Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 29 stycznia 2015

Pierwsze szczegóły Rajdu Polski 2015! [Aktualizacja - Toyota potwierdza]

19 szutrowych odcinków specjalnych o długości blisko 332 kilometrów będą mieli do pokonania zawodnicy startujący w LOTOS 72. Rajdzie Polski. Trasa siódmej rundy Rajdowych Mistrzostw Świata FIA, przebiegająca wśród malowniczych mazurskich jezior oraz wzgórz morenowych, została zmieniona niemal w dziewięćdziesięciu procentach w porównaniu z ubiegłoroczną edycją polskiego klasyka i liczy 1228 kilometrów.

Większość oesów to zmodyfikowane lub całkowicie nowe próby sportowe. Wśród tych ostatnich znajdzie się najdłuższy w historii rajdów w Polsce odcinek specjalny o długości 42 kilometrów.

- Tegoroczna edycja rajdu zostanie rozegrana tylko w Polsce. Trasa została poddana bardzo dużym zmianom i tylko trzykrotnie rozgrywany superoes na torze Mikołajki Arena będzie miał identyczny przebieg jak w poprzednim sezonie. W innych przypadkach skorzystamy z fragmentów już znanych oesów, prób poprowadzonych w przeciwnym kierunku lub odcinków rozgrywanych przed laty, ale nie w mistrzostwach świata. Nie zabraknie również zupełnie nowych oesów, wśród których znajdzie się ten najdłuższy w rajdzie. Harmonogram rajdu został tak pomyślany, aby nie było, żadnych odcinków rozgrywanych po zmroku. Ubiegłoroczne próby sportowe w większości przypadków przypadły do gustu zawodnikom, kibicom i przedstawicielom mediów, ale z uwagą przysłuchiwaliśmy się ich sugestiom i opiniom. Bierzemy je pod uwagę przygotowując nasz rajd. Nie mam wątpliwości, że w pierwszy weekend lipca będziemy świadkami pasjonującej rywalizacji na wymagających i widowiskowych odcinkach specjalnych LOTOS 72. Rajdu Polski – powiedział Jarosław Noworól, dyrektor zawodów.

Uroczysty start rajdu nastąpi w czwartek, 2 lipca 2015 w godzinach popołudniowych w centrum Mikołajek. Tego samego dnia wieczorem pierwsze kilometry rywalizacji na torze Mikołajki Arena.

W piątek, 3 lipca na zawodników czeka 8 odcinków specjalnych o długości 162 kilometrów, w tym dwukrotny przejazd najdłuższej próby w rajdzie. Dodatkowe wyzwanie stanowi brak możliwości serwisowania samochodów (z wyłączeniem zmiany opon) w połowie dnia. Na zakończenie dnia rywalizujące załogi po raz drugi stoczą pojedynek o zwycięstwo na Mikołajki Arenie.

Kolejnych 7 oesów, ale tym razem o długości 132 kilometrów zostanie rozegranych w sobotę, 4 lipca. Trzy z nich będą przejeżdżane dwukrotnie.

W niedzielę, 5 lipca ostatnie trzy odcinki LOTOS 72. Rajdu Polski w tym między innymi superoes (Mikołajki Arena) oraz kończący rywalizację Power Stage z dodatkowymi punktami (3-2-1) dla trzech pierwszych zawodników. Meta rajdu, podobnie jak uroczysty start, w tym roku także w urokliwym centrum Mikołajek.

Biura rajdu zostaną zlokalizowane tak jak w poprzednich latach w Hotelu Gołębiewski w Mikołajkach, a tuż obok przebudowany i powiększony park serwisowy.

Promotor WRC awizuje bezpośrednie transmisje z trzech różnych odcinków specjalnych w czwartek, sobotę i niedzielę, które będzie można oglądać na antenach TVP i Polsatu.

Aktualizacja

Toyota potwierdziła powrót do WRC i zaprezentowała auto oraz kierowców, którzy będą rozwijać auto. Więcej o tym TUTAJ.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

35 komentarzy:

Anonimowy pisze...

brawo organizatorzy! jeszcze jakby na dolny śląsk powrócic na górskie asfalty ^^

Tloła pisze...

