Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 14 lipca 2015

Kubica ma oferty z wyścigów, decyzja do końca sierpnia? [Aktualizacja sobota - Kubica kibicem]

Na łamach Autosportu ukazał się tekst dotyczący przyszłości Roberta Kubicy. Do końca sierpnia Polak powinien podjąć decyzję, czy zostaje na przyszły rok w rajdach. Kubica ma atrakcyjne oferty powrotu do wyścigów.



Już na konferencji prasowej przed Rajdem Polski, Kubica mówił: "Musimy zacząć już myśleć o przyszłym sezonie, nie chcę być w takiej sytuacji jak teraz za rok. Musimy usiąść i zobaczyć, jakie możliwości są dostępne" - powiedział wtedy Robert.

Zapytany przez Autosport koordynator Roberta Kubicy, Marcin Czachorski mówi, że na stole jest wiele opcji: "Mamy kilka propozycji, które musimy rozważyć na przyszły rok. Są tu również bardzo interesujące propozycje dotyczące powrotu do wyścigów. Robert ma rację, że musimy podjąć szybką decyzję dotyczącą tego, co robić w przyszłym roku. Myślę, że czas mamy do końca sierpnia."

Kubica wielokrotnie przyznawał, że nadal czuje się kierowcą wyścigowym, choć ostatnio zdradzał również, że jego jazda jest coraz bardziej rajdowa.

Wydaje mi się, że powrót do wyścigów jest mało prawdopodobny, szczególnie biorąc pod uwagę zaangażowanie Roberta w WRC i jego liczne wypowiedzi, mówiące o konieczności zbierania doświadczenia. Wszystko jak widać jest jeszcze możliwe, a wiele będzie zależało od opcji pozostania w rajdach i ewentualnego zainteresowania ze strony zespołów fabrycznych.

Aktualizacja środa

Garść informacji z WRC:

- Miejsce Latvali bezpieczne - więcej o tym TUTAJ

- Liczna stawka w Finlandii - więcej o tym TUTAJ

- Zobaczcie grę WRC 5 - więcej o tym TUTAJ

- Citroen żałuje braku testów przed Polską - więcej o tym TUTAJ

- Yves Matton krytukuje Krisa Meeke - więcej o tym TUTAJ.

- M-Sport pojedzie z nowym zawieszeniem - więcej o tym TUTAJ.

- Mikko Hirvonen pojedzie w Rajdzie Dakar - więcej o tym TUTAJ.

Aktualizacja sobota

Robert Kubica był widzem na Rally di Casentino, które wygrał w ubiegłym roku. W rajdzie tym startuje m.in. Lorenzo Bertelli. Poniżej można zobaczyć film, w którym są ujęcia z Robertem.


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

66 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Tylko poważna propozycja z F1 zmieniłaby, moim zdaniem, plany RK.
A taka, przy obecnych ograniczeniach, nie jest możliwa.
Szkoda czasu na wyścigowe spekulacje.
Co innego opcje RK w fabrycznym teamie WRC :)

Serdecznie pozdrawiam wszystkich RK-fanów
Darek

Mateusz Cieślicki pisze...

Zarąbiste są takie tytuły "Kubica może odejść z rajdów". Pewnie że może. Tak jak zjeść kanapkę czy polecieć w kosmos. Wszystko jest możliwe :)

RK TEAM f1 pisze...

Tam gdzie jest miejsce Roberta to jest F1 i nie obchodzi mnie żadne hejty że już jego czas minął...Ja wciąż wierze w jego powrót do F1 nawet gdybym miał być jedyny w naszym pieknym kraju

grzegorz barczyk pisze...

Robert nie przejdzie do F1 nawet jak by miał propozycję od Ferrari powód ograniczenia
Ja go widzę w Toyocie WRC

untrusted pisze...

"atrakcyjne oferty powrotu do wyścigów"?
czy oferta z DTM albo WTCC (bo chyba nie chodzi o Formula E) może być dla Roberta atrakcyjna? nawet jesli ktoś mu oferuje €1mln..
czy Robert mieści sie w kokpicie Formula E :>

Jaro75 pisze...

