Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 17 czerwca 2015

Sardakar

Wielu kierowców, w tym Robert Kubica, nie tak wyobrażało sobie weekend na słonecznej Sardynii. Organizatorzy układający trasę chcieli mocno uatrakcyjnić widowisko, ale chyba trochę przesadzili. Robert i Maciej niestety zaliczyli kolejny weekend do zapomnienia i teraz skupiają się na najważniejszym z naszego punktu widzenia rajdzie.



Zasadniczo podsumowanie Rajdu Sardynii można by skrócić do bardzo krótkiego filmu...


I nie chodzi tu o wynik Roberta, ale o całą imprezę. Oczywiście ci (kibice), którzy byli na miejscu będą zapewne miło wspominać rajd, ale chyba zdanie zawodników nie będzie już tak entuzjastyczne.

Mocniej śledzę rajdy od niedawna, wiem, że moja wiedza i doświadczenie nie legitymują mnie może do takiej oceny, ale nie podobają mi się takie imprezy jak Sardynia, gdzie przede wszystkim chodzi o przetrwanie na trasie. Zdaję sobie sprawę z tego, że tak trudne rajdy są obecne w WRC już od wielu lat, ale nagromadzenie kilku tak morderczych rund na początku sezonu może nieco wypaczać rywalizację.

Traktorem

Na Sardynii był mój kolega, zwycięzca Rajdowego Pucharu Polski w jednej z klas. Gdy rozmawialiśmy podczas jednego z dni rywalizacji, powiedział, że na tych podjazdach i zjazdach to traktorem powinno się podjeżdżać a nie rajdówkami. Ja osobiście bałbym się tam nawet traktorem jechać, a raczej jazdę takim sprzętem ogarniam.

Warunki były jednak równe dla wszystkich i rozumiem tych, którzy w tak trudnej trasie nie widzą nic złego. Czy jednak takie obciążanie aut i narażanie zespołów na spore straty w dobie kryzysu w motorsporcie jest słuszne? Czy ktoś, kto nie zalicza pełnego cyklu WRC w przyszłym roku będzie chciał się wybrać do Włoch?

Nie o to, nie o to

Oczywiście nie piszę tego dlatego, że Robertowi ten rajd nie wyszedł. Fragment trasy, na którym odpadł spokojnie przysporzyłby problemów kilku załogom podczas Rajdu Dakar, ale trzeba niestety zauważyć, że na tym murku odpadł niestety tylko Robert (choć wielu kierowców wcześniej go dotykało. Być może zabrakło doświadczenia, być może szczęścia, być może było za szybko - stało się i bardzo szkoda straty całego dnia.

Dla Kubicy i Szczepaniaka był to kolejny rajd "do zapomnienia". Trzeba jednak zauważyć kilka pozytywów - na OS-ach, które przejechali bez przeszkód, pokazywał naprawdę znakomite tempo. Zresztą - już w poprzednich dwóch latach na Sardynii było ono świetne. I to jest pozytyw, gdyż widać, że Polak nie stracił nic ze swojej szybkości. Nadal jednak brakuje tego czegoś aby wysoko kończyć rajdy. Tu niestety należy zauważyć, że nawet gdyby nie murek, to mety bez Rally2 zapewne nie udałoby się osiągnąć - czy to ze względu na opony, czy późniejszą awarię skrzyni biegów.

Fiesta

Niektórzy po tym weekendzie ponownie zaczęli narzekać na to auto. Według mnie Sardynia nie powinna być tu żadnym punktem odniesienia bowiem tak trudny rajd dla nowego auta rzeczywiście mógł być zabójczy. A co do wytrzymałości auta, to mnie osobiście nadal bardzo dziwi, że wiele osób uważa ten samochód za mocny. Ale skoro mówi o niej tak sam Robert, to nie pozostaje mi nic innego, jak przyjąć ten fakt do wiadomości.

Pirelli


Problem nadal jest, niestety. W sobotę Robert doświadczył go kilka razy - schodzenie "Pirelek" z obręczy i to, że nie można sobie z tą usterką poradzić od dwóch miesięcy jest niepokojące. Na szczęście w kolejnych rajdach powinno być już łatwiej, choć nadal wydaje się, że na szutrze przewagę mają "Michaliny".

