Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 21 czerwca 2015

Ta sama usterka u Kubicy i Tanaka

M-Sport wie już, skąd wzięły się usterki, jakich podczas Rajdu Sardynii doświadczyli Robert Kubica i Ott Tanak. Okazuje się, że problem nie leżał w samej skrzyni biegów i ekipa Malcolma Wilsona już pracuje nad jego naprawieniem.

Malcolm Wilson opowiedział o tych problemach w rozmowie z oficjalną stroną wrc.com. Okazuje się, że przyczyną problemów było zbyt duże ciśnienie w mechanizmie, które powstało po mocnym wgnieceniu osłony skrzyni biegów.

W przypadku Tanaka uszkodzenie nastąpiło w tym samym miejscu, w którym mocowanie swojej skrzyni uszkodził Hayden Paddon: "Nasze mocowanie było mocniejsze, ale wystąpiło dodatkowe ciśnienie. Musimy znaleźć po prostu sposób aby zapobiegać wywieraniu dodatkowego ciśnienia na ten element.

Wilson i jego ekipa wprowadzą modyfikacje, ale nie spodziewają się, aby OS-y na pozostałych rajdach w sezonie były tak trudne.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

48 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Według Roberta nowa Fiesta ma 25 koni mniej niż Citroen i jest tak samo wolna/szybka jak stara.

Anonimowy pisze...

Sam Ci to powiedział?

Anonimowy pisze...

Z bloga powerstage360.pl:

Na pytanie o nadzieje na Polski odpowiedział krótko: “Jedziemy bez większych nadziei”. Chwilę popatrzył na Volkswagena Andreasa i dodał, że nie ma podejścia. Do Citroena również. Jak sam stwierdził jego Fiesta ma 25KM mniej od cytryny (nie chcę wiedzieć ile mniej od VW!!!), a zmiany były tylko po to, żeby sprzedać więcej aut. “Nie widzę żadnej różnicy. Inaczej brzmi… i tyle.”.

kargul102 pisze...

ręce mi opadają i wiara również PRIMO bądż na mecie bez przygód miń na 4-6 miejscu wtedy zacznę wierzyć że coś zdziała . Kasa i tak się skończy po tym sezonie live is brutal

Anonimowy pisze...

kargul102 - Sponsorujesz Roberta i Maćka, że wiesz czy im się kasa skończy? Poza tym, umiesz kleić fakty? Robert jasno przyznał, że są daleko ( Fiesta i M-Sport ) za VW i Citroenem. A nie zapominaj, że jest jeszcze Hyundai. W Rajdzie Polski startują 3 VW, 2 mocne cytryny i 4 Hyundaie. O ile Abbring nie startuje regularnie w WRC, to i tak pozostaje Sordo, Neuville i Paddon. To daje 8 bardzo mocnych fabrycznych załóg. No i jest jeszcze Evans i Tanak, dwóch młodych, ale bardzo szybkich kierowców w takim samym aucie jak Robert. Przedarcie się do 4-6 miejsca to jest naprawdę wyczyn. Przygody Roberta i Maćka owszem są solą w oczach kibiców ( kibiców prawdziwych a nie takich właśnie sezonowych ), ale nawet te pojedyncze zwycięstwa OS-owe, czy ukończenie OS-ów na 4-6 miejscu to wynik rewelacyjny, który ogromnie cieszy. I zapewniam Cię, nikt z nas nie chciałby bardziej ukończenia rajdu na wysokiej pozycji bez przygód, niż Robert i Maciek. To jest jedyna prywatna załoga, która potrafi dobrać się ekipom fabrycznym do tyłka. Czemu niektórzy nie potrafią tego zauważyć? Docenić?

Pozdrawiam, Krzysiek.

Anonimowy pisze...

Dobrze powiedziane

Anonimowy pisze...

Dobrze powiedziane

Anonimowy pisze...

Trzeba było przykleić się do Citroena, odłożyć dumę na półkę i zgodzić na mieszane starty w WTCC. Teraz trzeba się męczyć z rupieciem - fordem i oponami bublami od pirelli.

Anonimowy pisze...