Napisałem komnetarz ale go nie ma, może będzie... to będą dwa.

Na 13 rajdów w sezonie mamy 3 asfaltowe (hiszpania i monte po pół), ktos może wytlumaczyć dlaczego? Jeżdzą autami osobowymi, większości w europie, czemu nie jeżdżą po twardym? Reklamowo, ktoś kto planuje zakupi Polo GTI, będzie nim jeździł po równiutkich jak stół asfaltach, i w takich warunkach wolałby oglądać przed zakupem Polo R WRC. Druga sprawa że rajdy asfaltowe są dużo ciekawsze, i o wyższym poziomie sportowym (mniej awarii). Chciałbym żeby powstała nowa pozycja w kalendarzu: Rajd Czech (i Słowacji), a zupełnie utopijnie to żeby rajd Polski przeniesiono na asfalty (lokalizacja byłego rajdu wisły), a z szutrów żeby zostało jedynie UK i FINN.

grzesqbs pisze...

A ja posiadam ukochaną mapę z nasiesionymi różnymi kolorami wszystkich odcinków Rajdu Polskiego od 4 lat wstecz. W tym roku przejadę się nimi przed Rajdem Polskim 2015, w ramach spełniania malutkich marzeń.

marcin wawrzyszyn pisze...

Tak tylko jest jedno ale....kupisz bilet za 300,- a i tak gowno zobaczysz bo w naszym kraju jest podzial na grupy bogaty super bogaty i obrzydliwie bogaty....obrzydliwie bogaty moze stac tuz kolo stoiska lotosu tzn...zaraz za za tasma super bogaty tuz za obrzydliwie bogatym a bogaty za super i obrzydliwie bogatym....a ten biedniejszy co kupil bilet za 300,-ta widzi tylko super bogatego obrzydliwie bogatego i bogatego....prosty przyklad bylem rok temu cala impreza wyniosla mnie okolo 20tys i nie widzialem nawet Roberta ibylem az 5 dni i wszedzie mnie wypraszali a mialem bilet za 300,-a wyznaczone parkingi niby za free 3km od oesu....dla porownania francja 2dni nawet pogadalem chwile z Robertem pelno fotek 400,-zloty calkowity koszt oesy i parkingo free....

Karol Moździerz pisze...

Rajdy asfaltowe nie wyglądają dobrze w TV. Ot i cała historia. Dużo efektowniej wygląda skaczące auto i idące bokiem, a za nim pełno kurzu, niż jadący jak po szynach wurc po asfalcie. Stąd taka ilość rajdów szutrowych i tak mało asfaltów.

marcin wawrzyszyn pisze...

W idzisz panienki z kolesiami nawet nie wiedza jakim autem jedzie Ogoer ale sa bo to impreza zeby sie pokazac w szpilach i w najlepszym gajorze armaniego a Ci co sie tak naprawde ty interesuja musza skakac po plotach zeby cos zobaczyc....a najlepiej na tych trybunach w mikolajkach rewiduja Cie nawet picie kazali do kosza wyrzucic, i zero szansy na kupno nowego za kontrola,niech sie ciesza ze nie bylo upalu bo wszystkie karetki z mikolajek by tam jezdzily....fajna zajebista impreza ale nie dla wszystkich

grzesqbs pisze...

Mam mapę.Naniosłem różnymi kolorami odcinki z Rajdu Polski
od 4 lat wstecz. W tym roku przejadę się wszystkimi w ramach przygotowań do RP 2015. Polecam taki odstresowacz wszystkim. Robert
i Maciek, wielkie wyrazy wdzięczności za emocje. 4 wygrane i dwa oesy na drugim miejscu prywatnego teamu, to większy potencjał marketingowy niż dwa klasyczne wygrane rajdy VW. Myślę że zostało to już zauważone i kapitał rośnie.

Wiater pisze...

