Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 22 kwietnia 2015

Włoska robota? [Aktualizacja - Wyniki shakedownu]

Wygląda na to, że Robert Kubica po raz kolejny przekonał się o prawdziwości powiedzenia "umiesz liczyć, licz na siebie". Wiele wskazuje na to, że zachowanie włoskiej ekipy A-Style, która dotychczas pomagała Kubicy, jest jedną z głównych przyczyn braku Polaka w Argentynie.

W grudniu Robert Kubica podjął się niesłychanie trudnego zadania, jakim było stworzenie własnego zespołu. Robert zatrudnił zaufanych mechaników z Erreffe i nawiązał ścisłą współpracę z ekipą A-Style, która przygotowywała mu auto w ubiegłym roku we Włoszech.

Tworzenie własnego zespołu WRC to nie jest bułka z masłem, szczególnie, gdy spada na głowę praktycznie tylko jednej osoby. Widzieliśmy, że nie wszystko działało idealnie i zarówno w Monte Carlo jak i Szwecji przydarzyły się błędy regulaminowe, ale nikt nie wymagał, że wszystko będzie idealnie funkcjonowało.

Widzieliśmy bardzo często w parku serwisowym, jak Robert dyskutował ze swoimi mechanikami i inżynierami. Mówił też o koniecznych zmianach oraz przyznawał, że nie spodziewał się, że prowadzenie zespołu będzie wymagało aż tyle sił i energii.

Kubica to perfekcjonista, wymagający dużo od innych i jeszcze więcej od siebie i dlatego mógł nie być zadowolony z tego, jak toczą się sprawy. Nie podjąłby jednak na tej podstawie decyzji o wycofaniu się z Argentyny tak późno, gdy auto i część ekipy były już na miejscu. Mechanicy przystąpili już nawet do pracy, m.in. oklejania samochodu nalepkami:

Powód wycofania musiał być zatem dość nagły, a biorąc pod uwagę całą sytuację, trudno wyobrazić sobie inny niż ryzyko złego funkcjonowania ekipy podczas rajdu lub zupełną niemożność pracy.

Oczywiście nie znam szczegółów całej sytuacji i powodów, jakie stały za już poszczególnymi decyzjami, ale współpraca z A-Style prawdopodobnie została zakończona, a Robert będzie miał teraz kolejne nerwowe dni w poszukiwaniu kompetentnych ludzi do ekipy. Nasza załoga ma nadzieje zdążyć na Rajd Portugalii.

Szkoda...

Piszę ten tekst aby nieco uspokoić krążące plotki dotyczące np. zerwania współpracy z Lotosem czy problemów z przygotowaniem nowej specyfikacji samochodu. Zarówno Lotos, jak i M-Sport są dużymi firmami, które raczej nie podejmują takich decyzji z dnia na dzień. Chcę też nim uspokoić tych, którzy wieszczą "koniec Kubicy". Tekst ten nie powstał w celu szkalowania A-Style, czy obarczania ich winą za wszelkie zło.

UWAGA! JAKO ŻE POWYŻSZE INFORMACJE NIE SĄ W 100% PEWNE I NIE ZNAMY SZCZEGÓŁÓW DOTYCZĄCYCH EWENTUALNEGO ZAKOŃCZENIA WSPÓŁPRACY, UPRZEJMIE PROSZĘ O NIEORGANIZOWANIE ŻADNYCH KRUCJAT DO SIEDZIBY CZY NA FACEBOOKA A-STYLE! 

Aktualizacja 
Omnicorse.it opublikował tekst Roberta Kubicy dotyczący Rajdu Argentyny. Tekst powstał zapewne jeszcze przed weekendem, a tylko jako wstęp mamy wczorajsze oświadczenie Roberta. Tekst możecie przeczytać TUTAJ, a niebawem tłumaczenie na blogu.

