Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 27 sierpnia 2015

Kubica: Marzę o bezproblemowym weekendzie

Na łamach Omnicorse zamieszczony został kolejny felieton - tym razem podsumowujący oczywiście ubiegłotygodniowy Rajd Niemiec. Robert przyznaje, że w Niemczech było wiele błędów i problemów, opisuje swoje zmagania z ustawieniami samochodu podczas jazdy i kończy optymistycznie, mając nadzieję na czysty weekend rajdowy. Przeczytajcie cały jego wpis!

Jestem trochę zły ponieważ w 2015 roku popełniłem kilka błędów, ale w coraz większej liczbie przypadków, pech mocno wpływa na moje wyniki w rajdach. Na przykład w Rajdzie Niemiec w ubiegłym tygodniu, gdzie wiedziałem co prawda, że będę miał problemy na asfaltach, ale bardzo czekałem na asfaltowy rajd. Testy nie przyniosły pozytywnych wyników ponieważ ustawienie samochodu nie było takie, na jakie liczyłem i nie pasowało mojemu stylowi jazdy, ale wiedziałem po prostu, że muszę się dostosować.


Zepsuty silnik na shakedownie


Niestety, od razu przyszedł zimny prysznic. Na shakedownie w czwartek silnik w mojej Fieście padł. W rezultacie dostałem 5 minut kary i to skończyło moją walkę o miejsce w generalce. Oczywiście mechanicy wykonali znakomitą robotę, wymieniając silnik (na używany). Zawód był wielki bo już w Finlandii mieliśmy problem z alternatorem, przez który nie ukończyliśmy rajdu, a w Polsce też były problemy z silnikiem.

Postanowiliśmy potestować na maksimum


W tym momencie, wiedząc, że nie powalczymy w klasyfikacji generalnej, zdecydowaliśmy się poświęcić ten rajd w całości na testowanie. Nie było sensu jechać 350 kilometrów powoli więc cisnęliśmy na maksa aby sprawdzić auto.

Zbita szyba - dobrze, ze były okulary


Dokonaliśmy pewnych zmian w ustawieniach, była pewna poprawa. W piątek popełniłem błąd, który kosztował mnie zbitą przednią szybę. Zawsze wozimy gogle w samochodzie więc w tych retro-goglach mogliśmy jechać i bardzo nam one pomogły. Przyspieszając w aucie czułem jednak spore turbulencje więc staraliśmy się tylko dojechać bez problemów na metę i to się udało.

Samochód był fatalny w środku zakrętów


Ogólnie, praca nad ustawieniami była interesująca, chociaż niektóre z rozwiązań sprawiły, że samochód był bardzo trudny w prowadzeniu w nawrotach i zakrętach i to spowodowało wiele błędów. Jednym z nich było uderzenie w cementowy blok, który otaczał drogę. Miałem ustawienia, które nie pozwalały mi hamować i skręcać samochodu i pojechał on prosto. Ale takie doświadczenia pomagają ci dowiedzieć się, w którym kierunku pracować. To jest to, co zespoły fabryczne robią podczas testów, gdy wiele osób pracuje z różnymi kierowcami.

Świetne rezultaty w niedzielę


Owoce pracy, którą wykonywaliśmy wcześniej, były widoczne w niedzielę, kiedy wyniki były świetne. Zachowanie mojej Fiesty było bardzo dobre i paradoksalnie, spisywała się również dobrze w winnicach, gdzie drogi są bardzo wąskie. Zwykle mam tam problemy, ale dzięki oponom Pirelli i dobremu balansowi, byłem w stanie jechać szybko. Zajęliśmy dwa piąte i dwa siódme miejsca i dowiedziałem się, jak ważne jest takie testowanie. Nie mogliśmy prosić o więcej. Teraz marzę o weekendzie bez problemów, rundzie Mistrzostw Świata, podczas której będziemy pracować bez zewnętrznych elementów przeszkadzających nam.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

15 komentarzy:

Jaro75 pisze...

Ja też o tym marzę Robertos i o tym abyś miał godne warunki pracy.

Anonimowy pisze...

i tego właśnie Wam życzę z całego serca.

Daniel Żurek pisze...

Będzie tylko lepiej. Powodzenia Robert i Maciek. Pozdrawiam Was i wszystkich waszych kibiców.

Daniel Żurek pisze...

Będzie tylko lepiej. Powodzenia Robert i Maciek. Pozdrawiam Was i wszystkich waszych kibiców.

Anonimowy pisze...

Właśnie tego powinniśmy Robertowi i Maćkowi życzyć. Nie samych zwycięstw, bo na to przyjdzie czas, tylko jazdy bez przygód i problemów. Jeśli to będą mieli zagwarantowane, pojawiają się i zwycięstwa.

Pozdrawiam, Krzysiek

BAMBITZU pisze...

trzymam za to kciuki

marcin wawrzyszyn pisze...

Fajne te Nasze Chlopaki....:-)...bedzie Git!

Anonimowy pisze...

Naprawdę głęboko wierzę, że to blog opisujący drogę MISTRZA ŚWIATA do KORONY LAUROWEJ. Zawsze wierny(choć zawsze w cieniu)wierny, mocno zaciskający kciuki kibic.
. . . ja.

Anonimowy pisze...

Kibicujmy Robertowi i Maćkowi na dobre i na złe! Życie to nie bajka - musimy być cierpliwi i wspierać naszą Załogę w każdej sytuacji. Każdy by chciał oglądać same sukcesy RK Team ale musimy być realistami i trzymać mocno kciuki aby ta kręta droga po najwyższe cele w końcu wszyła na prostą start/meta :)

Anonimowy pisze...

http://www.forum.subaru.pl/index.php?/topic/58520-robert-kubica-w-rajdach/page-1094

mogli chociaż źródło podać. Ty się urobiłeś tłumacząc a wszyscy mają w dupie.

Anonimowy pisze...

Kubica gola, Kubica gola hej heja ho.

Grzegorz Herda pisze...

Oby przed Francją udało się potestować i ustawić wszystko PRZED rajdem, mam nadzieję, że się to uda dzięki odpuszczeniu Australii.
Fajnie, że fiesta może się "paradoksalnie dobrze zachowywać", to świadczy, że zespół musi się jeszcze dużo nauczyć, żeby optymalnie wykorzystać auto - jest miejsce na postęp również w tej kwestii.

Anonimowy pisze...

Uśmiechnięty Robert to fajny widok. Mógłby zgolić brodę ale to mój pogląd na marketingowy wizerunek. Dołączam się do tych marzeń o bezproblemowym rajdzie. Bez dokonania zmian w aucie to chyba niemożliwe. Przeklęty brak kasy.

Anonimowy pisze...

wreszcie jakieś pozytywne słowa! Super Robert, wierzę w Ciebie, w końcu muszą przyjść dobre dni!

ksy69 pisze...

Jesteśmy z Wami bez względu na to co się dzieje. Każdy rajd to dla nas święto i koniec!!!!!!!Tak jak w F1 i WRC czekamy i wierzymy ,że będzie ostro.