Ja powiem więcej, Hyundai, a nie było by mieszanych startów i budżet Roberta by starczył sponsorski żeby uzupełnic sezon w 2014r o starty w fiescie (pełnego sezonu by nie dostał). Nic nie zrobimy a i sam zainteresowany już nic nie zrobi a z taką formą od 2-ch sezonów na fabrykę nie ma co liczyc, szkoda.

Marek Wójcik pisze...

@14:00 A kto przewidywał, że te opony będą się tak zachowywać?
Auto też miało być konkurencyjne. Przyszłość zapowiadała się obiecująco...
Przecież Robert nie organizował sobie sprzętu, żeby było gorzej.
Akurat w tamtym okresie tylko tak mogł wszystko "posklejać" do kupy.
Zapewne i finansowo i organizacyjnie. Z A-Style'm współpraca rozsypała się dosyć wcześnie. A Pirelli - przyszłość pokaże.
Najważniejsze by już przynajmniej organizacyjnie nie było niemiłych niespodzianek.

Anonimowy pisze...

Wg mnie Pirelli "uczy" się dopiero szutrów tak samo jak i Robert. Co Pirellki potrafią zrobić na asfaltach - dobrze wiemy. I tak szczerze mówiąc, to z niecierpliwością czekam na te asfalty.
Finlandia w tym roku nie jest upalna i raczej nie będzie, więc nie powinno być takie problemu z oponami jak do tej pory. Tak naprawdę do końca sezony problem może być tylko w Australii. Niebawem mamy rajd Polski, a przedsmak, czyli rajd Warmiński pokaże, czego się można po oponach spodziewać. Potem jest wspomniana Finlandia i Niemcy - czyli asfalt. Dalej Australia i znów asfalt, tym razem we Francji. Zostaje mieszana Hiszpania i zazwyczaj chłodna i mokra Wielka Brytania. Także odnośnie opon, wydaje mi się, że najgorsze za nami.

Pozdrawiam. Krzysiek

Anonimowy pisze...

http://www.sportfan.pl/artykul/juz-wszystko-jasne-w-2013-r-kubica-pojedzie-w-sprawdz-39178
http://www.sport.pl/moto/1,64997,13019781,WRC__Citroen_i_M_Sport_chca_zmodyfikowac_auta_dla.html
http://natemat.pl/42487,czolowe-teamy-rajdowych-mistrzostw-swiata-wrc-walcza-o-roberta-kubice
http://autokult.pl/480,m-sport-podaje-sklad-na-sezon-2014-kubica-w-zespole
http://sport.wp.pl/kat,1778,title,AS-Hyundai-chce-Kubice-za-wszelka-cene,wid,15912993,wiadomosc.html?ticaid=115177

Jeszcze nie dawno trzy zespoły fabryczne (spośród czterech) biły się o Kubicę. Po przejeżdżeniu przez Kubicę pełnego sezonu w WRC i teraz już prawie połowy żaden zespół fabryczny nie jest już nim zainteresowany.
Miejsce Roberta jest w wyścigach.

Mateusz Cieślicki pisze...

Te wszystkie linki, które przytoczyłeś - tytuły sa oczywiście szumne, ale jak się tam wczytać, to nigdzie nie ma konkretów i prawda jest taka, że w żadnej fabryce miejsca dla Roberta nie było.

Co do Hyundaia - to była mocna opcja, ale zauważcie, z czym oni mają największy problem... ze wspomaganiem kierownicy - i to już od dawna i to się powtarza. Brak wspomagania u Roberta to raczej mocna przeszkoda.

kargul102 pisze...

