Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 15 marca 2015

Jak Robert Kubica radził sobie w Grand Prix Australii?

Wyścig zazwyczaj inaugurujący rywalizację kierowców w danym sezonie nie był szczęśliwy dla Roberta Kubicy. Polak często padał ofiarą błędów rywali i nie kończył rywalizacji. Zobaczcie, jak Robert radził sobie na Albert Park.

Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy są zwolennikami tych wpisów, ale mnie wydają się one ciekawe i przypominają najlepsze momenty polskiego motorsportu, dlatego również w tym sezonie zamierzam je kontynuować, mam nadzieję, że zainteresowanym się one spodobają.

Rok 2006
Grand Prix Australii było trzecim wyścigiem sezonu 2006. Robert wziął udział w dwóch sesjach treningowych - w pierwszej był ósmy, a w drugiej trzeci.

Rok 2007

W kwalifikacjach Kubica zajął 5. miejsce i z tej pozycji startował do wyścigu. Tuż po rozpoczęciu rywalizacji wyprzedził Hamiltona, jednak ten odzyskał swoje miejsce jeszcze na pierwszym kółku. Robert potem dzięki lepszej strategii pit-stopów wyprzedził Nicka Heidfelda. Niestety, na 37. kółku w bolidzie Roberta doszło do awarii skrzyni biegów i musiał wycofać się z rywalizacji.

Rok 2008

Grand Prix Australii, inaugurujące temten sezon, ponownie nie było szczęśliwe dla Roberta. Zaczęło się jednak znakomicie bo od drugiego miejsca w kwalifikacjach, poprzedzonego 7., 15. i 1. miejscem w treningach. Kubica pierwszy raz startował z pierwszej lini, a po pierwszym postoju w boksach był czwarty. Drugi wykonał w okresie samochodu bezpieczeństwa. Niestety, przy wznowieniu w tył bolidu Kubicy wjechał Kazuki Nakajima, a uszkodzone zawieszenie nie pozwoliło na kontynuowanie jazdy.

Rok 2009

Był to sezon zdecydowanie słabszy dla BMW Sauber, choć pierwszy wyścig mógł zakończyć się bardzo dobrze. Zaczęło się od 13., 15. i 9. miejsca w treningach, a potem BMW Sauber zastosował agresywną strategię, tankując bolid Roberta Kubicy najmniej w stawce. Dzięki temu Polak wywalczył 4. miejsce w kwalifikacjach. Kubica długo utrzymywał tę pozycję, a w drugiej fazie wyścigu dzięki dobrej strategii postojów awansował na 3. miejsce. Niestety, na przedostatnim kółku doszło do kolizji Kubicy z Vettelem i obaj nie dojechali do mety. Wyglądało to tak:


Rok 2010

Dopiero w nim przyszedł sukces Roberta Kubicy w Grand Prix Australii. Polak w treningach był odpowiednio 1., 11. i 13. W kwalifikacjach wywalczył 9. miejsce. Dobra strategia oraz awarie i kolizje czołówki sprawiły, że Robert awansował na aż 2. miejsce, zdobywając swoje pierwsze podium w barwach Renault.


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

17 komentarzy:

Maximus pisze...

2010 tylko dobra strategia?a może bezbłędna jazda na mokrym torze-perfekcyjny start,uniknięcie kolizji na pierwszym zakręcie,a potem tempo 110% i zero błędów do mety.Mam ten wyścig nagrany.

Anonimowy pisze...

@Mateusz,

fajnie, że przypominasz starty Roberta, dzięki. A dla tych, którzy "nie są zwolennikami", przecież nie ma przymusu czytania.

o

HeavyRain pisze...

Jakiś czas temu pogodziłem się, że Robert = WRC, w F1 może za parę lat pojawi się inny Polak..ale i tak ze smutkiem się ogląda takie wspomnienia ;)

Anonimowy pisze...