Aktualizacja

Poniżej tłumaczenie ciekawych wypowiedzi, nie tylko dotyczących Rajdu Argentyny:

Jak prawdopodobnie wiecie nie będzie mnie na starcie Rajdu Argentyny. Jest mi przykro, gdyż jest to rajd, w którym uzyskałem najlepszy wynik w zeszłym sezonie. To była trudna decyzja. Mimo iż wygrałem 6 oesów w pierwszych trzech rajdach, musimy być realistami i skupić się na udoskonalaniu naszego zespołu w wielu aspektach. Planujemy wrócić na Portugalię, w innej strukturze, udoskonaleni.

Wracając do czystego sportu - chociaż nie będzie mnie na tym rajdzie, są aspekty z nim związane, o których chcę wam opowiedzieć. Po pierwsze, w tym roku nie spodziewajmy się wielu odniesień, do tego co zobaczyliśmy w zeszłym roku. Organizatorzy zmienili trasę rajdu i około 85% jest nowa, a wiele z tych zmian jest po to by odwrócić kierunek dowodów. Tak więc ten rajd trzeba będzie odkrywać.

Rajd wydaje się być ciężki i tutaj możecie być trochę wprowadzeni w błąd, ponieważ z powodu miękkiej nawierzchni możecie myśleć, że nie jest to wymagające dla auta. W rzeczywistości trasa usiana jest wieloma kamieniami i to powoduje nieustanne ryzyko, większe wymagania w stosunku do mechaników. Ponadto w tym roku rajd będzie bardziej wymagający dla załóg, ponieważ organizatorzy wydłużyli kilka testów. Będzie ciężko zarówno dla kierowcy jak i pilota, jak już powiedziałem, że względu na opony i kwestie mechaniczne.

Mówiąc o rajdzie to będzie on nowym doświadczeniem dla pilotów i kierowców i tu przypomina mi się pytanie, które zadawano mi wielokrotnie: kiedy zaczynasz wszystko od podstaw, to masz mniejszą przewagę w porównaniu do ekip z dużym doświadczeniem pilotów? Najwyraźniej doświadczenie dotyczące przejechanych tras powinno być ważne, ale jest wiele sposobów by uzyskać informację o trasach, które nie zostały opublikowane przez WRC.

Oficjalne zespoły łatwiej mogą odnaleźć informacje o trasach, gdyż mają wielkie bazy danych w swoich działach wyścigowych. Często okazuje się, że dane rozwiązanie zostało użyte w innych zawodach i zespoły szukają informacji w bazach danych krajów i kontaktują się z lokalnymi kierowcami. To co miało być sekretem zostaje odkryte ponieważ im mniej informacji masz, tym bardziej jesteś zmuszony nie wykorzystywać 100% swojego potencjału (szczególnie ze względu na bezpieczeństwo).

To prawda, że przepisy dotyczące prywatnych dają możliwość większego dostosowania auta do trasy, ale czasami rzeczywistość jest zupełnie inna od tego co się wydaje. Przykład: pilot zarejestrowany jako prywatny może dowolnie ingerować w elementy napędowe (silnik, skrzynię biegów, dyferencjał), gdyż nie jest to głównym tematem dla wielu oficjalnych drużyn. Możesz otworzyć dyferencjał, dostosować go lepiej do panujących warunków, ale żeby to zrobić musisz mieć doświadczenie takie jak mają oficjalne zespoły. I tu wracamy do punktu wyjścia.

Koszt kilometra w WRC jest znacznie wyższy niż w autach GT

Prywatne osoby mogą również przezwyciężyć limity nałożone na oficjalne zespoły w wykorzystaniu części, ale w rzeczywistości tylko jednemu kierowcy się to udaje. Powodem są koszty na kilometr. Podobnie jest z kosztami testów. W rajdach są one znacznie wyższe Teoretycznie możemy jeździć więcej. Często czujemy się źle z tym, że mamy regulaminową przewagę nad innymi, ale nie jesteśmy w stanie jeździć.