Odgrzewane kotlety ten temat.Co roku będą takie spekulacje.
Choć kolejny raz spytam co niby może być atrakcyjniejszego dla Robsa jak rajdy.Odpowiedź jest prosta ale te temat leży.

Anonimowy pisze...

Szczerze? Kocham rajdy i cieszy mnie serce gdy mogę obserwować Roberta w WRC, ale nikt w tym przeklętym WRC nie chce mu pomóc w żaden sposób więc mimo iż serce mówi rajdy to ze zdroworozsądkowego punktu widzenia powinna być prosta, wysoka jak tylko się da seria wyścigowa i ew. dla rozrywki jakiś start wypożyczonym aucie w rajdzie jeśli zbierze się sponsorów. Nie chciał bym tego ale Robert też powinien myśleć o przyszłości, a finansowo Rajdy mu jej nie zapewnią, wręcz jeszcze wymagają od niego wydawania oszczędności. Choć Robert to ambitna bestia i mam wrażenie że im bardziej ma pod górę tym bardziej jego determinacja rośnie.

Anonimowy pisze...

Moim zdaniem zaczyna sie walka o przyszly sezon w WRC. Serial WRC potrzebuje Roberta, bo poza Ogierem jest chyba najbardziej rozpoznawalnym zawodnikiem tej serii. Ilu ludzi kojarzy Ostberga, czy chocby Neuvilla'a? Tylko fani WRC.
A Kubica jest rozpoznawalny wszedzie - chyba zaczyna sie gra o angaz do fabryki. Podobno Latvalla jest na wylocie :)

rolen

Anonimowy pisze...

Znawcą nie jestem, ale wydaje mi się, że wypowiedź pana Marcina Czachorskiego może być specjalnym zabiegiem marketingowym na zasadzie: Słuchajcie " fabryki " Kubica ma bardzo intratne propozycje, ostatnia szansa aby się zgłaszać jeśli jesteście zainteresowani... Słyszycie!? Citroen, M-Sport, VW, Hyundai !?
Taka myśl przeszła mi przez głowę...
Pozdrawiam
Piotrek

OZi pisze...

Tylko WRC !

Wyścigi na emeryturze ;p

FORZA RK i MS!

Marcin J pisze...

Kocham rajdy :)

Mysle ze jest kilku zawodnikow ktorzy zakoncza kariere. Matton z DS nie jest w dobrej pozycji. I tak jak lubie Krissa Meeke, tak mysle ze jest w tarapatach i pan Matton moze nie przedluzyc umowy. W Hyundaiu za to Dani Sordo chodzi, ale nie do konca. W VW Jari Matti ma powazne problemy. Mysle ze to jak bedzie jezdzl do konca roku, zawazy na tym gdzie Jarri bedzie za rok. Jak widac, kolega Hirvonen chyba cieszy sie ze nie siedzi juz w WRC. Tanak atakuje. A Evans jakos tak slabiej. Pozostaje pytanie - w jaki sposob beda oceniac Roberta. Jesli utrzyma skutecznosc (na co mocno licze) to moze zacznie sie licytowanie.

Anonimowy pisze...

U Roberta przed Rajdem Polski zauważyłem zmianę jeśli chodzi o podejście do kibiców. Kiedyś prawie nigdy nie mówił nic specjalnego o nas. A tu nagle że pozdrawia, że są ważni, że jest nas tak dużo, i podchodzi chętnie, robi zdjęcia, rozdaje autografy i uśmiechy na lewo i prawo. Kiedyś tak było jak miał akurat dobry humor, często uciekał. Mam wrażenie że ktoś z działu PR w Lotosie wyegzekwował to w końcu od Niego. Teraz dochodzi jeszcze gadka o ofertach na stole, więc układa mi się to w negocjacje na temat większego wsparcia na przyszły sezon. Na zasadzie, jestem bardziej dostępny dla kibiców, mam z nimi większy kontakt niż poza samym jeżdżeniem autem z logiem sponsora, efekt jest dużo lepszy więc dajcie więcej kasy bo w takiej sytuacji jak jest teraz z czołówką walczy się ciężko. Mam propozycję z fabryki ale wolałbym dalej z Wami współpracować, jak myślicie moze jest coś w tym?