@ Tloła - moze faktycznie 99% przejechanych kilometrow autem drogowym odbywa sie na asfalcie, jednak moim zdaniem rundy szutrowe są znacznie ciekawsze... Zresztą nie wszystkie rundy nieasfaltowe są szutrowe i nie kazdy szuter jest taki sam... Co do strony marketingowej to nalezaloby przeprowadzic wiecej relacji, wiecej ujec z parku serwisowego i na power stage od razu pokazywac roznice nie tylko na OSie ale takze w generalce. Odpowiadajac stricte na twoje pytanie to ludzi pasjonuje walka kierowcow i inzynierow i mniejszą wagę przywiązują do tego czy kierowcy jada po asfalcie czy tez nie...

marcin wawrzyszyn pisze...

Ale i tak pojade....:-)...no bo jak inaczej....trzeba Kibicowac Naszym Rodzynkom....przepraszam za wczesniejsze wypowiedzi ale flustracja i rozczarowanie wziely gore.....

marcin wawrzyszyn pisze...

Aaa i sprostowanie do wczesniejszej wypowiedzi 2tys...bo za dwadziescia bym pewnie stal obok Borowczyka...hihi

Anonimowy pisze...

Czy asfalty są ciekawsze? Kto co lubi. Ale jedno jest pewne. Nie umieją pokazywać rajdów. Stoją w słabych miejscach. Albo ujęcia z helikoptera:( Fascynujące:( Gdybym nie był na rajdzie to po obejrzeniu relacji zrobił bym to co mówił Robert - zasnął. Czy można lepiej? Obejrzyjcie choćby stare relacje Eurosportu lub filmiki youtube. Ostatnia kompilacja filmików jest super. Ale trzeba wiedzieć gdzie stać i mieć więcej niż trzy kamery:(

Anonimowy pisze...

Czy odcinki asfaltowe są lepsze? Kwestia gustu. Jedno jest pewne. Nie potrafią robić relacji z rajdów. Nuda. Jakieś ujęcia z helikopterów, potwory powoli podjeżdżające na metę lub jadące 180km/h po prostej. Można inaczej? A stare relacje Eurosportu! A youtube! Jedna z ostatnich kompilacji jest zajeb... ale Oni kochają rajdy i wiedzą gdzie stać.
Tomek

Tloła pisze...

To prawda o czym piszecie że relacje są kiepskie, pamiętam jak dawno temu na eurosporcie były nawet animacje porównawcze kilku kierowcow a poziom ujęć był nieporównywalny. Ja uważam że osobowki są na asfalt, terenówki na resztę. Wydaje mi sie też ze taka przewaga szutrow to domena wrc, niższe klasy i rajdy lokalne chyba mają ten stosunek trochę inny ?

krzysztof stambrowski pisze...

marcin wawrzyszyn....nie zniechęcaj ludzi :). Ja byłem rok temu jak i dwa lata temu. W zeszłym roku bez problemu spotkaliśmy Roberta na dojazdówce (taki był plan między innymi na tren rajd). Pogadał chwilę, podpisał flagę i pojechał. Emocji co nie miara. Nie wspomnę o spotkaniach w 4 oczy z Latvalą, Mikelsenem, Hirvonenem, Meek i innymi. Wszyscy chętnie zamienili dwa słowa i podpisali flagę. Bilety mieliśmy za 200 zł bo na tor w Mikołajakch moim zdaniem szkoda dodatkowej 100. Także, jak ktoś chce to bez problemu spełnia marzenia !

marcin wawrzyszyn pisze...

Krzysztofie-nie zniechecam tylko pisze jak bylo,mozliwe ze przez te 5 dni znajdywalem sie w nieodpowiednim miejscu...w tym roku tez sie tam pojawie i zobaczymy....pozdrawiam

marcin wawrzyszyn pisze...

Oesy byly ok.glownie chodzi o park serwisowy i stadion no i panowie z ochrony tutaj nie tam nie....

Michał Rogowski pisze...

Ja też zdecydowanie odradzam tor w Mikołajkach. No chyba, że wejście na trybuny. To ma sens. A płacić dodatkową 100 za to, że można wejść na pole z którego nic nie widać mija się z celem. Podczas super oesu w Mikołajkach polecam wszystkim słuchać radia rajdowego i wypoczywać (najlepiej przy piwku i grillu)

Anonimowy pisze...

