Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 12 kwietnia 2015

Jak Robert Kubica radził sobie w Grand Prix Chin? [Aktualizacja - Kubica znów na Monzy, tylko 9 OS-ów na Korsyce]

Nasz kierowca pięciokrotnie startował w wyścigach F1 rozgrywanych w Państwie Środka. Tylko raz nie ukończył rywalizacji, ale to właśnie wtedy był najbliżej wygranej. Niezmienne było jedno - świetne tempo, które prezentował Robert.



Tradycyjnie na początek okrążenie toru z Robertem:



A także zapowiedź od BMW Sauber:


Rok 2006

Pierwszy start Kubicy w Szanghaju miał miejsce w 2006 roku. Wtedy wyścig o Grand Prix Chin był rozgrywany pod koniec sezonu. Robert w treningach był 8., 22. i 21. W kwalifikacjach Kubica uzyskał 9. czas i zapowiadało się na dobry wyścig.

Rywalizacja była pełna emocji a to ze względu na mokry na początku tor. Niestety, już na starcie Robert Doornboss zahaczył swoim skrzydłem o auto Roberta i Polak spadł na ostatnie miejsce. Później jednak Kubica zaliczył festiwal wyprzedzań, pokonując w bezpośredniej walce kilku świetnych rywali. Po pierwszej serii pit-stopów był na 5. miejscu, co było wynikiem genialnym biorąc pod uwagę początek wyścigu.

Potem niestety BMW Sauber i Robert podjęli ryzyko, zakładając slicki na przesychającym torze. Niestety, był on jeszcze mokry i Kubica ponownie musiał zjawić się w boksie. Tam doszło do niebezpiecznej sytuacji gdy Robert lekko zahaczył mechaników, ale żadnemu z nich nic się nie stało. Ostatecznie Kubica finiszował na 13. miejscu.


Rok 2007

W treningach Robert zajmował odpowiednio 6., 14. i 7. miejsca, a w kwalifikacjach wywalczył 9. pozycję. Wyścig ponownie odbywał się przy mokrej nawierzchni, a Robert rozpoczął go na oponach przejściowych. Na pierwszym postoju Robertowi założono slicki. Niedługo potem zaczął padać deszcz, ale podczas gdy inni zjeżdżali po opony przejściowe, Kubica został na torze i to okazało się świetną decyzją. Deszcz szybko ustał, a Robert odzyskiwał bardzo dużo do swoich rywali. Sprawiło to, że został liderem wyścigu. Kiedy jednak wszyscy trzymaliśmy kciuki za Roberta, zawiódł jego bolid, w którym doszło do hydrauliki. Robert nie ukończył rywalizacji. Poniżej możecie zobaczyć tę sytuację - ten ruch rękami Roberta, który rzadko tak okazywał emocje, był bardzo wymowny...


Rok 2008

GP Chin było przedostatnim wyścigiem sezonu. Robert walczył o podium w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata F1. W treningach był 5., 12. i 3. Kwalifikacje ukończył dopiero na 12. miejscu. Nasz zawodnik zmagał się z problemami z prowadzeniem bolidu, a do wyścigu ostatecznie startował z 11.  pozycji, gdyż karę otrzymał Webber. W wyścigu bezbłędna jazda oraz świetna strategia zatankowania bolidu prawie pod korek dały mu 6. miejsce. Ten wynik pogrzebał szanse Roberta na tytuł mistrza czy wicemistrza świata, ale zapewnił mu minimum 4. pozycję na koniec mistrzostw.


Rok 2009

Chiny wróciły na początek kalendarza F1. Niestety, forma BMW Sauber pozostawała wiele do życzenia, dlatego tempo Roberta w treningach było słabe. Zajmował w nich odpowiednio 18., 17. i 12. miejsce. W kwalifikacjach było jedno z najgorszych miejsc Kubicy w czasówce w F1 - 18. Do wyścigu wystartował z alei serwisowej, a gdy rywalizacja została wznowiona po okresie neutralizacji, był 16. W pierwszej fazie wyścigu doszło do kontaktu z Jarno Trullim i Robert musiał mieć wymienione przednie skrzydło. Wyjechał na tor jako ostatni i odrabiał straty, ostatecznie przyjeżdżając jako 13., tuż za Nickiem Heidfeldem.