Iti pisze...

Tez tak pomyslalem:)

Anonimowy pisze...

Myślę, że jazda Tanaka w ostatnim rajdzie dała kubicy dużo do myślenia. Ott Tanak ma może z 10 rajdów więcej w samochodzie WRC w MŚ.

Jaro75 pisze...

Myślę że jazda Roberta na Monte dała Tanakowi dużo do myślenia. Myśle że Robert na szutrze będzie tak jeździł a Tanak na asfalcie nigdy.

Anonimowy pisze...

Witam,

klasyka "slabego wywierania nacisku na dotychczasowych partnerow Roberta w Polsce "
Kolejne juz "mityczne" oferty na starty w wyscigach :)
A prawda jest taka ,ze powoli brakuje srodkow na pelny tegoroczny seznon rajdowy.
Robert powiedzial A i teraz stoi w rozkorku chcialby troszke tu i troszke tam.
Prosze tylko nie sugerowac sie wypowiedziami "grzecznosciowymi" na temat Roberta przez szefow Teamow Fabrycznych :)
Na Fabryczny Team Robert nie ma obecnie szans i nie chodzi tu o szybkosc.
Niestety jest pare innych "obiektywnych" przeszkod.
Szkoda,ze to wszytsko obecnie tak sie toczy u Roberta.
Jednak Robert ostatnimi laty nie ma "nosa" do podejmowania trafnych decyzji... tak samo w rajdach jak i w wysciagach.
Sama szybkosc to nie wszystko.
A czego jak czego, jej Robertowi odebrac nie mozna.
On ja poprostu ma w genach.
Niestety to wszytsko jest o wiele bardziej skomplikowane....



Jaro75 pisze...

Ale trzeba być uczciwym nie zapatrzonym we własną dupę i przyznać Tanakowi spory talent na szuter co pokazywał już wcześniej. A jak potoczy się kariera? Czas pokaże.

Marcin J pisze...

14 lipca 2015 17:28

No nie do konca. Tanak jest podopiecznym Markko Martina i w rajdach jezdzi od 2008 roku. Od 2011 roku siedzi za sterami wurcow. Wiec nie.

14 lipca 2015 17:14
Tu nawet nie chodzi wg mnei o PR z Lotosu czy GA. Mysle ze po prostu jesli ktos siedzi w tych autach, to moze sie wycofywac z zycia, zapominac wrecz ze obok sa ludzie ktorzy trzymaja za niego kciuki. A jesli dodatkowo cos sie nie udaje to sorry - jak mi cos sie nie uda to mam ochote schowac sie i przeczekac. A bylo tych sytuacji w ciagu dwoch lat bardzo duzo u RK.

14 lipca 2015 18:16
Ale w tym sek ze ty nie wiesz, ani ja nie wiem jaka jest prawda. Wszystkie poprzednie oferty potwierdzily sie, wiec nie sa mityczne. Troszke tu i troszke tam - wcale sie nie dziwie - widac jakie to trudne. Ale ta trudnosc moze pomoc wlasnie. Pozostaje uzbrojenie przedsiewziecia w kase - nie mozna wszystkiego finansowac samemu, partnerzy sa potrzebni. Mysle ze partnerzy mogli zakonczyc wspolprace juz rok temu, ale jak widac, zalezy im na wspolpracy. A jak na przekur - w tym roku jest na prawde lepiej z jazda, wpadek jest mniej, tylko te awarie - nic nie poradzisz.

Anonimowy pisze...

