Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Robert Kubica nie wystartuje w Rajdzie Argentyny! [Aktualizacja godz. 19:30 - A może jednak reorganizacja?]

Wielkie emocje zakończone przedwcześnie - Robert Kubica i Maciej Szczepaniak nie wystartują w Rajdzie Argentyny. Polski kierowca ogłosił to właśnie na swoim profilu na portalu Facebook...

Powody decyzji Kubicy nie są jeszcze znane, ale można podejrzewać, że chodzi o kwestie związane z organizacją lub finansami.

Oto, co napisał Robert na swoim profilu na portalu Facebook:

"Niestety nie wystartujemy w Argentynie. To była bardzo trudna decyzja. Rajd Argentyny od początku był w naszych planach i mimo że na miejsce dotarła już część zespołu wraz z samochodem, to decyzja o rezygnacji ze startu jest koniecznością. Rywalizacja w Rajdowych Mistrzostwach Świata to prawdziwe wyzwanie i chociaż wygrałem sześć odcinków specjalnych w pierwszych trzech rajdach, to musimy jednak myśleć realistycznie i skoncentrować się na udoskonaleniu zespołu w wielu obszarach. Na Rajd Portugalii planujemy powrót ze zmienioną strukturą, która będzie systematycznie ulepszana. Chciałbym poprosić wszystkich naszych kibiców o zrozumienie i podziękować za wsparcie" - napisał Robert.

Sytuację skomentował również Maciej Szczepaniak:

"Niestety mam dla was złą wiadomość. Nie weźmiemy udziału w nadchodzącym Rajdzie Argentyny. Nasze cele są ambitne. Aby je realizować rywalizując z najlepszymi zespołami i kierowcami musimy dokonać koniecznych zmian. To smutna chwila dla nas jak i dla Was zapewne. Wrócimy na trasy w Portugalii licząc na Wasz gorący doping jak zwykle. Choć dzis jest trudny dzień wierzymy że ta decyzja jest jedyną słuszną w zaistniałej sytuacji. Pozdrawiam ciepło."

Nie wiem, czy powinienem, ale mimo wszystko pokuszę się o komentarz z domniemaniem przyczyny braku startu, choć zaznaczam, że jest to tylko moja opinia. Myślę, że może chodzić o kwestie organizacyjne, np. brak dogadania się z M-Sportem na obsługę. Stąd też decyzja o braku startu i przeorganizowanie zespołu. Raczej nie chodzi o sprawę związaną z samochodem, który przecież był już na miejscu. To z kolei wskazuje na to, że problem musiał być naprawdę duży. Z oświadczenia Roberta to nie wynika, dlatego raczej nie podejrzewałbym powodów bardziej prywatnych. Być może niebawem się czegoś dowiemy. 

Aktualizacja godz. 19:45

Jak informuje nieoficjalnie Przegląd Sportowy, powodem wycofania się Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka może być awaria samochodu, której nie uda się usunąć przed początkiem rajdu.

Aktualizacja wtorek

Pojawiają się już różne doniesienia w kwestii braku startu Roberta w Argentynie - kwestie finansowe, brak właściwych opon, wycofanie sponsora czy uszkodzenie auta. Myślę, że dwie ostatnie należy odrzucić, gdyż nie wydają się prawdopodobne. Ogólnie w tej sytuacji chyba lepiej spróbować powstrzymać domysły i spróbować przejść nad tym do porządku dziennego, gdyż i tak zapewne nie zostanie nic oficjalnego ogłoszone.

A tymczasem w Argentynie kierowcy przejadą prawie 30 km mniej, a wszystko za sprawą warunków na trasie. Zobaczycie je TUTAJ.

Aktualizacja godz. 19:30

Gdy wczoraj o tej porze ukazało się oświadczenie Roberta, że nie wystartuje on w Rajdzie Argentyny, spora grupa osób nie wierzyła w oficjalne powody tej decyzji. Wiemy - i to całkiem naturalne - że nie zawsze można napisać szczerą prawdę i nieraz trzeba powołać się na takie rzeczy jak "reorganizacja". Sam podejrzewałem inne kwestie, o których pisałem wcześniej, ale po zebraniu nieco większej liczby poszlak (podkreślam poszlak, a zatem poniższy wywód nie jest pewny, ale mocno prawdopodobny). 

Być może rzeczywiście potrzebna jest reorganizacja, polegająca na zatrudnieniu w zespole wyłącznie swoich mechaników/inżynierów i nie poleganiu na innych, którzy mogą widzieć bardziej swój interes niż zespołu.

