Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 17 lutego 2015

Dobry prognostyk przed szutrami [Aktualizacja]

fot. Rally Sweden
Rajd Szwecji 2015 zakończył się podobnie jak ubiegłoroczny - odległą pozycją Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Tym razem jednak jej powodem nie były błędy czy wpadki Roberta, ale awaria i niezgodność regulaminowa. Optymizmem może napawać tempo naszej załogi, w tym wygrany OS oraz miejsca zajmowane na poszczególnych OS-ach.

Problemem znów były "przygody", choć trzeba zaznaczyć, że w Szwecji nie wynikały one z przeszarżowania czy błędów Roberta - na pewno nie bezpośrednio. Można by gdybać, ale awaria dyferencjału i 5 minut kary kosztowały Roberta i Macieja minimum 11,5 minuty (bardzo ostrożnie licząc). Gdyby je odjąć, wychodziłoby... 5. miejsce (na luźnej nawierzchni!). Ale oczywiście nie ma co gdybać, jest jak jest.

Robert pokazał bardzo szybkie tempo, regularnie dojeżdżając w pierwszej 8-ce. Dokonał również historycznego osiągnięcia - wygrał swój pierwszy OS na luźnym. Jednocześnie był to jego 10. OS w karierze i 5. w tym sezonie. To musi robić wrażenie, szczególnie, że Więcej prób w tym roku wygrał tylko Sebastien Ogier!

Wczoraj w komentarzu na blogu ciekawe zestawienie podesłał Ezio Auditore - prezentuje ono miejsca OS-owe Roberta Kubicy w tym sezonie, zobaczcie sami...

1. miejsce - 5x
2. miejsce - 2x
3. miejsce - 1x
4. miejsce - 1x
6. miejsce - 6x
7. miejsce - 4x
8. miejsce - 2x
9. miejsce - 1x
10. miejsce - 3x
11. miejsce - 1x
12. miejsce - 1x
15. miejsce - 1x
31. miejsce - 1x
32. miejsce - 1x
36. miejsce - 1x
37. miejsce - 1x
66. miejsce - 1x
90. miejsce - 1x

Postęp

To, że Robert Kubica robi ogromne postępy w swojej rajdowej jeździe jest oczywiste. I nie chodzi tylko o miejsca na OS-ach czy straty na kilometrze, które są coraz lepsze. Chodzi też o styl jazdy. Ja oczywiście nie śmiałbym go oceniać, bo znam się na tym jak Jeremy Clarkson na subtelności. Wystarczy spojrzeć na kilka wypowiedzi po tym rajdzie, czy np. Macieja Szczepaniaka dla Przeglądu Sportowego: "...jestem najbliżej tej całej sytuacji, bliżej się chyba nie da - trzeba by się znaleźć w skórze Roberta. I widzę z boku, jak ogromna jest różnica w jego jeździe między zeszłym rokiem a obecnym. Choć już końcówka ostatniego sezonu była naprawdę bardzo dobra. To, że Robert absolutnie na stałe wpisał się w czołówkę mistrzostw świata, jest w tej chwili bezapelacyjne."

czy Haydenna Paddona:

I ktoś mógłby pomyśleć - może mówią tak, bo inaczej nie wypada? Rozmawiałem w weekend z moim kolegą, byłym kierowcą rajdowym, który był w ubiegłym roku w Szwecji, a teraz oglądał przejazdy Roberta i sam stwierdził, że poprawa jest ogromna.

I to właśnie ten postęp jest teraz najważniejszy. Oczywiście, fajnie jest przyjechać np. na 8. miejscu i mieć punkty, ale w obecnej fazie jest to raczej bez większego znaczenia.

Przyszłość

To jasne, że Robert Kubica chce być kierowcą fabrycznym któregoś z zespołów. Czy i kiedy to się stanie - nie wiadomo. Według mnie jasne jest jednak, że Robert ma większe szanse na związanie z fabryką jeżeli będzie notował zwycięstwa czy podia OS-owe niż spokojnie dojeżdżał do mety, co i tak nie jest tak łatwe do zrobienia jak się wydaje. Powiedział to niedawno Robert - auta są tak stworzone, aby wykorzystywać je na limicie, a gdy jedzie się na pół gwizdka, nie zawsze wszystko pracuje tak jak powinno. Gdybym był szefem ekipy, wolałbym aby mojego kierowcę było stać na wygrywanie rajdów, nawet kosztem tego, że w kilku zaliczy przygody. W sporcie bowiem właśnie o wygrywanie chodzi.