@RK TEAM f1 napisał:
„Tam gdzie jest miejsce Roberta to jest F1 i nie obchodzi mnie żadne hejty że już jego czas minął...Ja wciąż wierze w jego powrót do F1”
Widzę, że ciągle się ludzie napalają na powrót Kubicy do F1. :) Z „niedziałającą” ręką (i łokciem „ze zmniejszonym zakresem”) jest to niemożliwe. Kubica w ostatnim wywiadzie dla „sokolim okiem” tak się wypowiedział o tym jak teraz się czuje w bolidzie (symulatorze): „Oczywiście teraz mam pewne ograniczenia i automatycznie mnie to bardziej wkurza, bo wiem, jak jeździłem przedtem na torze, bez tych ograniczeń.”

@rolen napisał:
„...chyba zaczyna sie gra o angaz do fabryki”
@Marcin J napisał:
„Jesli utrzyma skutecznosc (na co mocno licze) to moze zacznie sie licytowanie.”
@Anonimowy z 17:14 napisał:
„Mam propozycję z fabryki ale wolałbym dalej z Wami współpracować, jak myślicie moze jest coś w tym?”
Mili Panowie, przypominam to, co parę dni temu Robert mówił o fabrycznych zespołach w WRC do Sokoła:
„Umówmy się, że z moimi wpadkami to żaden zespół fabryczny mnie nie zatrudni! Bądźmy tutaj realistami. :)”

I proszę mojego komentarza nie traktować jako hejt, tylko przypomnienie wypowiedzi Roberta. :)
Pozdrawiam.
Observator.
P.S. Wywiad z Robertem ze strony: http://sokolimokiem.com/kubica-brakuje-mi-f1-trudno-takie-zycie/

Anonimowy pisze...

Kasa rządzi i nie ma co sie oszukiwac . RK dla WRC to pieniądze i szare eminencje zrobią wszystko, żeby go tam zatrzymać. Zespół fabryczny się na pewno znajdzie, bo "przepowiednia Gronholma" musi się ziścić.

Anonimowy pisze...

Ty tak na serio? Mocarza zapodales? :)))

Pawel Piotr pisze...

Powiem tak... Może zagranie pokerowe.. ide do wyścigów... jeśli ktoś z fabrycznych się waha to podejmujcie decyzje i bierzcie mnie... tylko że moje zdanie jest takie, nikt z fabrycznych nie weźmie pod skrzydła kubicy z ograniczeniami.. żal to mówić... ale to są 100% profesjonalne teamy i nikt nie zdecyduje się by... jakiś rajd przekreśliła sprawa niesprawnej ręki.. Teamy których budżet wynosi naprawde spore pieniadze nie mogą se na takie pomyłki pozwalać.. Zastanawia mnie tylko, gdzie bardziej ograniczenia Roberta przeskadzaja.. w Rajdach czy Wyscigach.

Anonimowy pisze...

Blogger Jaro75 pisze...

Myślę że jazda Roberta na Monte dała Tanakowi dużo do myślenia. Myśle że Robert na szutrze będzie tak jeździł a Tanak na asfalcie nigdy.

14 lipca 2015 18:03

Problem w tym, że rajdów asfaltowych jest tylko 4, z czego na Monte bywa śnieg, a połowa Hiszpanii jesr szutrowa. Zostają więc dwie "czyste" asfaltowe rajdy.

Lux Perpetua pisze...

Kubica ma znacznie mniej przygód w rajdach w tym roku, szybkość też poprawił na szutrach, śniegu i w Monte Carlo. Ale ciągle mało punktów, pół sezonu przed nami. Będę się bawił w spekulacje, ale na koniec sezonu, bo wszystko może się jeszcze zdarzyć.

Jaro75 pisze...

14 lipca 2015 23:01

Masz rację.Ale wiesz o co mi chodziło.I trzeba pamiętać że Tanak o wiele dłużej i tylko w rajdy się bawi.

Anonimowy pisze...

