Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

sobota, 22 sierpnia 2015

Robert Kubica w Rajdzie Niemiec - sobota (Relacja live) [Urwane koło]

fot. Julian Porter
Gdy w czwartek wieczorem okazało się, ze Robert Kubica otrzyma karę za wymianę silnika, emocje związane z Rajdem Niemiec znacznie opadły - nie tylko u nas, ale też u Roberta, który piątek postanowił wykorzystać na testowanie. Wczoraj Polak pokazywał momentami bardzo dobre tempo, ale nie ustrzegł się błędu, który kosztował go stratę szyby i 6 minut. Dziś przed kierowcami jeszcze trudniejsze zadanie - będą starali się unikać hinkelsteinsów na poligonach. Zapraszam na pełną relację z sobotnich wydarzeń z wynikami, wypowiedziami, filmami i zdjęciami.


http://powrotroberta.blogspot.com/2010/08/robert-kubica-w-rajdzie-niemiec-zdjecia.html               http://powrotroberta.blogspot.com/2010/08/robert-kubica-w-rajdzie-niemiec-filmy.html
        http://powrotroberta.blogspot.com/search/label/Statystyki              http://powrotroberta.blogspot.com/2010/03/liga-fantasy-rajd-meksyku.html





Kolejność startowa

Robert ponownie będzie jechał jako 12.

Jak było wczoraj?


To był dzień pełen wrażeń. Rozpoczęło się od drobnej przygody na 1. OS-ie, a potem było dobre tempo na kolejnych próbach i poprawianie opisu. Po serwisie, na którym Robert i Maciej dokonali poprawek, Kubica prezentował świetne tempo, jadąc znacznie szybkiej niż rano. Niestety, na 7. OS-ie w jednym z zakrętów było za szybko i Robert wypadł do winnicy. Uszkodzenia auta nie były duże - zbita była jedynie szyba, którą nasi postanowili wybić i tak dokończyć OS. Stracili na nim ostatecznie 6 minut. Ostatni OS udało im się przejechać całkiem sprawnie mimo braku szyby. W klasyfikacji generalnej zajmują 29. miejsce.

Na prowadzeniu w rajdzie zmieniali się Sebastien Ogier i Jari Matti Latvala. Ostatecznie po 8 OS-ach to Francuz zajmuje wyższą pozycję i ma 9,4 sekundy przewagi.

Harmonogram

Sobota, 22 sierpnia
godz. 06:12 - Serwis C
godz. 07:34 - OS 9 Grafschaft 1 (18,35 km)
godz. 09:02 - OS 10 Bosenberg 1 (17,13 km)
godz. 10:32 - OS 11 Arena Panzerplatte 1 (2,87 km)
godz. 10:45 - OS 12 Arena Panzerplatte 2 (2,87 km)
godz. 11:05 - OS 13 Panzerplatte Long 1 (45,61 km)
godz. 13:54 - Serwis D
godz. 15:31 - OS 14 Grafschaft 2 (18,35 km)
godz. 17:06 - OS 15 Arena Panzerplatte 3 (2,87 km)
godz. 17:26 - OS 16 Panzerplatte Long 2 (45,61 km)
godz. 18:47 - OS 17 Bosenberg 2 (17,13 km)
godz. 20:52 - Serwis E

Mapa



TV

Dziś znów nie obejrzymy nic na żywo. Będzie jedynie relacja z wczoraj oraz podsumowanie soboty, transmitowane o północy.

22 sierpnia
godz. 9:40 - Podsumowanie dnia 1 - Polsat Sport Extra

Pogoda


Od kilku dni mówiło się, że w sobotę może padać, ale prognozy pogody zarówno dla bazy rajdu, jak i Baumholder mówią, że będzie sucho i jedynie popołudniu mogą pojawić się małe chmury, które jednak nie przyniosą deszczu. Będzie ciepło.

Relacja


Jak zwykle na blogu przeprowadzona zostanie relacja live z rajdu. Przypominam, że można ustawiać automatyczne powiadomienia o aktualizacjach czy zmieniać kolejność pokazywania się nowości. Wystarczy zatem włączyć rano bloga i cieszyć się nowościami przez cały dzień, wyłącznie dzięki odświeżaniu strony.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com


146 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Życzę dziś wszystkim dobrej zabawy!

maSay2610 pisze...

Powodzenia RK team. Szerokości na drodze ;-) i bez zwiedzania winnic ;-)

Anonimowy pisze...

RiM to wyjątkowi ludzie z ogromnym talentem, strasznie pracowici i zdeterminowani. Jako oddany kibic na sukcesy w WRC czekam cierpliwie - to kwestia czasu.

Po niektórych wczorajszych komantarzach czuję niesmak.
Tacy narzekacze malkontenci to zazwyczaj nieroby, ktorzy mają roszczeniowy sposób na życie. Wszystko im się należy a własnymi rękoma nic nie zrobią.
Dlatego też wielkie brawa się należą Mateuszowi i całej ekipie tego bloga za wspaniałą i ciężką pracę jaką wykonują!
Apeluję: narzekacze - zajmijcie się czymś innym, może bardziej dołującym )
Ps.: I znacznie bardziej wolę jak RiM zapier@#$% niż "tak sobie jadzie"

cubici

Anonimowy pisze...

Ciekawe co Evans zrobił, że jest 0,7 za Ogierem... Pewnie ściął gdzieś z 200m trasy...:)

Anonimowy pisze...

Najważniejsze, że humory dopisują:) Klima w WRC to by był 21 wiek...:)

Anonimowy pisze...


Jak to fajnie ostatnio w jakiejś krótkiej rozmowie powiedział Evans:"Są dwie drogi zdobywania doświadczenia w rajdach: dłuższa gdy stopniowo zwiększasz tempo i ryzyko, taką jaką ja przechodziłem i krótsza gdy w krótkim czasie kosztem ryzyka częstych wypadków musisz zdobywać to doświadczenie. Robert wybrał tą drugą. Jak na tak niewielkie doświadczenie jego tempo jest bardzo dobre." To była krótka rozmowa na pytanie o Roberta w magazynie WRC (Polsat) przy okazji któregoś rajdu (kilka tygodni temu).

Anonimowy pisze...

Jak to w końcu było z tą szybą? Usunięcie szyby trwało prawie 6 min? Na filmiku widać że to trwa 1,5 min. Potem Maciek coś długo szuka w bagażniku (pewnie gogli). A co z kolejnymi 4 min straty? Coś długo to wszystko trwało...

ITS ME STIG pisze...

Niezla pierwsza fota Robert i Maciej jada nurkowac wezcie jeszcze Tanaka on ma doswiadczenie hehehe

karluum pisze...

Coś ten zakręt lubi naszych bo Jurek Tomaszczyk w Oplu też miał tam przygody :)

KUBA39 pisze...

Coś zbyt asekuracyjnie...:(

Adam Domański pisze...