Zespół

Naszą "presję" na wynik końcowy musimy ograniczyć również ze względu na zespół - ekipa, którą w ekspresowym tempie tworzył Robert, nie jest jeszcze w 100% zgrana i otrzaskana w WRC i na to potrzeba czasu. Zdarzają się jeszcze błędy, które w normalnej walce o pozycje mogą sporo kosztować. Z każdym kolejnym rajdem będzie coraz lepiej, tak, jak jest z jazdą Roberta.

Ponownie zatem musimy być cierpliwi, bo najlepsze w WRC - głęboko w to wierzę - jeszcze przed nami.

Teraz przed Robertem i Maciejem seria szutrowych rajdów, w których na pewno łatwo nie będzie, ale Rajd Szwecji pozwala nam z optymizmem patrzeć na te rundy.

Pomoc

Na koniec małe ogłoszenie - staramy się cały czas pracować nad blogiem by był on coraz lepszy, a bardzo często staje się lepszy dzięki Wam. Niestety, nie jesteśmy w stanie wszystkiego szybko ogarniać, szczególnie w okresie przed i po-rajdowym. Jeżeli zatem ktoś chciałby mocniej włączyć się w pracę nad blogiem, szczególnie przy tworzeniu krótkich tekstów "statystycznych" (ale nie tylko), to zapraszam do kontaktu na mcdon21@gmail.com.

I tradycyjnie na koniec, podsumowanie filmowe:


Aktualizacja 

Poniżej obejrzycie wywiad z Maciejem Szczepaniakiem po Rajdzie Szwecji:


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

57 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ja tylko mam nadzieje, ze od Portugalii bedzie jezdzil fiesta ze wszystkimi nowymi usprawnieniami, i ze bedzie ona szybsza od obecnej wersji i mniej awaryjna :)

patryktos pisze...

Nie byłbym tak optymistycznie nastawiony na te ulepszenia. Mogą one przynieść lepsze osiągi, ale razem z tym mogą też pojawić się problemy, jakie pojawiają przy nowym sprzęcie. Testowane pewnie było, ale nie zawsze testy odzwierciedlają rajd. Sam jestem ciekawy jak to będzie wszystko wyglądało, znaczy się jeździło ;-)

Macieju pisze...

Podsumowanie rajdu Szwecji z oficjalnego kanału WRC na YT.
Nieobecność Roberta w nim nie razi bo mowa była o kierowcach walczących o czołowe pozycje w generalce, a w tej Robert już dość wcześnie przestał sie liczyć. To taka mała uwaga żeby znów na WRC psów nie wieszać.
Myśle, że ciekawszym jest możliwość zobaczenia jak ciężkie zadanie (i warunki pracy) mają kolce gdy z pod lodu wychodzi żwir. Dokładnie mowa o momencie z JML od 0:55, kolce napewno nie mają łatwo gdy muszą krzesać tak wiele iskier
http://youtu.be/-mN0gCZcUns
Dodatkowo dla największych krzykaczy super jest to super skondensowany material pokazujący, że nie tylko Robert wypada z drogi, a mamy tu ścisłą czołówkę rajdu

dom86# pisze...

Mam pytanie i proszę o rzeczową odp.

W relacji z Monte, Borowczyk powiedział, że M-Sport nie musi się zgodzić na dostarczenie nowej wersji Fiesty (od Portugalii) Robertowi.
Prawda czy fałsz? Jak to wszystko wygląda?
Z góry dzięki za info.

Mateusz Cieślicki pisze...

dom86 - zgodzić nie zgodzić - sprzedać zwyczajnie. Jak w sklepie.

Anonimowy pisze...

Powiem szczerze, ze po rajdzie monte carlo myslalem, ze wspaniale tempo Roberta to zaslga zmiany biegow (brak opoznienia) i opon pirelli. Jednak teraz bije sie w piers i zwracam honor Robertowi - zrobil ogromny postep w porownaniu z ubieglym rokiem. Doswiadczenie w wrc ma wielkie znaczenie, nawet nie sadzilem ze tak wielkie pewnie dlatego ze wczesniej nie interosowalem sie tak mocno rajdami. Coz, mam nadzieje ze obejdzie sie w meksyku bez awarii, a wtedy mozemy byc pewni, ze Robert zapunktuje, choc pewnie samemu Robertowi w tym roku jeszcze tak bardzo nie zalezy. Ale zycze mu tego, bo to uspokoiloby nieco tych wiecznie niezadowolonych, wiedzacych wszystko lepiej od Roberta trollow (trolli?).
ps. Przepraszam za brak polskich znakow. Pozdrawiam kibicow Roberta i tworcow bloga jest genialny

OZi pisze...