Rok 2010

Już w barwach Renault F1 Team, Robert nieźle spisywał się w treningach w Szanghaju. Był w nich odpowiednio 6., 9. i 8. Ósmy był też w kwalifikacjach. Wyścig nie zaczął się pomyślnie dla Roberta, który stracił kilka pozycji. Gdy na torze pojawił się deszcz, Robert w przeciwieństwie do innych zawodników nie zjechał po opony przejściowe. Był to świetny manewr, który pozwolił Kubicy na awans na 3. miejsce. Robert miał ogromną przewagę nad czwartym kierowcą, ale niestety doszło do neturalizacji, po której Kubica stracił miejsce na rzecz Hamiltona, a podczas pobytu w boksie wyprzedził go jeszcze Fernando Alonso. Piąte miejsce, na którym finiszował Robert, było jednak znakomitym osiągnięciem.

Z torem w Szanghaju wiąże się jeszcze jedno ciekawe wydarzenie z czasów Formuły 1. Spójrzcie sami:


Aktualizacja poniedziałek

Jako że wpis w klimacie wyścigowym, dlatego informacja z toru - Robert Kubica gościł wczoraj na torze Monza podczas 1. rundy Lamborghini Super Trofeo:



Aktualizacja poniedziałek godz. 10:30

Organizatorzy Rajdu Korsyki poinformowali, że na tegoroczny rajd zaplanowali tylko 9 OS-ów... Więcej o tym TUTAJ.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

29 komentarzy:

Rafał Chmura pisze...

Oj piękne czasy, szkoda, szkoda, szkoda....

Anonimowy pisze...

Też tęsknię za Robertem w F1 i za Polskim hymnem na podium :-) dziękuję

Anonimowy pisze...

chciałem się zapytać panie Mateuszu do ilu mb danych zajmuje obejrzenie jednego filmiku na tej stronie

Anonimowy pisze...

chciałem się zapytać panie Mateuszu lub was czytelników tej strony do ilu mb danych zajmuje obejrzenie jednego filmiku na tej stronie

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 13 kwietnia 2015 10:09
Obejrzenie filmiku na tej stronie zajmie tyle samo danych, co obejrzenie go na YouTube - czyli tyle ile on fizycznie zajmuje na serwerze.
Bo taki filmik na czas odtwarzania jest pobierany tymczasowo na Twoje urządzenie.

Grzegorz Herda pisze...

ilość danych zależy jeszcze od jakości w jakiej oglądamy film

marshad pisze...

Zależnie od wyboru jakości i od długości filmiku te podane w tym wpisie wydają się zajmować od 1MB (ten 10 sekundowy film pod rokiem 2006) do 60MB ("zapowiedź od BMW Sauber" w rozdzielczości 720p).

Yoozeck pisze...

A ja mam pytanko do Jaro75 :)

Czy wiesz gdzie siedzą "stare" wygi z "dziel pasję"? bo niestety ta stronka ze względu na użytkowników schodzi już na psy. Zero merytoryki. Kiedyś tam było super, a teraz niestety, tylko życzyć im starych czasów.

Nie oszukkujmy się dużo zależy nie tylko od redaktora, ale tez od komentujących. Tak jak jest dobre powiedzenie, że "dobrą knajpę tworzy nie wystrój, lecz ją odwiedzający ludzie". Aczkolwiek taki mały "magnez" od strony redaktorów musi też być, co zresztą ma Mateusz na (już)naszym blogu + ludzie którzy tworzą fajny klimat i chwała wszystkim za to :). Sobie czasami tak myślę, czy nie byłoby możliwości organizacji jakiegoś zlotu, żebyśmy mogli sobie w buźki popatrzeć :P :D

Anonimowy pisze...

chciałem się spytać ile mb zajmuje obejrzenie 20 minutowego filmiku

daddY pisze...

Yoozeck jak chcesz to wyślę ci zdjęcie :)

To był żart, bez złośliwości, a tak na poważnie to można po prostu spotkać się na rajdzie :] to chyba najprostsze. Nie będzie kłótni kto ma bliżej hehe.

ITS ME STIG pisze...

Yeeey dostalem 127 punktow w lidze F1!!
awas o 48pozycji zblizam sie do czolowki!
Mateusz grasz czy sie obraziles?:)

marian burzak pisze...

... najlepiej zacząć od konspektu w temacie - merytoryka na blogu
i też - stosownej selekcji uczestników _______ póki co: OBECNY!

Mateusz Cieślicki pisze...

"Mateusz grasz czy sie obraziles?:)" - nie rozumiem.

Jack K pisze...