Do Anonimowy 22 sierpnia 2015 08:39

Może stracili 4 min. w czasie jazdy z potłuczoną szybą.

Anonimowy pisze...

No przecież Robert powiedział wyraźnie że korygują opis bo te dwa poranne OS przejeżdżają po raz pierwszy (tempo "notatkowe").

Marek Wójcik pisze...

@8:39
Sądzę, że Kolega z 9:40 ma rację. Bez szyby całą aerodynamikę diabli wzięli. Samochód zaczął stawiać bardzo duży opór powietrza. Zresztą sam Robert powiedział, że w aucie wszystko się telepało przy szybszej jeździe...

Anonimowy pisze...

Bez onboardu nie dowiemy się co pochłonęło pozostałe minuty. Zauważcie, że na następnym odcinku blisko 14km mieli tylko 20s straty do zwycięzcy. Aerodynamika inna, owszem, ale jak widać nie jest jak w F1 np. jazda bez jednego skrzydła...:)

Anonimowy pisze...

10:32 OS 11 Arena Panzerplatte 1 (2,87 km)
10:45 OS 12 Arena Panzerplatte 2 (2,87 km)

Mam pytanie jak te odcinki są rozgrywane? To są te same odcinki w tak krótkim czasie?

Anonimowy pisze...

Może Kubica wygra OS 11 albo 12. Oby!

Alex Webster

Anonimowy pisze...

Patrząc na czasy można stwierdzic że Robert ma twarde opony, póki co na nich traci ale na bardzo długim i częsciowo betonowym Panzerplatte moga dać przewage . Tak prawde mówiąc to póki co Pirelli nie spisują się zbyt dobrze w tym rajdzie ( niektórzy upatrywali tu przewage opon dzięki czemu Robert miał gromić konkurencje). Patrzą na czasy Tanaka czy Evansa to Robert jedzie słabo a jadący na Pirelli też Prokop wręcz bardzo słabo.

Yacko

Anonimowy pisze...

Dokładnie tak, Michelin odrobił lekcję i opony są naprawdę poprawione.

Anonimowy pisze...

po wczorajszym wszyscy się dowiedzieli , że mają okulary szlifierskie , więc bezpiecznie mogą barierki i mostki szlifować...

Anonimowy pisze...

Na Korsyce, na ekstremalnie długich odcinkach opony Pirelli znikną z felgi zanim Micheliny zużyją się do końca. Będzie ekstremalnie ciężko dla Roberta. Zresztą zaraz się przekonamy na długim Panzerplatte (przy niższej temperaturze otoczenia).

ITS ME STIG pisze...

Wygrany Oes Polakow by sie przydal ostatni byl w marcu w WRC Meksyk

marian burzak pisze...

ewidentnie pirelli ;( zawsze twierdziłem że nie warto było

Anonimowy pisze...

Nikt nie wiedział jak to się "oponowo" potoczy. Poza tym nie było innego wyjścia, kasa zadecydowała((

Anonimowy pisze...

Raczej oczywiste oszczędzanie opon Pirelli na "długie" Panzerplatte. Takie jest życie bez zespołu fabrycznego(

Anonimowy pisze...

4 sekundy na 2 kilometrach to przepaść !!!!

Kowal pisze...

czas daleki od idealu... czekamy na kolejne przejazdy ! bedzie dobrze !

Anonimowy pisze...

Myslę że nei ma co liczyc na wygrany OS, nawet Lefebre objeżdza Roberta jak chce, obydwie fiesty m-sportu są wyraźnie szybsze, było minęło - o przewagę dzięki oponom chodzi

Anonimowy pisze...

Co wy macie z tymi oponami bardziej juz chodzi o nastawienie i zbieranie kolejnych km nie bylo by kary bylby zapewne dobry wynik.

Anonimowy pisze...

To nie My mamy z oponami tylko RK i MS)

ITS ME STIG pisze...

Co prawda to prawda sam Kubica zreszta mowil wczoraj ze "jedzie sobie"...

Anonimowy pisze...

Brawo Lefebvre!). Sie ma zespół fabryczny, sie ma samochód, sie ma opony, sie można pokazać)

Anonimowy pisze...

Nie mówcie, że kwestii opon nie dało się przewidzieć, że tak się potoczy. Michelin w rajdach jest firmą poza jakąkolwiek konkurencją.

Anonimowy pisze...

@11:23 to odejmij 5 minut i zobacz ze nawet top 10 by nie było, nie dość że szału nie ma bo pirelli to jeszcze wczorajszy błąd kosztował tyle czasu że wskoczenie na top 10 jest juz praktycznie nie możliwe, na razie mozemy sie tylko modlic zeby spokojnie ukonczyli ten rajd

Anonimowy pisze...

I myslisz ze jakby nie bylo kary to by tak samo jechal ? Zle na to patrzysz.

Anonimowy pisze...

Już kolejna palma?

Anonimowy pisze...

Robert stoi na długim panzerplate. FCK.

Jaro75 pisze...

Cały czas wszystko śledzę...
Czy jestem rozczarowany ?? Moje rozczarowanie jeżeli nawet jest to gówno znaczy.Liczy sie tylko to co Robert myśli,co robi i jak sie czuje.Dopóki Robert nie trafi do zaspołu fabrycznego nie ma co liczyć na jakieś cuda a i wtedy łatwo nie będzie z wiadomych wszystkim przyczyn.Skończcie się napalać przed każdym rajdem to lepiej na tym wszyscy wyjdą.

Anonimowy pisze...

"Kubica stoi
(11:31) Znów na 17. kilometrze.
Było dobre tempo
(11:46) Na pierwszym splicie Robert miał 5. czas."

ehhh...

Anonimowy pisze...

Jaro, masz 300% racji w racji. Każdy kto "klei bryłę" się nie napala)
bo zdaje sobie sprawę z realiów w WRC.

ITS ME STIG pisze...

Jaro dobrze powiedziane taka prawda.

Anonimowy pisze...

@11:37 myślę ze tak samo by jechał, tu o guzik walczy patrząc po czasach, słabo Panowie idzie, jest źle żeby nie powiedzieć bardzo źle

Anonimowy pisze...

No i wyjął koło po raz kolejny.

Anonimowy pisze...

Żaden zespół fabryczny nie zatrudni Roberta z takimi wynikami a szczególnie przy takiej ilości dzwonów... Taka jest smutna prawda.

Anonimowy pisze...

urwane koło, czyli niestety jest to ewidentny błąd kierowcy

Alex Webster

Anonimowy pisze...

Ja to widzę tak. Robert ma wyjątkowo kiepski sezon. Przyczyn jak wiemy jest wiele. O zespole fabrycznym w 2016 może zapomnieć, pewnie więc jedyną opcją pozostanie prywatna Fiesta. Ale może tak właśnie ma być. Jeśli lekcje zostały odrobione rzetelnie, a jestem przekonany że tak jest, to przyszły sezon może być wypaść solidnie. Jeśli do tego parę razy zabłyśnie to w 2017 zostanie kierowcą Toyoty. Toyota wróci w wielkim stylu i to będzie sezon Roberta. 2017 albo 2018.