@powyżej

dokładnie MC - sprzedać :)
a uściślając - sprzedać od razu.

Myślę, że jak RK mówi, że będzie - to będzie.
Tak obserwując, chyba w miarę układa się współpraca z M-Sportem. Pamiętacie jak Malcolm zapytany skąd takie czasy RK na Monte, powiedział, że nie wie i idzie to właśnie do nich to sprawdzić :)
Z tymi mapowaniami, to naprawdę nie ma co się teorii doszukiwać...

Pozdrawiam

OZi

Anonimowy pisze...

Witam!
Panie Mateuszu - jakieś szanse na takie wypaśne tapety jak te z Monte? Przyznam, że niesamowicie podobają mi się te fotki z obdrapanymi nadkolami i zderzakiem doklejanym taśmą. Dzida taka, że aż lakier schodzi!

--
Rafał

Mateusz Cieślicki pisze...

Zobaczymy co da się zrobić :)

Anonimowy pisze...

ciekawy wywiad :) btw. łódzka manufaktura

Mateusz Cieślicki pisze...

Hah, rzeczywiście Manu :) Pół studiów się tam spędziło :)

Anonimowy pisze...

Wcale nie jest pewne, że M-Sport będzie miał nowe auto od Rajdu Portugalii. Ostatnio ich oficerka prasowa napisała na twitterze, że nowe auto będzie NAJWCZEŚNIEJ od Rajdu Portugalii.

oio pisze...

Ale super, że w końcu Maciek się odezwał! Coś mało się udziela w mediach, a fajnie się go słucha. Szkoda tylko, że takie ogólne pytania dla gawiedzi.

Zastanawiałem się jak na ich relacje wpłynęła sytuacja, że Robert teraz Maćka de facto zatrudnia.
Ale pewnie dla ludzi na tym poziomie to nie jest w ogóle temat.

dom86# pisze...

@Mateusz

Takie jest też moje zdanie. Klient płaci kesz i dostaje konkretny dostępny obecnie towar.
Jednak Borowczyk nieco mnie zmartwił swoim wywodem w tej sprawie.
Oby nie miał racji !!! :)

Mateusz Cieślicki pisze...

No może przesadziłem z tym, że jest jak w sklepie, bo tam jak coś jest na półce i jest cena to sprzedawca musi sprzedać. Tu oczywiście M-Sport musi chcieć sprzedać, ale z tego co wiem to deala klepnęli jeszcze przed tym jak RK zaczął objeżdżać na OS-ach Evansa i Tanaka.

Anonimowy pisze...

Robert ma najgorszą statystykę w historii mistrzostw jeśli chodzi o kierowców jadących autami klasy WRC - 16 rajdów furą najwyższej kategorii i tylko 14 zdobytych punktów, średnia poniżej jednego punktu na rajd. Tak wiem, że albo wypadki albo awarie, ale trzeba kończyć rajd z punktami. Oczywiście wystarczyło żeby RK spokojnie dojechał we Francji w październkiku i miałby 26 pkt. wurcem a nie 14.
Zmierzam do tego, że trzeba zdobywać punkty, najwyższy czas. W Meksyku będzie zaledwie 13 wurców (w tym miejscowy Guerra), ze 4 wypadnie jak to w rajdach bywa, ze 2 będzie słabszych czyli Robert niech zajmie 6 - 7 miejsce. Poza tym pojedzie w bardzo dobrych warunkach przetartą drogą (Ogier pojedzie w najgorszych warunkach pierwsze dwa dni).
jarubas

Anonimowy pisze...