Aktualizacja czwartek

Poniżej wyniki shakedownu. A od jutra na blogu regularna relacja z rajdu.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

41 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Troszkę to potrwa ale w Polsce też mamy dobrych mechaników i myślę,że prze dobrym budżecie do końca sezonu uda się skompletować solidną i zgraną ekipę. Powodzenia.

Anonimowy pisze...

Czyli z tego co piszesz Mateusz, to niewiadomo też czy Robert wystartuje w rajdzie Portugalii, ja na miejscu Roberta poszukałbym mechaników w ekipie, która obsługiwała w szwecji Michała Sołowowa. Mają już doświadczenie, a do tego o ile dobrze pamiętam to była polska ekipa, a wydaję mi się, że chcieliby dołożyc cegiełke do sukcesów polskiej załogi, albo Robert niech się dogada z mechanikami Kajetana Kajetanowicza, że w przerwie pomiędzy startami Kajtka będą obsługiwać Roberta, albo chociaż przygotowywać samochód do rajdu, a na rajd Robert miałby już swoją ekipe.

Anonimowy pisze...

OK Mateusz przepraszam!..."jestem bardzo wylewny, bo mnie boli" postawa tej ekipy.

Pozdrawiam i obiecuję poprawę

Pablo

karluum pisze...

W Kielcach jest C-Rally, które obsługuje między innymi Fiestę WRC Michała Sołowowa...Może mu panowie pomogą?

Anonimowy pisze...

Nawet logo A-style wygląda jakby ktoś kogoś ru..ał ...

Anonimowy pisze...

Dziwi mnie trochę wylewność w tej nowince w kontekście skierowania podejrzeń na A-style. Przeważnie newsy są bardziej stonowane, RK prosi o cierpliwość i zaufanie, a tu traaaach, na zasadzie domniemywań, ale mocno w A-Style. Ciekawe ;-)

Anonimowy pisze...

Bo to prywatny blog i Pan Mateusz ma prawo wyrażać prywatne opinie, za to ja mu osobiście dziękuję!

oio pisze...

Obstawiam, że A-Style nie chciał partycypować we wszystkich kosztach dotyczących ich mechaników. Być może szczegóły współpracy nie były dogadane w szczegółach.
Jest raczej pewne, że gdyby mechanicy A-Styla mieli normalnie zapłacone za robotę, to nikt nie odważyłby się tak po prostu nie przyjść do pracy.

ITS ME STIG pisze...

No tak debiutancki zespol zrobiony "na kolanie" to i nie ma co sie dziwic w sumie,aby sie to nie powturzylo wiecej.

Lux Perpetua pisze...

Cezary Gutowski pisze w podobnym tonie co Mateusz o przyczynach wycofania się. W sumie wiadomo było, że A-Style jest tylko tymczasową opcją, może rekrutacja za długo trwała.
http://www.przegladsportowy.pl/motosporty/rajdy,robert-kubica-od-poczatku-sezonu-odczuwal-trudnosci,artykul,561603,1,352.html

Anonimowy pisze...

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.

joanna kusmierska pisze...

jak to mówią " nie posmarujesz nie pojedziesz".....

Anonimowy pisze...

Dziwne że nie dało się dogadać na ten jeden raz, czy zrobić prowizorki. Koszty wycofania są przecież ogromne. To jest zapewne pokerowe zagranie Roberta. Informacja że jest zdolny do ekstremalnych decyzji ułatwi późniejsze negocjacje i współpracę. Nikt nie będzie próbował przesuwać granic, oszczędzać, czy czegoś dla siebie ugrywać, bo wie że karty mogą zostać rzucone. Trzeba wierzyć że to dobra decyzja i inwestycja na przyszłość.

Karol Moździerz pisze...

Koszt rajdu ~ 100 000€, koszt wycofania ~10 000€.

Marcin J pisze...