w rajdach siedze 20 lat z czego 10 byłem czynnym zawodnikiem i z racji wieku widzę obiektywnie bardziej niż młodzi gniewni . Robertowi życzę abym się mylił .Niestety fakty są przeciwko niemu ,wykaże to na przykładzie wolkswagena to są trzy identyczne auta u ogiera nic się nie psuje nie łapie kapci opis mu się zgadza startuje z bardzo złej pozycji a mimo to spokojnie wygrywa Latwala ma super samochód startuje z rewelacyjnej pozycji a jednak łapie kapcie ma usterki techniczne no i nie wytrzymuje CIŚNIENIA mimo gigantycznego doświadczenia.Prawda jest okrutna i sam jej doświadczyłem w tym sporcie komu nie idzie niech idzie tam gdzie mu wychodzi.Też wolałbym rajdy, mój ulubiony sport gdzie walka jest uczciwa tylko TY i CZAS I wierz mi na tym poziomie 30 kM to żaden problem ,problemem są sekundy,a w przypadku Roberta nie trzymanie się drogi.Przykład ostatni rajd MUREK nawet brak słów aby taki błąd opisać,a większość Roberta błędów właśnie było w takich pozornie wolnych miejscach.Dlatego ani Robert Sordo,Meek latwala kopecki kuzaj nie mogą się wybić ponad swoje miejsce,co nie znaczy że ich krytykuje czy nie podziwiam jest właśnie odwrotnie chętnie bym się dołożył do budżetu kubicy ale najpierw MUSI dojeżdzać do mety abym widział jakikolwiek sęs

Anonimowy pisze...

@15:57
No i jakoś nie słychać, żeby Robert do tych wyścigów się pchał, a widać, że z jakiegoś powodu bardzo chce być w WRC. Póki więc ma możliwości to niech jeździ, ja się cieszę.

Mariusz

Anonimowy pisze...

Jak tamte linki Mateusz uważasz za kiepskie to mam lepsze:
http://powrotroberta.blogspot.com/2013/12/kubica-z-10-w-2014-roku-duzszy-wywiad-i.html

http://powrotroberta.blogspot.com/2014/01/kierowcy-i-eksperci-zachwyceni-kubica.html

Anonimowy pisze...

Amen.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ich tytuły uważam za kiepskie - porównaj je sobie z tymi u mnie.

Anonimowy pisze...

No i

http://powrotroberta.blogspot.com/2013/12/pilot-na-janner-rallye-nadal-nieznany.html

Malcolm Wilson: - To nie była nagła decyzja, rozmowy trwały od dłuższego czasu. Zobaczyłem, jakie wyniki osiąga Robert w tym roku, a niektóre z jego występów były fantastyczne. Zawsze byliśmy zainteresowani, by poprowadził naszą fiestę.

Mateusz Cieślicki pisze...

No i? Podejrzewam, że Malcolm zawsze jest zainteresowany tym aby dobrzy kierowcy prowadzili jego Fiestę. Czy ktoś tu pisze o zespole fabrycznym?

Anonimowy pisze...

Ja się odnoszę do treści. Chyba nie ulega wątpliwości, że wtedy zainteresowanie Kubicą przez fabryki było duże, a po półtora roku startów jest żadne tzn. "jak zapłaci to jakieś auto mu podstawimy".

Anonimowy pisze...

Pamiętam doskonale tą dyskusję, że jest to RK M-Sport team i jak pewnie też pamiętasz szefem zespołu był Malcolm Wilson. Kubica też dodawał, że to jest bez precedensu w polskich rajdach, że ktoś Polak po roku startów w WRC2 otrzymuje propozycje jazdy w fabrycznym zespole.

Anonimowy pisze...

@kargul102,
Wiesz, że w życiu jest tak, że nie da się wszystkim dogodzić, prawda? Założmy, że nagle Robert zaczyna jeździć wolniej niż teraz, niech będzie, że wolniej niż Martin Prokop i z racji mniejszej prędkości zaczyna dużo częściej dojeżdżać do mety bez wypadków. Ty będziesz zadowolony, bo Robert dojeżdża, ale moim zdaniem znajdzie się tyle samo niezadowolonych co teraz, którzy będą marudzić, że z taką jazdą to on się nie nadaje i żeby dał sobie spokój, bo jest za wolny.
Poza tym, to Ogierowi też się psuje czasem samochów no i nie jest aż taki bezbłędny, ale oczywiście jest aktualnie najlepszym kierowcą i nikt nie ma do niego podejścia.

Mariusz

Anonimowy pisze...