Nie chcę tu nikogo oczerniać nie mając 100% pewności, ale być może zawiedli ludzie z A-Style, dla których lepsze może wydawać się obsługiwanie lokalnych kierowców na miejscu niż wyjazd z Robertem do Argentyny. Wiemy bowiem, że część ekipy była już na miejscu, ale nie wszyscy. A nie da się uczestniczyć w rajdzie bez pełnej załogi. 

Do Rajdu Portugalii trzeba byłoby zatem przeżywać to, co było w grudniu, a zatem kompletowanie dobrej załogi. Powtórzę - to co napisałem powyżej jest tylko moim domniemaniem, ale według mnie bardzo prawdopodobnym i opartym na tym, co w ciągu 24 godzin usłyszałem/przeczytałem.


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

107 komentarzy:

oio pisze...

Tyle czekania i ... Trochę późno ta wiadomość. Ciekawe o co poszło? Sponsor gdzieś nawalił?

Anonimowy pisze...

Czy to nie jest jakaś "zasłona dymna"?


Greg

Anonimowy pisze...

Ciekawe, możliwe że chodzi o jakieś dopięcia z nową Fiestą ale to by było zbyt "pozytywne" jeżeli w ogóle takową dostaną

Radek

Anonimowy pisze...

A dzisiaj na Lotosie jak pytałem o tą promocję "Weekend Rajdowy", to mi właśnie powiedziano, że w do końca miesiąca nie jest przewidywana już żadna. Czyżby nawet marketingowcy wiedzieli z wyprzedzeniem?

Anonimowy pisze...

Trochę późno na żart Prima Aprilisowy :(

Anonimowy pisze...

jaka Awaria pierdoły opowiadają co by się musiało stać żeby w dwa dni nie zrobili szkoda powielać takie informacje wyssane z palca.

Anonimowy pisze...

To było dziwne zero testów cisza jak przed burzą.

Anonimowy pisze...

Jest oficjalne potwierdzenie, że Fiesta jest w 100% sprawna. Ciała dał A-Style lub Lotos albo oboje.

Anonimowy pisze...

Jeśli PS ma rację to jakiej części nie da się naprawić na miejscu, załatwić od M-Sportu lub przesłać do Argentyny w ciągu dwóch dni? Mi na myśl przychodzi tylko silnik (całkowicie zepsuty). Więc nie jestem całkowicie przekonany, że to awaria. A jakie jest wasze zdanie?

Anonimowy pisze...

:,) co za straszny dzień. Przykro mi chłopaki, trzymajcie się!

Anonimowy pisze...

Do Ankiety które miejsce zajmie trzeba dodać nową pozycję "Nie wystartuje". Grrrr...

Anonimowy pisze...

@19:58 link?

Kris Kros pisze...

Kasa, kasa i jeszcze raz kasa! Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę...

Kris Kros pisze...

Kasa, kasa i jeszcze raz kasa! Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę...

Anonimowy pisze...

Może Robert walnął sobie zabieg na łokietka i jeszcze się rehabilituje :)

LukazsPL pisze...

Wrócę silniejszy....

Anonimowy pisze...

Gdyby był zabieg to by nie ściągał samochodu, ekipy i Maćka, i w tym czasie nie moglby przeciez jezdzic na imprezie pirelli

Anonimowy pisze...

Był zabieg. Info 109%

Anonimowy pisze...

Zabieg to był ale na mózg i to Twój...

Jaro75 pisze...

Zabieg to chyba Tobie jest potrzebny...

No co zrobimy? Nic. Niedługo dowiemy się prawdy albo nie co i tak niczego nie zmieni. Widocznie tak miało być.
A za Robertem murem do bólu :)

Anonimowy pisze...

A co z nową Fiestą? Niby byly zapowiedzi, ze RK dostanie ją juz w Portugalii, ale jakos nic nie slychac o tym...

Anonimowy pisze...

Nowa fiesta też miała zabieg. Razem ze mną. Pozdrawiam

ITS ME STIG pisze...

K**** ja p******:(:(:(:(:(:(:(:(:(:
KEEP CALM AND SUPPORT KUBICA!!!
bedziemy sie bawic bez Roberta i Macieja w Argentynie:(:(

Anonimowy pisze...

Rezygnacja z występu, gdzie już ponieśli duże koszty logistyczne na pewno przyczyna była bardzo poważna i to dopiero dziś, nagle. Mam nadzieje że było to przemyślane i uzgodnione z ekipą a nie podjęta decyzja przez Roberta, bo tak. Szkoda tych wydanych pieniędz, musicie przyznać ze to nie wygląda profesjonalnie. Auto w Argentynie, część ekipy tez....wydaje mi się że Robert robił co mógł aby wszystko dopiąć ale w końcu sobie powiedział: "Ku...a, brak części, wsparcia M-Sportu, brak ludzi, ten rajd byłby kpina, lepiej dograc wszystko, poukładać na nowo i wystartować, a koszty poniesione zapłacę sam"!!!