... Siwa grzywka Adam - kandydat na prezydenta?
Choć tego nie liczyłem, ale myślę że Robert ma najlepszą statystykę jeśli chodzi o ilość zużytej taśmy McGyverskiej do mocowania zderzaków. Na jednym filmiku widziałem nawet, że mają przygotowane gotowe odcinki naklejone na drzwiach Maćka, coby się na mrozie nie klopotac z odwijaniem z rolki.
Zmierzam oczywiscie do tego co zmienia ta statystyka - niewiele poza samą statystyką.
Dzida... i paliwo z Lotosu a nawozy z Azotu! Azotów.. czy co oni tam destylują..
--
Rafał

Anonimowy pisze...

@jarubas

I jak zwykle przyjdzie jakiś "znafca" maruder. Jęczysz chłopie jakbyś to Ty Robertowi za te starty płacił. Jak będziesz mu sponsorował chociaż sznurówki do butów, to wtedy możesz marudzić. Ile razy trzeba jeszcze powtarzać takim jak Ty: Żeby punktować, potrzebne jest doświadczenie, które Robert dopiero zbiera! Skoro nie widzisz postępu w porównaniu z zeszłym rokiem to coś z Tobą nie tak. W tym roku brak punktów spowodowany jest nie błędami Roberta czy Maćka tylko złośliwością rzeczy martwych.
A swoje statystyki na czym opierasz? Sprawdziłeś najpierw przez ile zbierali inni kierowcy doświadczenie, zanim zaczęli porządnie punktować w WRC??
Ja jestem dumny z załogi Kubica/Szczepaniak i nie marudzę tylko trzymam kciuki i życzę im powodzenia w kolejnych startach.

ŁukaszRog pisze...

Wyczytałem dzisiaj, że Lotos ma fatalne wyniki finansowe za ubiegły rok i że będzie głównym sponsorem Polskie reprezentacji piłki nożnej. Oby to się nie odbiło w przyszłości na sponsorowaniu RK WRT.

Karol Moździerz pisze...

Powinni w fakcie zrobić stały dział "Sponsorzy Roberta Kubicy" i wypisywać ile RK ma pieniędzy, ile mu brakuje, ile zarabia jego inżynier od silnika (39l.). Wtedy polscy kibice byliby ukontentowani.

Jest za co jeździć, nie ma się co obawiać. Problem by był, gdyby nie było dyfra i trzeba się było wycofać z rajdu. Ale jak się okazuje, wszystko jest i można jeździć.

Co do statystyk - w tym roku się poprawią. Jeśli w zeszłym roku już potrafił bywać 2. na oesach w Meksyku, to w tym roku należy się spodziewać naprawdę dobrego występu. Zauważcie, że Szwecja, mimo że trudna w tym roku, przejechana absolutnie bez problemów. Z praktycznie wszystkimi czasami w pierwszej 10.

Anonimowy pisze...

Meksyk i Argentyna są to zazwyczaj najsłabiej obsadzone rajdy w kalendarzu MŚ. Dlatego jest szansa na duże punkty, trzeba tylko pojechać tak jak tegoroczną Szwecję tylko bez awarii auta. Już w ubiegłym roku, była szansa na 4-miejsce, a wiadomo jaki progres zrobił Robert od tego czasu. Pozycję do ataku będzie miał wyśmienitą przez 2 dni. Chociaż w ubiegłym roku otwierający trasę Ogier jakoś zbytnio nie tracił, nawet prowadził po pierwszym dniu z bodajże 30 sek przewagą.

Anonimowy pisze...

Odnosząc się do tytułu newsa- bardzo dobry prognostyk na przyszłość. Postęp jest ogromny patrząc na ubiegłoroczną szwecję gdzie Robert pod koniec rajdu praktycznie toczył się do mety teraz do końca był ogień tempo na bardzo dobrym poziomie, na śniegu. A na szutrze jeśli tylko auto nie będzie zawodzić spodziewam się nie jednego zwycięstwa oesowego, na te rajdowe musimy jeszcze poczekać.

Konrad Kobedza pisze...

Dla mnie najlepszym prognostykiem na przyszłość jest luz Roberta, którego chyba kwintesencją jest kiedy po mecie OS21 mówi ze śmiechem do Maćka:"Ponosiło nas kurde na początku"

Anonimowy pisze...

A. Borowczyk jest raczej powściągliwy ze swoimi opiniami jak czegoś nie jest pewien. Ten znakomity komentator sportowy (rajdowo-wyścigowy) jest wielkim znawcą sportów motorowych i jego słowa budzą obawę. Osobiście pamiętam go z początku lat 90-tych jak komentował głównie WRC i F1 i wiem, że ten człowiek nie rzuca słów na wiatr. Jeśli ktoś nie wie, to Pan Andrzej ma dożywotną akredytację FIA na każdy rodzaj sportu motorowego sygnowanego "podpisem" FIA, a to chyba o czymś świadczy. Byle propagandzista nie dostałby takiego glejtu od tak sobie.

