Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Bohater fatalnego weekendu

Wielu z Argentyny wyjedzie mocno niezadowolonych. Będą też tacy, którzy będą niezadowoleni przez brak przyjazdu do Argentyny. To nie był udany rajd dla Volkswagena i Hyundaia, kibiców na trasie i organizatorów. Nie był też udany dla nas. Są jednak tacy, dla których może być to występ przełomowy.

Nie tak wyobrażaliśmy sobie Rajd Argentyny. Chcieliśmy startu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka i emocji związanych z ich występem. Do Roberta jeszcze wrócę, ale ciekawe, jak poradziłby sobie w Argentynie. Widać po Prokopie, że opony Pirelli dawały radę, choć oczywiście wyzwania fizyczne były ogromne.

Bohaterem weekendu jest oczywiście Kris Meeke, który odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w rajdzie WRC w karierze i chyba bardzo wielu z nas kibicowało mu w ten weekend. Wygrał zasłużenie choć oczywiście trzeba przyznać, że awarie Volkswagenów trochę mu w tym pomogły, co jednak sukcesu nie umniejsza. Brawa dla Citroena, który zaliczył bezproblemowy weekend ze wszystkimi trzema autami, co nie było łatwe w Argentynie.

Mam nadzieję, że Argentyna da Citroenowi nową energię do mocniejszej walki z Hyundaiem i Volkswagenem.

Sam rajd był niezwykle trudny, morderczy dla aut i bardzo wymagający dla załóg. Niektórzy mówili, że przypomina on Dakar i rzeczywiście, był to raczej rajd na przetrwanie.

Można się zastanawiać, czy na pewno taka runda jest dobra dla WRC, ale z pewnością było ciekawie, choć sobotnia przygoda Paddona pokazała, że trzeba jeszcze popracować nad zabezpieczeniem tras.

Kolejnym ciekawym wydarzeniem było 4. miejsce Martina Prokopa. Wyrównał on swoje rekordowe osiągnięcie i trzeba przyznać, że tym razem jego strategia była owocna i chyba na taki rajd słuszna.

Rajd był naprawdę ciekawy, ale w Polsce zainteresowanie nim było raczej skromne. Wiemy dlaczego. Niestety czekają nas teraz dość nerwowe dni. Najpierw czekanie na listę zgłoszeń Portugalii, a potem na zdjęcia auta lecącego do Portugalii. Bo z oficjalnymi ogłoszeniami może być różnie, choć na nie liczymy oczywiście. Myślę, że Robert zrobi wszystko, aby wystartować tam, gdzie zaczęła się jego przygoda z WRC. Czy jest zagrożenie tego startu? Nie wiadomo. Ale - i to pozwolę sobie przytoczyć cytat z mojej rozmowy z bardzo zorientowaną osobą - nie będę zdziwiony, jeżeli Robert pojedzie Rajd Portugalii razem z M-Sportem. Tak czy siak liczymy na to, że Roberta w Portugalii zobaczymy, bo jednak rajd bez RK to nie to samo :)

Ach! Jest jeszcze ktoś, komu ten rajd nie wyszedł! Ja. Zdaję sobie sprawę, że relacja była daleka od dobrej przez większość weekendu, ale niestety fakt, że Robert nie jechał sprawił, że pierwszeństwo zyskały inne moje obowiązki i wyszło jak wyszło. Przepraszam Was za to i mam nadzieję, że to się już nie powtórzy :)

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

24 komentarze:

Konrad Kobedza pisze...

Co do Portugalii to też właśnie się zastanawiałem czy nie lepiej byłoby Robertowi pojechac tego rajdu z M-sportem (mozę nawet sardynni też) i dać sobie tym samym czas na porządne przygotowanie własnego zespołu. Z drugiej strony nie wiadomo tak naprawdę jak głęboka ta zmiana struktur ma być i czy jakieś kroki nie zostały już podjęte w tym kierunku wcześniej.

Anonimowy pisze...

Zwycięstwo Krisa bardzo cieszy. Tyle lat pracy i w końcu przychodzi sukces. Był bardzo wzruszony na mecie, dla tych co nie widzieli link do filmiku:
https://www.facebook.com/WorldRally/videos/vb.35390480677/10152857598400678/?type=2&theater

Czy Rajd Argentyny jest dobry dla WRC? Moim zdaniem jak najbardziej tak. Ten rajd przyciąga mnóstwo kibiców, chociaż nie są to już takie tłumy jak kiedyś, ale jednak. Bez kibiców nie byłoby tego sportu, więc skoro rajd cieszy się sporym zainteresowaniem to powinien mieć swoje miejsce w kalendarzu.