Anonimowy pisze...

pod tajemniczymi słowami "reorganizacja" kryje się brak kasy
niejednokrotnie w przeszłości duże zespoły tłumaczyły się tak samo jak nie było kasy
SZKODA NAPRAWDĘ SZKODA

Anonimowy pisze...

Jak ktoś zaplanował wyjazd do Argentyny aby Robertowi kibicowac to się może lekko wk...ic!!!! Jeszcze gorzej jak juz tam jest!!! RK WRT zdecydowanie mogli podjąć ta decyzję wcześniej. Słabe to.

ITS ME STIG pisze...

Życie...,ale nie krytykujmy nie znajac faktow odnosnie tej z******* sytuacji.

maSay2610 pisze...

Kurrrr.... mac i znowu miesiąc czekania na rally z Robcie... walne se chyba kule w łeb.

Anonimowy pisze...

Co rajd to gorzej. W debiucie zdobył mistrzostwo w WRC2 i od tamtej pory jest ciągła tendencja spadkowa. Po czwartym rajdzie w sezonie na koncie całe 0 punktów. Nie chce Wam psuć nastroju, ale ciężko patrzeć na to optymistycznie...

ITS ME STIG pisze...

Tendencja jest spadkowa tylko dla laikow,nie mowie tego zlosliwie.

Jan Jan pisze...

Pierwszy mój koment nie przeszedł, ale to nie ważne.
Ogłaszam konkurs!!!
!!! Z JAKICH PRZYCZYN ROBERT KUBICA Z PILOTEM MACIEJEM SZCZEPANIAKIEM NIE WYSTARTUJĄ W RALLY ARGENTINA !!!
ODPOWIEDŹ PROSZĘ UMIESZCZAĆ PONIŻEJ, ZACZYNAJĄC ODPOWIEDŹ OD SŁOWA "KONKURS".

KONKURS: OPONY LUB FELGI NIE DOJECHAŁY.

Jan Jan pisze...

Nagrody nie są przewidziane.

Radoslaw Fl pisze...

Moim zdaniem to nie jest żadna awaria sprzętowa. M Sport w Meksyku doprowadził bezużyteczne i zmasakrowane auto Tanaka do sprawności w 3h. Po tym wodowaniu to niewiele poza klatką było sprawne. Wracając do Roberta przy braku samych funduszy nie braliby się za wysyłanie auta, więc pewnie do układanki należy włączyć M Sport, co z kolei nie wróży dobrze jeśli chodzi o nową Fiestę. Bo skoro nie dogadali się w tak "drobnej" sprawie jak obsługa na miejscu w Argentynie to gdzie tam do udostępniania największej nowinki? I niby po co - żeby Robert objechał Evansa i Tanaka. Malcolm siedzi w tym biznesie zbyt długo i moim zdaniem powiedział "stop"

Anonimowy pisze...

Chłopaki mają ciekawy sposób zbierania doświadczenia w rajdach - nie uczestniczenie w nich :D

notsure

Anonimowy pisze...

Panowie ja mówię dość kibicowania żyje tym już dłuższy czas i bądźmy szczerzy uszkodzila się klatka i tyle można tylko powiedzieć...

Anonimowy pisze...

Klatki nie da się naprawić.....

Anonimowy pisze...

Myslicie ze podczas transportu zostala uszkodzona klatka bezpieczenstwa? Gdzie byla pokazana fiesta juz w Argentynie i nie bylo widac zadnych zniszczen... To nie mogla byc klatka, dla mnie jedynym sensownym rozwiazaniem jest to ze czesc mechanikow nie dojechala do Argentyny i juz nie dojedzie, albo obecna fiesta musi zostac oszczedzona i bedzie ona przeinstalowywana w ta nowa ktora ma sie pojawic w Portugalii. Mozliwe ze M-sport zagrozil Robertowi ze jesli wystartuje i rozbije samochod to bedzie musial dolozyc kase do nowego samochodu, a na to moglo juz zabraknac srodkow od sponsora i woleli w pewien sposob zaoszczedzic pieniadze na ewentualne naprawy i czesci.

Anonimowy pisze...

Moim zdaniem ekipa nawalila. Ktos zrezygnowal w ostatniej chwili, albo j.w. oszczedzaja fieste do upgreata. Coz mysle ze prawdy sie nie dowiemy nigdy.