Rajdy polegają na tym, żeby jechać szybko i być na mecie. Jeśli ktoś potrafi jechać szybko, ale nie potrafi dojeżdżać do mety to nie nadaje się tak samo jak ktoś, kto potrafi dojeżdżać do mety, ale nie potrafi jechać szybko.

Anonimowy pisze...

Zgadza się. Rajdy to też taki sport, że nie da się ich nauczyć w jeden wieczór, a doświadczenie zdobywa się latami. A i nawet lata doświadczeń nie zapewniają, że będzie się jeździło szybko i bezwypadkowo, jak widać po aktualnych uczestnikach mistrzostw świata.

Anonimowy pisze...

Jest w koncu potwierdzony start Roberta w rajdzie Warminskim ?????

Mateusz Cieślicki pisze...

Nie jest, wszyscy nadal czekają.

Marcin J pisze...

Musze przyznac ze bardzo mi sie podoba wasza dyskusja :)

Os siebie moge tylko dodac, ze:

- zgadzam sie ze slabe wyniki ogolne moga wplywac na jakosc kontraktu, ale nie wiemy jakie sa umowy.
- nie uwazam zeby duma zabronila robertowi nie isc do fabryki i nie porzucac lotosu. Mysle ze to umowa i byc moze dlugoterminowe wsparcie, ktorego trzeba sie trzymac jesli jest taka duza niwiadomo jak u roberta. Oczywiscie teraz wydaje mi sie ze on coraz bardziej skleja sie z wrc. Juz nie mowi czesto - "jesli zostane w rajdach". I tutaj znow - nie wiemy jakie sa umowy sponsorskie.
- ciesze sie ze jezdzi, ze sa jakies postepy, chociaz czasami jest ciezko.
- murek od mostku - 3 albo 4 zalogi mialy tam problem. Jednym sie udalo, innym nie a inni wyladowali na twardym.
- tak jak w jezdzie rowerem dochodzi sie do perfekcji tak i w aucie. Prawda ze trzeba jechac szybko i dojezdzac ale nie da sie tego machnac w 2 sezony. Spojrzcie na Kajta ile jezdzil zanim zaczal zabierac Mistrza Polski.
- no i na koniec - rzeczywiscie, trzeba sobie to pokazac, ze inne zalogi tez dzwonia, tez lapia rally 2. My widzimy roberta bo jest nam przewaznie najblizszy jako rodak, ale jak spojrzycie na latvale gdy mial serie dzwonow (prawie rok czasu?) i slaba dyspozycje to zrozumiecie ze to nie jest takie latwe aby dojezdzac szybko. Jesli wejdziesz w wir slabszej dyspozycji ogolnej to sie nie da tak latwo wyjsc. Ludzie tego nie rozumieja, ze ten top 10 zawodnikow na Swiecie to jest na prawde top.

Mysle ze Robert i Maciek sie uzupelniaja - zwlaszcza psychicznie. A z Mackiem sie nie ma co spierac - jesli on uwaza ze pudla i zwyciestwa przyjda to przyjda. Skadinad tylko chyba Jarek Baran jest bardziej doswiadczonym pilotem ktory jezdzil z najlepszymi zawodnikami i nadal jezdzi w wysokich serialach.

Anonimowy pisze...

No i zrobiła się fajna strona. Trzymajmy się faktów. Jest kilka samochodów nie do przeskoczenia. Uważam, że Robert jeździ już optymalnie na takim sprzęcie jaki ma do dyspozycji, a błędy są wynikiem braku techniki. Będzie dobrze w przyszłości, na Rajdzie Polski niekoniecznie.

Anonimowy pisze...