Mam nadzieję, że uda mu się poprawić sytuację finansową, by zostać przy obecnym rozwoju. W świecie sporu motorowego najwyższe rangą są F1 i WRC. Robert jest za dobry, by tkwić w pomniejszych widowiskach. I jak odejdzie, to do góry będą skakać ci, którym sponsoring Roberta odjął kasę, i nie mogą dalej uprawiać swego sportu. Moim zdaniem Robert wprowadził ożywienie do WRC. Nie wspomnę o naszych wzruszeniach, gdy mu dobrze wyjdzie oes.

Anonimowy pisze...

Mam pytanie do Pana Redaktora:

Czy Pan naprawdę ma czytelników tego bloga za idiotów?
To że ktoś gdzieś napisał że Kubica podejmie decyzję co do przyszłości do końca sierpnia, nie oznacza że Pan musi powielać takie bzdury.

Po co odgrzewać co roku tego samego kotleta? Naprawdę lepiej nie dodawać żadnego wpisu niż pisać takie farmazony.

Gdyby ktoś jeszcze nie rozumiał to napiszę wielkimi literami:

KUBICA JUŻ W 2012 ROKU, POSTAWIŁ WSZYSTKO NA KARIERĘ W WRC.
I ANI W PRZYSZŁYM, ANI W KOLEJNYM ROKU ANI ZA 5 LAT NIC SIĘ W TEJ MATERII NIE ZMIENI.
DLA KUBICY WYŚCIGI TO TYLKO FORMUŁA 1. WSZYSTKO CO JEŻDZI "NIŻEJ", TO DLA NIEGO DEGRADACJA.
TYLKO WRC MOŻE BYĆ WYZWANIEM.

Naprawdę tak trudno to zrozumieć?
Wystarczy słuchać i czytać ze zrozumieniem to co Kubica mówi w wywiadach.

A do Fanów Roberta mam pytanie?
Naprawdę chcielibyście widzieć Kubicę w aucie z dachem na torze?
W jakimś DMTM albo co gorsza WTCC?

Przecież to nie te prędkości nie te odczucia wizualne.
WRC przy takich wyścigach to kosmos.
I wyobraźcie sobie że mówię to jako fan wyścigów( ale nie aut z dachem) a nie WRC.

Pozdrawiam
Hubert

Jaro75 pisze...

Ufff...

Marek Wójcik pisze...

@Hubert
Po co się tak żołądkować?
Mateusz jako dziennikarz stara się dostarczyć wszelkich (nawej tych najmniej prawdopodobnych) informacji dotyczących Roberta. Gdyby tego "newsa" rodem z sezonu ogórkowego nie opublikował - zaraz w komentarzach byłyby linki lub pretensje, że takiej "bomby" nie zamieścił...
I tak źle - i tak niedobrze...
Wrzućmy na luz...
Każdy ma na tyle wrodzonej inteligencji, że da radę odróżnić newsa od kabana.

Mateusz Cieślicki pisze...

THX Marek :)

Seweryn F1 pisze...

Anonimowy 18.16

Jak to Robert nie miał nosa do F1? przecież tam wszystko szło w bardzo dobrym kierunku. BMW - PP i wygrana GP, następnie kiedy kontrakt się skończył podpisał go z Renault - jak jeździł widzieliśmy - pięknie i potem Lotus który zbudował auto pod Roberta które było świetne niestety dwaj super ciency panowie nie potrafili wykorzystać do końca potencjału i to auto "popsuli". No i nie zapominajmy o wstępnej umowie z Ferrari, które potwierdziło, że kontrakt z Roberta był podpisany. Jak więc chłopie możesz pisać o braku nosa w F1! idealna historia naszego kierowcy!!!

Anonimowy pisze...

Ktoś to czyta tego bloga da radę zauważyć, że jego autorzy jeśli już zamieszczają informacje to sprawdzone, chyba, że są to doniesienia jeszcze nie pewne to zazwyczaj jest wzmianka, żeby się nie napalać. Ale to trzeba czytać ze zrozumieniem. Poza tym jeśli są zamieszczane informacje znalezione w innych źródłach, to nie są to źródła pokroju sportowefakty.pl, tylko rzetelne pisma i serwisy. To tak moim zdaniem.

