaje mi się, że na korsyce nie ma tylu nawrotów co na innych rajdach asfaltowych, ale mimo to jest kręta, co za tym idzie bardzo techniczna. Wydaje mi się więc, że będzie świetnie pasować Robertowi, bo to że lubi kręte i techniczne odcinki/tory, to nie tajemnica, w WRC nie miał na takich odcinkach świetnych wyników, bo jego ręka nie radzi sobie na nawrotach, ale wygląda na to że korsyka będzie kręta i techniczna, ale równocześnie nie na tyle, aby Robert odczuwał problemy z tym związane. Jeśli się mylę to niech ktoś mnie poprawi, ale mam przeczucie, że Robert pokaże klasę porównywalną do monte carlo, lub nawet lepiej:) HYPE

Pozdrawiam Anici :)

Anonimowy pisze...

Chyba coś Cię poniosła fantazja z tym podium

OZi pisze...

F O R Z A R K & M S ! ! !

Anonimowy pisze...

Widzę, że duch w narodzie jest duży i powiem wam, że... też to czuję! W przeciwnieństwie do Niemiec, gdzie spodziewałem się kłopotów. Będzie ciekawy rajd no i co by nie mówić - wynik jest też potrzebny. GO ROBERT&MACIEK

kargul102 pisze...

anici kocham cie, twój optymizm jest zarazliwy hi hi jak nie na korsyce to gdzie????????

Bambitzu pisze...

uuuu Robercik ostoja powsciągliwosci i spokoju pierwszy raz od niepamiętnych czasów sam sie nakrecił na dobry wynik .....alez będzie ciekawie no no... cos mi mowi ze jest relatywnie duża szansa aby zobaczyc co sie stanie kiedy Robert czujac ze ma realna szanse aby cos znaczącego ugrac "uruchomi swoj talent w pełnym zakresie mocy":)

Anonimowy pisze...

Czy na aucie są dalej reklamy Grupy Azoty? Co do nawrotów i tego że RK sobie tam nie radzi bo ręka nie daje rady... Aż tych głupot i wypocin nie chce się czytać... Radzę pooglądać przejazdy, przeanalizować jak konkurenci jadą i wyciągnąć wnioski, ewidentnie widać że RK radzi sobie tam świetnie a w rajdzie Niemiec nie nawroty decydują o wyniku a wyjścia z nawrotów, przyczepność i przyspieszenie co finalnie kończy się większą max prędkością. VW zbiera się na wyjściach aż miło i widać to również na szutrze.

Marek Wójcik pisze...

Pompujce balonik... pompujcie. Teraz "forza", "ogień", "pudło"...
A jak (odpukać) znów coś pójdzie nie tak, to znów na Robercie sucha nitka nie zostanie.
Ja tam będę zadowolony, gdy Robert z Maćkiem ukończy ten cholernie kręty rajd. Długie odcinki też będą bardzo wymagające pod względem kondycyjnym. Nie zapominajcie też, że Robert nie trzyma kierownicy tak jak pozostali rywale. Przy długich, wyczerpujących i krętych odcinkach może to mieć również spore znaczenie. A auto? Hamulce, alternator, dyfer, nowe(?) opony... Życie już udowodniło, że coś może się nagle spierniczyć...
Trzymam kciuki za załogę RK-MS. Oby szczęsliwue dojechali do mety. Bez przygód. Z każdego miejsca w pierwszej 10-tce będę się cieszył. Im bliżej "pudła" tym lepiej. Ale nie wpadajmy w hurra optymizm.
Więcej realizmu.

Anonimowy pisze...

Mateuszu, to była jakaś gotowa informacja prasowa, czy poniższe dwa źródła sobie po prostu treść żywcem "pożyczyły"?
http://rajdy24.pl/rajd-korsyki-kubica-chce-walczyc-o-jak-najlepszy-wynik/
http://motoryzacja.interia.pl/raporty/raport-wrc-2015/rajdpolski/news-robert-kubica-wraca-do-wrc-start-z-czysta-kartka-papieru,nId,1895912

OZi pisze...

@up

ogólnie tak,

ale "FORZA KUBICA" będzie głoszone ZAWSZE, bez względu na okoliczności

Smolar pisze...

A ja tam sie ciesze,bo jutro powinna dotrzec premierowa koszulka:-) A co do Korsyki...nie brynczeć! Kubicować! Od tego jesj to forum! To taki akcent na koniec dnia:-) Dużo zdrówka:-)