Jeszcze taka mała dygresja z mojej strony.
Tak szczerze... Kto ogląda przejazdy Ogiera? Bo ja osobiście spojrzę na jego czasy i tyle. Bo jest nudny. Wolę śledzić Roberta, Krisa Meeke czy Latvale. Poza Robertem najbardziej kibicuje właśnie tym dwóm panom. Cała trójka potrafi jechać piekielnie szybko, ale potrafi też przydzwonić w niby prostej sytuacji. Przynajmniej jest napięcie.
A sam Robert? Gdyby jeździć w rajdach nie potrafił, nie wygrał by WRC2 wchodząc do rajdów światowych "z ulicy" ( "Przyszedł się pouczyć, zdobył Mistrza Świata" ). Wcześniejsze doświadczenie rajdowe Roberta w porównaniu z kierowcami, z którymi wygrał to mistrzostwo, było nieduże. A jednak tego dokonał. Teraz jest w WRC. W topowym składzie, najlepszych kierowców, gdzie każdy jeden ma tam większe doświadczenie niż Robert, a jednak potrafi wygrywać OS-y.
Jakim cudem, kierowca, który rzekomo nie nadaje się do rajdów, wygrywa OS zostawiając 9 krotnego mistrza świata za sobą na 41,2s a obecnego na 1:49,5?? ( Rajd MC SS10 ). Dlaczego nikt inny tego nie dokonał??
Skoro Robert sam sobie daje czas, mi nie pozostaje nic innego jak czekać razem z nim. Bo nie mam prawa żądać czy oczekiwać od niego wyników.Nie jestem jego sponsorem, rodzicem czy przełożonym. Jestem tylko kibicem. Tak jak żaden inny kibic nie ma do tego prawa. A już tym bardziej nie nam kibicom jest oceniać, czy się do tego nadaje. Albo mu kibicuje, albo nie. Proste.
Jesteśmy kibicami, pozostańmy kibicami. I skupmy się na dopingowaniu Roberta i Maćka. Naszym zadaniem jest wierzyć i trzymać kciuki. Każda przygoda czy nie ukończony rajd boli Roberta bardziej niż kogokolwiek z nas. Jeśli chcemy mu pomóc, to tylko w niego wierząc. Nie jak w Boga, tylko wierząc w człowieka.
Pozdrawiam, Krzysiek.

Anonimowy pisze...

Krzysiek, sam bym tego lepiej nie napisał ...brawo!

Anonimowy pisze...

Ale pitolicie Hipolicie... Nie jest zainteresowana fabryka? To może przypomnijcie jaki zespół WRC chciał Roberta u siebie, i to po roku startów w WRC2! Możecie przytoczyć chociaż jednego kierowcę, który po JEDNYM sezonie w rajdach dostaje propozycję w fabrycznym zespole Citroena??? Jednak Robert postanowił być lojalnym wobec swoich sponsorów, i dlatego nie dogadał się z Citroenem(konflikt sponsorów)
Porozmawiajcie z Maćkiem Szczepaniakiem, z kilkoma szybkimi kierowcami jeździł i chłop ma pojęcie o temacie, jakie ma zdanie o Robercie..."to jest fenomen"
Do rejdowca na górze... co jeździł 10 lat hehe Jak tyle jeździłeś to chyba wiesz, że takie błedy opisowe to nic innego jak uczenie się rajdów! Tak, bo Robert cały czas się uczy, to DOPIERO 3 sezon i JUŻ 2 na najwyższym poziomie! Cała czołówka siedzi w tym już dawna, jeździli zaczynając od niższych kategorii i szli wyżej. Robert zaczął od razu z najwyższego poziomu i trezba czasu by były efekty... Jak ktoś tego nie rozumie i wymaga wygrywania rajdów, czy jazdy bezbłędnej od Roberta to lepiej niech wraca z powrotem oglądać piłkę nożną...

Grzegorz Herda pisze...

Dzięki panowie - dla takich komentarzy śledzę tego bloga od dawna :)
Nie zapominajmy tylko, że Michelin pracuje nad asfaltem i ta przewaga Pirelek z Monte może się już nie powtórzyć.

Anonimowy pisze...

Kargul to typowy polaczek.. z 'fachowym' tylko w swoim mniemamniu profesjonalizmie... a gol skacze....

Anonimowy pisze...

Dobrze, że ty nie jesteś typowym polaczkiem. Jesteś za to typowym chamem - w dodatku plującym na swój kraj.

Anonimowy pisze...