Polski

Sardynia na szczęście kończy tę serię rajdów na przetrwanie. Zaczynamy okres bardzo szybkiej jazdy, czyli to co lubimy najbardziej. Przed Rajdem Polski nie możemy oczywiście popadać w euforię i wieszczyć, że Robert będzie walczył o podium, ale jego okolice są bardzo realne.

Wcześniej będziemy mieli jednak prawdopodobnie (jeszcze kilkanaście dni temu start był prawie pewny, dziś jest to pewność "na 80%" i nic nie jest jeszcze potwierdzone) Rajd Warmiński. To oczywiście genialna informacja, że Robert pojawi się na jego trasie, osobiście boję się jednak tego, że impreza może zostać nieco sparaliżowana gdy w okolice Olsztyna przyjedzie kilkadziesiąt tysięcy osób. Mam nadzieję, że organizatorzy tej jednak dość małej imprezy o wszystko zadbają i będziemy mieli podwójne święto motorsportu.

THX

Tradycyjnie chciałbym podziękować Wam za miniony weekend. Wiem, że relacja z mojej strony nie była idealna, ale na szczęście przez większość weekendu był z Wami Karol. Dziękuję też Łukaszowi za pomoc przy filmach, Lux Perpetua i Grzegorzowi Biegańskiemu za statystyki, Pko24 na ligę fantasy czy Dominice za pomoc przy konkursach. Teraz przed nami największe wyzwanie w roku - Rajd Polski.


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

13 komentarzy:

Anonimowy pisze...

W przeszlosci mielismy podobny rajd - Safari. Na ten jeden jedyny rajd fabryczne zespoly budowaly specjalne nadwozia - z grubszej blachy, bardziej pancerne zawieszenie (przez ten fakt takie ex-dakarowe nadwozia byly lakomym kaskiem dla zawodnikow rally crossu na rynku wtornym). Ale z przez to ten rajd generowal potezne koszty. I go sobie darowano, bo gnanie po kopnym piasku nie jest chyba istota rajdowania.

Tak samo jest z tym rajdem - totalnie bez sensu. Czy zamiast babrac sie piachu, nie mogli wybrac pieknych kretych asfaltow, ktorych we wloszech na peczki? Wole ogladac rajdowki w pieknym slajdzie na nawrocie, a nie w tumanie kurzu. I mowie to jako kibic rajodwy od jakis 20 lat.

rolen

Anonimowy pisze...

Olsztyn jest gotowy na przyjęcie każdej ilości odpowiedzialnych i wspaniałych kibiców rajdowych !!!
Serdecznie zapraszamy

Marek Wójcik pisze...

Rolen - Popieram!
Takie rajd jak Sardynia to przerost formy nad treścią. Organizatorzy chcieli go uatrkcyjnić, a praktycznie zabili rywalizację. Pozostałą walka o przetrwanie. A chyba nie o to chodziło...
Nie zdziwi mnie gdy za rok połowa ekip na Sardynię zrobi sobie przerwę. Bo poza kosztami żadnych wymiernych korzyści ten rajd nie przynosi.

Anonimowy pisze...

Najlepszy i najpiękniejszy rajd w kalendarzu, nie rozumiem tego całego kwiku. To jest WRC a nie rajd pojazdów zabytkowych. Bądźmy uczciwi większość awarii nie wynikała z trudnej trasy, świadczy o tym liczba aut WRC2 na mecie które są bardzo kruche jak wiemy. Wypadki czy urwanie koła to sól tego sportu niezależnie od nawierzchni. Zupełnie nie rozumiem krytyki tych którzy nigdy tam nie byłoby mają najwięcej do powiedzenia.

Anonimowy pisze...

Anonim 11:12 - na czym opierasz teze o kruchosci samochodow WRC2?

RRC ktory jest zaliczany do kategorii WRC2, to wykastrowany mocowo (jeszcze mniejsza zwezka niz w WRC oraz mapowanie silnika) WRC z troche mniejszymi elementami areo. Zawieszeniowo jest identyczny z WRC.

Wiec prosze wskaz miejsce gdzie WRC2 jest taki kruchy?
Wahacze zrobili mu z plasteliny?

rolen

Anonimowy pisze...