Taki drobny szczegół, na drugim wideo Robson z bransoletką WRC ^^ 2009 r. Robert nie zmieni dyscypliny do puki nie wykręci majstra w WRC.

ITS ME STIG pisze...

Taki zart Mateusz,ktory mial cie do odp sprowokowac:)bo ostatnio sie nie pochwaliles jak ci poszlo,a tym razem jak tam przod?

Mateusz Cieślicki pisze...

Mało śmieszny. W sumie to nie miałem czasu sprawdzić. 97 pkt, 16 m-sce. Może dziś uda mi się napisać podsumowanie.

ITS ME STIG pisze...

Ok nastepny bedzie smieszny jak nie to banuj!:)ja 26 miejsce:)

Mateusz Cieślicki pisze...

To było lepsze :) Swoją drogą, jak patrzę na wyniki typowania, to było dość łatwe Grand Prix.

ITS ME STIG pisze...

No tak,troche zbaczajac z tematu to dobrze,ze F1 jest dosc intensywne w kalendarzu teraz bo ta przerwa w WRC...

Yoozeck pisze...


daddY jak byś był kobietą, to bym nawet Twoje zdjęcie umieścił na pulpicie. A w tym przypadku niestety będziesz musiał negocjować ze mną warunki finansowe :P :D

ITS ME STIG pisze...

@Yoozeck nawet o wygladzie Genowefy pigwy?

Yoozeck pisze...

Stig z góry założyłem, że będzie postury Moniki Bellucci, stąd taka ulgowa taryfa :D :P

ITS ME STIG pisze...

Hehe

Jaro75 pisze...

Yoozeck
13 kwietnia 2015 13:03

Oj,już tam zaglądam od święta.Zostało jeszcze paru "dziadków" i widzę że piszą.Ja już mało się udzielam bo jak już kiedyś pisałem F1 skończyła się dla mnie w 1994 roku i tylko Robert mnie ściagnął do niej spowrotem więc gdy stało się to co się stało to...
Najlepsze jest to że jeszcze sporo przed wypadkiem chyba Elin spytała mnie przy okazji tych okazjonalnych startów Roberta w rajdach czy gdyby Robert zostawił F1 i poszedł do WRC to pójdę tam za nim.Oczywiście wiadomo co odpowiedziałem ale wtedy do głowy mi nie przyszło że takie coś los wymusi na Robercie dużo szybciej.
Oczywiście że "szef" i ludzie tworzą klimat.Na Dziel Pasji było bardzo duże hejterów któzy jechali po Robercie co wynikało chyba z tego bo argumentów jełopy nie mieli oczywiście że jest to blog ogólnie o F1 i fani wszystkich kierowców tam zaglądali przez co zrobiło się można powiedzieć inaczej.Tutaj u Mateusza w zasadzie tylko czysty Fan Robertosa powinien zaglądać więc na pewno dzięki temu jest fajniej :)
Pozdrawiam serdecznie :))

P.S.
W 2007 roku gdy Robert jechał na pierwszym miejscu o sekundę szybciej na kółku od drugiego Raikkonena to gdy to się stało myślałem że telewizor poleci przez okno.Są sytuacje które dłuugo bolą.Szczęścia Robertowi życie za dużo nie dało, ale ma talent jakiego nie ma nikt.

ITS ME STIG pisze...

@Yoozeck mozna tez spojrzec z drugiej strony i powiedziec,ze szczescia RK ma jak lodu,zyje?zyje! dobrze zarabia?dobrze zarabia!robi to co chce?robi!itd itp

Anonimowy pisze...

do yaro75
Szkoda,że Robert miał awarię w Chinach ale nie miał nawet teoretycznej możliwości na wygraną ze względu na strategię zmiany opon

Anonimowy pisze...

@21:08

Mylisz się kolego

Kubica z przejściowych zmienił za twarde na 25 okrążeniu.
Natomiast Raikkonen z przejściowych na przejściowe i dopiero na 32 okrążeniu na średnie. Gdyby nie awaria układu hydraulicznego Kubica spokojnie wygrał by ten wyścig.

Jaro75 pisze...

13 kwietnia 2015 21:08

Kolega na dole wyjaśnił dokładniej ale pomijając już szczegóły to pamiętaj że zawsze są szanse a w tym przypadku były bardzo duże a podium w tamtym czasie brałbym w ciemno.

Anonimowy pisze...

CZAD!!
Turbo broda :)


Meras