Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 9 marca 2015

Robert Kubica w Rajdzie Meksyku - statystyki [Aktualizacja: sektory]

fot. bestofrallylive
Za nami Rajd Meksyku, który był średnio udany dla Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka, którym niestety nie było dane przejechać wszystkich OS-ów. Wygrany OS i niezłe tempo na kilku próbach to z pewnością najjaśniejsze punkty weekendu. A jak wygląda on pod względem statystyk? Mocna ekipa pracowała cały weekend - zobaczcie, jak to wyglądało.

Na początek chcę serdecznie podziękować Krzysztofowi Lisowskiemu, Grzegorzowi Biegańskiemu i Pawłowi Kubackiemu, którzy przygotowywali poszczególne statystyki - dobra praca przez cały weekend i ciekawe dane!

Zacznijmy od miejsc Roberta Kubicy na poszczególnych OS-ach:

Dały one następującą statystykę miejsc po trzech rajdach:

A teraz ogólna statystyka prezentująca straty na OS-ach, to czy OS był "czysty" i nie tylko...

We wpisie Lux Perpetua znajdziecie takie statystyki dotyczące innych kierowców. Do znalezienia TUTAJ.

Paweł przygotowywał natomiast porównania poszczególnych kierowców na OS-ach:
Znacznie więcej takich statystyk OS-owych znajdziecie TUTAJ.

Sektory

Anonimowy i rajdoweestaty podesłali w komentarzu bardzo ciekawe zestawienia ilości sektorów podczas OS-ów wygrywanych podczas poszczególnych kierowców. Statystyka jest bardzo ciekawa...


Fantasy WRC

Nadal czekamy na wyniki Fantasy WRC - tym razem schodzi dłużej, gdyż wyniki prezentowane przez wrc.com często zawierają mocno dziwne wyniki. Jak tylko pojawi się klasyfikacja, powstanie wpis podsumowujący Rajd Meksyku.

Fantasy F1

Przypomnę, że w tym tygodniu startuje sezon F1 - będzie jeszcze o tym dokładny wpis na MC Formula, ale już teraz chcę Was zaprosić do ligi bloga, której zwycięzca otrzyma model rajdowy auta Roberta Kubicy, ufundowany przez Direkt Collections SA. A żeby było o co walczyć co typowanie, zwycięzcy poszczególnych wyścigów będą otrzymywać naklejkę bloga.

Jak dołączyć do ligi? Należy wejść na www.gppredictor.com, założyć konto i dołączyć do ligi - TUTAJ. Unikalny kod ligi to 97308007ad9b38bd311541a204084cad a jej nazwa to www.powrotroberta.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

28 komentarzy:

pko24 pisze...

właśnie pojawiły sie wyniki na fantasy

ITS ME STIG pisze...

Spadek o 54 pozycje w WRC:(
Dobra typy w F1 podane na razie strzelam podlug ostatniego sezonu,po Melbourne dopiero sie zobaczy jak jest naprawde.

Anonimowy pisze...

Hem. Chciałbym sprawdzić czy widać mój wpis i czy ktoś ma może jakieś info o gadżetach teamu RK.
Pozdrawiam,SMolar

Anonimowy pisze...