Prawda jest taka, że ci, którzy nie życzą Kubicy powrotu do F1 to ci, którzy nie życzą mu najlepiej.

Ludzie, czy zrozumiecie że życie, miłość i naturalne środowisko Roberta Kubicy to Formuła 1? A nie jakieś rajdy?

Co z tego, że rajdy pokazują w kierowcy "to to i to"? Ale za to F1 ma w sobie to, czego rajdy Kubicy nigdy nie dadzą nawet w połowie!

6 lutego 2011 roku rajdy zniszczyły Kubicy karierę.

Dlatego, chociaż wydaje się to niemożliwe, ale i tak

ROBERT WRACAJ! :))

Mikel pisze...

Bardzo fajny wpis.
Szkoda, że F1 to temat zamknięty dla Roberta, ale wspomnień i tego co osiągnął w F1 nikt mu i nam nie odbierze :)

Anonimowy pisze...

w 2009 to była wina Vettela. W następnym wyścigu był cofnięty 10 miejsc do tyłu. Z resztą Vettel sam wtedy powiedział, że zachował się jak idiota

Anonimowy pisze...

Jeszcze nam pokaże na co Go stać w tym wyścigu.
~T

Anonimowy pisze...

@18:33 akurat kare to Vettel dostał za niebezpieczne kontynuowanie jazdy bez jednego koła. Sam wypadek został uznany za incydent wyścigowy i nikt nie został ukarany. Swoją drogą to dzisiejsza kolizja Buttona i Pereza wyglądała bardzo podobnie do zderzenia Vettela i Kubicy. Do obu wypadków doszło w tym samym miejscu podczas wyprzedzania.

Na tym torze Robert zawsze był mocny :)

ITS ME STIG pisze...

76 pozycja w AUTOSPORT GP F1 a tobie Mateusz jak poszlo?:)

Mateusz Cieślicki pisze...

Stig - a w naszej lidze jesteś? Mnie całkiem fajnie 3171 chyba w ogólnym - całe podium trafiłem :) 36. w naszej.

ITS ME STIG pisze...

Jasne,ze w naszej:) MarkWeber to ja obecnie rank 76 a ty jestes Tombed tak?

Mateusz Cieślicki pisze...

Ja mcdon21

ITS ME STIG pisze...

Aha to widze ladnie zagrales przewidywalnosc 45% i bonus 60,a u mnie 34% i bonus 30,teraz powinno byc juz duzo latwiej zbierac pkt teoretycznie walka bedzie dosc wyruwnana raczej,nie to co w WRC heh.

ITS ME STIG pisze...

tzn wyrównana :):)

Anonimowy pisze...

Mateusz, z rana to zauwazylem ale mysle sobie nie czepiac sie drobiazgow ale az sie dziwie ze nie bylo dotad prosby o korekte tej Asutralii:)
Dziekuje za poswiecenie, blog odwiedzam codziennie po kilka, kilkanascie razy, obrywa mi sie za to od zony ale mam to gdzies, nasz Robert jest jedyny w swoim rodzaju, trzeba go wspierac z calego serca. Was tez!

Anonimowy pisze...

Anonim 17.50. F1 to jakas porażka, może fajnie pokazana od kulis i nic więcej. Dzisiejszy wyścig masakra, nic ciekawego, zero emocji. Byłem wielkim fanem f1 ale teraz widzę jaka to nuda. Super lata tego motosportu już minęły i super kierowcy też odeszli. Może kilku zostało a reszta jeździ za pieniądze. Komercja i nic wiecej.

Anonimowy pisze...

@Anonim 23:27

widocznie nie byłeś wielkim fanem :P i gdzieś mam co o F1 sądzisz, ale i tak to jest prawdziwy świat Kubicy, choćby nawet w rajdach mieli takie same autka i Robert wygrywałby wszystko :P

Kubica - F1 - Kubica - F1

i wbijcie sobie to do głowy...