Anonimowy pisze...

Co do objeżdżania przez Roberta Evansa i Tanaka to prosiłbym raczej o zaprzestanie pisania bzdur. Po dwóch wyścigach tabela wyników mówi jasno za siebie. Tanak to prawdopodobnie przyszły mistrz WRC - młody, utalentowany, szybki i konsekwentny. Evans też niczego sobie, a to, że RK dawał im w kość w WRC2 - no cóż to odległe czasy, które wątpię żeby wróciły. To trochę tak jak z GP2 i F1 - niby szybki w GP2, a w F1 wącha smrodek na szarym końcu.

Anonimowy pisze...

Niezla prowokacja .... powiedz to samo Vetelowi lub Alonso ze byl zai slabi zeszlym roku do F1 bo wachali smrodek Mercedesow ..... dobre .....
cigamek

Anonimowy pisze...

Anonimie z 18 lutego 2015 11:58
Rozmiem twoją złość, gdyż Robert odniósł tak wiele, a ty nigdy nic nie osiągniesz. Faktycznie przykre.
Pozdrawiam kibiców Roberta

kowal pisze...

Hahahha właśnie, nie pisz już bzdur proszę Cie

Anonimowy pisze...

Bez echa przeszła wypowiedź Pettera Solberga o oponach Pirelli. Wg Norwega są to wprost fenomenalne opony na najgorsze warunki czyli błoto i zdaniem mistrza z 2003 to bardzo pomoże Kubicy w takich warunkach. Jeśli tak to oczywiście Walia oraz Argentyna powinny bardzo sprzyjać Robertowi. Jeśli popada na początku lipca na Mazurach to także w Polsce Kubica powinien mieć przewagę. Tylko, że jest jedno ale: Robert będzie w tym roku startował jako trzynasty - piętnasty (tak mniej więcej) co oznacza, że przy mokrej nawierzchni będzie jechał w koleinach, a to przy jego ręce delikatnie mówiąc nie jest dobre.
Szwecja na szczęście była prawdziwie zimowym rajdem - to jedna z najszybszych rund w sezonie i zgodnie z przewidywaniami tych, którzy pisali, że przy normalnych szwedzkich warunkach sytuacja Roberta poprawi się radyjkalnie w porównaniu z 2014 rokiem mieli rację.
Nie wiem co tu pić do wypowiedzi "jarubasa" - no przecież od Rajdu W. Brytanii 2013 do Szwecji 2015 Robert przejechał 16 rajdów, w których zdobył 14 pkt. i tyle.
Pojawiają się obawy, że fabryki nie patrzą przychylnie na Roberta, ale trzeba pamiętać, że obok stanu prawej ręki w grę wchodzi także wiek i doświadczenie. Chyba tylko Meeke jest gościem po trzydziestce, którym zainteresował się zespół fabryczny (Sordo wiele lat był w cytrynie czy Mini) - w innych przypadkach mamy regularne sięganie po 25 - latków stąd zero zdziwienia co do Lappiego w VW (podobno już za 11 miesięcy w Monte).
Sarrazin ponoć myślał o tym, że Toyota postawi głównie na niego, ale to głównie "kierowca asfaltowy" - nic dziwnego, że Japończycy łakną kąska - Andreasa Mikkelsena.
Marek Krupa

Anonimowy pisze...

Jeśli Robert zapunktuje w kilku następnych rajdach i przesunie się w górę tabeli, to pozycja startowa się zmieni. Z tego co kojarzę listę startową określa się wg pozycji zajmowanych w mistrzostwach.


Bartek C

Karol Moździerz pisze...

Latvala jest pół roku młodszy od Kubicy, a dziś każdy by go chętnie wziął do siebie do teamu. Nie ma już łebków po 22 lata w fabrykach. Trzeba swoje wyjeździć. Paddon, Mikkelsen, Abbring - wszyscy mają powyżej 25 lat. Zatem mówienie o Kubicy, że wiek mu ma w czymś przeszkadzać jest raczej bez sensu, biorąc pod uwagę fakt, że Loeb zaczął na poważnie w WRC jeździć w wieku 27 lat w Junior WRC, a pierwszy pełny sezon w wieku 29 lat, czyli tylu, ile KUB miał w sezonie 2013.