Macie tu czasy sektorow ze szwecji i meksyku: z http://imgur.com/a/cri3j
tu z monte http://i.imgur.com/Z9gkTPy.png
ktore pweien anonim z niedzielnego postu (stokrotne dzieki)
min. o @16:15 zalaczyl.
Nawet jesli splity moga gdzieniegdzie byc niewiarygodne (anonimowy zwrocil uwage na to, ze sa tam dziwnym trafem tez kierowcy WRC2), to jednak w calosci oddaja pelny obraz. Na trzy rajdy Tanak wygral 1, a Evans 2 splity. W trzech rajdach Msport wygral tylko trzy splity z 200 (=61 + 70 + 69) rozegranych. Moim zdaniem po splitach a nie po wyciulanych punktach widac jak daleko w tyle sa Fiesty. Przewaga konkurencji jest wiec niepodwazalna. W niedziele przedstawiciel Msportu w radiu WRC mowil otwarcie (wczesniej mowil to Wilson), ze do przyjscia nowego auta nie maja szans na podjecie walki z najlepszymi i teraz koncentruja sie (chodzilo mu pa wypadnieciu Tanaka juz o Evansa) na zbieraniu punktow. Mam nadzieje, ze nowa Fiesta bedzie nie tylko szybsza etc. ale takze bardziej wytrzymala.
Poki co Fiesty nie daja szansy na walke. Oczywiscie jest tez Robert. Robert wygral juz 20 splitow. Tylko co to zmienia. Po pierwsze pirelki jednak na asfaltach mu pomagaly, wiec roznica aut byla w monte u niego mniejsza. O ile tego nie wiadamo. Dla mnie Pirelki nie tlumacza 15 zwyciestw sektorowych Roberta w Monte. Dla mnie Robert na asfaltach robi takie cuda, ktore nie snily sie nawet najwiekszym czarodziejom. Robert nie jechal nawet na nejlepszej pozycji startowej. Reasumujac po splitach widac jak szybkim kierowca jest Robert i gdzie w stawce WRC faktycznie sie znajduje. Jak dla mnie na asfaltach Robert moze juz teraz byc (czytaj: JEST) najszybszym kierowca wsrod zawodnikow WRC. Szutry to inny temat, tempo Ogiera bylo szokujace, ale Robert na OS04 w meksyku tez dawal rady (zanim nie wypadl).
Oczywiscie kazdy z nas liczy na Punkty a Robert punktow poki co to, nie zbiera. Tylko Robert majac do wyboru miedzy punktami a doswiadczeniem/nauka, zdecydowanie wybiera to drugie. Robert mowi, ze jezdzac wolno malo sie uczy. Moim zdaniem nie jest to jedyny powod szybkiej jazdy. Problem dla nas kibicow lezy rowniez w tym, ze jazda na limicie daje Robertowi wiecej radochy niz jakies tam punkciki. Oczywiscie moge sie mylic. Jednakze Hirvonen przed odejsciem powiedzial (przynajmniej ktos tam mowil), ze nie widzi sensu dalej jezdzic autem/ autami ktore nie umozliwiaja walki o mistrzostwo. Jesli Hirvonen nie mial ochoty ciulac punktow, to nie oczekujmy tego (przynajmniej poki nie jest kierowca fabrycznym) od Roberta. Robert co sam podkresla jezdzi dla "fanu".
Ps.: Dobra troche sie napisalem, wiec wkleje to gdzie sie da. Mam nadzieje, ze ktorys z ekspertow ruszy tylek i rozwinie ten temat, gdyz poki co jakiejkolwiek analizy czasow sektorow nie znalazlem.
Raubtier

ITS ME STIG pisze...

To,ze RK jest najszybszy na asflacie to raczej jest oczywiste mi sie wydaje,w koncu jest wtedy na swoim naturalnym srodowisku,ale jak Melgwa podkresla nie ma co sie tym tak naprawde podniecac za bardzo i mysle,ze ma racje(nie to zebym sie nie cieszyl w koncu to zawsze wygrany os),co do Mikko to pamietajmy,ze gosc jezdzil kupe lat w WRC wiec mial juz chyba dosc po prostu po latach przegrywania z Sebastienem Loebem wszystkiego:)i prezentowal ostatnimi laty zauwazalnie slabsza forme i nie chodzi o auto,pamietam jak prawie wygral z Loebem jakos w 2008-10 przeszkodzila mu awaria samochodu bo mialby tytul w kieszeni a tu taki zawod:(

Theoris pisze...

Jak miło, w lidze fantasy sąsiaduje z Mateuszem w szóstej setce wyników. Pozdrawiam Theoris :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Ja w tej kolejce spadłem o 650 miejsc :P Masakra. Odkuję się w F1 :P

KucharZ pisze...

Postaram się Wam dorównać w typowaniu ;)

Anonimowy pisze...

@ ITS ME STIG 21:46

1. Nie wydaje mi sie, aby kazdy z kibicow Roberta analizowal sektory i zdawal sobie sprawe z roznicy aut, jakimi jezdza kierowcy wrc. Robert jako prywaciarz jezdzi autem Msportu, producenta, ktory oficjalnie przyznaje, ze nie jest poki co wstanie konkurowac z reszta (to zaden zarzut, tylko stwierdzenie faktow) i ograniczaja sie do ciulania punktow ala Prokop.
2.Dla nas Robert jest niesamowity. Pragne jednak zauwazyc, ze sa ludzie rowniez dziennikarze, ktorzy delikatnie mowiac maja inne zdanie. Ja zwrocilem uwage na to, ze ocenianie Roberta podlug osiagniec punktowych jest przy uwzglednieniu celow Roberta i mozliwosci auta nie tylko krzywdzace co nawet chybione. Np. Evans z 26 punktami jest na 5 miejscu w generalce. Robert ma zero punktow i nie ma go nawet w tabeli. Zwyciestw sektorowych Robert ma 21 a Evans tylko 2. Jak mozna porownywac Roberta do Evansa, gdy jedenemu placa za ciulanie punktow ala Prokop, a drugi jezdzi dla nauki i stara sie celowo jechac blisko limitu (niejednokrotnie go przekraczajac)
pozrdo
Raubtier

Anonimowy pisze...