Szymon pisze...

Moim zdaniem skromnym to o kasę nie może chodzić bo główne koszty zostały poniesione wysłanie auta i ekipy itp. i było by to wiadome wcześniej ze sponsorzy nie wyłożą kasy. Awaria samochodu ciężko mi sobie wyobrazić taką której nie da się usunąć w 3 dni no chyba ze klatka ale to z kole ciężko mi sobie wyobrazić taka sytuacje żeby ją w transporcie uszkodzić "chociaż to Ameryka płd ":D Przygotowania do rajdu szły pełna parą Robert mówił ostatnio nawet ze nie planował testów ale chyba jednak jakieś będą więc to nagła nie oczekiwana sprawa.

Jack K pisze...

Broda! Brak aerodynamicznej brody prędkości! Robert musi zapuścić nową. To chyba oczywiste.

brook pisze...

Jacek K. Na to nie wpadłem, a to jest przecież takie logiczne

Marek Wójcik pisze...

@00:18
A przypadkiem auto Roberta nie jest wypożyczone? Kiedyś było takie info. No to moim skromnym zdaniem nikt nie robi upgrade-u na pożyczonym sprzęcie. Domyślam się, że obiecywane (w dalekiej przyszłości) nowe auto to po prostu nowa sztuka.
Myślę, że wkrótce dowiemy się jakie były przyczyny wycofania z Rajdu Argentyny. To kwestia czasu...

Anonimowy pisze...

A może , m-sport zapowiedział ze nie dostarczy nowej fiesty na Portugalię i na reszte sezonu, a skoro tak to może trzeba zacząć szukać nowego, konkurencyjnego auta?? To tylko moje przemyślenia.
Michal

Anonimowy pisze...

Kiedy widziałam ostatnie zdjęcie RK, dziwiłam się dlaczego taki zatroskany. Przestano go finansować. Innego wytłumaczenia nie ma. LOTOS wspiera wiele dyscyplin. Za dużo jak na jedną firmę. Z premedytacją zabierają nam radość cieszenia się postępami Roberta.

Anonimowy pisze...

Bardzo podejrzana sprawa. Mechanicy byli już na miejscu, auto też, Maciek wstawił zdjęcie ze spakowanymi walizkami przed wylotem do Argentyny a tu nagle taka decyzja. Ciekawe czy Robert poda dokładniejsze przyczyny czy nadal będzie posługiwał się taką pijarową papką.

Anonimowy pisze...

Gdyby Robert miał coś więcej do powiedzenia, to z pewnością by tego nie ukrywał. Niech wyjaśnią ci, którzy to spowodowali.

Anonimowy pisze...

Nie jest łatwo nam kibicom zaakceptować fakt wycofania myślę , że Robertowi było dużo trudniej i powód musiał być poważny, uzbroimy się w cierpliwość ja przypuszczam że chodzi o pieniądze... pewnie niedługo się dowiemy. Skoro Robert nie mówi wprost to ma powód i nie można o wszystkim co się dzieje w zespole rozgłaszać całemu światu.

Anonimowy pisze...

Ale to nie jest auto m-sportu. Ten samochód jest pożyczony, już kiedyś Rob o tym mówi.

Anonimowy pisze...

Główny sponsor wycofał się - tak podejrzewam.

Anonimowy pisze...

Sprawa jest prosta. Robert Kubica nie rokuje na przyszłość, wreszcie ta smutna prawda dotarła do sponsorów i partnerów i sprawa się rozsypała. Systematyczne dzwony, rozbijanie auta, nieumiejętność kontrolowania tempa czyli nieumiejętność kontrolowania siebie to cechuje Kubicę. Już chyba tylko maniacy wierzą, że Kubica się weźmie za siebie i zacznie postępować racjonalnie za kierownicą. Nie, on tego nie potrafi. Umie tylko grzać ile się da, grzać tak, że to jest grubo ponad jego możliwości. Skutki jak już napisałem dzwony, nieukończone rajdy, prawie zerowy dorobek punktowy. Kubica jest kierowcą niekompletnym i niedojrzałym. Docisnąć gaz do dechy potrafi każdy. Odpuścić ale tak, żeby mimo to być najszybszym potrafią najlepsi. On nie umie. Im lepiej mu się uda pojechać jakąś część rajdu, tym mocniej potem dociska i tym bardziej żałosne są tego skutki. Dzwon i rozbita fura. Cały zeszły sezon taki był. M Sport to zrozumiał, inni też to wiedzieli. Nikt Kubicy nie chciał. Więc Kubica się uparł i wystartował solo. Ale dorobek z tego sezonu to ponownie zero punktów, te same błędy, ten sam pęd do pędu i grzania na złamanie karku, ta sama brawura, ta sama gorąca nieodpowiedzialna infantylna głowa. Sponsorzy mieli dość, współpracownicy mieli dość. To jest koniec Kubicy. Koniec złudzeń. Naszych, sponsorów i samego Kubicy. Niestety zrobił to sobie sam.