Was pogięło z tym stękaniem ... Robertowi nie poszło, to rajd odwołać, bo za ciężki ... Przykro czytać tego rodzaju wypociny i tego rodzaju komentarze... Julian Obrocki kiedyś książkę popełnił "Rajdy samochodowe" - cienka jest to sobie poradzicie a przy okazji się dowiecie czym są rajdy i jak one wyglądać powinny.

Anonimowy pisze...

krew pot i łzy to rajdy - fakt ;) ale ta trasa tez mi sie nie widzi, kazdy ma prawo do swojej opinii, ale Robert dał ciała i nie ma go co wybielac, brak doswiadczenia to 1, a dwa ze mysle iz podejscie pedal do podlogi i ch... się nie sprawdza, nie sprawdziło się w Monte, we Francji a tam przecież powinno najbardziej.

Anonimowy pisze...

11:48 - a kto tu mowi zeby odwolac rajd bo Robertowi nie poszlo? On akurat zawalil pierwszego dnia i nikt tego nie neguje.
Ja akurat mowilem o calym rajdzie, a nie o postawie Robetra. Szkoda katowac samochody na takich trasach, jak mowilem jakos bardziej widzi mi sie runda asfaltowa w upale a nie piachu.
Dla mnie WRC nie sklada sie tylko z postaci Kubicy, jak mowilem jestem kibicem tego sportu od 20 lat.

rolen

Tloła pisze...

Pisałem to już tutaj, ale rajdy szutrowe śmierdzą kupą. Stosunek rajdów asfaltowych do szutrowych powinien być lustrzanym odbiciem. Prawie wszyscy posiadacze aut osobowych poruszają się drogami asfaltowymi/betonowymi, ustalanie kto jest najszybszym kierowcą powinno odbywać się w takich samych warunkach. Kto chce jeździć Dakar ma do tego prawo, ale WRC powinno być dyscypliną związaną z samochodami osobowymi a nie terenowymi, a wystarczy popatrzeć na skok zawieszenia w szutrowych autach WRC żeby nabrać wątpliwości czy to już przypadkiem nie jest terenówka.

Anonimowy pisze...

Mi sie bardzo podoba rajd, w ktorym wygrywa kierowca z ponad 3 minutowa przewaga, ktory jako JEDYNY nie mial zadnej przygody. Ogier jest mistrzem i bardzo prawdopodobne ze najbardziej dba o swoj samochod przy bardzo szybkiej jezdzie, w koncu mistrzem nie zostaje sie przez przypadek, ale jesli 50% samochodow startuje w systemie rally 2 to wydaje mi sie, ze to nie jest tylko i wylacznie wina kierowcow. Jesli analizowac Roberta to Mateusz ma racje, ze nawet gdyby nie wypadek w piatek rano to i tak prawdopodobnie by musial skorzystac z rally 2 bo skrzynia mu padla tak jak TiTanakowi. Wiec i tak rajd bylby nieudany i tak, tyle ze Robert mialby moze ze 100km wiecej przejechane. Nie mam pojecia ile to mogloby dac Robertowi, ale nie robmy tragedi z tej malej wpadki, bo taka prawda, ze gdyby tam bela stala to pojechaliby dalej.

maSay2610 pisze...

Fakt, asvaltów jest stanowczo za mało. Sam byłbym za tym aby najlepiej przywrócić rajd polski na rundy w okolicach karkonoszy ;-) Mieszkam 40 km od jeleniej góry ;-) to by mi to bardzo pasowało, a tak cisne 650 km do Mikołajek. Żona namawiała mnie na urlop nad morzem, ale nie nie, przecież Robert będzie na mazurach! Więc urop na mazurach z Rajdem Polski!!! Juz nie moge sie doczekac. Pozdrawiam wszystkich

Anonimowy pisze...

...ale co sié panowie dziwicie?
to jest dalekowzroczna strategia FIA - nasza królowa F1 tez jest na przetrwanie to o co chodzi :-(

marshad pisze...

Jost Capito także skarżył się na pewne aspekty WRC, szczególnie widoczne podczas rajdu Sardynii, wynikające głównie z długości dojazdówek:
http://www.crash.net/wrc/news/220079/1/capito-calls-on-organisers-fia-to-think-about-schedule.html

Czy Hyundai nadal ma zamiar przyprowadzić 4 auta na rajd Polski, Niemiec, Francji i Brytanii?