Anonimowy pisze...

Robert ma wyjątkowo kiepski sezon 2015, po wyjątkowo kiepskim sezonie 2014. Roberta już nigdy żaden zespół fabryczny nie zatrudni...

Anonimowy pisze...

Tu już o fabryce w ogóle nie ma co pisać Panowie czy w 2017 czy później nawet, zbyt wielu młodych z talentem żeby ktoś ciągle inwestował w dzwoniącego kierowcę. Sorry ale nie wzięlibyście go jakbyście byli szefem teamu, jechał o nic i miał dzwona w Finlandii, jechał o nic i miał dzwona w Niemczech, przecież to jak strzał w stopę wybranie takiego kierowcy :/

Anonimowy pisze...

Robert nie jest i nie zostanie już kierowcą rajdowym...szkoda dla niego, że tak się przy tym upiera.

Anonimowy pisze...

Wszyscy którzy narzekacie i jęczycie. Czy w ten sposób pomagacie naszej załodze? Jeśli macie konkretne fachowe rady, zaplecze finansowe itp. to po prostu pomóżcie naszemu zespołowi. To jedyny kierowca który w rajdach WRC zrobił najwięcej w historii Polski. Normalny kibic po prostu ściska kciuki i życzy powodzenia non stop, bez względu na to co się dzieje. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę że najprawdopodobniej już nigdy nie będzie polskiego kierowcy w WRC.

Anonimowy pisze...

W rajdzie asfaltowym miał pokazać tempo i talent, taką mieliśmy nadzieję, ale rzeczywistość okazała się inna. Jedzie gorzej niż na szutrowych rajdach. Słabo. Dzwon za dzwonem. Miał podjąć decyzję co do kariery do końca sierpnia i chyba tym występem pomógł podjąć decyzję o rezygnację z WRC nie tylko sobie ale i lotosowi i pirelli. Szkoda. Aha nie tłumaczcie ze fura nie daje radę, bo innymi tez by dzwonił. Do MŚ Lotos prawdopodobnie wystawi Kajto w przyszłym roku.

Anonimowy pisze...

Oj ciezkie lekcje rajdow Robert z Mackiem dostaja. Mejsce miejscem, ale ciagle szkoda tych nieprzejechanych kilometrow :(

Marek.K

Anonimowy pisze...

Nie przesadzajcie. Więcej od Roberta w WRC zrobił Hołek, a tyle co Robert zrobił Kościuszko.

Anonimowy pisze...

@12:04 a co mamy chwalic? skąd wiesz że nie będzie? Kajto gdyby zaczął z 5 lat wcześniej mógłby zostac kierowcą WRC, był Kościuszko, może się ktoś jeszcze pojawi, Roberta było mi szkoda bo sprzęt słaby ale nie wszytsko można zgonic na sprzęt na litośc boską

Anonimowy pisze...

To koło to mi "wisi"). Zresztą i tak nie wiemy co się stało. Znamy tylko efekt końcowy. Zobaczymy co chłopaki powiedzą.

ITS ME STIG pisze...

Krisa Meeka zatrudnili to i Robert moze umowe podpisac facet zrobil duzy progres w tym roku a przed nim jeszcze 3 rajdy w tym roku z czego 2 asfaltowe w duzej mierze... jakby tacy eksperci jak co niktorzy tutaj decydowali kto ma dostac kontrakt to dopiero by poziom byl zanizony.

Anonimowy pisze...

Kościuszko w 7 startach WRCówką zdobył 7 punktów. Kubica w 22 startach WRCówką zdobył 20 pynktów...

Paweł B. pisze...

Powiedzcie Meek'owi żeby dał sobie spokój z rajdami, bo to nie dla niego. Też dzwoni w każdym rajdzie ostatnio. I co powiecie ?

Anonimowy pisze...

Ile odcinków wygrał Kościuszko?

Anonimowy pisze...

Temat fabryki sam Robert uważal za niemożliwy z powodu swoich dzwonów, gorsze jest to że przyszłego sezonu w WRC może nie być wcale , nie ma wyników , nie ma kasy. Zobaczcie ,po bardzo dobrym sezonie 2013 Lotos dał pieniądze na pełne starty 2014 , oprócz tego Robert miał większe zaplecze niż teraz ( mechanicy , opony) , na sezon 2015 budzet jest skromny czyli mniejszy , mało testów, żadnych dodatkowych rajdów ( co wczesniej miało miejsce) i jeszcze ograniczone starty w tym sezonie.
Pamietajmy że Robert mówił to w tym miesiącu miało się rozstrzygnąc co dalej. Cięzko bedzie coś ugrać z takimi wynikami .

Yacko

Anonimowy pisze...

22 sierpnia 2015 12:12

powiem, że miejsce Meeke`a jest zagrożone w Citroenie

Alex Webster

ITS ME STIG pisze...

To wie kazdy ze Meeke jest na wylocie pod obserwacja ale wracajac do RK moze jechac 9 slabych rajdow i 1 genialny i juz zespoly widza potencjal.

Anonimowy pisze...

To koło, ten nie wyrobiony zakręt, we Włoszech też gdyby nie zapis z przejazdu to by nie była wina kierowcy, ale niestety Rajd za Rajdem same przypadki Prokop

Anonimowy pisze...

ucięło mi na Prokopie, Prokop byłby rozsądniejszy do fabryki niż Kubica, smutne ale prawdziwe

Anonimowy pisze...

Zobaczcie ilu jest kierowców w tym rajdzie. Ok. 70. Naprawdę rzadko któryś nie dojeżdża. Jeśli już bardzo prawdopodobne że to Robert. Myśleliśmy że inni będą odpadać, że te 5 min kary pozwoli mu może awansować do top 10. A tu mimo że już nie walczą, poprawiają notatki to już 2 przygody. U Roberta siada koncentracja przez te wszystkie problemy. Czarno to widzę na przyszły rok

Anonimowy pisze...

Nie chrzańcie, będzie dobrze.

Anonimowy pisze...

Co z tego, że Kubica może pojechać jeden genialny rajd? To, że Meeke w tym w roku wygrał rajd nie przeszkadza mu być na wylocie z Citroena.
Za wygrane oesy poza PS punktów nie przyznają. A zarówno Kościuszko jak i Kubica wygrali 0 PS. Już nie wspomnę, że na te 7 punktów w 7 startach Kościuszki składają się też występy paździerzem Mini z Motorsport Italia na oponach D-Mack.

ITS ME STIG pisze...

Ciekawe jakby do F1 przyszedl koles z WRC nie majacy nic wspolnego z wyscigami jakie by mial wyniki po 2 latach zapewne by byl mistrzem...

Anonimowy pisze...