Seweryn F1 pisze...

anonimowy z 10.26 czy ty aby na pewno wziąłeś tabletki które lekarz przepisał? idź chłopaku albo kobieto i się ogarnij bo pierdolisz takie dyrdymały,że cyce i poślady opadają! ja też wolę Boba w F1, ale kurde tak chorej analizy jak ta tutaj to nie widziałem... a nie przepraszam - widziałem na onecie:)

Jan Jan pisze...

Seweryn z tą"analizą" to przegiąłeś :D
To zwykłe dyrdymały są.

Mateusz Cieślicki pisze...

Słuchajcie - całkowicie abstrahując od treści wypowiedzi, została ona napisana w sposób kulturalny i proszę, aby takie też były odpowiedzi na nią.

Seweryn F1 pisze...

starałem się być kulturalny;) serio - za każdym razem gryzłem się w palce. Sorry

Anonimowy pisze...

Nie chcę krakać ale jeśli to problem z kasą to wychodzi teraz to ciągłe "uczenie się" Roberta. Pisałem wielokrotnie, jak nie poprawi dojeżdżania do mety to sponsorzy zaczną się wypinać. Możecie teraz mnei krytykować, możecie pisać, że ogier w pierwszych sezonach też tak jeździł ale prawda jest taka, że ten sport to też biznes a w biznesie nie ma sentymentów. Skoro ja nic nie zyskuje to nie będę twoim sponsorem - prosta piłka.

Obym nie miał racji ale dziwne to wygląda.

Lux Perpetua pisze...

Bardzo smutna i tajemnicza decyzja Kubicy :(

Powodem konieczność zmian w strukturze zespołu? Nie rozumiem, czemu najdłuższa przerwa w kalendarzu WRC nie wystarczyła? Miał więcej czasu na zmiany w zespole jak przed Monte Carlo. W dodatku start odwołany w ostatniej chwili. Jak już wysłali samochód i ludzi do Argentyny. A doświadczenie jest tak bardzo Kubicy potrzebne.

Coś poważnego musiało się stać.

Anonimowy pisze...

Nie da się być szefem i kierowcą w jednym...przykry ten upadek RK - przykro na to patrzeć i słuchać. Pisałem o tym od roku, nikt nie słuchał...tylko obelgi jaki ja to taki, owaki. Wcale nie cieszę się z "pecha" Roberta - po ludzku jest mi Go szkoda. Niestety miałem rację. The end of Kubica.

Seweryn F1 pisze...

jeżeli tak ja piszesz jest to the end of Kubica to jest to rally end. Nie wierzę i nigdy w to nie uwierzę dopóki Rob sam nie powie, że rezygnuje ze ścigania się w jakiejkolwiek serii. zawsze gdzieś się podczepi bo jak sam wiesz benzyna zamiast krwi i on po prostu by usechł :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Ludzie, nie popadajcie w histerię, proszę...

intense pisze...

Powod moze byc banalny
jesli nie podstawia budy do np konca tygodnia do msportu to nie beda miec najnowszego specu na portugalie bo przebudowa chwile moze trwac
niewiem , wymyslam
a msport po argentniee zajmie sie swoimi budami

rafalk74 pisze...

Do samego konca nie mial numeru startowego na liscie... Reszta...

Mateusz Cieślicki pisze...

Miał numer - 24, zresztą to o niczym nie mówi.

Anonimowy pisze...

Wkurzalo mnie troche takie ciagle utrzymywanie wszystiego w tajemnicy. Jakby chcial powiedziec "Wam maluczkim nic do tego". Ale jak to Bunsch sprytnie ujal "Człowiek przez kilka lat uczy się mówić, przez całe życie milczeć". Kolejny raz KUB udowodnil, ze uczy sie szybciej niz reszta.

BTW Polecam "Dzikowy skab" Bunscha - absolutne mistrzostwo swiata w tym gatunku.

Paweł Jaremek pisze...