Jeszcze z cyklu osobliwe zdarzenia z Meksyku: Evans poganiacz krów:
http://pl.tinypic.com/view.php?pic=2hs8ygm&s=8#.VP4NAsvBeRf

Anonimowy pisze...

Co do porównywania samochodów to zgadzam się.
Fiesta to jest najgorszy samochód spośród stawki aut WRC. To co Robert robił tym samochodem na Monte to była bajka i głównie zasługa Roberta.
Fiesta nie dość, że nie ma takiej prędkości jak inni, to na dodatek jest krucha jak suchy sosnowy patyk z lasu.... Polówka przelatuje przez duże dziury i inne niespodziewane niespodzianki na trasie tak, że nawet nie jest porysowana, a Fiesta to sami widzimy i to nie tylko u Roberta wypina się przedni zderzak.... mała dziura i już się coś urywa, wykrzywia, łamie, ukręca itp.
Mam nadzieję, że ta nowa tak wychwalana przez Wilsona Fiesta będzie w miarę konkurencyjna i przede wszystkim wytrzymała i że Robert dostanie ją w Portugalii.

A Hirvonen zakończył karierę nie dla tego, że mu się nie chciało, tylko, że nie miał czym jeździć, jedną z głównych przyczyn odejścia była spalona Fiesta w tamtym roku.....

Rafał A. pisze...

A moja RK_Monia jest pierwsza w Lidze Fantasy! Awans z V pozycji :-)) Będą magnesy?

Anonimowy pisze...

Jak Robertowi nie pójdzie w rajdzie to zaczyna się szukanie osiągnięć , które praktycznie nie maja znaczenia. Po co?
Wygrane odcinki cieszą ogromnie i wiadomo, że na tym się nie skończy ale poczekajmy z zachwytem jeszcze trochę OK?

Anonimowy pisze...

Evans i Robert obrali różne drogi nauki. Evans jest bardziej efektywny, a Robert jest bardziej efektowny. Obaj chcą w przyszłości walczyć o najwyższe cele. Czyj sposób nauki jest lepszy? Nie wiem. Mi podoba się zarówno jazda Roberta jak i Evansa. Robert daje dużo emocji, jego onboardy są świetne. Evans realizuje cele i dowozi wyniki, a jego tempo jest przyzwoite. Evans jest kilka lat młodszy od Roberta i może sobie pozwolić na naukę krok po kroku. Możliwe, że z każdym sezonem będzie coraz szybszy i kiedyś będzie regularnie walczył o zwycięstwa. Robert chce jak najszybciej się uczyć. Widać efekty w postaci wygranych odcinków, ale niestety jest też dużo błędów. Chyba wszyscy tu wierzymy, że błędów będzie coraz mniej i przyjdą sukcesy.

ITS ME STIG pisze...

@22:24 Tak jest ot to to wlasnie chodzi:)nieraz po "niudanym rajdzie"(dla laika)stalem z jakims znajomym co bladego pojecia nie ma wlasnie i czerwona lampka mi sie zapalala w kasku jak slysze luzno rzucone"Kubica znowu kiche odwalil"czy cos w ten desen,a o rajdach nic nie wie taki koles,ale sie wypowiadac chce...,co do dziennikarzy sportowych ,ktorzy nie potrafaa docenic kunsztu RK to nie znam takich ,a jesli tacy sa to sie nie znaja poprostu.Wiesz 1 pnkt.to sa rzeczy podstawowe jak ktos tego nie wie nie chodzi mi teraz o analize sektorow,ale o roznice aut to kibicem bym go nie nazwal raczej.

Lux Perpetua pisze...