Mateusz, z jednej strony racja, problemy ze wspomaganiem, ale weź też pod uwagę fakt że w momencie gdy Robert odmówił nikt o tym że to tak będzie wyglądało nie wiedział no i nie występowały one przez 100% rajdów, teraz to już oczywiście bez znaczenia bo tak jak już wspomniałem szans na fabrykę nie ma, ale moim zdaniem patrząc z perspektywy czasu to była najlepsza opcja na fabrykę łączoną z prywatnymi startami na 2014r, Citroen oferował coś tylko w zamian za kasę, może za duże odstępstwa na rzecz WTCC, ale z pewnością nawet przy startach Roberta w tej serii Citroen chciałby dodatkowych $$$ za pełen sezon WRC

kargul102 pisze...

Gól mi nie skacze teraz cieszę się że mam komu kibicować i że żyje ,ale coś jest nie tak zobaczcie wpisy i filmy z Maćkiem ile on miał energi i zapału a teraz siedzi smutny zwyczajnie odbębnia dobrze swoją robotę,i tu upatruje problemy.I wierzcie mi doświadczenie to jest potrzebne żeby pokonać Ogiera ale żeby dojechać do mety bez problemów to jest potrzebny dobry opis i wspólpraca a coś mi się wydaje że Baran zrezygnował ze względu na brak współpracy koniec kropka.

Anonimowy pisze...

kargul, bez obrazy chłopie, ale mi się wydaje że te Twoje doświadczenie na bazie którego wydajesz swoje osądy jest śmiesznie małe, 10 lat zabawy w pojeżdżawki kjs na amatorskim poziomie i zostajesz guru, oceniasz fakty jak Macierewicz, bo zobaczyłeś smutnego Macka, proszę Cię nie pisz już nic albo przemyśl czasem nim napiszesz bo sam siebie ośmieszasz. I nie że bronię Roberta bo mimo że kocham rajdy to widzę że mu nie idzie i nie ma postępów a gdybym był jego managerem sugerowałbym zmiane kierunku rozwoju. Ale jak czytam takie wypociny byłego niby rajdowca...

kargul102 pisze...

ha ha ha dobre twoja zaciętość w krytykowaniu mnie jest śmieszna .Ale mowa ciała Maćka mówi wszystko tak jak i odejście Barana i nie mówię tu jako rajdowiec tylko jako stary a co za tym idzie patrzący na świat inaczej w miarę obiektywnie i z dużym doświadczeniem człowiek .Ale rozumie młodych którym nie po myśli że inni mają swoje zdanie tacy zawsze daleko zachodzą albo z wysoka spadają pozdrawiam .A! i jeszcze jeden przykład, nie wierzę w awarie hamulców za metą odcinka zwykły błąd wynikający z głupoty

Anonimowy pisze...

Jaka zaciekłośc, pierwszy raz w zyciu cos do Ciebie napisałem, wiec skoro wszyscy maja uwagi krytyczne wobec Ciebie to moze cos jest nie tak z Twoim rozumowaniem a nie we wszytskich? Colin Clark widział nie jedno i on powiedział w podcascie że nie ma mowy żeby był to błąd załogi. Żałosny jesteś kargul, a może powinienem napisac Antoni?

kargul102 pisze...

Poczytaj wypowiedzi clarka z radia wrc a nie te na twiterze troche sie różnią od tego marketingowego belkotu

Anonimowy pisze...

Opinia kolegi Kargula jest dość surowa z którą nie zgadzam się w całości jako wypowiedzi jednak trzeba przyznać, że jest tam też część obiektywnej prawdy - niestety boloącej jako zagorzałego [ale nie fantycznego] kibica RK. To,że MS stwierdził, że RK to fenomen nie powinno nikogo dziwić biorąc pod uwagę całą jego karierę + wyniki po wypadku co nie oznacza, że ten fenomen z obecnymi ułomnościami jest w stanie rywalizować o 3 pierwsze miejsca w dzisiejszym WRC-i nie jest to żadna ujma dla RK bo który z Polskich kierowców osiągnął tyle w rajdach co RK w 2,5 sezonu? Co do hamulców w MC także mam wątpliwości, czy była to awaria co wydaje się być mimo wszystko mało prawdopodobne-patrząc na wyniki na ostatnim oes-ie, filmik i fakt, że nie było żadnej informacji nt. przyczyny awarii, brak onboardu itd. - zapewne był to błąd łączony tzn. opis+ nieznajomość końcówki przez RK - trudno, żeby po takim dzwonie w pierwszym rajdzie z nowym teamem załoga przynała się do tak "głupiego" błędu :)If doubt - flat out! HS

Anonimowy pisze...

