Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 19 sierpnia 2015

Bez Roberta Kubicy w Rajdzie Australii!

Robert Kubica i Maciej Szczepaniak nie wystartują we wrześniowej rundzie WRC. Kubica nie zgłosił swojego udziału w tej imprezie. Niestety, nie wiemy jakie są oficjalne powody tej decyzji, ale należy spodziewać się, że chodzi o kwestie finansowo-organizacyjne. Będzie to drugi w tym sezonie rajd opuszczony przez Kubicę.


Kubicy i Szczepaniaka nie ma na ogłoszonej dziś liście zgłoszeń Rajdu. Widnieje na niej zaledwie 29 załóg, w tym 11 aut WRC. Start odpuścił sobie również m.in. Martin Prokop.


Pełną listę zgłoszeń zobaczycie TUTAJ.

Poprzednią imprezą był Rajd Argentyny - mimo że auto Kubicy było już na miejscu, to Polak nie zdecydował się na wzięcie w nim udziału. Rajd Australii to natomiast ostatnia runda WRC w tym roku rozgrywana poza Europą, na bardzo specyficznej szutrowej nawierzchni.

Należy się spodziewać, że w pozostałych rundach Kubica weźmie już udział.





Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

25 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Skąd wiesz?

Ireneusz Ciejka pisze...

Niech Robert napisze ile potrzebuje pieniędzy żeby pojechać w tej rundzie to zrobimy ściepe.

Anonimowy pisze...

Wstydźcie się Lotos i Grupa Azoty. Lepiej sponsorować kopaczy - partaczy.

Ciekawe czy RK nie żałuje, że w 20114 roku chciał być lojalny i został z nimi zamiast pójść do Citroena... Miałby auto godne jego umiejętności, spokojną głowę i mógłby się skupić tylko na jeździe i jak najlepszym przygotowaniu

karluum pisze...

Jak się ma JEDNO auto to taka decyzja nie dziwi. Braknie czasu na przygotowanie auta, a w przypadku przygody mogłoby go zabraknąć na przygotowanie do Francji.
Szkoda, ale za to będzie dużo testów przed Korsyką ;)

Anonimowy pisze...

cholera wie czego chcieli Ci z citroena, smutne to, wydaje mi się że w końcu Robert wróci na tor, może WRC dla fun-u jako dodatek, szkoda ale takie jest życie

Anonimowy pisze...

W sumie to 6 września (tydzień przed Rajdem Australii) jest Grand Prix Węgier... :-)

Anonimowy pisze...

*Grand Prix Włoch

Anonimowy pisze...

Witajcie. :) A według mnie może nie wrócić w tym roku. Od dłuższego czasu, zastanawiałem się czy Robert nie ogłosi decyzji o operacji ręki zaraz po zakończeniu Rajdu Niemiec. Haas F1 ogłosił, że prowadzi rozmowy z aż 10 kierowcami(doświadczonymi w Formule 1). Możemy zatem być świadkami powrotu. Według mnie Robert, o ile założyć, że wróci, powinien przez jeden sezon być kierowcą testowym, żeby przyzwyczaić się do nowej technologii i działania bolidu Formuły 1. :)

Anonimowy pisze...

Chyba rajd Austaralii powinien wyleciec z kalendarza, skoro co roku wystepuje tam mniej niz 30 samochodow, to chyba jasno kierowcy daja do zrozumienia, ze poprostu im sie tam nie oplaca jezdzic, pojawiaja sie tam tylko zespoly fabryczne i lokalni kierowcy. Chyba pierwszy raz w tym roku jest mniej samochodow wrc 2 w stawce niz wrc, a to dziwne co pokazuje rajd polski gdzie bylo w wrc 2 o ile dobrze pamietam ponad 30 aut

Paweł pisze...

Wydaje się ze to może być czas na podjęcie decyzji co dalej i jak napisał @ karluum kwestia bezpieczeństwa startu we Francji w przypadku przygody jak w Finlandii

Anonimowy pisze...

to jest długa podróż dla auta w obie strony, teraz specyfikacja asfaltowa, przestawić na szutry i odpowiednio ustawić i znowu przebudowywać na asfalty? nie znamy budżetu, z pewnością to przemyślana decyzja, gdyby były warunki na pewno by pojechał
przed nami 3 asfalty (na prawie 3) i z tego trzeba się cieszyć

Ireneusz Ciejka pisze...

Robert w końcówce sezonu będzie musiał pokazać na co go stać i jestem pewien, że któryś z fabrycznych zespołów będzie o niego zabiegał. Nie widzę innego obrotu sytuacji. Do F1 raczej już nie wróci i nie ma się co łudzić mimo tego, że nie jeden chciałby go widzieć w bolidzie.

Anonimowy pisze...