@ ITS ME STIG

Jeden gościu chciał pojechać. Wielokrotny mistrz świata. Nie dopuścili go, nie wydając mu superlicencji. Jak wiadomo superlicencja jest potwierdzeniem, że nie będzie zagrożeniem na torze dla siebie i innych. W WRC nie mają takich obostrzeń i może jeździć niemal kto chce.

Anonimowy pisze...

Loeb miał czas w bolidzie niewiele gorszy niż Kubica, był taki event że go wpuścili na tor razem z kierowcami f1, i jak teraz Stig? koncepcja się sypie, nie?

Anonimowy pisze...

Moze zamiast biadolenia na samochod, wyniki, brak doswiadczenia itd. warto byloby wystartowac z jakims projektem crowdfunding'owym ??? Zebrac kase na starty Roberta? Dac jakies realne wsparcie, a nie tylko oczekiwania, oczekiwania i biadolenie!

Ciezko jest kurna jechac bez kola! Wiekszosc ludzi nie radzi sobie na zwyklej drodze nawet jak maja wszystkie 4 kola ;P

Pozdrawiam
Marek K.

Anonimowy pisze...

Zresztą kierowcy rajdowi są lepsi od kierowców wyścigowych i może też stąd te problemy.

Anonimowy pisze...

Oglądając testy przed rajdem Niemiec napisałem, że taką jazdą to wynik będzie w okolicach 10 miejsca, widać było brak tempa, samochód jechał jakby cement przewoził. Wtedy wszyscy pisali, że nie mam racji i tak dalej...Robert będzie piąty i wszystkim pokaże...:)Tempo w całym rajdzie mocno przeciętne, a do tego błędy wynikające z opisu trasy i podsterowności samochodu.
Tak naprawdę cały rajd jechali o pietruszkę, więc byłem niemal pewien że go ukończą...ale życie pokazało inaczej.

Postaram się ten rajd szybko wymazać z pamięci, bo to chyba najgorszy występ w rajdach w jego karierze.

Czekam na Francję nie mając oczekiwań do co wyniku, niech tylko normalnie ukończą tak jak to zrobili na rajdzie Polski.


I przestańcie się tak spinać :)

Anonimowy pisze...

Sorry, ale jaki widzisz sens w crowdfundingu? Zbierać na klepanie non stop pogiętych blach? Zbierać kasę dla kogoś kto dostał swoją szansę i ją zmarnował?

Anonimowy pisze...

@14:43 i niestety Francję tak samo ukończy jak i ten Rajd, nie ma się co spinac że jestem anty, jestem po prostu realistą.

Anonimowy pisze...

Jest jeszcze rajd Francji i Hiszpanii, a tam Robertowi szło najlepiej rok temu, więc jest szansa się pokazać. Jeśli w tych dwóch rajdach Robert skończy w top 5-7 to będzie niezłe zakończenie sezonu. Rajd Niemiec i tak już na wstępie był stracony przez karę.

ITS ME STIG pisze...

@12:41 jaka koncepcja? nawet jak by dostal superlicencje to w wyscigu ze starymi wygami co od dziecka jezdza na torach swiata nie mialby szans to nie gra komputerowa ! zreszta tor jest jeden i jezdzi sie na nim w kolko wiec mozna poprawiac z kazdym przejazdem czas a w wrc jest trudniej, pamietam jak w zeszlym chyba roku Marcus Gronholm byl pod wrazeniem tempa Kubicy i bardzo go chwalil to pozniej Robert mowil w jednym wywiadzie ze te czasy ktore takie wrazenie robily byly zrobione dopiero po kilkakrotnym przejechaniu tego samego odcinka.

Anonimowy pisze...

Niech wroci do wyscigow bo w rajdach mu nie idzie.

Anonimowy pisze...

Stig on już nie jest pod wrażeniem ;]

Anonimowy pisze...

Czyli norma wykonana. Nic więcej do dodania.

Anonimowy pisze...

No właśnie Stig. Nie miałby szans. I tak samo Robert nie ma szans. Nie wiem czemu ten chłopak tak uparcie woli się rozbijać niż walczyć o zwycięstwa w jakiejś serii wyścigowej. Choćby emeryckiej. Jego prawdziwa kariera skończyła się na barierce i tyle.

Anonimowy pisze...

Coz, plusem jest, ze przynajmniej zaden oszolom od czesci drugiej kategorii nie zechcial sie podzielic swoimi glebokimi przemysleniami.

Anonimowy pisze...

Wy tu sobie wylewajcie swoje żale, tylko pytam: co to obchodzi Roberta? On wasze komentarze ma daleko w d..., więc po co się wysilać? Ja również jestem zawiedziony tymi ciągłymi wypadkami, wierzę jednak Robertowi - nie tym wszystkim forumowym napinaczom. W mojej opinii Robert jest wiarygodny i póki co - przekonują mnie jego tłumaczenia.

Błędy błędami... Wydaje mi się, że w przypadku Roberta głównym problemem jest ciągle BEZNADZIEJNE AUTO. W przypadku mało doświadczonego kierowcy, prowadzenie takiego samochodu nie pomaga. Każdy głupie stuknięcie kończy się jakąś kraksą i rozpieprzoną maszyną. Nikt z was nie stawia się w sytuacji Roberta - jedź tu rajd, gdy wiesz, że nie masz doświadczenia, i nie masz zaufania do maszyny.

Robert mówił już o tym, może zauważyliście, że dobry czas osiągał gdy czuł zaufanie i pewność jazdy. Jak chcesz mieć zaufanie do maszyny, skoro ta ciągle się psuje? Przy braku doświadczenia i złym nastawieniu psychicznym, przy złej maszynie, ja nie oczekuję bicia się o podium.

To wy ciągle pompujecie balon, a potem wylewacie hejt na forach. Podejrzewam, że Robert doskonale wie, o co chodzi i nie będzie się zamartwiał. Wie, w jakim jest miejscu, na co pozwala mu doświadczenie i maszyna. Na pewno jest świadom, że w prywatnym zespole wiele nie osiągnie. Wiedzą to też z pewnością szefowie zespołów fabrycznych. Liczę, że któryś z nich da mu szansę. Wyniki wynikami, patrzmy w jakich warunkach Robert musi się męczyć.

Przyjdzie taki czas, że Robert będzie osiągał sukcesy w WRC. Za rok, trzy. Mam nadzieję, że się nie rozmyśli. Szacunek dla naszego najlepszego kierowcy!

kargul102 pisze...