Zgadzam się z diagnozą Anonimowego 22:40

To co robi Kubica, to przyspieszony kurs Mistrza WRC. Jest to dosyć kosztowne, ale efektowne. Evans nie mógłby sobie na coś takiego pozwolić, bo jako kierowca fabryczny musi dowozić punkty, a jako niefabryczny, nie byłby w stanie znaleźć takiego finansowania jak Kubica. Kubica ma kibiców na całym świecie, dzięki F1 i czasom z poprzedniego sezonu WRC. Udowodnił swoją wartość w najbardziej konkurencyjnej serii motosportu, pokazał, że chce osiągać sukcesy teraz w WRC.

Jego walka o zwycięstwa sprawia, że nie mogę się doczekać następnego szutrowego rajdu- zobaczyć tempo na tej nawierzchni gdy poznał już nowe opony Pirelli.

Forza Kubica!

Anonimowy pisze...

@ anonimowy 20:35
Robert juz niejednokrotnie zwracal uwage tepym palom (nie mam tu na mysli autora tekstu z 20:35 tylko pewnych dziennikarzy), ze nie koncentruje sie na ciulaniu punktow. Pamietacie tekst Roberta, o pewnym kierowcy z Krakowa, ktory jako pierwszy wsrod polskich kierowcow wygral ...(tu pojawila sie dluga lista osiagniec Roberta). Robert ma mocna psychike, ale chyba jednak troche sie zdenerwowal.
Tak wiec skoro nikt, ale kompletnie NIKT do tej pory nie przeanalizowal zwyciestw sektorowych, (choc podaje/analizuje sie zwyciestwa oesow) to moze jednak my, kibice Roberta zdajacy sobie sprawe z jego celow, zwrocimy na nie uwage. Zwlaszcza, ze sa to dane jak najbardziej nadajace sie do analizy i korzystne dla Roberta. Mowie to dlatego, ze w czeskiej prasie internetowej po Monte znalazlem obszerny artykul (linka juz nie znajde) jak to kubica co prawda wygral kilka oesow ale w sumie to tylko rozwala auta i jest drugim "Maldonaldo" swiadka WRC. W tym samym artykule bylo o Prokopie jak to wiele punktow (2 Punkty tam) zdobyl i ze dobrze jechal. O tym, ze Kubica wlasnie w tym rajdzie zdobyl wiecej zwyciestw oesowych niz Prokop w calej karrierze, oczywiscie nie wspomnieli. Dziennikarze nie maja skropolow w wybielaniu swoich sportowcow. Ktos w koncu powinien zwrocic uwage na wyniki sektorow. Tu nie chodzi tylko o Roberta, tylko takze o mozliwosci aut. Poza tym, poki co szukalem ich kilka razy w internecie i nigdzie ich nie znalazlem. Pan Mateusz Cieslicki uwzglednil w statystykach statystki sektorow, za co mu chwala i podziekowania. (Na wszelki wypadek sprawdzilbym, czy sa one prawidlowe).
Argument ITS ME STIG z 22:43 podzielam w pelni.
2. @anonimowy 20:29
co do fiesty nic dodac nic ujac.
Wie ktos dlaczego wypadl Barteli? Jak dla mnie w meksyku trzy fiesty "same" skrecily z drogi: Tanaka, Barteliego i Roberta( u Roberta po wypadku co jest jeszcze daje sie wytlumaczyc).
3.@ Anonimowy 22:40 i @ Lux Perpetua 23.19
Co do Evansa i Kubicy: NIc dodac nic ujac. Pelna zgoda.
Raubtier

Anonimowy pisze...

https://twitter.com/KiwiWRCfan/status/575042145083490304

Anonimowy pisze...

Bardzo ciekawe statystyki. Jedna z nich wyjaśnia wszystko!

OS Nr 1 - strata 0,9s/km
OS Nr 2 - strata 0,7s/km
OS Nr 3 - strata 0,2s/km
OS Nr 4 - dzwon

Czyli Robert śrubował tempo z odcinka na odcinek, a kiedy chciał pojechać tempem najszybszego, a prawdopodobnie chciał być szybszy od najszybszego (szybszy od własnego cienia był wyłącznie Lucky Luke) zaliczył dzwon i było po rajdzie.

Cały zeszły rok Kubica nie potrafił zrozumieć, że nie potrafi jeździć tempem najszybszych. Jeśli w tym roku będzie to samo i nadal nie dopuści do siebie myśli, że nie jest najszybszy, to też będzie dzwon za dzwonem.

Anonimowy pisze...