Anonimowy pisze...

Pierwszy startuje Ogier, a potem 9 kolejnych fabrycznych - obydwaj z vw, cała trójka z hyundai, oba citroeny oraz obydwa fabryczne fordy. Jako jedenasty w sezonie będzie Prokop (bodaj oprócz Argentyny i Australii które odpuszcza). Robert będzie w Meksyku albo przed albo za B. Guerrą.
Wiek Roberta to nie taka ważna sprawa, brak zainteresowania teamów fabrycznych to m.in brak samookreślenia się Roberta np. w temacie "Absolutnie nigdy więcej po głowie nie chodzi mi ew. powrót do F1". Robert jest szczerym prawdomównym człowiekiem i na bank takie pytania dostawał - zdaje się, że odpowiedzi nie były takie jakich sobie życzyli szefowie, a w związku z tym nie zaryzykują postawienia na gościa, który w którymś momencie może powiedzieć "no sorry, Williams dał mi szansę, muszę spróbować, bo zakończenie z F1 w ostatnim wyścigu mając 25 lat i 11 miesięcy jest jakimś czarnym żartem z mojego życia".

Anonimowy pisze...

@17:01
Dobrze powiedziane

Anonimowy pisze...

Wydaje mi się, że gdyby Robert liczył na jakąś fabrykę za rok czy dwa toby nie rozpoczął budowy własnego teamu z Pirelli. Coś za tym stało i to raczej inwestycja na lata. Chyba tylko bardzo dobre rezultaty mogłyby nakłonić, któregoś z Bossów na danie mu szansy. Pozdrawiam. notsure

Anonimowy pisze...

@ 17:01

Ależ bajdurzysz o tej pozycji startowej. Same głupoty.

Anonimowy pisze...

To że Pirelli jest dobre na mokrym szutrze i błotku to wiemy już od zeszłego sezonu.
Tylko najważniejsze pytanie, jak się sprawują na suchych warunkach, których jest najwięcej w RSMŚ ?

Anonimowy pisze...

Oby sie tylko te nowe gumy nie przegrzewaly.

Anonimowy pisze...

super wywody z cyklu tak może być ale może też być zupełnie inaczej, można jeszcze popuścić wodze fantazji i snuć wiele teorii tylko po co ? Wiadomo jest jedno, rzeczywistość znacznie odbiega od tego co się podaje w prasie..

OZi pisze...

<>

Kościuszko w MKTV:

http://mktv.pl/pl/rozmowy/1927

Eryk ma jaja, przycisnął gościa apropo RK :)

Anonimowy pisze...

W rajdzie liczy się klasyfikacja generalna na koniec rajdu, a tym samym liczba zdobytych punktów. Co z tego, że wygra np. 5 z 12 odcinków, jak na jednym starci 3 minuty i w tabeli ląduje na 25 miejscu?. Przykład z rajdu Francji, bezsensowna szarża na ostatnim odcinku. Myślę, że powinien zacząć bardziej kalkulować, nauczyć się gdzie trzeba lekko odpuścić. Jazda cały czas na limicie wyników nie przyniesie. Pozytywne jest to, że w Szwecji ukończył cały rajd bez dzwona. Jeżeli Meksyk przejedzie byle jak, to raczej nie mam nadzieji na dobry wynik w tym roku. Oczywiście kibicuję i trzymam kciuki.

Anonimowy pisze...

Jesli nie bedzie awarii w mexyku to Robert bedzie w top 5 :) i wygra przynajmniej jeden odcinek, o ile nie wiecej wszystko zalezy od warunkow :)

Anonimowy pisze...