Słuchajcie, a może spokojnie poczekajmy na dalsze informacje. Mateusz & Co. przekazują informacje pewne i sprawdzone, czasem są też z ich strony domysły - zawsze zaopatrzone klauzulą własnej opinii. Od pierwszego dnia śledzę blog i nigdy nie zawiodłem się na informacji. Natomiast forum zaczyna żyć w zupełnie innym wymiarze.
Fakt, cała sytuacja jest zastanawiająca? Jednak mamy za mało rzetelnych danych, by aż tak żywo dyskutować o powodach. Jeśli są kwestie finansowe, to bardzo szybko się dowiemy. Sponsor raczej to ogłosi, bo to jego obowiązek wobec akcjonariuszy. Jeśli są inne powody związane z Robertem, to nie liczyłbym na szybkie informacje. Zatem pozostaje nam czekać. Calm Down & Support RK & MS & All RK WRT

Paweł Jaremek

daddY pisze...

To nie jest END OF KUBICA tylko KUBICA BEGINNING. Robert najpewniej zrobił co musiał by udoskonalić zespół i zyskać więcej samodzielności jako szef RK WRT. Gdyby nie przygoda ze spadającymi oponami z felg, co najpewniej jest winą Pirelli, to funkcjonowanie zespołu prywatnego i wygrywanie odcinków z zespołami fabrycznymi raczej mówi samo za siebie że Robert godzi pracę szefa i kierowcy :) a jak ciśniesz na maksa maluchem próbując dojść golfa to nie kończy się to za dobrze ale to już wszyscy wiemy. Pech? tu się zgodze w 100% Robert ma pecha ale na szczęście nie tak dużego żeby zabrać go z tego świata, więc cieszmy się że w ogóle jeździ i że mamy polskiego kierowcę takiego kalibru.

Pozdro.

Marek Wójcik pisze...

Jest - jak jest. Żeby nie wiem ile bić piany, to i tak nie zaczarujemy rzeczywistości. Rober z Maćkiem nie jadą w Portugalii. Koniec, kropka. Szkoda tylko wydanych pieniędzy na przerzut ludzi i auta na koniec Europy. Teraz jeszcze trzeba stamtąd wrócić, co wygeneruje kolejne koszty.
Widocznie Robertowi wszystko idzie w ten trudniejszy sposób.
Trzeba cierpliwie czekać na rozwój wypadków.
Też z niecierpliwością czekałem na Portugalię.. i co? I nic..
Czekam na kolejny rajd.

Anonimowy pisze...

To ma być sezon przejściowy i taki będzie.

Jan Jan pisze...

Marku cały czas chodzi o rajd Argentyny, rajd Portugalii będzie następnym.

Anonimowy pisze...

Marek Wójcik Rajd Argentyny kolego

Anonimowy pisze...

O żadnych testach przed Argentyną też nie było słychać. Chyba z hajsem krucho.

Macieju pisze...

Jedna rzecz mi tu śmierdzi. Sam Robert między Szwecja a Meksykiem wspominał o konieczności "po meksykowej" restrukturyzacji zespołu. Potem pojawiają się informacje o testach dla/z Lamborghini co mogło wskazywać, że zespół już poukładany to można zająć się kręceniem kierownicą. Teraz zaś okazuje się, że tego czasu na poukładanie zespołu brakło, przy jednoczesnym wysłaniu auta do Argentyny (swoją droga czy nie było wcześniej mówione, że dla ograniczenia kosztów auto nie wróci do Europy tylko przeczeka przerwę między rajdami Meksyku i Argentyny na kontynencie południowo amerykańskim).
Na razie dostępne fragmenty nie składają mi się w sensowną całość, poczekam może ktoś poda brakujące elementy i uda się to ułożyć w całość.
Jeżeli w którymś punkcie się mylę to proszę o sprostowanie bo mogłem czegoś nie doczytać lub przeoczyć
Keep calm and support RK & MS ;)

Anonimowy pisze...

Są osoby, które podejmują decyzję niezależnie od presji społecznej czy utartym schematom. To jest cecha ludzi ponadprzeciętnych, którzy mają jasno określony cel i wiedzą jak go osiągnąć.
Droga do sukcesu nigdy nie jest łatwa, po drodze wylewa się wiele "krwi i łez" i trzeba podjąć wiele bardzo trudnych decyzji, ale żeby osiągnąć coś wielkiego jest to jedyna droga i właśnie nią kroczy Robert Kubica.

marian burzak pisze...

Ludzie, nie popadajcie w histerię, proszę...
... po takim apelu prawie się załamałem, cholera zdzwoń się Mateusz z RK i dowiedz się do jakiego stopnia mamy się nie obawiać

ITS ME STIG pisze...

Marian daj numer to ja zadzwonie zaraz,moze byc tez ewentualnie do macieja...:)

OZi pisze...

No cóż, na dobre i na złe...

KEEP CALM & SUPPORT RK & MS !!

Marek Wójcik pisze...