A czy te doniesienia są tylko zagrywką marketingową czy poważnymi propozycjami, to już jest sprawa Roberta i osób z nim współpracujących. My poczekajmy do końca sierpnia, zobaczymy co się wydarzy ( tak wiem, też nie lubię czekać aż Robert zabierze głos :D )

Pozdrawiam, Krzysiek.

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 14.07. 18:16,

co do "mitycznych ofert", to pozwolę sobie przypomnieć doniesienia poważnych zachodnich źródeł, po wycofaniu się Roberta z rajdu bodajże Argentyny, o natychmiastowych propozycjach z różnych serii wyścigowych. Wystarczyło, że Robert wycofał się z JEDNEGO rajdu, a już wielu chciało go skusić do swoich zespołów, sądząc, że wycofał się z WRC na stałe. Jest więc oczywiste, że Robert jest dla wielu łakomym kąskiem i otrzymuje różne oferty.

o

pio&aga pisze...

Hubert zdaje się wiedzieć o wszystkich planach Roberta lepiej od samego Roberta.
Wiadomo, że Robert raczej nie pakuje się w to co nie ma sensu, ale nie zapominajmy, że wiele razy w tych pierwszych latach traktował swoje wszystkie poczynania jako rehabilitację. Nie tylko on wierzy w to co, że silne zaangażowanie umysłu np. przy kręceniu kółkiem przyspiesza odnowienie tkanek i nerwów. Może on dalej wierzy to, i że kiedyś wróci do F1, mimo to, że ostatnio jak nigdy skupia się na wynikach w rajdach i wyraźnie o tym mówi.

Tak czy inaczej raczej wydaje się, że Robert planuje zostać w WRC, a na F1 machnął z żalem ręką.

Anonimowy pisze...

Te wypowiedzi to jakaś dzika składanka różnych cytatów mająca sugerować, że już za niedługo będą jakieś decyzje. Moim zdaniem nie będzie żadnej decyzji do końca sierpia i nie ma co się nastawiać na coś co dopiero na jesień/zimę będzie się wyjaśniało.

Pozdrawiam,
Mariusz

Anonimowy pisze...

Jak zwykle ewentualne decyzje poznamy w styczniu...

OZi pisze...

„Jedno jest pewne: jeśli w nadchodzącym roku pojadę w Mistrzostwach Świata, to na pewno nie we własnym teamie” Robert Kubica


Źródło: rallye-magazin

Jaro75 pisze...

OZi .

Gdzie tak powiedział ?

pko24 pisze...

@ ozi
gdzie? bo nie widze ani na www ani na facebook..
dziękuję

Anonimowy pisze...

@pko24:

"2014 saßen Kubica und Szczepaniak in einem Fiesta RS WRC, der von M-Sport eingesetzt wurde. Seit Beginn der Saison versuchen es die Polen mit einem eigenen Team – und stoßen auf die gleichen Schwierigkeiten, mit denen einst auch Petter Solberg zu kämpfen hatte. „So viel steht fest: Wenn ich im kommenden Jahr wieder in der Rallye-WM fahre, dann sicher nicht noch einmal mit einem eigenen Team“, stöhnt der ehemalige Formel 1-Mann."

http://www.rallye-magazin.de/wm/nachrichten/artikel/d/2015/07/04/maciej-szcepaniak-der-unbekannte-held/ ( na samym dole ).

Pozdrawiam, Krzysiek

kargul102 pisze...

A propo czy Kubica jest tak potrzebny dla WRC jak my byśmy chcieli niestety NIE wystarczy spojrzeć na historię Colina .Musi znaleźć mocnego sponsora do zespołu fabrycznego ale to on musi sobie kupić tam miejsce innej drogi NIET

Anonimowy pisze...

kargul,
Kubica powiedział przecież, że z jego wpadkami żaden fabryczny zespół go nie zatrudni i żeby być realistami w tej kwestii. Więc jak ma kupić sobie miejsce?

