Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 24 września 2015

Jak było w poprzednich latach w Rajdzie Francji? (Aktualizacja - testy w Toskanii)

fot. Citroen Racing
Dla Roberta Kubicy będzie to już trzeci start w Rajdzie Francji i drugi na Korsyce. Ma on tę przewagę nad wieloma pozostałymi kierowcami, że jechał już na Korsyce w 2013 roku, jeszcze w ERC. Nie był to dla niego bardzo udany start, ale następne były już zdecydowanie lepsze. Zobaczcie, jak radził sobie Polak podczas poprzednich wizytach we Francji, a szczególnie na Korsyce.


Rok 2013 - ERC (Korsyka) 


Był to jeden z pierwszych startów Roberta Kubicy w Rajdowych Mistrzostwach Europy. Wraz z Maciejem Baranem jechali oni z numerem 7 i wyjeżdżali na trasę jako siódma załoga.

Warunki na pierwszym OS-ie były bardzo trudne ze względu na padający deszcz. Na pierwszym OS-ie Kubica był drugi, a następnie zajmował miejsca 4. i 3. Po trzech próbach prowadził Craig Breen, a Robert zajmował 2. miejsce, mając 5 sekund przewagi nad Brianem Bouffierem.

Czwarty OS zakończył się... zwycięstwem Kubicy i Barana. Polacy wykorzystali przebitą oponę Craiga Breena i objęli prowadzenie w rajdzie!


Niestety, na 5. OS-ie w aucie Polaków doszło do awarii - zawiodła pompa paliwa i Kubica stracił ponad 5 minut. Niestety, sprawiło to, że Kubica musiał wycofać się z całego Rajdu. Wygrał go Brian Bouffier.

Rok 2013 - WRC 2 (Alzacja)


Kubica i Baran byli faworytami rywalizacji, choć po wcześniejszej asfaltowej imprezie - Rajdzie Niemiec, w którym walka z Elfynem Evansem była bardzo zacięta, nikt nie spodziewał się, że pójdzie łatwo. A tak właśnie poszło.

Podczas 1. i 2. dnia rajdu Robert i Maciej wygrali wszystkie 7 rozegranych OS-ów, nierzadko prezentując tempo bardzo zbliżone do aut WRC. Po 2. dniu polska załoga miała ponad 3 minuty przewagi nad Elfynem Evansem. Tak duża przewaga była jednak wynikiem przebitej opony u Walijczyka.
fot. wrc.com
fot. Colin Clark
Trzeciego dnia rywalizacji Kubica deklarował, że "nie dba o to, co robi Elfyn Evans i jedzie ostrożnie swoim tempem". W pierwszym sobotnim OS-ie Kubica i Baran pierwszy raz nie wygrali OS-u. Do końca dnia Evans wygrał jeszcze kilka prób i zredukował minimalnie swoją stratę do Roberta. Wynosiła ona przed finałowym dniem 3 i pół minuty. W sobotę zrobiona została m.in. ta fotka:
fot. Colin Clark
fot. wrc.com

Zadaniem na ostatni dzień było jedynie utrzymanie przewagi. Ale minimalizm nie jest domeną Roberta. Polacy wygrali wszystkie niedzielne próby, a dzięki m.in. wypadnięciu Sebastiena Loeba, awansowali na 9. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Na mecie Robert i Maciej mieli ponad 4 minuty przewagi nad drugim w klasyfikacji WRC2, Elfynem Evansem.

fot. wrc.com

Tak jechali Robert i Maciej w 2013 roku:



Po Rajdzie Francji Kubica awansował na 1. miejsce w klasyfikacji generalnej kategorii WRC2.


Rok 2014 - WRC (Alzacja)


Ubiegłoroczny Rajd Francji, rozgrywany oczywiście w Alzacji, Kubica i Szczepaniak rozpoczęli od niezłego tempa, które dało 8. i dwa siódme miejsca. Po porannej piątkowej pętli Kubica i Szczepaniak plasowali się na 7. miejscu w rajdzie. Problemy techniczne miał Sebastien Ogier, który dodatkowo dostał karę za zbyt wczesne przybycie na PKC. Podobne problemy i karę miał również Evans, który na PKC się spóźnił.