Szkoda tylko ze robi nam tak wielkie nadzieje tymi czasem pojawiajacymi sie przeblyskami talentu aleto już przesada i źenuła tu nie widać za grosz rozsądku jak chce sie zabić to niech skoczy z mostu i bedzie spokuj

Jarosław Cichawa pisze...

do anonimowy 12:04
Bo widzisz, jak nasi, pożal się Boże, piłkarze umoczą kolejny mecz to śpiewamy "Polacy nic się nie stało..."
Jak Robert, który w ciągu trzech lat, realnie nie w pełni sprawny, wspina się powoli to jest tragedia.
Jest to jego pasja i dajmy mu spokojnie ją realizować.
Bądźmy prawdziwymi kibicami w doli i niedoli. Tak lepiej wspomożemy Roberta niż ciągle pier... farmazony jaki to z niego nieudacznik. Zwłaszcza, że na 100% takie opinie wyrażają CI co ani razu w swym życiu nie jechali na limicie. Ci co jak tył ucieknie im bardziej jak 45 stopni to srają w gacie ze strachu czy przeżyją i ile będzie ich kosztowała naprawa auta
Robert, baw się dalej dla swojej i naszej satysfakcji.
Powodzenia

Anonimowy pisze...

Kolego z 13.45 ściskam i polewam wódeczkę))
Teraz trzymam kciuki za Chłopaków, niech im się moc nie wyczerpuje)

Anonimowy pisze...

Jak czytam niektóre komentarze to aż mnie krew zalewa. Czemu w tym naszym chorym kraju ludzie uzurpują sobie prawo do krytykowania kogoś komu nawet własnego, złamanego grosza nie dali lub też nie wsparli go w żaden inny sposób?! Czy reprezentować nasz kraj w jakiejkolwiek dyscyplinie sportowej, nie za pieniądze nas, podatników, oznacza, że mamy prawo czegoś po takiej osobie oczekiwać? A gdyby Robert z Maćkiem powiedzieli "a mamy jakiś tam budżet to sobie pojedziemy te kilka rajdów, dla zabawy" to też byście (tu zwracam się do tych wszystkich pieniaczy "pseudo-ekspertów") się do niego przypieprzali "bo nie dojechał", "bo nie zajął pierwszego miejsca", etc.? A może Robert powinien przejść na obywatelstwo włoskie, wypiąć się na Polskę i pod taką flagą startować skoro nasi obywatele, w większości potrafią go tylko krytykować i mówić mu co jest dla niego lepsze. Może gdybyśmy nadal żyli w czasach propagandy sukcesu, ludzie nie pisaliby, że "Kubica znów nie ukończył rajdu" tylko "Kubica był w czołówce na kilku OSach", etc.

Pozdrawiam
Tomek

Anonimowy pisze...

Widać że ta Fiesta nie nadaje się do niczego. Do końca sezonu będą tego typu przygody.
A i jeszcze jedno, ktoś kto pisze że RK będzie w zespole fabrycznym jest niepoprawnym optymistą. Też bym chciał żeby RK był najlepszy, ale do puki nie będzie porządniej fury to możemy pomarzyć o lepszych wynikach. Trzeba było się trzymać tego M-sportu.

Maciej Cieslak pisze...

Robert zrób sobie wakacje. Pakuj sie i jedz do Belgii na GP. Odwiedz kumpli zagraj w pokera. Wypij piwko i daj kilka wywiadów.

Anonimowy pisze...

Mateusz , jakies zdjecia , info, cokolwiek???? Przebrnalem przez komentarze szukajac jakiejkolwiek informacji co z Robertem i Mackiem, i nie wiem czy jestem w stanie to zrobic jeszcze raz bez jakiegos uszczerbku na zdrowiu psychicznym. Prosze o jakis update w gownym oknie.

Pozdrawiam,
Marek K.

Leopoldix RSA pisze...

Rajd się skończył dużo wcześniej niż się rajd zaczął. Opony pirellki szału już nie robią na asfaltach, nie są rozwijane o ile w ogóle są i poprawiane jak micheliny. Ogólnie co chwile są jakieś problemy z samochodem jak nie dyferencjał to za chwile alternator jak nie alternator to silnik to wymiany.
Tym samochodem i tymi oponami nie wiele można zawojować. 5 minut kary też zrobiło z pewnością swoje, myślę że gdyby nie ta kara to inaczej by to wyglądało tzn było by większe skupienie na dowiezieniu punktów.Gdy nie jedziesz po wynik to jest mniejsze skupienie, mniejsza motywacja, a zarazem większe ryzyko popełnienia błędu. Strasznie będzie muląca przerwa bez Roberta i czekanie na oby dobrą i solidną jazdę we Francji.

Ireneusz Ciejka pisze...

Przecież Robert za każdym razem studzi nastroje i otwarcie mówi, że będzie cieżko. Przed rajdem Niemiec otwarcie powiedział, że to trudny rajd dla niego i tak jest. Dużo nawrotów, niestabilny samochód z którym walczą od samego początku. Za dużo wymagacie drodzy kibice, Robert robi co może żeby pokazać się z jak najlepszej strony i zebrać jak najwięcej doświadczenia i przecież każdy to widzi. On zbiera najwięcej doświadczenia że wszystkich kierowców w stawce, oczywiście mówię o tych którzy zaczynają, chcą się przebić do czołówki. Inni poprostu jadą wolniej i dlatego odjeżdżają do mety, ale to nie jest w stylu Roberta i o tym też wszyscy dobrze wiecie. Dajcie już spokój i nie krytykujcie go bo to jest najlepszy kierowca jakiego dotychczas mieliśmy. Cieszmy się z tego i dodajmy chłopakom otuchy żeby się nie poddali i dalej walczyli bo drugiego takiego nie będzie.
Pozdrawiam wszystkich którzy wierzą w Roberta i Maćka.

ITS ME STIG pisze...

@13:45 zapomniales dodac ze Kubica jest niepelnosprawny a to dosc istotne chyba i nie pisze tego zlosliwie !

Anonimowy pisze...

@13:58
Chłopie to sport, ludzie zawsze będą komentować i oceniać.

Anonimowy pisze...

miało być do @13:56

Chłopie to sport, ludzie zawsze będą komentować i oceniać

Ireneusz Ciejka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

@kargul102 - Tobie proponuję skoczyć z mostu i to jeszcze dziś. Próbowałeś jakiś czas temu błysnąć jaki to nie jesteś doświadczony w rajdach, ile to lat w nich nie spędziłaś. A okazuje się, że w dupie byłeś, gówno widziałeś, a i jeszcze mniej osiągnąłeś. Więc w dupe sobie wsadź takie wypowiedzi, bo do talentu Roberta to jesteś 100lat za murzynami. Przesadą i żenuą są wypowiedzi takich "znafcóf " jak Ty. Kris Meeke ma większe doświadczenie, lepsze auto, lepsze zaplecze, brak ograniczeń ruchowych a ma w tym sezonie więcej przygód spowodowanych błędami niż Robert. Trzeba być ograniczonym umysłowo, żeby wymagać od Roberta teraz sukcesów. To jego drugi sezon w klasie WRC. Dostanie lepsze auto i lepsze zaplecze ( testy ) to i wyniki się poprawią.

Jaro75 pisze...