Prosze o wytlumaczenie tych 1228 kilometrow w artykule. Czego one sie dotycza? Z gory dziekuje.

Karol Moździerz pisze...

1228 kilometrów to łączna trasa rajdu - oesy + dojazdówki.

Co do Rajdu Polski - debilnie jest zrobione to z tymi parkingami o 3km oddalonymi od oesu. Nikomu by nie zaszkodziło stanie bliżej, a tak to jest zrobione dla niby VIP Gold 3km miejsca. Mogliby zrobić tak, że powiedzmy 200 czy 300 metrów dla VIP gold, a dalej dla normalnych i wszyscy byliby zadowoleni. Goldy by mieli swoje wyróżnienie, a normalni ludzie nie dymaliby jak kretyni po 3km.

Ogólnie rajd jest całkiem spoko, choć zdecydowanie wszystko na głowe bije Finlandia.

Co do relacji - irytujące jest to, że nie ma już ujęć onboardowych z klatki zza załogi, tylko te ze słupka. Ani to nie oddaje prędkości, ani nie widać jak pracuje załoga. Najlepszze czasy były na początku poprzedniej dekady, kiedy tym rządził Richards. Tylko rozmach w porównaniu z dzisiejszą produkcją był nieporównywalnie większy. Helikopter podlatywał na oes tylko po to, żeby zabrać taśmę od gościa stojącego na odcinku. Dziś nie ma czegoś takiego - kamerzyści ustawiają się 300-400 metrów od miejsca, gdzie się da dojechać i tyle. Dawniej bywało tak, że dla dobrego ujęcia ekipa stała cały dzień w miejscu, gdzie ich dostarczył helikopter.

Cóż - odkąd rajdy się stały zupełnie przewidywalne, mniej ludzi chciało je oglądąć. Poza tym odpadł element informacyjny - dziś każdy zna wyniki przed relacją wieczorem, każdy mógł widzieć filmiki w internecie i onboardy. Dla wielu ludzi 15 lat temu relacja w Eurosporcie o 22:30 była podstawowym źródłem informacji o rajdzie.

Cóż, o ile poziom relacji meczów, czy innych stadionowych imprez się podniósł, o tyle rajdy znacznie zwinęły skrzydła względem tego, co było choćby 11-12 lat temu. Przykre to, ale prawdziwe.

Lux Perpetua pisze...

Może my Polacy spróbujemy zrobić kiedyś własną relację z rajdu Polski. Konkurencyjną dla WRC z pełnym rozmachem. Dlaczego nie mielibyśmy wieść prym, podnosić atrakcyjność sportu? W siatkówce zrobiliśmy podobnie: Kamery ustawione w wielu różnych zakamarkach hali, wprowadzenie wideo weryfikacji- to wszystko zasługa naszego kraju (my eksperymentowaliśmy, teraz inni naśladują).

Karol Moździerz pisze...

Niestety, rajdy są trudne organizacyjnie dla TV i nie oferują takiego zwrotu jak siatkówka czy piłka kopana. Może jak KUB zacznie wygrywać i zrobi się prawdziwa Kubicomania, to wtedy będzie z Polsi płynąć większa inicjatywa i pieniądze.

Anonimowy pisze...

dla mnie największym nieporozumieniem, a wręcz chamstwem, jest izolowanie prawdziwych kibiców od stanowisk serwisowych jakimś dziwadłem zwanym "strefą VIP". Nosz ku...wa, tak to tylko w Polsce. Owa strefa często nie jest zapełniona nawet w 1/5, a ludzie za ogrodzeniem cisną się jak kury w kurniku. Strefa stworzona chyba tylko dla wyżelowanych lanserów-pedałów i laleczek z pudelkami na rękach pomykających w szpilkach po błocie (vide 2013). Obrzydlistwo i upodlenie organizatora...

krzysztof stambrowski pisze...