Anonimowy pisze...

Kanapkę tak ale bez masla.

Anonimowy pisze...

Widzieliscie to https://www.youtube.com/watch?v=XzvuDpG2JFE nowy podobny do cytryny , nawet ryczy podobnie :)

kargul102 pisze...

Kupuje się miejsce zwyczajnie za dziengi placisz i m sport czy cytroen z wielką przyjemnością podstawią auto .Tak wiem nie jest to wóz najszybszy ale najszybszym to każdy glupi potrafi

Anonimowy pisze...

Czyli to co było w 2014 roku i strasznie mu to nie pasowało, bo aż probuje ze swoim zespołem. Czyli, że Robert już nie ma innej drogi i to już koniec?

marian burzak pisze...

kargul, kupuje się auto z serwisem, a nie miejsce w teamie!
Gdyby było tak, jak - zdaje się - myślisz, WRC w krótkim czasie stałby się co najwyżej cyrkiem na kółkach
Kiedyś płacono za Pietrowa - z jakim skutkiem? wiadomo...

Tak w ogóle, jeżeli Robert powiedział-nie-powiedział coś w sensie braku wystarczających kwalifikacji - toby znaczyło, że tylko cudem mógłby się znaleźć w Hyundai-u, a tak przecież nie jest

Anonimowy pisze...

Każdy zespół liczy na potężny sponsoring z Polski, dużego kraju z dużymi firmami, gdzie Kubica jest wciąż mega gwiazdą. Szkoda, że Sołowow nie wszedł w Kubicę - widocznie zazdrosny.

Anonimowy pisze...

"Kubicy pękła guma, ale dokończył"
"Szkoda, że Sołowow nie wszedł w Kubicę"

;)

Anonimowy pisze...

Niestety w nocy w wieku 25 lat zmarł Jules Bianchi-kierowca F1 przegrał długą walkę o życie:-/ R.I.P J.B

Anonimowy pisze...


Chłopak zmarł przez głupotę jednego durnia, który puścił wyścig kiedy traktor stał jeszcze w miejscu niedozwolonym. Mam nadzieję że rodzina wytoczy proces tym nieudacznikom(

Anonimowy pisze...

Żeby zjeść kanapke wcale nie musi być maslo

Anonimowy pisze...

Zycia mu to raczej nie zwroci...

Anonimowy pisze...

Dobrze słyszeć, że są atrakcyjne oferty z wyścigów, bo osobiście wymiotować mi się chce gdy widzę to kiczowate WRC i zwycięstwa francuskiego półgłówka.

Wracając do wyścigów. Wydaje się całkiem prawdopodobne, że propozycje z wyścigów pochodzą z Formuły E bądź z F1. Każda inna seria do - jak ktoś wspomniał - dla Kubicy degradacja, więc tego się na pewno nie chwyci.

Z chęcią zobaczę Roberta w Formule E, ale logicznie rzecz biorąc Robert może cieszyć się zainteresowaniem Haas F1. Poszukują kierowcy doświadczonego, a jak sami przyznali, na ich liście jest ich ok. 10. Aktualnie w stawce jest może 8 rzeczywiście doświadczonych kierowców, chociaż większość z nich ma kontrakty na 2016. Wiele więc wskazuje na to, że Kubica może być jednym z nich. Jeżeli więc Robert pogodzi się z mniejszą mobilnością ramienia i trudnościami na torach pokroju Monako ale zdecyduje się postawić przed sobą wyzwanie i jeszcze raz spróbować F1, to właśnie to zrobi.

To idealny scenariusz.

marian burzak pisze...

nie ma idealnych scenariuszy, szczególnie dla Roberta - czas okaże jakie będą wybory i co z tego wyniknie

Anonimowy pisze...

