Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 22 lipca 2015

Jaki jest Rajd Finlandii

Przygotowujemy się do jednej z najbardziej legendarnych rund Rajdowych Mistrzostw Świata. Rajd Finlandii kojarzony jest z ogromnymi prędkościami, dużymi hopami i niesamowitymi wypadkami. Jakie trudności czekają na kierowców podczas rajdu, który rozpocznie się w przyszłym tygodniu? Zobaczcie!

Historia

Po raz pierwszy Rajd Finlandii rozegrano w 1951 roku i miał być on eliminacją do Rajdu Monte Carlo wśród fińskich kierowców.

Do kalendarza WRC Rajd Finlandii dołączył w 1973 roku i jest jednym z tych, które nigdy nie z niego nie wypadły. Początkowo był on rozgrywany pod nazwą "Rajd Tysiąca Jezior". Już wtedy impreza ta była bardzo trudna:


Rajd jest jednym z największych przedsięwzięć organizowanych w całej Skandynawii, a co roku przyjeżdżają na niego setki tysięcy kibiców.

Zobaczcie najciekawsze ujęcia z lat 1999-2010:


Wyzwania

Kierowcy poruszają się autami w specyfikacji szutrowej, ale trzeba zaznaczyć, że jest to inny szuter niż ten z Portugalii, Polski czy Meksyku. Drogi są twarde, a co za tym idzie, nie występuje problem kurzu. Na pewno ważna będzie kwestia opon i ich zużywania na tych trasach. Jak mówią kierowcy, to najbardziej zbliżony do rund asfaltowych rajd szutrowy.

Rajd Finlandii kojarzony jest z odcinkami w lesie, hopami i sporą liczbą zakrętów - i słusznie. Szybka jazda w takich warunkach, bezbłędne pokonywanie skoków i pewność siebie będą kluczami do dobrego wyniku.


Wiele zakrętów rajdu to zakręty przez szczyt, trzeba zatem odpowiednio ustawiać auto przed nimi tak, aby nie lądować w rowie lub lesie - tak jak 2 lata temu Jewgienij Novikov. Jego wypadek uchwycił Karol:


Najefektowniejszym przykładem wypadku po skoku jest ta sytuacja z Mikko Hirvonenem:


Podczas skoków należy również pamiętać o tym, że daleki lot, o ile jest efektowny, to jednak nie opłaca się w walce z czasem. Kierowcy stosują różne techniki - m.in. lekko wciskając pedał hamulca tuż przed skokiem. Więcej o skokach zobaczycie w materiale WRC:


Do niedawna Rajd Finlandii był najszybszym rajdem w kalendarzu WRC, ale teraz "przegonił" go w tej klasyfikacji Rajd Polski. Kierowcy nie doznają zatem wielkiego szoku związanego ze znacznie wyższymi prędkościami, a kiedyś był to problem podczas przystępowania do Rajdu Finlandii.

Dominatorzy

Przez bardzo długi czas Rajd Finlandii był niezdobyty dla tych, którzy nie byli Skandynawami. Zmienił to dopiero Carlos Sainz. Na czele tych, którzy tu triumfowali próżno szukać jednak jego nazwiska.

Więcej niż raz udało się tę imprezę wygrać 11 kierowcom spośród których 10 to Finowie. Najwięcej razy wygrywali Marcus Gronholm i Hannu Mikola - po 7. Sześć triumfów ma Markku Alen, a pięć Tommi Makinen. Timo Makinen ma cztery zwycięstwa, a Juha Kankkunen, Simo Lampinen i wspomniany już Loeb mają po 3 triumfy. Dwa razy zwyciężali tu Jari-Matti Latvala, Timo Salonen i Ari Vatanen.

Rekordzistą pod względem liczby zwycięstw z rzędu w tym rajdzie jest Tommi Makinen, który wygrywał w latach 1994-1998.

Najwięcej razy na podium meldował się natomiast Alen - aż 16.


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

17 komentarzy:

Piotr Dudzik pisze...

Ponowię swoje pytanie tu, może ktoś odpisze:
Czy ktoś jedzie na Finlandię? W trakcie rajdu będę w okolicy pradowbopodobnie w okolicy soboty(celem jest Norwegia). Mogę wygospodarować na kibicowanie max jeden dzień. Rozumiem, że bilety można nabyć na stacjach benzynowych? Czy ktoś może polecić jakieś dobre miejscówki? Najlepiej w okolicy oficjalnych parkingów - bo raz, że nie chcę bydła robić a dwa, że na naszych krajowych drogach bywają koleiny w których szoruję podłogą o asfalt a co dopiero takie szutry. Fajnie gdyby w okolicy parkowania samochodu można było od razu przenocować (mogę spać zarówno w aucie jak i w namiocie).

Konrad Kobedza pisze...

@Piotr Dudzik
Na fińskich szutrach na 99% nie będziesz szorował podłogą :)

Na stacjach (Neste Oil, i to nie wszystkich) można kupić chyba tylko rally passy. Lista stacji tutaj:
http://www.nesteoilrallyfinland.fi/en/tickets/rallipasseja-myyvat-neste-oil-asemat/

Bilety na pojedyncze OSy można kupić na miejscu, przy wejsciu na OS
http://www.nesteoilrallyfinland.fi/en/tickets/

karluum pisze...