22 sierpnia 2015 12:41

Niewiele gorszy po ciągłym jeżdżeniu w kółko na prostym torze.Zostałby zjedzony gdyby przyszło do kwalifikacji i wyścigów.Na takim Monaco to chyba dostałby od Roberta 5 sekund...
Zresztą co to za gdybanie.
Stig ma rację.
Robert wykonał wielki postęp.Bez dwóch zdań.Ale to są rajdy.Jeden jedyny błąd na trzy dni i się wszystko może zawalić.W F1 możesz na niektórych torach wyjechać kilka razy i skończyć wyścig jakby nigdy nic.Co nie znaczy że jest łatwo.Tam jest masa podobnych tempem do siebie kolesi ale tylko paru (miedzyinnymi Robert) robi tą "małą" różnicę jednej czy dwóch dziesiatych na okrążeniu gdzie na koniec wyścigu robią się z tego sekundy.To jest właśnie dar.Loeb kulałby się jak 90 procent i tyle.W F1 Robert błędów prawie nie popełniał.Powtarzalny jak automat.No ale od małego w tym siedział.

Zróbmy tak.Niech każdy odcinek jedzie się kilka razy :) poprawianie notatek do bólu i wtedy mogę sobie pytę dać odciąć że wyyysooooko byłby Robert ale jak na razie trzeba wszystko jechać tylko raz,tempem jak najlepszym w dalszym ciągu ucząc się rajdów i wszystkich czynników z tym związanych.I jeszcze niedopracowanym autem z masą problemów na głowie.No litości.Ja nie brobię ale staram się myśleć racjonalnie.Wszyscy wiedzą jak Robert potrafi jechać ale wszystko musi grać tak jak u innych a nie ku... po nocach chłopak zamiast spać to myśli o wszystkim.
Jeszcze wracając do nauki bo tak Loeba wstawiacie do F1.Co tu wiele mówić jak nawet gość który pochodził z wyścigów mam na myśli Pietrova jaki był taki był ale potrafił się żalić że Robert mu nie pomaga i go nie uczy jak pokonywac zakręty itd. To co jest grane do cholery ???? Koleś wychowany na wyścigach i prosi o pomoc ?? A no prosił bo to nie jebani kotka za pomocą młotka tylko mega dopracowana jazda na granicy wszystkiego ! Więc nie plećcie że F1 taka prosta się wydaje i że rajdowcy to od razu powinni niby tam gromić wszystkich bo to już o żarty i kpinę się obija.

Ja uważam że Robert powinien dostać szansę aby spokojnie pojeździć dla fabryki bo za dużo już się nauczył aby teraz to rzucić a że czynników w rajdach jest tak samo dużo jak w F1 które mają wpływ na końcowy wynik więc nie osądzajdzie Roberta siedząc na dupach przed kompem tylko trzymajcie dalej kciuki za Niego aby miał szansę na coś więcej bo zasługuje na to jak mało kto.Tam są fachowcy którzy się znają i dobrze wiedzą jak cieżko ma Robert i to rozumieją.Jego los do tego zmusił aby zmienić dyscyplinę a nie z własnej woli aby coś udowadniać.Jeszcze torszkę gorzej i nawet w rajdówce nie mógłby jeździć i wtedy byśmy mogli się już tylko podniecać Jego dawnymi występami albo śledzić poczynania i "sukcesy" naszych innych kierowców wyścigowych i rajdowych bo w końcu mamy ich od zaje...nia dużo.

Pozdrowienia dla zatwardziałych fanów Roberta :)

joanna kusmierska pisze...

NO I CO Z TEGO ŻE URWAŁ KOŁO? CO Z TEGO? PIERWSZY RAZ? NA PEWNO NIE OSTATNI.

kargul102 pisze...

hehe ja was nawet rozumiem jesteście młodzi pełni optymizmu ale fakty są takie ani KUBICA ani MEEK ani LATVALA ani SORDO nie mają i nie będą mieć tego szóstego zmysłu gdzie trzeba odpuścić albo gdzie dodać gazu NIE i KONIEC kropka ci co narzekają na auto odsyłam do mądrego powiedzonka o "baletnicy"ewentualnie proszę spojrzeć na usterki Prokopa BRAK albo niewiele.Ja kocham rajdy i Kubice ale żałosne śą te jego wypowiedzi o nauce testach itp,pierwszy raz dziś się przyznał do błedu(wypadnięcie z szybą) nareszcie może coś do niego dotrze że lepsze jest wrogiem dobrego.Maciek jeżdzi z nim tylko i wyłącznie dla kasy bo wpływu nie ma na nic a szkoda bo pewnikiem wiedze ma ogromną ,tak jak w życiu błędy widzą lepiej ludzie z boku.Ja nikogo nie krytykuje a nawet jest mi przykro że tak się to toczy ale to jest FORUM ale pewnie wy wiecie wszystko lepiej marchewka wam w NOS hi hi

Anonimowy pisze...

@Jaro75 - Warto jeszcze dodać wypowiedź Roberta gdy zaczynał przygodę z rajdami, że gdyby wsadzić kierowców WRC do F1 i kazać im się z nim ścigać, to nawet po kilkudziesięciu okrążeniach wątpi, by mieli z nim jakieś szanse. Popatrzmy na tegoroczny rajd Monte Carlo. Na ile Robert odstawił 9 i 2 krotnego mistrza świata? Szczerze, nie sądzę, by Ogier czy Loeb mogli odstawić na taką odległość Roberta w F1, nawet po całym weekendzie spędzonym w bolidzie.
Tak rajdy jak i wyścigi, to lata i tysiące kilometrów, żeby zdobyć odpowiedni poziom doświadczenia i wiedzieć jak to wszystko razem ugryźć.

Pozdrawiam, Krzysiek

Macko pisze...

Co tu dużo pisać Jaro75 dobrze prawi, polać mu ;) Pozdrawiam!

ITS ME STIG pisze...

@ kargul102 do kogo ty kierujesz te slowa "ja was nawet rozumiem jesteście młodzi pełni optymizmu " do swoich dzieci ?? o reszcie szkoda gadac "Maciek jeżdzi z nim tylko i wyłącznie dla kasy"...OMG

Anonimowy pisze...

@kargul102 - Pierwszy raz się przyznał do błędu? To albo jesteś niedzielnym kibicem, albo słuchasz i wiesz tylko to, co Ty uważasz za słuszne.
Szkoda gościu tekstu na Ciebie. Jakoś Ty sam się nie potrafisz przyznać, że nic w tych rajdach nie osiągnąłeś i że się do nich po prostu nie nadajesz. A Twoja wiedza też jest grubymi nićmi szyta. Większość kibiców na tym forum, mającą wiedzę dużo mniejszą wypowiadają się z większym sensem niż Ty. "Ja nikogo nie krytykuje" ... " Jak chce się zabić to niech skoczy z mostu". To jak, krytykujesz w końcu czy nie???

Anonimowy pisze...