Aby ująć coś statystycznie trzeba zestawić czasy oesów z kilku podobnych do siebie rajdów. Proszę nie obrażać ludzi zajmujących się statystyką. OK?

Anonimowy pisze...

Co może zrobić RK żeby dojść do wymarzonego mistrzostwa świata w rajdach? zdobyć doświadczenie, poznać rajdy, opony, może o 1% zwolnić i ma duże szanse na pokonanie czołówki. A co może zrobić Prokop Evans itp? Ano niewiele, bo teraz jeżdżą swoim tempem a i tak przytrafiają się dzwony. Każde zwiększenie tempa w ich przypadku znacząco zwiększa szansę na nieukończenie rajdu. Parę osób musi zrozumieć (chociaż pewnie niektórzy nigdy się z tym nie zgodzą) że droga RK do celu jest wybrana słusznie. Najpierw nauczyć się szybko jeździć, a później pracować nad skutecznością i dojeżdżaniem bo gdyby zaczął od jeżdżenia tempem Prokopa i co sezon zwiększał tempo o 2% to by do emerytury nie zdążył...

Paweł Kubacki pisze...

Jak mawiał Twain są trzy rodzaje kłamstwa:kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyka:). Nigdy takie zestawienia nie będą do końca obiektywne i miarodajne. To tylko forma ciekawostki:).

Anonimowy pisze...

Polscy kibice, mistrzowie kalkulacji i statystyk:) Jak reprezentacja w piłce nożnej gra siano to przygotowane milion wariantów, w których awansujemy... tak mi się nasunęło.
Wiemy, że Robert jest szybki i pokazują to wybrane odcinki i sektory. Wszystko fajnie, ale rajd to 300 km, na których trzeba być szybkim i dojechać do mety. Kubica w tym sezonie nadal szuka limitów i OK, dopóki nie powie, że jest gotowy do walki o mistrza może sobie dzwonić ile mu się podoba. Mimo wszystko on sam wie ile traci opuszczając sporo odcinków. W Szwecji było świetnie, ale tam też momentów nie brakowało. A mi się wydaje, że Robert mógłby zacząć się uczyć "rywalizacji". Bo jeśli przed ostatnim odcinkiem będzie prowadził z 5 sekundową przewagą to trzeba wyważyć tempo, a nie cisnąć jak na Czekoladzie. Pamiętacie Francję w zeszłym sezonie i rywalizację z Sordo, Robert jej niestety nie wytrzymał. To jest ważny element w rajdach. Ogier ma to opanowane na mistrzowskim poziomie. Cieszę się, że Kubica ma swój team i on ponosi konsekwencje niedojeżdzania. Mam tylko nadzieję, że w kolejnym sezonie albo w 2017 wyłapie go team fabryczny i zacznie się walka o mistrza.

Anonimowy pisze...

Moje obserwacje są takie, że Roberta korci i szuka limitu z jakim może pojechać, dostaje po łapkach, zwalnia i resztę rajdu stara się zbierać doświadczenie ale to tylko IMHO.

pko24 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Zauważcie jeszcze, że wszystkie trzy wypadające Fiesty skręciły w prawo.
To jest dla mnie naprawdę dziwne. Nie, żeby jakiś sabotaż, ale ktoś się nie przykłada do wykonywania części na najwyższym poziomie. Najgorsze, że to nie pierwszy raz problem tego typu. Jeżeli nowa Fiesta, części będą robione z taką samą dbałością, to frustracja jeszcze bardziej wzrośnie:/
O ile tamten sezon dla Roberta był kiepski pod względem postrzegania przez innych(np. fabryki), to myślę że w tym sezonie znowu zwraca na siebie uwagę postępem i walką. Nie żebym był jakimś pseudo fanem, ale dla mnie w tym momencie nie ma w stawce drugiego takiego kierowcy, który tak imponuje swoją jazdą i daje tak dobre rokowania na przyszłość.

p_m

Anonimowy pisze...

Rokowania na przyszlosc ? Ja widze naprawde wieeelu swietnych kierowcow. Paddon, Evans, Tanak, Ketoma, Protasov... dajcie im 1-2 lata dobry samochod a beda pukac do drzwi mistrza swiata

Anonimowy pisze...

Nie piszę, że jest jedyny. I niech Ci będzie anonimowy, zobaczymy za 1-2 lata jak sytuacja się rozwinie ;)

p_m