Mateusz: poprawka - pierwszy nie Skandynaw, który wygrał Finlandię to był Carlos Sainz w 1990 roku a drugim był Marko Martin w 2003. Loeb był pierwszym nie Skandynawem, który wygrał Szwecję :)

Karol Moździerz pisze...

Fińskie szutry są gładkie i można nimi w większości przypadków spokojnie jeździć nawet 100 km/h zwykłym samochodem na zwykłych oponach. Nie ma w ogóle kolein. Parkingi oficjalne są zazwyczaj przy przyzwoitych miejscówkach. Ogólnie tam wszędzie są bardzo dobre miejscówki :) Jeśli ktoś chce tylko na dzień jechać, to bardziej się opłaca kupić wejście na jeden oes wchodząc na niego (10€) zamiast karnetu na cały rajd na stacji benzynowej (ponad 60€).

Anonimowy pisze...

@Karol Moździerz - Ty tak nie podpuszczaj. Owszem, fińskie szutry są gładkie, szerokie i aż chce się depnąć, ale potrafią być cholernie zdradliwe ( śliskie ). Jazda ponad 100km/h na tym luźnym szutrze daje dużą dawkę emocji :D

Pozdrawiam, Krzysiek

Anonimowy pisze...

@Piotr Dudzik - Na stacjach benzynowych dostaniesz w cenie 10€ przewodnik i oficjalny program ( wygląda tak: http://www.nesteoilrallyfinland.fi/en/ralli/uutiset/official-neste-oil-rally-finland-programme-out-now/ )
Znajdziesz w nim między innymi mapki każdego odcinka, a także bardzo przyjemny opis odcinków z wyszczególnieniem, w które miejsce na danym odcinku się udać i jak się tam dostać. Zaznaczone są także m.in parkingi.
Opisy są po fińsku i angielsku. Przydatna rzecz.

Karol Moździerz pisze...

Program jest przydatny, zdecydowanie. Są opisane dojazdy, parkingi i miejscówki. Zawsze kupuję, bo to fajna rzecz i jest do niego dodawana duża mapa.

A jak jest dzida długa, to i więcej niż 100 się jeździło :) Chodzi mi o to, że nie stanowi to zagrożenia dla auta. A jak szybko ktoś chce tam jeździć to już kwestia umiejętności i odwagi :) Trzeba się mieć na baczności, bo bardzo różnie jest z przyczepnością. Na tych brązowych, gładkich fragmentach, przyczepność jest w zasadzie jak na asfalcie. Ale już na odkrytych partiach, gdzie jest wyschnięte i luźnych kamieni jest na wierzchu trochę, to jest lodowisko. Trzeba pojeździć, to się wyczuje :) Zabawa jest w każdym razie i niech nikogo nie dziwi, dlaczego Skandynawowie tak jeżdżą po szutrach;) Miejsc do trenowania mają więcej niż są w stanie zwiedzić, w dodatku przez praktycznie cały czas zupełnie puste...

Anonimowy pisze...

...tylko, że Finlandia to nie Skandynawia,

Alex Webster

Anonimowy pisze...

Trzeba tylko uważać na zwierzynę. Podajże w 2011 podczas rajdu Finlandii Michał Kościuszko mówił, że przy ok 140km/h wyszedł im łoś ;)
I tak jak mówisz, w niektórych partiach jak na lodzie. W zeszłym roku cisnąłem sobie na odcinek, taka spora hopa była ( chodź nie spodziewałem się, że druga strona będzie aż tak stroma ), przed wzniesieniem przyczepność była świetna a już z drugiej strony był ten luźny szuter. Mimo, że droga szeroka to mało brakło i w rowie bym leżał. Trzeba się jednak mieć na baczności.

Pozdrawiam, Krzysiek

Anonimowy pisze...

@Alex Webster - A Ty jak zwykle przyszedłeś się czepiać pierdół?
Owszem, Finlandia oficjalnie nie jest częścią Skandynawii, ale między innymi ze względów sąsiedzkich ze Szwecją, doczepia się ją do części Skandynawii.
Finlandia sama w sobie nie leży na Półwyspie Skandynawskim i ma inną grupę językową ( języki germańskie Skandynawia, języki ugrofińskie Finlandia ).
Ostatnio się czepiałeś, że to nie miejsce na dywagacje o muzyce. Nauka geografii też nie bardzo tu pasuje. Widzisz jakim jesteś hipokrytą? Kogoś się czepiasz a sam robisz to samo...

Pozdrawiam, Krzysiek

Anonimowy pisze...

Ksysiek.... to było nawiązanie do komentarzy, w których na zasadzie synonimu pisze się o Finlandii i Skandynawii. A twoje gadanie o tym, że się Finlandię doczepia do Skandynawii, to gadanie ignoranta. Ergo? Potwierdziłeś mój wpis, niczego nie wniosłeś, bo Finlandia to nie Skandynawia :) bez odbioru

Alex Webster

Anonimowy pisze...