Mysle ze decyzja wycofania jest wypadkowa koniecznosci zalatwienia zasobow, niepewnosci co do przebiegu serwisu podczas rajdu i moze koniecznoscizalatwienia tematu teamu raz na jutro.

Oszczwedzone pieniadze moga isc w rozwoj wlasnego serwisu, moze wiecej testow i moze wiecej testow w nowej fiescie.

Trzymam kciuki za powodzenie.

Jack K pisze...

Robert na Omnicorse.it napisał że "Planujemy powrócić do Portugalii w innej, usprawnionej strukturze"

Anonimowy pisze...

Karluum dobrze piszesz, wg. mnie C rally by dało rade. Mają doświadczenie w obsłudze fordów, dobre kontakty z M sportem no i myślę, że byliby zainteresowani tym, żeby obsługiwany przez nich samochód wygrywał co najmniej odcinki specjalne w wrc

Szymon pisze...

W sumie to równie dobrze to Robert mógł powiedzieć dość i wypier..... A-style nawet kosztem 1 występu

Pablo s pisze...

Tyle czekania i ku....a znowu miesiąc. Trzymajmy kciuki żeby Robert to ogarnął do Portugalii

Jan Jan pisze...

Skąd wiadomo że A-Style zrezygnowało ze współpracy z RK i jakie są powody takiej decyzji?

Anonimowy pisze...

Swoja drogą ciekawe czy A-Style podpisało jakis kontrakt z Kubicą na serwisowanie Fiesty, bo umowa "na gębę" to niezbyt profesjonalne rozwiązanie...

ITS ME STIG pisze...

@Szymon hehe pewnie mogl,a potrafi pocisnac podobno nie kiepsko jak sie wqrwi:)

patryktos pisze...

Czy któraś z Fiest używanych przez Roberta, była w posiadaniu teamu A-Style?

Mateusz Cieślicki pisze...

W posiadaniu to one były Roberta - pytanie, kto był ich właścicielem. Ja nie wiem. Słyszałem dwie zupełnie różne wersje.

oio pisze...

Poważnie? Będziesz robił pełną relację?

Anonimowy pisze...

Tak się właśnie współpracuje z Włochami;). Może wyjątkiem może być Ferrari, ale trzeba przyznać że pracowitość nie jest ich cechą narodową. Miałem wiele okazji do współpracy z włoskimi firmami i powiem wam, że nawet nasze polskie standardy (które i tak odbiegają od powiedzmy niemieckich, skandynawskich) Włosi to po prostu lenie. Pół dnia siestują, godzinę przed i po przerwie też nie pracują, a jak są dostępni to wydaje się jakby się rozmawiało z kimś na wakacjach.

Anonimowy pisze...

a już od początku to logo A-style kojarzyło mi się z zupelnie inną branżą i tak jak się kojazyło tak wyszło ;)

Anonimowy pisze...

a Rally Technology? w sumie w 2 miesiace przekwalifikowali sie z oblsugi N-grupowego Lancera na R-grupowa Impreze dla Kajetana (tak wiem, ze to nijak ma sie do WRC-a, ale pokazuje ze potrafia), teraz obsluguja R5tke Habaja - tez pewnie chlopaki dali by rade :)

rolen

Grzegorz Herda pisze...

Ja w ogóle się dziwię, że od początku RK nie odpuścił tych egzotycznych (zamorskich) występów, gdzie miał od początku problem ze zorganizowaniem serwisu. Mógł w tym czasie spokojnie budować zespół, zorganizować testy i/lub wystartować w jakiś lokalnych europejskich rajdach w RRC.
Szkoda, teraz najbardziej to przydałby się jakiś mega doświadczony (być może emerytowany) szef, który pomógłby choćby na zasadzie konsultacji. Dogadywać się z mechanikami na tematy techniczne, sportowe to wiemy, że RK umie najlepiej, ale jak widać cała reszta kwestii 'do dogadania' nie była nigdy w kręgu jego zainteresowań i trochę go przerosła.