Witam,

to nie jest jakas wielka sensacja(jesli sie zna realia).
Finanse i mozna by powiedziec "wiele spraw sie w koncu wyjasnilo "
:)
Wbrew pozorom Robert to realista,pasja to jedno ale realia to drugie.
Miejmy nadzieje,ze w koncu decyzja Roberta okaze sie "trafna"
Robert to tak naprawde kierowca wyscigowy z krwi i kosci,a rajdowanie to bylo (i jest) wyzwanie dla Roberta.....
Who knows ,jak mawia czesto Daniele Morelli

:)

:)

marcin centkowski pisze...

centek 80, problemm napewno jest budzet ale Robert ma ciezki orzech do zgryzienia co do dalszej kariery,jezeli faktycznie ktorys z fabrycznych go pozyska to trza czekac do konca sezonu czyli rowno z kalendarzem F1 praktycznie,co do powrotu do F1 szczerze watpie,Robert kiedys mowil ze operacja spowoduje kolejna rehabilitacje i sezon 2016 masz z bani,zrzucic wg to nie klopot ale po operacji niby rzekomo poprawiajacej mobilnosc przedramiena to dluzszzy okres,rehabilitacje godz w symulatorach i pod koniec 2016 przesiadki w bolid na testowanie ciala

marcin centkowski pisze...

brak funduszy i tyle

Anonimowy pisze...

Dajcie spokój z tym F1 i operacją. RK kiedyś jasno powiedział, że obecnie jedni mówią, że nic więcej się nie da zrobić, a inni że jeszcze coś można poprawić. Wniosek - gwarancji poprawy nie ma, a ryzyko popsucia duże. Zakładając jednak, że coś nowego się pojawiło i szanse na poprawę są duże, powiedzmy 80%+, to RK nie oszukujmy się w tym roku kończy 31 lat. Operacja plus rehabilitacja, a jaki jest obecnie stan przedramienia każdy widzi, to nie będą 2 tygodnie tylko zapewne kilka ciężkich miesięcy, na odzyskanie pełnego możliwego zakresy mobilności i siły. Nie można wykluczyć kolejnych zabiegów oczyszczania zrostów itd i nagle leci cały 2016 i RK kończy 32 lata. Nagle okazuje się że facet od 7 lat nie siedzący za sterami bolidu ma wracać do F1? Ja rozumiem, talent i w ogóle, no ale wiek i kontuzje zrobiły i zrobią swoje. Na operację, dla siebie, na starsze lata przyjdzie pewnie pora, ale póki co niech robi na co się zdecydował i niech przynajmniej wygra kila rajdów, bo tak realnie z MŚ może być różnie.

gmbs

Anonimowy pisze...

Nie tak dawno ktoś tu napisał obrazowo, że ręka Roberta w części jest bez mięśni i to jest przyczyną słabej manipulacji. Niby zgoda. Tylko dlaczego potrafił kręcić wystarczająco dobrze kierownicą i zmieniać biegi w WRC2 jadąc po tych samych trasach co w WRC? Nie oszukujmy się. Zaczęto go stopniowo wymiksowywać od dostępu do kasy, a ludzi urabiać niepozytywnie. Paskudnie się zachowują. Brakuje słów. Dzięki Robertowi LOTOS jest zauważalny w świecie, a do Polski wróciło WRC. Czego jeszcze można chcieć od jednego kierowcy?

Anonimowy pisze...

Ja za to jestem pewien, ze Robert pojedzie dodatkowy rajd przed Korsyka, poprostu Robert posiadajac jeden samochod nie chce ryzykowac ze ominie go Francja, a punkty nie sa az tak bardzo potrzebne, zeby nie mogl sobie odpuscic jednego rajdu z cyklu WRC

Anonimowy pisze...

Przestancie z f1 -facet ma praktycznie bezwladna dlon i obrecz barkowa (kto widzial live to wie) niebywale jest ze jest w stanie utrzymac wrc na drodze i byc w czolowce jezeli chodzi o czasy-to jest niebywale-do Australii nie jedzie bo brak zaplecza, drugiego auta i kasy od sponsorow ktorzy nie widza marketingowego echa za oceanem i tyle-po prostu zycie i nic wiecej.

Anonimowy pisze...

"Dzięki Robertowi LOTOS jest zauważalny w świecie"

Czy Lotosowi jest do czegos potrzebna zauwazalnosc na swiecie?

Anonimowy pisze...

@Anonim 19 sierpnia 2015 19:47
Ale z tą obręczą barkową to żeś chyba trochę się pomylił, to jest jedyne co on ma sprawne. Ta ręką można powiedzieć od łokcia w dół jest prawie pozbawiona sprawności, a dłoń ma tylko częściową i to dość słabą chwytliwość. Resztą się zgadza, pełen podziw za to co wyrabia jedną ręką.

kowal pisze...

Weeeź ci "kopacze" są na pierwszym miejscu w grupie przed mistrzami świata, z którymi wygrali 2:0 ostatnio

kowal pisze...

Weeeź ci "kopacze" są na pierwszym miejscu w grupie przed mistrzami świata, z którymi wygrali 2:0 ostatnio

Anonimowy pisze...

Myślę, że przyczyna rezygnacji ze startu jest bardzo prozaiczna - po prostu Rajdu Australii w przyszłym sezonie nie będzie w kalendarzu (gdyż zastąpią go Chiny) więc po co wydawać pieniądze na wycieczkę, która w perspektywie przyszłego sezonu nie będzie potrzebna...Lepiej wydać na 3 dni testów przed Francją ;)

Anonimowy pisze...

"Ja za to jestem pewien, ze Robert pojedzie dodatkowy rajd przed Korsyka"
on mówi, że nie pojedzie a ty jesteś pewien, że pojedzie - weź się ogarnij chłopie bo robi się tu jakieś kółko różańcowe...