@Alex W... - "Czasem w nieskandynawskich mediach, biorąc pod uwagę wpływy szwedzkie i duńskie, do Skandynawii zalicza się Islandię, czy nawet niegermańskie kraje, takie jak: Finlandia, Estonia, niekiedy też Łotwa, a nawet Litwa. W samych krajach skandynawskich za Skandynawię uważa się jednak tylko trzy kraje (Dania, Norwegia, Szwecja)" Źródło: Wikipedia.

Ignorancie? Półwysep Skandynawski jest częścią Fennoskandii, w której skład wchodzi Szwecja, Norwegia i Finlandia...
Nawet niektórzy finowie potocznie mówiąc o Skandynawii zaliczają w nią Finlandię. No chyba na tyle.

Piotr Dudzik pisze...

Mnie tam szarże nie w głowie, mam po prostu tak srogą glebę w samochodzie, że jeżdzę zdecydowanie wolniej niż przeciętny użytkownik dróg. https://instagram.com/p/5AWjUvuQoN/ Tak to wyglądało tydzień temu - od tego czasu opuściłem tył dla równowagi. Chyba będę kupował jednak bilety na wejściu na odcinki - dotrę w piątek lub sobotę. Jak w piątek to chyba zacznę od OS2 Pihlajakoski i zostanę na 2gi przejazd a potem przejazd na Harju 2 na koniec dnia. I tak by było najoptymalniej bo liczę, że Robert coś na asfalcie zaszaleje.
Jeszcze doprecyzowując bo jeśli będę na piątek to tak naprawdę będę w nocy z czwartku na piątek czy w obawie przed przestępstwem lepiej przenocować gdzieś przed wjazdem na odcinek czy może wjechać na odcinek i się rozłożyć a rano tylko udac się po bilety? Pewnie najlepszej odpowiedzi udzieli mi program, ale i tak na tę chwilę musze dokladnie oglądnąć zapis odcinka wrzucony tu na blogu, jak wypatrzę jakieś fajne miejsce w głębi odcinka to przenocuję przed wjazdem, żeby za wiele nie drałować z rana :) a jak będzie w zakresie dojścia z buta to wjadę i się przejdę - może jeszcze fajniejsze miejsce wypatrzę.

Anonimowy pisze...

a dla niezdecydowanych:
Suomi Finland Perkele :)
https://www.youtube.com/watch?v=Y2P-TPLqpJs

dla Ksyskow i ich psybranyh koleguf :)

zapraszam na Rally Finland, choć nie wiem co na to Mika Luttinen i Taneli Jarva!

Alex Webster

Konrad Kobedza pisze...

@Piotr Dudzik
OS Pihlajakoski jest całkiem fajny, rok temu na nim byłem. Szkoda, że Robert akurat na nim odpadł i zobaczyłem tylko Fieste na lawecie..

Jeśli chodzi o nocowanie to generalnie w Finlandii można rozbijać namioty w lasach o ile nie jest to teren prywatny.
Radziłbym ci nocować gdzieś w okolicy odcinka, i stać samochodem w takim miejscu, żebyś potem mógł wyjechać nie czekając aż wznowią normalny ruch na OSie

Na super OS Harju bedziesz chyba musiał kupić osobny bilet i z tego co pamiętam to one są trochę droższe niż na normalbne OSy.
Szczerze mówiąc, to akurat na Harju cudów bym się nie spodziewał. Robert mówił często , że nie lubi jechać asfaltowych OSów na szutrowym zawieszeniu, poza tym jest jedno miejsce, które może sprawić Robertowi problemy przy jego ograniczeniach.

Jeżeli chcesz to wieczorem mogę zrobić zdjęcie mapki OSu z oficjalnego programu i ci je wysłać. Są tam oznaczone strefy kibica, parkingi i miejsca gdzie będzie zablokowana droga.

Piotr Dudzik pisze...

@Konrad Kobedza
Myślę, że z nocowaniem poza odcinkiem i wejście z buta to dobry pomysł. Sam się zastanawiałem czy zdążyłbym wyjechać i dotrzeć na Harju. Osobnego biletu jestem jak najbardziej świadom :) Będę niezwykle zobowiązany za zdjęcie odcinka bo jestem ciekaw ile jest wejść, bo to jednak jest troche km. Dreptać od samochodu co najmniej 10 km w jedną stronę mi się nie uśmieha. Wolę zachować siły na góry w Norwegii. Mój mail to piotrdudzik (maupa) gmail.com

Anonimowy pisze...

Blogger Piotr Dudzik pisze...

w 2012 prawie cały odcinek SS 3 - Mynnilä, Jumperem 80-90 km/h polecam. Spaliśmy na polu u gospodarza za 5 Kasztelenów bez zakupu biletów, dodatkowo za kolejne piweczka odpalono nam saunę więc klimat mistrz. Naprzeciwko po drugiej stronie dziewczyny organizatora sprzedawały miejscówki po 16 ojro od łebka.

Fińczyk