3 zdania do wszystkich infantylnie starajacych sie wykazac wyzszosc kierowcow roznych sportow motorowych nad innymi:

A Bruce Lee potrafi skaratekowac drzewo gola dlonia. A moj tata jest madrzejszy od twojego. A ja potrafie dalej nasikac w piaskownicy, niz ty.

Jak dzieci :)

Anonimowy pisze...

No i wszystko się wyjaśniło. Problemy ze sterownością doprowadziły do tej drobnej obcierki, która jednak wyrwała jedno mocowanie wahacza.
Szkoda dnia na doskonalenie opisu.

Jaro75 pisze...

"15:20) Robert Kubica powiedział, że auto znów nie chciało prawidłowo skręcać.."

Czy teraz będzie znowu śmiech tych "życzliwych" że Robert na coś zgania ??
Rozumny człowiek znający swoje miejsce w szeregu na temat wiedzy o jeździe samochodem rajdowym choćby taki jak ja (pomijam sympatię do Robsa :) ) nie będzie bo jeżeli kierowca twierdzi że auto nie idzie tak jakby tego sobie życzył to nie ma podstaw do tego aby od razu pozbawiać talentu kogoś takiego jak Robert.Za dużo czynników za dużo czynników...za dużo... aby tak sobie prosto i łatwo osądzać.
Dzisiaj jak wygram te 35 milionów to dorzucę sponsorom aby Robert poszedł do zespołu gdzie wszystko gra i każdy wie co robić a auto jest przygotowane tak i jedzie tak i prowadzi się tak jak chce tego kierowca.Tak samo było w F1.Nic się Robert nie zmienił.

Anonimowy pisze...

ktoś wie co zrobił Mikkelsen, że wykręcił tak słaby czas na 14 odcinku?

Alex Webster

Anonimowy pisze...

Kubica nie może wygrać nawet ani jednego rajdu ani dojechać do końca. - słabo. Co start to dzwon. To chyba koniec Tej przygody.

Anonimowy pisze...

To, że auto nie skręca to wina setupu. A kto robi setup? Kubica z zespołem. Jak na początku roku mówiłem, że będą w dupie, bo nie będą mieć dostępu do wiedzy M-Sportu odnośnie ustawiania auta, to wszyscy uznali to za bzdurę, bo Robert jest takim geniuszem ustawiania auta i sobie poradzi. Widać jak sobie radzi...

Anonimowy pisze...

Ludzie, ogarnijcie się trochę. Kierowca jest od jazdy, a nie od przygotowania samochodu! Kubica ma za dużo spraw na głowie, zarządza zespołem! Auto co chwila szwankuje, jak może w takim przypadku komfortowo jechać i ufać autu?! czy wy wiedząc, że coś jest nie tak z autem zasuwacie i czujecie się komfortowo jadąc? Dopóki to się nie zmieni, dopóty będą dzwony, to wszystko dekoncentruje, a Robert to nie jest robot.Tu chwila, jak nie dyfer, to wyciek, to kopcenie, tak się nie da jeździć

Anonimowy pisze...

Dupa Jasiu : ( Przelamanie bylo... szyby i kola : (

Anonimowy pisze...

Ma wszystko na głowie na własne życzenie.

Anonimowy pisze...

Halo. Nie bierzecie pod uwagę, że dla niego rajd się już zakończył 5 min karą. Może jeszcze wczoraj troszkę się podpalił, że coś ugra, jakiś wielki awans, ale wizyta w malinach go już całkiem uspokoiła. Dziś testował i zmieniał, kombinował z ustawieniami i przekombinował. Ciężko się jedzie bombą, jak się nie zna ustawień. Robert bardzo chce, ale widać po czasach, pakiet na Niemcy mieli słaby. Wcale się nie dziwię, że odpuszczają Australię. Lepiej 2, 3 dni na Korsyce pojeździć, startować potem tym co się wypracowało i powalczyć o wynik. Musi już dojeżdżać, musi osiągać metę, bo się widmo kariery w Wrc oddala. Szkoda, bo ma potencjał, szybkość ale tylko prof. team go ratuje. Szkoda, że odrzucili Hultaja, jeśli to prawda. Oni mogą mieć na przyszły rok auto mocne, a na 3 kierowcę i testera, to KUB jak mało kto się nadaje. A tak znowu lipa. Choć może by jutro choć na power stage powalczył o coś. Oby się udało.

Anonimowy pisze...

Sordo: "The car felt much better with the modifications my engineers made in service. We have more grip and I enjoyed the stage."

To jest fabryka. Są inżynierowie, są specjaliści, setupy. Robert wraca do SP i o wszystkim musi decydować sam. Do tego minimalna ilość testów, oszczędzanie na częściach...

Anonimowy pisze...



Smutna prawda. To i tak cud, że w Portugalii i Polsce poszło tak dobrze.

Anonimowy pisze...

Chyba żaden kierowca rajdowy nie miał tyle dzwonów co Robert. On jest kierowcą wyścigowym i tego nie zmieni.

Marek Wójcik pisze...

Zawsze zadziwiają mnie co poniektórzy, jak łatwo przechodzą z niczym nieuzasadnionego hurra-uwielbiena do małego obślizgłego, hejtu...
Problemy emocjonalne?

Marek Wójcik pisze...

Z tego wszystkiego to i Mateusz już chyba stracił zapał do prowadzenia relacji "na żywo"....
Podłamał się chłopina? ;-)

Anonimowy pisze...

Mateusz nie musi niczego prowadzić. To jest blog poświęcony głównie Robertowi. Chłopaki nie jadą to i relacja nie musi być kontynuowana.
Jeśli ktoś jest fanem rajdów to może zawsze skorzystać z innych przekazów internetowych.

ITS ME STIG pisze...

Dawno tylu oszolomow nie bylo na tej stronie...

Marek Wójcik pisze...

I tak - i nie.
Jak dotąd nie zdarzyło się by w połowie rajdu Mateusz rzucił taczkę i poszedł na piwo. Taki typ człowieka. Jak zacznie - to i skończy.
Ale czytając światłe komentarze co poniektórych, to nie dziwiłbym się, gdyby tym razem Mateusz na piwo by poszedł...

Anonimowy pisze...

Its Me Stig

Zatem daj sobie spokój i nie pisz. Zawsze będzie jednego mniej.

ITS ME STIG pisze...

a niby dlaczego mialby rzucic relacje bo paru idiotow w komentach pisze ? nic nowego.

Mateusz Cieślicki pisze...

W sumie chętnie bym poszedł :) Zająłem się inną pracą, potem wyścigi, krótka sesja w Dirta (tak mi poleciliście :)), a na koniec przysnęło mi się, ale ogólnie cały czas czuwam, tyle że jak się minimalnie odpuści to potem trudno się połapać :)

ITS ME STIG pisze...

Dirt RAlly ? swietna gra sie zapowiada

Jaro75 pisze...

22 sierpnia 2015 19:02

Dokładnie.

wrc165 pisze...

Wracają jutro? bom albo ślepy albo brak info

Lux Perpetua pisze...