Lux Perpetua pisze...

Mam wątpliwości z tym M-SPORT-em. Marka opon nie stanowiłaby problemu?

Mateusz Cieślicki pisze...

Lux - a u Prokopa stanowi? To byłoby na takiej samej zasadzie jak u niego.

Anonimowy pisze...

Własny zespół Roberta jest i tak średnio sensowny, bo jeśli chce coś zwojować, to przy pierwszej dostępnej okazji powinien wchodzić do fabryki. Chyba, że chce jeździć dla jeżdżenia. Parę dobrych wyników zrobić i tyle. To wtedy można się bawić a'la Prokop.

Anonimowy pisze...

Nie u Prokopa tylko u Bertelliego, ktory jezdzi na Pirelli, ale byc moze problemem jest to ze Pirelli jest sponsorem Roberta, nie tylko dostawca opon. No ale jest wlasciwie tylko jedna osoba ktora najlepiej sie orientuje, co mozna zrobic a co nie... i wlasnie od niej czekamy na wiesci :)

Pozdrawiam,
Mariusz

Anonimowy pisze...

mi trochę smutno, mimo ze dublet cytryny cieszy, smutno bo przy takiej formie citroena o fabryke bedzie jeszcze trudniej, hyndai zaczyna zjadac wlasny ogon wiec to tez nie opcja, a do forda, półfabryki, bedą się Roberta bali wziąc :/

Anonimowy pisze...

Jaja jak berety. Ośka z punktami w rajdzie WRC. Prokop przed Latvalą w generalce po czterech rajdach.

Anonimowy pisze...

Hej ! Przepraszam jesli pytanie glupie ale czy ktos moglby mi wytlumaczyc dlaczego Kubica prezentuje sie tak kiepsko w WRC. (Wypady z trasy , jest wyprzedzany przez Meeke i Evansa regolarnie a przeciez im dokladal w WRC2) ?

Marcin J pisze...

Przepraszam, ale RK niegdy nie loil Meeke w wrc2 bo meeke od dawna jezdzi w najwyzszej.

Evans od dlugiego czasu jezdzi juz w rajdach i wejscie w mocniejsze auto z jego juz ulozonym zachowaniem bylo latwiejsze.

Generalnie RK ma troche gorzej i trudniej, ale po to on jezdzi i wypada zeby pozniej nie wypadac i jezdzic szybciej i pewniej.

Co do owypadania z trasy... sprawdz ilu kierowcow i ile razy wypadlo podczas tej argentyny. Na samym power stage dwoch z czolowki. Widac na dloni to czego nasi antyfani zobaczyc nie chca. Jesli jedziesz na limicie to nie ma miejsca na pomylki. Tu jak bylo widac nawet czolowka pomylki robi.

Anonimowy pisze...

"Nie u Prokopa tylko u Bertelliego, ktory jezdzi na Pirelli...

Pozdrawiam,
Mariusz"

Mariuszu... A Prokop na jakich oponach jeździ?

Pozdrawiam, Krzysiek

Anonimowy pisze...

Dziwi mnie ta zawierucha w zespole RK. W wolnych chwilach testuje Lambo, potem wysyła samochód do Argentyny, a za chwilę się wycofuje, bo zespół wymaga reorganizacji. Teraz plotki, że będzie startował z M-sportem...WTF? Do tego ta otoczka tajemnicy...Więcej pytań niż odpowiedzi...

P.S. "Jestem bardzo wylewny, bo mnie boli..."

Anonimowy pisze...

Krzyśku,
Tak, Martin Prokop jeździ na Pirelli, ale myśle, że jeśli chodzi o to, czy marka Pirelli i M-Sport to możliwe połączenie to lepszym przykładem jest Bertelli niż Prokop. Martin w tej chwili jest mniej więcej w takiej samej sytuacji jak Robert, niezależny od M-Sportu zespół, więc i wybór opon pewnie mniej obostrzony jakimiś kontraktami. A gdyby Robert wrócił do sytuacji z tamtego roku, czyli by go M-Sport obsługiwał, to wtedy byłby w podobnej sytuacji jak Bertelli, a nie jak Prokop.