Kargul, to był podcast, taki event w internetwoym radio, nie Tweet, ale sorry jechałeś kiedyś w rajdzie to znaczy że Ty i tak wiesz lepiej

Anonimowy pisze...

Anonimowy: " To,że MS stwierdził, że RK to fenomen nie powinno nikogo dziwić biorąc pod uwagę całą jego karierę + wyniki po wypadku co nie oznacza, że ten fenomen z obecnymi ułomnościami jest w stanie rywalizować o 3 pierwsze miejsca w dzisiejszym WRC-i nie jest to żadna ujma dla RK bo który z Polskich kierowców osiągnął tyle w rajdach co RK w 2,5 sezonu?"

Bardzo bym Cię prosił, zdecyduj się chłopie. Raz mówisz, że Robert jest best a za chwilę, że TOP 3 jest poza jego zasięgiem. I to w jednym zdaniu.

Powiedz mi proszę, wg jakich podstaw określasz, że Robert nie jest czy nie będzie w stanie walczyć o top 3 WRC?? ( "co nie oznacza, że ten fenomen z obecnymi ułomnościami jest w stanie rywalizować o 3 pierwsze miejsca w dzisiejszym WRC" ) Pokaż mi palcem, kogokolwiek związanego ściśle z obecnym WRC ( Malcolm Wilson, Seb Ogier, Latvala, Colin Clark ), kto powie to samo co Ty. To, że Robert do tej pory nie sięgnął TOP 3, nie znaczy, że jest to poza jego zasięgiem. I dlaczego tak twierdzisz, skoro za chwilę uważasz, że Robert i tak jest najlepszym Polskim kierowcą rajdowym WRC patrząc na wyniki.

Ludzie. Kurwa mać ( przepraszam Mateusz, ale muszę ).
Jeżeli uważacie, że Robert się do rajdów nie nadaje, będąc obecnie jedynym Polskim rajdowcem w WRC i najlepszym w historii polskich rajdów, to w takim razie każdy inny kierowca rajdowy z Polski też się do tego nie nadaje? Kajto, Kościuszko, Kuzaj, Kuchar, Chuchała, Hołowczyc itd...??? No bo przecież każdy z nich nie osiągnął w światowych rajdach tyle co Robert. Kajetan jest naprawdę rewelacyjnym, skutecznym kierowcą, rywalizującym obecnie o mistrzostwo ERC, a jednak w rajdzie Janner Robert z nim wygrał. Więc co, Kajto też się nie nadaje? Przestańcie tak pieprzyć i pomyślcie czasami dwa razy, albo nawet i trzy zanim się wypowiecie.
Fenomen, ale TOP 3 jest poza zasięgiem, albo, on się do tego nie nadaje.
Kurwa, Hirvonen spędził kupę lat w WRC. Nigdy nie zdobył mistrzostwa, jednak nikt z faktycznie znających temat, nie powie, że on się do rajdów nie nadawał. Jak nie macie cierpliwości to idźcie naprawdę gdzie indziej.
Też czuje gorycz, jak widzę, że Robert i Maciek mieli przygodę/awarię, ale nie mówię, że mam dość. Dość będzie wtedy, kiedy Robert taką decyzję podejmie. Nie chcecie dopingować, nikt Wam nie każe oglądać, ale przestańcie robić z siebie fachowców i oceniać czy ktoś się nadaje czy nie. Chyba, że do Was nie dociera, że rajdy to nie tor zamknięty, tylko publiczna droga, trasa, która zazwyczaj co roku jest nowa. I nie da się tego wykuć w tak krótkim czasie, jeżdżąc takim tempem, by gonić czołówkę. Są dużo wolniejsi od Roberta, bardziej doświadczeni, którzy też dzwonią bardzo często, albo nie mają w ogóle punktów. Czemu o nich nie powiecie, że się nie nadają??
Żal jak czytam takie komentarze.
A co do hamulców. Nie życzę Wam, żeby któregoś dnia nagle podczas wciśnięcia pedału zabrakło hamulców. Ale tak, lepiej tworzyć teorie spiskowe. Szkoda, bo do tej pory Robert umiał się przyznać, że przesadził, przyciął, prędkość za duża. Czemu w sprawie hamulców miałby kłamać?