Robert odrobil niecale 2min. do Ogiera w SS10 w Monte Carlo. Gdyby Latvala czy jakis inny zawodnik jak chociazby Meek, Ostberg czy Mikelsen byli w stanie tyle nadrobic na jednym oesie (nawet sporadycznie) ty by sie liczyli w walce jak nie o Mistrzostwo to przynajmniej pojedynczych oesow. W tej chwili nie ma zawodnika, ktory moglby realnie zagrozic Ogierowi. I tu nie chodzi o fakt, ze Ogier ma najlepsze auto w stawce. Inni zawodnicy sa po prostu slabsi. Jedynym zawodnikiem posiadajacym potencjal do walki z Ogierem jest wlasnie Robert, choc oczywiscie jeszcze nie dzis i nie jutro (Loeba nie licze, a z ocena Meeka wole poczekac). Tempo Roberta w Monte bylo fenomenalne, a przeciez jego fura jest slabsza od aut fabrycznych. Opony pirelli tej roznicy aut nie niweluja. Robert wygrywa oesy jadac autem konca stawki. Dadtkowo wygrywal w tym roku nie korzystajac z leszej pozycji startowej (w zeszlym sezonie bylo inaczej, tam pomagala pozycja startowa). Jezeli jakims team poza Vw bedzie chcial realnie walczyc o oesowe zwyciestwa czy mistrzostwo, to poza Robertem nie ma kierowcy mogacego zlamac pakiet Polo-Ogier. A co do wypadkowosci Roberta: w WRC2 jak trzeba bylo to dojezdzal do mety. Mysle, ze gdyby Robert juz w tym sezonie zostal kierowca fabrycznym to rowniez bez problemu dowozilby punkty.Od jezdzilby jak Evans plasujac sie w okolicach 5-8 miejsca, czasami wyzej w zaleznosci od pozycji startowej czy tez bledow konkurencji. Nie jezdilby wtedy jednak na limicie i nie uczylby sie tak szybko i tak wiele. Robert koncentruje sie na nauce, bo chce w przyszlosci wygrywac, a nie dowozic jakies 4-6 miejsca.

Anonimowy pisze...

No ja bym powiedział, że jeszcze Thierry Neuville ma szanse pokonać Ogiera ale Hyundai musi się jeszcze trochę poprawić. Kierowce na miarę tytułu posiadają niech mu tylko jeszcze auto wręczą do walki o zwycięstwa. Wydaje mi się, że rok 2017 będzie bardzo ciekawy, i będzie 3 kierowców albo i 4 zależy czy Robert dostanie się do jakieś fabryki walczących o mistrza. Ogier, Neuville, Mikkelsen i mam nadzieję, że również Robert. Latvala potrafi wygrać rajd ale ma niestety za słabą głowe, żeby zostać mistrzem chociaż bardzo bym chciał się mylić bo to bardzo fajna osoba :)

Anonimowy pisze...

To, że Robert ma paskudne statystyki, jeśli chodzi o średnią liczbę punktów na rajd nie oznacza, że się nie rozwija. Startuje takim sprzętem, na jaki go stać, a ponadto każdy ma inny sposób podnoszenia poziomu profesjonalizmu. Uważam, że wprowadza do WRC zamęt z korzyścią dla tej dyscypliny. A nam emocji dzięki temu nie brakuje.

Anonimowy pisze...

Lubie Neuvillea, ale takie selektywne porownanie Roberta i Neuvilla z Monte:
na ss4 traci do Roberta: 28,4 sekund;
ss5 49,1 sek, ss6 15,1, ss7 23,2; ss10 1.58,1 sek, ss11 15,2 sek.;
Cztery minuty straty na 6 oesach z tego co pamietam nie z powodu przygod, czy tez zlego miejsca startowego. (Akurat to Robert mial gorsza pozyzcje startowa). Jakby jechal wrc2. Tak wiec nadal poza Robertem nie widze zawodnika z potecjalem do zagrozenia pakietowi Ogier-POLO. Jestem pewien, ze Ogier jadac w Hundaiu, fordzie czy cytrynie walczylby o zwyciestwa i mistrzostwo, tylko nie mialby tak latwo jak w Polo. Reszta zawodnikow, dopoki nie dostanie konkuryncyjnego auta wygrywac nie bedzie, bo choc sa najlepsi na swiecie to jednak nie ta liga co Ogier czy Loeb.

Anonimowy pisze...

Ale cymbał z tego redaktorka co robi wywiad z Maćkiem.
cyt. ''Jak do tej pory szczęście wam sprzyja'' ???
taaaaaak bardzo sprzyja dwa rajdy i dwie awarie. chyba ,że miał na myśli,że jeszcze żyją?.

OZi pisze...

@10:18

pomyliłeś się koleszko. Eryk to nie cymbał, a znawca tematu.

Anonimowy pisze...