Marcin W..,
jeżeli chodzi o stadion i serwis to muszę się z tobą w 100 % zgodzić, dlatego już w zeszłym sezonie odpuściłem sobie arenę w Mikołajkach i nie żałuję bo w tym czasie byłem w drodze na konkretne oesy. Widok w parku serwisowym zza barierek to też porażka bo się ogląda plecy vipowców. Ochrona na oesach - z nimi problemu nie miałem, może dlatego że z tych miejsc gdzie oglądałem było bardzo mało sejfciarzy a ci co byli byli w porządku.
pozdrawiam

krzysztof stambrowski pisze...

anonimowy z 30 stycznia 2015 10:50..
ta strefa VIP nie jest zapełniona nawet w 1/5 z prostej przyczyny - ceny z dostępem do tej strefy na zeszłoroczny rajd WRC były kosmiczne.

marcin wawrzyszyn pisze...

Krzysztof-takze prawdopodobnie park serwisowy i arene odpuszcze sobie,jezeli chodzi o oesy tak jak mowisz ochrona wporzadku moze dlatego ze na pola i laki nie jezdza te wszystkie Gwiazdy....pozdrawiam...

Anonimowy pisze...

Hi, hi, hi, na onecie po tygodniu zauważyli "gwałtowną reakcję fanów" Roberta. Refleks godny odnotowania.

Anonimowy pisze...

@Krzysztof Stambrowski

Do tej strefy nie ma dostepu kupujac nawet najdrozszy bilet. Tylko dla wybranych...podobnie nie ma mozliwosci zakupu kurtek lotosu

Marcin J pisze...

@karol 30 stycznia 2015 10:36

Fakt - logistycznie trudno jest live z rajdu zrobic, ale z drugiej strony francja robi calodzienne transmisje.

Wiec da sie. Onboardy, kilkanascie heli, kilkadziesiat kamer stacjonarnych no i wszedobylskie drony.

Byloby calkiem spoko :)

Pamietam komunikaty czy jakies rozmowy ze FIA chce w ciagu 3 lat zrobic rajdy na zywo. Na razie minal rok. Francja wyszla dobrze ;)

OZi pisze...

@ 10:50

Ta strefa jest to droga dojazdowa do stanowisk - standard na wszystkich rajdach. Dlatego też nie może być zapełniona i dostęp jest ściśle limitowany.

Co do tematu, to Rajd Polski to już klasyk. Atmosfera w Mikołajkach i okolicy to prawdziwe rajdowe święto. Epickie tereny, świetne OeSy i przy odrobinie chęci i dobrym pilocie łatwość przemieszczania się między nimi.

Nocleg już zarezerwowany :)

Pozdrawiam
OZi

PS.
kilka fotek z minionego roku ;)

https://oziphoto.wordpress.com/2014/07/07/wrc-71th-rally-poland-26-29-06-2014/

Grzegorz Herda pisze...

możliwości techniczne atrakcyjnego pokazywania rajdów są ogromne, tylko trzeba chcieć i mieć wyobraźnię, a rozwiązania są gotowe:
https://www.youtube.com/watch?v=Lco8e1x0uqw

Dla mnie prezentacja np. pierwszej szóstki w wirtualnej formie ze startu wspólnego jest fascynująca, widać wtedy kto jest szybszy na prostych, a kto przenosi prędkość w zakrętach itp, bardzo mało jest analiz - kto jak pokonuje nawroty, szybkie partie itp, wiedza o kierowcach i samochodach jest bardzo ogólna, ten jest szybki na szutrach, a tamten na asfalcie, a można by wiedzieć więcej, kto perfekcyjnie robi nawroty, czy jakiś zakręt szybciej jest pokonać bokiem czy "na wyścigowo", itp itd,
W telemetriach jest dokładny zapis przejechanej trasy, nawet bez kamer i ekip telewizyjnych w godzinę po zakończeniu OSu można by mieć super ciekawą wirtualną relację i to relatywnie tanim kosztem.

Grzegorz Herda pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Lux Perpetua pisze...