Pozdrawiam, Krzysiek

Anonimowy pisze...

Niektórzy tu są wyraźnie ciężko kapujący. Rob nie nadaje się do rajdów w porównaniu z tym jak bardzo nadaje się na tor. Kajto czy Chuchała na torze nic nie osiągną, bo są kierowcami rajdowymi. Robert jest kierowcą wyścigowym i marnuje swój talent w dyscyplinie, w której nie osiągnie tego co może osiągnąć na torze.

kargul102 pisze...

ok zapętliliśmy się teraz każdy próbuje przeforsować swoją rację nawet ja, a miała być tylko wymIANA zdań .Polski powinien być pod Kubice szybko i mięko no i na piachu mocy nie potrzeba :)

Anonimowy pisze...

Odpowiadajac: rk jest fenomenem poniewaz osiagnal na torach wszystjo oprocz mistrzostwa f1 i niewatpliwie bylby nim gdyby....osiagnal poziom w rajdach nieosiagalny dla nikogo innego w tak krotkim czasie z taka ulomnoscia (reka) i zapewne blizna w psychice-i nie kloci sie to wogole ze stwierdzeniem ze top3 na teraz jest poza zasiegiem z oczywistych wzgledow o ktorych wszyscy wiemy. Widzialbym przyszlosc roba w rozowych kolorach gdyby nie fakt ze ten sezon idzie srednio, skutecznosc taka sobie, sprzet taki sobie a sponsorzy zapewne tez do najbogatszych nie naleza i zapewne wyniki dosc mocno ich interesuja.....bez wynikow kasa na przyszly sezon sie moze skonczyc a fabryka w obecnym ukladzie to odlegla bajka-i to mnie martwi najbardziej bo jak nie bedzie mozliwosci wrc to pewnie bedzie chcial pokombinowac w seriach wyscigowgch-tam musialby trafic na dobry zespol imin. 1sezon wjezdzic sie na nowo-czas leci, plany i priorytety takze z czasem sie zmieniaja i rk nie jest/ nie bedzie z pewnoscia wyjatkiem....ci starsi wiekiem wiedza zapewne o czym pisze-pozostaje kibicowac i trzymac kciuki za sponsorow aby wylozyli kase takze na przyszly sezon-wtedy bedzie git-i dla jasnosci : takze wole rk ktory ladjje czolowke kosztem urwanego kola niz dojazdy na 8msc chociaz to i tak nieosiagalne wyniki dla innych driverow z naszego kraju-nie nie nie-nie twierdze ze Kajto jest slaby....jest wrecz rewelacyjny ale porownanie z rk pokazuje jakim jest on fenomenem ajjednoczesnie pokazuje jak wysoko jest zawieszona poprzeczka pid nazwa WRC/ HS

Anonimowy pisze...

"Niektórzy tu są wyraźnie ciężko kapujący. Rob nie nadaje się do rajdów w porównaniu z tym jak bardzo nadaje się na tor. Kajto czy Chuchała na torze nic nie osiągną, bo są kierowcami rajdowymi. Robert jest kierowcą wyścigowym i marnuje swój talent w dyscyplinie, w której nie osiągnie tego co może osiągnąć na torze."
Ło Cię Panie... Jak ma być rajdowy, jak od dziecka latał po torze? Jak mają być wyścigowi jak siedzą w rajdach... hahaha no co tu czytam czasami to oczom nie wierzę! I co tu robi nazwisko Chuchały? On ani rajdowy, ani wyścigowy