@12:25
Oczywiście macie rację Koledzy. Szybciej napisane, niż pomyślane :-)) Biję się w piersi!
Ale generalnie wypowiedź jest w tym samy klimacie.
Są jakieś przyczyny, na które i tak my - kibice - nie mam wpływu. Szkoda nerwów. Czekajmy na rozwój wypadków.

Jack K pisze...

Nie no. Ide po popkorn i siadam czytać komentarze. Umywają się wszystkie seriale....

Anonimowy pisze...

Jest jeden zasadniczy plus całej sytuacji. Nie będzie dzwona :).

marian burzak pisze...

nie umywają się... raczej
Najpierw Portugalia, teraz brak przeczenia
coś się dzieje nie tak

Anonimowy pisze...

Jeśli chodzi o Lotos to ta grupa w coraz większym stopniu wchodzi w sport. Co ciekawe Lotos coraz bardziej patrzy w kierunku sportu wykonywanego siłą mięśni, a nie motorsportu. Doinwestowali piłkarską Lechię Gdańsk i sprowadzili dwóch reprezentantów kraju - Milę i Wojtkowiaka. Bardzo mocno inwestują w zespół, który awansował do finału MP w siatkówce (mają mistrza świata Mateusza Mikę). Z początkiem sezonu 2016 przejmują kolarską grupę Active Jet i chcą ponoć wejść do World Touru (17 lub 18 najmocniejszych ekip globu). To spowoduje konieczność transferów mocnych kolarzy z Europy, chcą na polskim rynku kolarskim zdetronizować CCC Sprandi Polkowice. Aby wejść do World Touru to minimalny budżet to ok. 10 mln euro rocznie. Poza tym Lotos obok Orlenu wchodzi mocniej w lekką atletykę (nie tylko maratony), ale też wioślarstwo czy łyżwy szybkie.
Właściwie dla sportowego sponsoringu Lotosa aż tak dużego znaczenia nie ma czy w ich "portfelu" jest Robert Kubica.

Grzegorz Herda pisze...

Jak jesteś takim specem od maketingu-sponsoringu to ja ci powiem, że dla mnie MA znaczenie czy olej silnikowy reklamuje topowy kierowca czy... łyżwiarz lub inny biegacz :)

Anonimowy pisze...

No ostatecznie moze reklamowac olej napedowy lub silnikowy ROLNIK ;)

Bolo

Mat.d pisze...

http://www.wrc.com/pl/wrc/news/april-2015/kubica-withdraws/page/2323--12-12-.html

Bez histerii :) Czekajmy na oficjalne informacje i to co powie sam Robert. Chyba zna się od nas nieco lepiej na swojej pracy, prawda? :)

Anonimowy pisze...

Robert wraca do F1 teraz przechodzi testy :)

Anonimowy pisze...

Robert wraca do F1 teraz przechodzi testy :)

marian burzak pisze...

@ Mat.D
... jasne że się zna, problem w zmianie planów tuż przed startem mimo, że zespół wymaga jeszcze wielu starań (??) mało wiarygodne

Jaro75 pisze...

Rany Boskie-co ja tutaj czytam !
Historia zbiorowa :)))))
Proponuję zimne okłady na gar :)

Jaro75 pisze...

Histeria oczywiście :)) ale można powiedzieć że historia histerii :))
Buuahahaha !

Mateusz a jak Ty? Widzisz czarne chmury?

Anonimowy pisze...

Robert w wolnym czasie miał czas na testy Lambo Hurricane i nagle przed rajdem okazało się, że musi reorganizować zespoł. Mieli 3 tygodnie przerwy i nie wydaje mi się, aby dla Robert zespoł był zawsze na pierwszym miejscu.

Anonimowy pisze...

Kasa,kasa i jeszcze raz kasa.

Anonimowy pisze...

A może Robert musiał oddać wcześniej fieste do upgradu po to, aby wcześniej zabrać sie za jej testy i przy okazji sprawdzą czy z oponami jest już wszystko w jak najlepszym porządku.

marshad pisze...

@Jaro75 Ja widzę różowe, ale to pewnie przez te okulary.

@Anonim 19:11 i pozostali wspominający o testach Lambo: o ile mi wiadomo to był test Pirelli! Test przed sezonem Lamborghini Blancpain Super Trofeo, któremu partneruje ten producent opon. Robert już jakiś czas temu oznajmił, iż układ z Pirelli bardzo mu pomaga teraz gdy musi pogodzić pozycje kierowcy i właściciela zespołu. Logiczne więc wydaje się być założenie, iż Robert wyświadczył im usługę, zgodnie z ustaleniami podjętymi podczas zawierania umowy na początku tego sezonu. Kubica nie wybierał sobie momentu na wywiązanie się z zobowiązań: był oficjalny test Lambo, trzeba było przetestować dla Pirelli. Podobnie wygląda sytuacja z tą imprezą dla "dostawców Pirelli", a jako że to początek sezonu to możemy spodziewać się więcej takowych sytuacji nim ten przeminie.