Anonimowy pisze...

Wiedziałem że tak będzie z tym całym A-style. Znalazł by sobie jakąś porządną ekipę z doświadczeniem w WRC jak stobart czy kronos.

Anonimowy pisze...

Same serducho nie wystarczy,większość problemów które należy dopilnować i rozwiązywać, leży po stronie osób drugich i trzecich co nie zawsze do nas dociera.Życzę Robertowi załogi oddanej i z wielkimi serduchami.Rajdy bez Roberta to jak wachta na wraku.

Anonimowy pisze...

Porządna ekipa tu nic nie zmieni. Z obsługi PH sportu był niezadowolony, z obsługi M-sportu był niezadowolony. W przypadku obsługi A-style nie zdążył wyrazić niezadowolenia, bo sami dali sobie spokój.
Wcześniej oczywiście był niezadowolony z Renault, BMW, Mucke...

LeVi pisze...

Dlaczego był niezadowolony ze współpracy z Renault? Z BMW OK, dali d..y w sezonie 2008, gdzie miał szansę na majstra, próbując dopasować bolid pod Heidfelda, ale Renault co zawaliło?

Anonimowy pisze...

Witam,

hmmm teraz to winni sa Panowie z A-style.
:)
Kompletna bzdura.
Tyle w tym temacie.

A i Robert moze troszke powinien "zejsc na ziemie"
Opowiadanie caly czas jak to bylo kiedy jezdzil w F1 itd...
W koncu sie znudzi i zacznie denerwowac nawet najbardziej przychylne Robertowi osoby.
Robert czasu juz nie cofnie.
A magia bylego kierowcy F1 szybko mija.....
Nie mozna kontrolowac wszystkiego i uwazac ,ze ma sie tylko samemu racje.
No chyba ,ze samemu za wszystko placi.
A w tym wypadku tak nie jest.
Wiecej realnej oceny a mniej "pola znieksztalcania rzeczywistosci "


:)





Anonimowy pisze...

@ 15:48

Końcem sezonu kiedy Pietrow zaczął trochę lepsze wyniki osiągać to były jakieś tam sugestie, że auto Pietrowa jest lepiej przygotowane.

Anonimowy pisze...

WRC bez Roberta nuudne. Jedyna osoba która sukcesywnie mogła wmieszac się w czołówkę od testowego po miejsca na poszczególnych oesach jest Robert, a tak Ogier, Latvala, Mikelsen, Ogier, Latvala, Mikelsen. itd

Anonimowy pisze...

Pech przesladuje Roberta. Mam nadzieje ze ktoregos dnia sie wq,.....wi i opowie jak to jest naprawde w tym sporcie. Ze kasa to wiadomo, ale juz od dawna zastanawiam sie nad tym, czy to jest poprawne politycznie - czytaj koncerny, dobre ze zawodnik z kraju w ktorym nie produkuje sie aut(wlasnych) ogrywa ,,koncerny,,. ...ps. auta to taki biznes w ktorym mieszaja ,,politycy,, i ,,milionerzy,,

Tomasz pisze...

Nie ma co się tak gorączkować i snuć teorie spiskowe. Zaczekajmy spokojnie, wyjaśni się, myślę, że po naszej myśli. Rozwód z A-Style wydaję się być rozsądnym w sytuacji, gdy między nimi a KUBem nie było chemii. Nie da się pracować z kimś, kto nadaje na innych falach. Jeśli tylko budżet jest pewny (a jest)to dalej będzie dobrze. "Dont cry for me Argentina" A tu Alleluja i do przodu.

meduza pisze...

A czy Piotr tu jeszcze zaglada?

Anonimowy pisze...

Ani Piotr, ani Ewa niestety :) chyba, że zmienili nicki.

Bluff

Anonimowy pisze...

"Mechanicy przystąpili już nawet do pracy, m.in. oklejania samochodu nalepkami". Hmm, całkiem fajna robota.