Od tego ostatniego oesu w Rajdzie Polski nie daje mi spokoju kapeć, którego złapał. Nikt się na nic nie nadział. Czy to był gwóźdź? Uważam, że odejście Roberta z WRC spowoduje, że Rajd Polski za dwa lata znów będzie miał wymiar krajowy. Nasz światek motorowy się ucieszy, bo wróci kasa, którą dzisiaj im odbiera Kubica. I prawdę powiedziawszy wszyscy będą czuli niedosyt.

Anonimowy pisze...

Skończmy może z dywagacjami na temat przyszłości w F1. Robert nie ma aktualnie superlicencji. Jeśli nie zmienią się zasady to, nie zdobędzie jej na rok 2016. A gdyby chciał ja zdobyć na 2017 rok to musiałby wygrać wcześniej mistrzostwo w niższej serii wyścigowej np GP2 albo FIA F3. Liczą się tylko trzy ostatnie lata które Robert spędził w rajdach, więc ma 0 punktów na licencji. Także na najbliższą przyszłość pozostają tylko rajdy albo jedna z peryferyjnych serii wyścigowych.

Krzysiek

Anonimowy pisze...

Brawo dla anonimowego z 8 lipca 13:15. Naprawde brawo ziomus bo ja tez tak uwazam fantastyczny ogier jest nikim przy robercie. A co do ciebie Krzysiek to mylisz sie bo kimi raikonen tez nie mial punktow na licencji a wrocil prosto do formuly jeden. Ale widze ze jestes kolejnym po autorze bloga ktoremu powrot Roberta do F1 jest nie podrodze.

Anonimowy pisze...

Brawo dla anonimowego z 8 lipca 13:15. Naprawde brawo ziomus bo ja tez tak uwazam fantastyczny ogier jest nikim przy robercie. A co do ciebie Krzysiek to mylisz sie bo kimi raikonen tez nie mial punktow na licencji a wrocil prosto do formuly jeden. Ale widze ze jestes kolejnym po autorze bloga ktoremu powrot Roberta do F1 jest nie podrodze.

Anonimowy pisze...

ale masakra nt. scenariuszy powrotu RK do f1 - star wars przy tym to pestka biorac pod uwagę poziom fikcji. Cieszmy się z RK , ze przezyl wypadek [i tutaj pewnie wyczerpal caly zapas szczęścia na pare lat, którego teraz trochę mu brakuje] i ze może dalej realizować swoja pasje scigania się - tym razem w serii WRC.

Anonimowy pisze...

Kiedy Kimi wracał przepisy były inne. Wtedy wystarczyło przejechać 300km samochodem F1 który jest nie starszy niż 3 lata. Zapomnijmy o F1 i kibicujmy Robertowi w WRC bo ma tu prawdziwą szansę zapisać się w historii motorsportu.

Krzysiek

Anonimowy pisze...

A ja po prostu chciałbym żeby dla nas kibiców spróbował pojechać w F1...po prostu spróbował..nie w symulatorze ale na torze i wtedy podjął decyzję...

Anonimowy pisze...

Po co próbować skoro przepisy nie pozwolą mu wystartować w najbliższych latach? Ktoś na taki test musiałby wyłożyć grube pieniądze. Lepiej je zainwestować w WRC.

Jakub Hejnar pisze...

A czemu nikt nie mówi o seri WEC z toyota i rajdy jako trzeci kierowca yarisem dla mnie to by było ukoronowanie.
Robert na torze i na oesach a może jeden wygrany rajd i 24lemans w jednym roku tego bodaj nikt nie dokonał.
Toyota ponoć ma na ten rok ambitne plany na WEC z nowym lmp1 i ten projekt rajdowy dla mnie to powinien być target
Oni mogą dać Robertowi wszystko co niezbędne fabryka, budżet, profesjonalizm hmmm

Anonimowy pisze...

Robert zostanie w WRC, proste.

Anonimowy pisze...

"Oni mogą dać Robertowi wszystko co niezbędne fabryka, budżet, profesjonalizm hmmm"

Pieniadze to nie wszystko, jest jeszcze piwsko, yyy, znaczy sie prestiż. Tak, o wyzwania i prestiz sie tutaj rozchodzi.