Co do komentarzy, to spodziewać się można było kilku drążących temat, ale dajcie już sobie z "teoriami spiskowymi" na luz. Nie o to Robert z Maćkiem proszą i nie za to dziękują. Kilka fajnych komentarzy też się trafiło, niektóre z humorem, i dobrze by było tym wypełniać bloga wyczekując następnego rajdu.

oio pisze...

Ale zmyła w tytule z tym "A może jednak?". Myślałem ,że jednak wystartuje.

daddY pisze...

Też myślałem że wystartuje jak czytałem tytuł, jak na WP :) bez urazy Mateusz hehe...

Ale wolę czytać takie tytuły "Kubica na ostrzu brzytwy" niż takie "Kubica zgolił brodę".

I po brodzie :]

ITS ME STIG pisze...

Wydaje sie,ze od ostatniego WRC Meksyku zakonczonego 8 marca do 24 kwietnia WRC Argentyny(47 dni!!!)to dosc sporo czasu na ulepszanie struktur...
No coz trzeba sie wzniesc ponad swoje wlasne rajdowo-wyscigowe samolubstwo i spelnic prosbe RK o zrozumieniu nikt nie ma lekko,a juz na pewno nie on,oby do WRC Portugal wszystko wrocilo na odp tor czy tam os.

Daria pisze...

Zastanawiam się nad tym, jakie są faktyczne powody. Tutaj jest podany jeden powód, tutaj drugi... No ale nie sądzę, żeby to byly te powody, które pchnęły załogę do podjęcia takiej a nie innej decyzji. Może faktycznie chodzi o całą ekipę, może ze sponsorem coś jest nie tak albo może rzeczwiście chodzi o coś zupełnie, zupełnie innego. Pozostaje nam żyć w niepewności niestety, pewnie nigdy się nie dowiemy co spowodowało tę rezygnację.

Mateusz Cieślicki pisze...

Myślę, że to co jest we wpisie możecie uznać za przyczynę.

Anonimowy pisze...

No cóż, więc teraz o logo A-Style można spokojnie napisać: "nomen-omen".

Tylko temu na dole dorysować brodę..

Pozdrawiam;
Bartek

Anonimowy pisze...

Bartek! Kontroluj bajerę!
...

Anonimowy pisze...

Panowie macie jechać w tą sobotę na rajd okregowy i na 5 dni a nawet 2 dni przed zapoznaniem na miejscu od tak mówimy nie nie jedziemy hmm coś z autem się stało.... Albo v badanie kontrolne wykrylo jakiś problem budzi może coś im nie spasowalo i jest po balu chodzby przekątna klatki czy coś w tym stylu myślę że to jest bardzo realny powód....

Anonimowy pisze...

Badania kontrolne FIA przeprowadza dzień przed/w dniu shakedownem/u, więc wątpię. Sponsor? Gdyby się wycofał, Robert nie zapowiadałby od razu startu w Portugalii. Zastosujmy się do prośby Roberta i Maćka. Po prostu trzymajmy kciuki.
Pozdrawiam. Krzysiek

Kiedy Obiad pisze...

Ale jak Mateusz? Mieli jechać ale nie pojechali, bo wybrali obsługę lokalnych rajdów mając świadomość strat jakie to spowoduje i wiedząc że część załogi i sprzęt jest już na miejscu?

Bik3rz pisze...

Kiedy Obiad - może koszt ponosi RK, więc co im tam? oni kasę dostali za obsługę pewnie z góry...[gdybam]

Anonimowy pisze...

Mateusz uważam, że wykonujesz świetną pracę na blogu i nigdy nie miałem żadnych uwag krytycznych, ale ten wpis w tytule "A może jednak?" wprowadza w błąd i trochę onetem zalatuje...

Pozdrawiam i dziękuję

Pablo

Mateusz Cieślicki pisze...

Wiem, nie było tu intencji, nie przemyślałem tego i zmieniłem. Sorry

Anonimowy pisze...

Pewnie jakieś testy na torze, bo walka o MŚ WRC nie jest priorytetem,a ma za zadanie podtrzymywać wysoką formę.

Anonimowy pisze...

"(...) np. brak dogadania się z M-Sportem na obsługę." A w języku polskim jak to będzie?