Popołudniowa pętla rozpoczęła się dla naszych dobrze - znów 7. miejscem. Niestety na kolejnej próbie Kubica musiał cofać i stracił kilkanaście sekund. To zaowocowało 10. czasem na odcinku, ale Polacy utrzymali 7. miejsce w generalce.

"To nie był najlepszy odcinek w naszym wykonaniu. W pewnym miejscu na nawrocie wypadliśmy i nie mogłem od razu wrócić na drogę we właściwym kierunku. Musiałem cofać i straciłem tam ok. 10 sekund" - mówił Kubica na mecie. Tak wyglądała ta przygoda:


Robert świetnie zaprezentował się na 6. OS-ie, na którym wykręcił 3. czas. Na ostatnim OS-ie tego dnia Kubica i Szczepaniak zajęli 8. miejsce i bardzo niewiele brakło, aby rywalizację w piątek zakończyli na 6. miejscu. Tak wyglądała klasyfikacja po 1. dniu:
fot. wrc.com

Na poranną sobotnią pętlę Robert wybrał nieco inne opony niż reszta stawki i chyba ta decyzja się opłaciła bowiem notował bardzo dobre czasy. Na pierwszej próbie zajął 4. miejsce i awansował na 6. pozycję w klasyfikacji generalnej.

Po kolejnym OS-ie nasi awansowali o kolejną lokatę mimo że zajęli na OS-ie 7. miejsce po drobnym błędzie, który spowodował takie uszkodzenie opony:

Kolejny OS również był świetny w wykonaniu naszej załogi. Kubica i Szczepaniak zakończyli go na 4. miejscu i utrzymali 5. miejsce w "generalce".


Na 11. OS-ie Kubica był szósty i powiększył przewagę w generalce nad Ostbergiem. Podobnie było na 12. próbie. Na 13. OS-ie, który był na chwilę przerwany po wypadku "zerówki", Robert pojechał rewelacyjnie, zajmując 4. miejsce. Do 2. pozycji brakło mu tylko 0,8 sekundy. W generalce Kubica zbliżył się na zaledwie 0,3 sekundy do Daniego Sordo.

Po zakończeniu dnia Kubica plasował się na 5. miejscu w generalce, tracąc jedynie 0,9 sekundy do Sordo. Ostberg po karze spadł daleko w klasyfikacji generalnej.
fot. wrc.com

"To najlepszy występ Roberta Kubicy w samochodzie WRC. Na każdym OS-ie pokazywał znakomitą formę. Wykonał znakomitą pracę aby zredukować stratę do Daniego i teraz jest tylko 0,9 sekundy za czwartym miejscem. Zapowiada to pasjonującą walkę między nimi jutro" - powiedział po zakończeniu dnia Malcolm Wilson.


W niedzielę Kubica ponownie wybrał bardziej miękki zestaw opon niż konkurencja. Zaczęło się... rewelacyjnie - od wygrania 15. OS-u. Był to 5 wygrany OS Roberta w WRC. Dzięki niemu nasza załoga awansowała na 4. miejsce w generalce.

Kolejny OS również był genialny. Polak zajął 3. miejsce i miał 9 sekund przewagi nad Sordo na 2 OS-y przed końcem rajdu. Na przedostatnim mimo drobnego błędu Robert zajął 5. miejsce i jego przewaga nad Sordo wzrosła do 11 sekund.

To, co stało się na Power Stage wszyscy chyba dobrze pamiętamy. Kubica i Szczepaniak już po 1,8 kilometra jazdy wypadli z trasy i stracili szansę na najlepsze miejsce w karierze w WRC.