No niestety tutaj Pan Mełgwa "zacymbalił" aż się nieco Maciej żachnął. Lubię Pana Eryka, dużo wie i fajne mają wywiady ale kompletnie nie zdaje sobie sprawy kim tak naprawdę jest Robert. Tak jakby kompletnie nie znał ponad 100- letniej historii sportu samochodowego.

ŁukaszRog pisze...

Czemu oni w tych wywiadach nie potrafią(nie mogą?) zadać też ciekawszych i bardziej niestandardowych pytań? np. testy opon Pirelli, plany związane z prowadzeniem(rozwojem) zespołu, więcej informacji dotyczących nowej Fiesty, występy w rajdach z poza cyklu WRC(w ramach testów) itd...wiadomo że o konkretną odpowiedz będzie trudno, ale zawsze będzie można coś wywnioskować:)

Anonimowy pisze...

@9:43 Twoja ocena Neuvillea jest niesprawiedliwa. Jeden rajd nie świadczy o jego poziomie. Moim zdaniem kierowcami którzy mogą powalczyć z Ogierem o zwycięstwa są Meeke, Latvala, Mikkelsen, Neuville, Tanak i Kubica. Oczywiście chodzi o pojedyncze zwycięstwa a nie o walkę o mistrzostwo.
@13:57 jasne Eryk się nie zna, za to ty jesteś znawcą ha ha

Anonimowy pisze...

Tak jesli chodzi o to kto moze zagrozic Ogierowi wyzej wymienieni kierowcy to tak moga w kazdym odcinku ale nie w kazdym rajdzie Ogier jest na tyle doswiadczonym kierowca i wyscigowym cwaniakiem i na chwile obecna nie ma na niego mocnych gdy jezdzi w barwach vw polo . przyklad ostatni os w szwecji i jego slowa cisnolem ile fabryka dala i odjechal wszystkich na tym odcinku bo musial cisnac by wygrac a tak naprawde ogier jezdzi na 90 procent i to mu wystarczy by dojezdzac do mety kazdego rajdu i zdobyc mistrzostwo dysponujac takim samochodem

Anonimowy pisze...

Nie wiem czy było, ale ciekawe podsumowanie dla Colin's Crest Award z rajdu Szwecji. Wszyscy znamy odległości, ale chyba nie wszyscy prędkości przed i po. Czyżby Robert miał hamulce aerodynamiczne :-)

https://pbs.twimg.com/media/B-JKdUHIEAAHIPX.png

Pozdrawiam wszystkich fanów;
Bartek

ŁukaszRog pisze...

Coś o nowej Fieście: http://www.rajdy.v10.pl/Kubica,poczeka,na,nowa,Fieste,dluzej,121850.html

Anonimowy pisze...

Jeśli idzie o Colin's Crest to zauważyłem, że Neuville lądował na przednich kołach, Robert na tylnych.
To daje ze 2,5 - 3 metry przewagi.
cubici

Anonimowy pisze...

Czytaliście już o pomyśle organizatorów Rajdu Korsyki? Rajd ma składać się tylko z 5 odcinków (1 w piątek, 2 w sobotę i 2 w niedzielę). Będą odcinki liczące 70 km!
http://www.autohebdo.fr/rallye/wrc/article-26-1-31835/180215-wrc-le-projet-in%C3%A9dit-du-trac%C3%A9-du-tour-de-corse
Szok. Odcinki są tam bardzo kręte, praktycznie zakręt w zakręt i przejechanie 70 km to na pewno będzie ogromne wyzwanie zarówno dla kierowców jak i dla sprzętu.

Fajny filmik podsumowujący występ załogi Sołowow/ Baran w Rajdzie Szwecji:
https://www.youtube.com/watch?v=XccdtZ6dAos

oio pisze...

Obejrzałem wywiad z Kościuszko i uważam, że to naprawdę spoko facet. Ocenianie go po kilku wyrwanych z kontekstu cytatach to błąd.

Karol Moździerz pisze...

Korsyka powinna wyjątkowo KUBowi leżeć, więc jeśli tylko żadna półośka się nie ukręci, to to może być naprawdę udany rajd ;) Zobaczymy, zapowiada się ciekawie. A oesy 70-kilometrowe w ilości większej niż 1 są organizacyjnym koszmarem i nikt na to nie pozwoli, bo będzie problem z dojechaniem karetki itd... W górach nie ma dojazdów, więc może być taka idea, ale z realizacją będzie ciężko.