Grzegorz Herda
Tak, ale to było zrobione na żywo, a przez to jest jeszcze ciekawsze. Były ujęcia z samochodów kierowców. Widziałem jeden helikopter z kamerą. Koszt użycia helikoptera jest dość wysoki, może 4-5 dronów z kamerami GoPro by się lepiej i taniej sprawdziło. W Polsce już sporo ekip filmowych korzysta z nich (również amatorskich), nasi studenci z powodzeniem budują własne drony. Problemem mógłby być wiatr, jednak takie drony można by ustawić w kilku miejscach, a operator przełączałby tylko widok z różnych kamer.
Dobrze by było zrobić relacje całodniowe live, no ale pomarzyć zawsze można :D

Grzegorz Herda pisze...

Wiem, że to było na żywo z helikopterem itp, ale to właśnie jest drogie, drony wymagają operatorów, przesyłu danych, wozu transmisyjnego z całą ekipą - to już jest mega drogie i tak są realizowane po kilka odcinków na rajd i niech tak zostanie z jakiś jeszcze uatrakcyjnieniem, lepszym widokiem onboardów (mi ten nowy też się nie podoba).
Ale ja mówię o systemie, w którym po każdym OESie telemetria z samochodu jest wrzucana na serwer, który automatycznie generuje wirtualny przejazd.
Jakiś producent gier komputerowych mógłby wejść w kooperacje z WRC, aktualizować OEsy dostępne w grze, aby się pokrywały z realnymi (przy współczesnej technice skanowania 3D, jest to możliwe i coraz tańsze/szybsze/lepsze) i parę minut po zakończeniu odcinka, moglibyśmy sobie w takiej grze odtworzyć przejazd, ba, nawet spróbować samemu dotrzymać tempa puszczając Ogiera jako "ghosta" :).
Myślę, że akurat w rajdach to "live" nie jest takie ważne, ja bym widział relacje z każdego dnia mniej więcej tak: ostatni OS ustawiany w porze dogodnej do oglądania (jeśli w dni robocze to odpowienio później) i ten OS pokazywany jest na żywo (powiedzmy 30-40 min, powinno się zmieścić 10-15 załóg), ale wcześniej godzinna relacja z poprzednich OS'ow, zrobiona jako mix-analiza, ze zdjęć z ciekawszych fragmentów i wirtualnych przejazdów.
w ten sposób dostajemy paczkę 1.5-2 godzin, materiału, od którego nie można się oderwać, bo może być jeszcze uzupełniony przez wywiady i komentarze nagrane w czasie serwisu, po pierwszej pętli danego dnia.
Pokazywanie przejazdów solo, onboardów z kawałkiem maski i drogi (bez zawodników) itp, rzeczywiście może usypiać tak jak polsatowskie relacje z F1, ale jak ktoś widział jak to robią w BBC/Sky Sports to wie jaka jest różnica - ekipa porusza się swobodnie po padoku, komentatorami i prowadzącymi są Jordan i Coulthard, którzy oprócz zaplanowanych wywiadów mogą zaczepić każdego i zamienić parę słów... a u nas co - komentarz na podstawie monitora z przekazem i live timingu - tyle to sam sobie moge komentować, nazwiska narzeczonych kierowców nie są mi potrzebne ;)

Anonimowy pisze...

no wszystko fajnie.
Zmienione trasy w 90% ale gdzie tym razem, zamiast Gołdapi to Białystok czy Biskupiec a może Suwałki?
Zna ktoś więcej detali?
pozdro

Anonimowy pisze...

Z tego co mi się zdaje to na Rajdzie Polski latało 3 helikoptery i też potrzebowali wozu transmisyjnego. Wydaje się, że taniej jest puścić 3-4 drony bo koszty używania mniejsze. Co do reszty to też trzeba wóz transmisyjny itp. Wiadomo do tych dronów trzeba dobrych operatorów ale taki dron może wlecieć do lasu, a helikopter tylko nad lasem lata.

Relacja na żywo przez cały dzień w kanale internetowym chyba to realizacji i nie m tu mega kosztów z tego 1-2h relacja w tv tradycyjnej i wszystko by wyglądało lepiej.

Powinni zaryzykować i podjąć próbę takiego rozwiązania na 2-3 sezony i zobaczyliby czy się sprawdzi.