Pozdrawiam,
Mariusz

Anonimowy pisze...

Ja trzymam kciuki za to, żeby miał własną solidną i zaufaną ekipę. Najlepiej na swoim, wtedy "robisz co chcesz, jak chcesz i kiedy chcesz".

p_m

Anonimowy pisze...

Robisz co chcesz, jak chcesz i kiedy chcesz, ale zawsze robisz to gorzej niż w fabryce. Takie są realia WRC.

Marcin J pisze...

@27 kwietnia 2015 21:40

Wiesz - ale to nie jest tak ze zespol nagle wymaga reorganizacji, bo zespol wymagal jej wczesniej. Moze poustalali rzeczy, moze ustalenia byly cacy a pozniej sie okazalo ze czegos zabraklo i zespol sie rozsypal.

Czasami na prawde byle gowno potrafi polozyc projekt a co dopiero takie przedswiewziecie jak wyjazd na wrc.

Moglo byc tez tak ze zespol nie dopilnowal jakiegos innego tematu albo mechanicy popelnili te same bledy nawet w rozmowie twarz-w-twarz ktore bardzo przeszkadza i albo jedziesz z dusza na ramieniu ze ci sie nie sypnie auto albo nie jedziesz wcale i poswiecasz pozniej caly wolny czas na naprawianie problemow i upewnienie sie ze pozniej one nie nastapia.

Mysle ze zawinil konkretny czynnik ludzki. Zawinil przed zapoznaniem. I juz.

Anonimowy pisze...

@11:06 Z punktu widzenia kibiców internetowych to był zły rajd. To samo Meksyk. Ootymalne było Monte. Dziesiątki filmów wrzucanych na yt przez kibiców, zarówno z testów jak i odcinków specjalnych... i to wrzucanych bardzo szybko. Ameryka południowa ssie.

Anonimowy pisze...

Dzieki za odpowiedz Marcin z 27 kwietnia 2015 21:05 : )

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 09:37

Wcześniejsza rozmowa była o obsługę przez "fabryczny" M-SPORT, a nie jazdę w fabrycznym teamie i do tego nawiązałem. Nie zmienia to faktu, że masz rację.
A obsługa M-SPORTU już była rok temu u Roberta...

p_m

Anonimowy pisze...

Tak się zastanowiłem i jednak nie zgadzam się z tobą, że nie jeżdżąc w fabryce "robisz to gorzej". Wsparcie techniczne napewno jest lepsze i parę innych rzeczy, ale np. mechanicy jeżeli nie z "fabryki" to gorsi? Myślę, że w prywatnym teamie, atmosfera może być lepsza, lepsze morale, większe ambicje. No i w przypadku Roberta, wszystko robione "pod" niego co tylko może wyjść na plus.

p_m

Anonimowy pisze...

@p_m

Atmosfera w prywatnym teamie owszem moze byc lepsza. Odnosze wrazenie, ze szybko sie jednak ulatnia wraz z natlokiem obowiazkow, za ktore nie ma komu placic. Odnosnie mechanikow. Na prawde sadzisz, ze fabryki majac kase na najlepszy/najdrozszych kierowcow WRC na swiecie ryzykowalyby zatrudnienie mechanikow partaczy z ulicy?

Anonimowy pisze...

@16:25
Przeczytaj jeszcze raz co p_m napisał powyżej. Tam naprawdę nie ma nic wspomniane o tym, że zespoły fabryczne zatrudniają partaczy z ulicy.

Anonimowy pisze...

@ 29 kwietnia 2015 16:46

Moze inaczej, jakie jest prawdopodobienstwo ze niefabryczni mechanicy sa rownie dobrzy (lepsi?) jak fabryczni?

Anonimowy pisze...

Prawdopodobieństwo jest takie same jak to, że fabryczni mechanicy są równie dobrzy(lepsi) jak mechanicy niefabryczni;)

P.S. Są ludzie, ktorzy wiedzą, żę pieniądz zabija morale. Dlatego nie robią tego dla kasy, a dla chęci bycia najlepszymi. A jak jesteś najlepszy to o pieniądze nie musisz się martwić.

p_m