"Na ostatnim odcinku popełniłem błąd. Źle oceniłem stan przyczepności na wilgotnej partii oesu. Przy poprzednim przejeździe pojechałem tam dość ostrożnie. Niestety za drugim razem na asfalcie leżało sporo naniesionego brudu i już nie zdołałem się z tego wybronić. Bardzo mi żal straconej szansy. Zdobywanie doświadczenia w nowej dyscyplinie bywa frustrujące" - powiedział Robert cytowany przez swój oficjalny profil na Facebooku.

Tak to wyglądało:
fot. Grupa Rajdowa Brodacz

Rajd zakończył się zwycięstwem Jari Matti Latvali, który został pierwszym Skandynawem od 16 lat, który wygrał asfaltowy rajd w WRC.


Aktualizacja sobota

W piątek odbyła się kolejna seria testów przygotowujących do Rajdu Korsyki. Tym razem Robert jeździł w okolicach bazy swojego zespołu, w prowincji Lukka. Oprócz niego testowali Rudy Michelini i "Ciava". 





Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

16 komentarzy:

kargul102 pisze...

eeee już nie mogę się doczekać.....mety

Anonimowy pisze...

Świetny wpis, powinien ostudzić trochę nasze oczekiwania.

Anonimowy pisze...


Każdy kto wie cokolwiek na ten temat, liczy max na pozycje 8-10. Ja liczę na dojechanie do końca, choć będzie to trudne. Podejrzewam, że nawet nowe opony Michelina będą się strasznie zużywać na tak długich odcinkach. Na oponach Pirelli Robert będzie musiał przejeżdżać niektóre odcinki w tempie nowojorskich taksówek)

kuczerxtr pisze...

https://m.youtube.com/watch?v=r2dIIYv7OVc miło papatrzeć

Anonimowy pisze...

jest błąd: w 2013 na Korsyce startuje z Maćkiem Baranem, a wygrywa odcinek z Maćkiem Szczepaniakiem.

Anonimowy pisze...

Dzięki za przypomnienie :) Już zapomniałem jakie dobre tempo miał RK w zeszłorocznym rajdzie Francji. Szkoda tego 4-go miejsca... No i szkoda też, że akurat w tym roku musi być zmiana na Korsykę.

Anonimowy pisze...

A mi sie wydaje ze Korsyka moze pasowac Robertowi bo tu sie bedzie glownie liczyla plynna jazda, nie tak jak w Niemczech gdzie liczyla sie glownie umiejetnosc pokonywania nawrotow

Anonimowy pisze...

Ale te nawroty nie były w wykonaniu RK wcale takie złe ;)

Anonimowy pisze...

Czy ktos juz wie ktora stacja tv bedzie transmitowala odcinki live? Chcialem rozejrzec sie wczesniej za streamingiem.

Anonimowy pisze...

francuski Canal + Sport
http://www.rallye-sport.fr/programme-tv-rallye-tour-de-corse-2015/

Anonimowy pisze...

francuski c+ sport
http://www.rallye-sport.fr/programme-tv-rallye-tour-de-corse-2015/

Grzegorz Herda pisze...

Oczywiście, jest wiele czynników, ale przy czystym rajdzie ja obstawiam okolice 5-6, może nawet 4 jak w zeszłym roku.
Ciekawe czy to, że Robert jest/był wytrenowany w F1 do koncentracji przez prawie 2 godziny, będzie jakąś znaczącą przewagą przy tak długich OS'ach, w Monte właśnie na najdłuższym OS'ie zyskał najwięcej, ale tam swój udział miała różnica w oponach.
No i ciekawe czy wszyscy będą skazani tylko na twardą mieszankę, bo z kolei jeśli jakieś OS'y będzie można pojechać na miękkich Michelinach a tylko twardych Pirelkach (bo miękkie P. będą za miękkie) to znowu nasi stracą.

Anonimowy pisze...

W rajdzie Niemiec nie technika na nawrotach a odejścia z tych nawrotów, przyczepność i przyspieszenie...

Robert Oczkowski pisze...

To RK chyba znów protestował ;)

Konrad Kobedza pisze...

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.1694125594136802.1073742054.1470219679860729&type=3

Anonimowy pisze...

A czy RK coś jeszcze będzie testować przed rajdem? Wiadomo coś?