Wrzuciłem statystyki Kubicy po 17 OS

http://powrotroberta.blogspot.com/2010/08/rajd-niemiec-stratyzyski-w-sekundach-na.html

Anonimowy pisze...

Jeszcze raz powtarzam Dirt Rally to gówno.

Anonimowy pisze...

Robert i Maciek czekamy na was jutro , głowa do góry będzie dobrze .pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Panie RK jak żyć....??

Anonimowy pisze...

dlaczego nie ma klasyfikacji bez kary - tak tu popularnej i popieranej przez tutejszych ekspertów rajdowych..??/

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 21:56 - A co Ci "ekspercie" przeszkadzała owa klasyfikacja bez kary?? Była zamieszczana poglądowo, co by można było zobaczyć, na jakiej pozycji znajdowałaby się nasza załoga, gdyby nie dostali kary czasowej przed startem rajdu. Taki mały pomocnik dla niektórych, żeby można było szybko zerknąć. Nie było tam uwzględnionych momentów, wpadek, wypadków Roberta i Maćka czy innych załóg. Usterka silnika nie była spowodowana błędem Roberta i została wykryta i usunięta, przed startem pierwszego odcinka więc...? Jedynie odjęty czas kary.
Ale oczywiście zawsze musi się znaleźć życiowa pierdoła, której wszystko będzie przeszkadzać. Bo zupa za słona, bo poduszka za twarda, bo słońce za ostro świeci, bo tabelka bez kary....

Pozdrawiam, Krzysiek ;)

Anonimowy pisze...

Do wszystkich optymistów liczących na dobre wyniki RK - przestańcie pompować balon na korsykę !!!! Jeszcze się zabawa w niemczech nie skończyła !!!!

Anonimowy pisze...

@Anonimowy - Do Wszystkich pesymistów liczących na kolejną przygodę RK - przestańcie być tak do wszystkiego negatywnie nastawieni!!! Robert i Maciek nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa!!!

Anonimowy pisze...

Kolego cos szybko sie poddajesz. Jakbym odpuscil bo mialem slaby rok to bym teraz nie byl milionerem.
Ciezka praca i czas. I pamietaj, jak to powiedzial moj kolega "kto nie ryzykuje, nie pije szampana"
Pozdrawiam i nie rezygnuj tak szybko.

Anonimowy pisze...

Drogi Krzysiu - 22.25 , sam sobie przeczysz ; gdyby komuś coś przeszkadzało to by narzekał , że to istnieje i komuś szkodzi ! Jeżeli ktoś dopomina się o coś , czego nie ma to jak to coś może przeszkadzać ! Popraw logikę w swoim słowotoku , które jak wszyscy widzą masz bogate , ale twój wpis obarczony specyficzną logiką nie różni się od wypocin ruskich trolli na polskich forach !

Anonimowy pisze...

Ten blog byłby znacznie bardziej estetyczny i merytoryczny bez możliwości komentowania (oczywiście oprócz autora i ewentualnie zaproszonych przez autora gości). Tym bardziej, że felietony i oceny Mateusza są całkiem nieźle "wyważone". Pozdrawiam autorów, życzę wytrwałości i takiej odporności i siły psychicznej jaką musi mieć nasza załoga ( a przede wszystkim Robert). Forza Robert i Maciek!)

Anonimowy pisze...

Brawo 22.35 pompujemy balon . nasi chłopacy wygrają GP France i Espana !!! Jak będzie dzwon - będziemy śpiewać : nic się nie stało , oni jeszcze pokażą , a tutejsi sfrustrowani kibice jak jaro czy daddy i inni będą tonąć w wódce ...

Anonimowy pisze...

Pajacu z 22 47 jak Ci nie podoba się droga RK to nie śledź jego poczynań i nie komentuj tego tu na forum-zajmnij może się np szachami?Robert nigdy nie obiecywał złotych gór to twardo stąpający po ziemi chłopak-nikt tak jak On zdaje sobie sprawę ze swoich niedoskonałości i ile musi się jeszcze uczyć...mimo to pokazuje często kosmiczne tempo które wierzymy z czasem zamieni się w ukonczone bezproblemowo rajdy jeśli oczywiście dostanie auto na miarę swojego talentu..
Colocini

Anonimowy pisze...

Tyle, że owe dopominanie się, z daleka "pachnie" sarkazmem...

Anonimowy pisze...

Irytujące są te niektóre surowe komentarze. Robert nie obiecywał złotych gór. Po tym tragicznym wypadku, to że jeszcze mając tak małe doświadczenie czasami potrafi wygrywać z doświadczonymi fabrycznymi kierowcami jest dla mnie niesamowite. Kibicuję mu w tej heroicznej walce z przeciwnościami losu. Zdaję sobie sprawę z tego, że te wypadki są dla Niego bardziej dotkliwie stresujące niż dla nas. Dlatego Robercie walcz dalej. To co już uzyskałeś jest fantastyczne i inspirujące dla wielu, którzy uważają, że w życiu mają zawsze "pod górkę"

kargul102 pisze...

nie ma czegoś takiego że "auto nie skręca" nie skręca tylko z kilku powodów a na większość wpływ ma kierowca:zły opis,jazda za szybko,zła geometria bo kilka chwil wcześniej sam sobie zniszczył geometrie,zła ocena przyczepności asfaltu i tylko powolny kapeć może usprawiedliwić po części taką wypowiedż.Jeszcze bym wybaczył kierowcy zaraz po kursie na prawo jazdy.Wynajęcie auta na rajd w MŚ to ok 1oo ooo euro jak go nie uszkodzisz

kargul102 pisze...

To forum to nie kościół uwielbienia Kubicy.bo jak wiadomo bóg jest jeden i nieomylny, tylko fanów jego jazdy w MŚ i nie rozumiem dlaczego nie moge konstruktywnie podjąć krytyki jego poczynań przecież on tego nie czyta a nawet ma na to wywalone i tak wie lepiej i co z tego że ma trudniej od innych właśnie dzięki temu powinien mieć lepszą ocene sytuacji i bardziej zdać się na pomoc bardziej doświadczonego pilota jakim był z pewnością Baran.Są kierowcy którym urwało obie nogi i co!? i wygrywali w mistrzostwach świata prowadząc SAMOCHÓD (Zanardi)

Anonimowy pisze...

Oj kargul... postaraj się lepiej wykorzystać swoją wieloletnią wiedzę rajdową i może dojdziesz szybciej do tego, że "auto nie skręca" to tylko prosta wypowiedź dla prasy, która nie zrozumiałaby gdyby Robert zaczął robić szczegółowy wykład o problemach z ustawieniem samochodu. Ty musisz też niczego usprawiedliwiać ani wybaczać, naprawdę nie jesteś od tego.

nygga pisze...

dla mnie to już chyba jedyne wytłumaczalne to co się dzieje z Robertem to 7 chudych lat począwszy od Ronde di Andora (z małą przerwą na ERC)